Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem

    09.05.09, 22:53
    zauważyłam że słuchając muzyki tanecznej, lekkiej i wpadającej w
    ucho przyjemniej się jeździ i przede wszystkim mimo zmęczenia
    pedałuje się z przyjemnością. Słucham muzyki Queen, Electric Light
    Orchestra, Modern Talking i Vaya con Dios. Czy macie może swoje
    ulubione utwory, albo zespoły których słuchacie jadąc rowerem?
    Obserwuj wątek
              • mageillusionist Re: A jakie filmy oglądacie jadąc rowerem? 12.05.09, 19:49
                michalng napisał:

                > Jak ktoś nie potrafi jechać rowerem i słuchać muzyki jednocześnie to nie
                > powinien jeździć rowerem :P Kierowcy słuchają muzyki i jakoś sobie dają rade :P
                >
                Kierowcy mają 3 lusterka i 1.5tony masy. Rowerzysta jeśli nie słyszy samochodu
                będącego tuż za nim może spowodować zagrożenie na drodze. Wiem, bo jeżdżę i
                rowerem i autem. Jeśli ktoś jeździ w lesie to ok, ale w mieście to ryzykowne.
                • dobiasz Re: A jakie filmy oglądacie jadąc rowerem? 12.05.09, 20:11
                  mageillusionist napisał:

                  > Rowerzysta jeśli nie słyszy samochodu
                  > będącego tuż za nim może spowodować zagrożenie na drodze.

                  No tak. Bo dopiero jak słyszę samochód za sobą to zaczynam jechać prosto i
                  przewidywalnie a tak normalnie to napie...m zygzakiem po całej jezdni.

                  Jeśli tak się zachowujecie i do tego używacie słuchawek działających jak
                  stopery, to faktycznie, powinno się WAM tego zakazać.
                  • Gość: klapek żadnej . IP: *.nat.student.pw.edu.pl 13.05.09, 21:50
                    jazda na rowerze po warszawskich ulicach z słuchawkami w uszach to jak chodzenie
                    po przejściach dla pieszych z opaską na oczach, adrenalina porównywalna:)) każdy
                    ma inne zdanie do pierwszego razu. nie ma co porównywać tego do jazdy autem z
                    car-audio, kierowca zajmuje cały pas i nie musi bać się ze ktoś na jego pasie
                    będzie wyprzedzał go.. rowerzyści jeżdżą zwykle przy prawej krawędzi jezdni, tam
                    gdzie często parkują auta.. pozbyć się tego zmysłu w jeździe rowerem to jak
                    patrzeć przez zaparowane okulary:p
                    sam jeżdżę rowerem po stołecznych ulicach i widziałem do czego może doprowadzić
                    nieuwaga.. szerokości
                    • Gość: michalng Re: żadnej . IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 22:41
                      To może mi wyjaśnisz co tak ważnego dla bezpieczeństwa jesteś w stanie usłyszeć
                      czego ja słuchając muzyki nie jestem ? (Uprzedzam ze samochody za mną słyszę)
                      ps. Jazda przy samym krawężniku to głupota. ja jeżdżę gdzieś w 1/3 pasa. nie
                      boje się "dziur przykrawężnikowych" i zmuszam kierowców do wyprzedzania mnie nie
                      po moim pasie :)
                    • dobiasz Re: żadnej . 13.05.09, 23:01
                      > rowerzyści jeżdżą zwykle przy prawej krawędzi jezdni, ta
                      > m
                      > gdzie często parkują auta.. pozbyć się tego zmysłu w jeździe rowerem to jak
                      > patrzeć przez zaparowane okulary:p

                      Usiłujesz komuś wmówić, że słyszysz myśli kierowców typu "zaraz otworzę drzwi,
                      ale nie chce mi się zerknąć w lusterko czy nie nadjeżdża rowerzysta"?

                      Telepatia za pomocą słuchu - tego jeszcze chyba nie było.
                        • dobiasz Re: żadnej . 14.05.09, 01:10
                          Gość portalu: klapek napisał(a):

                          > to, co rzuciło się mi w oczy, skłania mnie do takiego zdania. mi nie chodzi o
                          > telepatię, ale o to co uszy mogą usłyszeć gdy oczy nie widzą

                          No i co takiego mogą w miejskiej dżungli uszy wysłyszeć a mózg zdążyć
                          zarejestrować, czego oczy nie widzą?

                          Śmieszne jak się wszyscy nagle kreujecie na jakichś pieprzonych nietoperzy.
                          • Gość: autor Re: żadnej . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 10:38
                            Przykry z ciebie typ. Nie dość że nie stosujesz się do zasad bezpieczeństwa na
                            drodze, to jeszcze wyzywasz innych. Twoja sprawa, jak kiedy nie usłyszysz kogoś,
                            kto cię puknie - nawet nie będziesz wiedział, czemu zawdzięczasz rajd do raju,
                            którego mógłbyś uniknąć, ale mógłbyś nie obrażać innych.
                            • dobiasz Re: żadnej . 21.08.09, 11:02
                              Gość portalu: autor napisał(a):

                              > to jeszcze wyzywasz innych.

                              W którym miejscu?

                              > Twoja sprawa, jak kiedy nie usłyszysz kogoś
                              > ,
                              > kto cię puknie - nawet nie będziesz wiedział, czemu zawdzięczasz rajd do raju,
                              > którego mógłbyś uniknąć, ale mógłbyś nie obrażać innych.

                              Ty też mógłbyś.
      • Gość: Kasia Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: 188.33.50.* 12.05.09, 11:47
        Moim zdaniem wszystko zależy od tego, gdzie się jeździ i ewentualnie jak głośno
        się słucha muzyki. Ja jeżdżę po mieście, ścieżkami rowerowymi i to w godzinach
        późnych, kiedy jest tam mały ruch. Zawsze wtedy słucham muzyki ale na tyle
        cicho, by słyszeć to, co się dzieje dookoła. Poza tym nie martwię się, że wjadę
        pod samochód na pasach bo przez pasy rower przeprowadzam, nie uśmiecha mi się
        ewentualnie płacić mandatu. Jeśli jadę ulicą to wyłączam muzykę. Tak jest
        bezpieczniej.
      • ydorius Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 11:52

        Eeee...
        No to jestem idiotą, jeśli wierzyć vox populi :-)

        Zazwyczaj słucham Bad Religion, Offspringa, Metalliki, System of a down (i
        pochodnych), iamx, muse, pink... Bardzo mi podchodzi muzyka instrumentalna
        (świetnie się przy tym myśli), ale wolno jedzie.
        Ale ja wychodzę z innego założenia niż vox populi. Otóż im wolniej się jedzie,
        tym dłużej się jedzie, im dłużej się jedzie, tym większe prawdopodobieństwo
        spotkania "nauczyciela", czyli człowieka za kierownicą pojazdu spalinowego (nie
        wiedzieć czemu zazwyczaj jest to autobus), który spychając rowerzystę z jezdni
        (ewentualnie zajeżdżając mu drogę, rzadziej trąbiąc) postanawia go czegoś
        nauczyć. Zapewne tego, jak żyć z adrenaliną o stężeniu dawki śmiertelnej :-)

        A sytuacja w Warszawie wygląda niestety tak, że ścieżki - jeśli są - to bywają
        bardziej niebezpieczne niż jazda po ulicy*. A z kolei jazda po ulicy, nie dość,
        że szybka, to w dodatku oswajająca kierowców z tak egzotycznym zjawiskiem jak
        rower (ło matko! rower!) :-)

        m,
        .y.

        * jestem w stanie udowodnić to śmiałe twierdzenie :-)
        • h_hornblower Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 12:52
          ydorius napisał:

          > Eeee...
          > No to jestem idiotą, jeśli wierzyć vox populi :-)

          Vox populi, vox Dei :) (nic osobistego, tak na marginsie... :)


          > spotkania "nauczyciela", czyli człowieka za kierownicą pojazdu
          spalinowego (nie
          > wiedzieć czemu zazwyczaj jest to autobus), który spychając
          rowerzystę z jezdni

          Po mojemu to oni najbardziej lubią mijać rowerzystę na grubość
          lakieru. Ale rowerzystów-nauczycieli też nie brakuje. Taki z chęcią
          wjedzie w pieszego na ścieżce (wiem, wiem, to zbrodni, wejść na
          ścieżkę), bo "jest w prawie". A wczoraj widziałem gościa,
          który "nauczył" samochodziarza, że bajker ma pirwszeństwo na
          skrzyżowaniu ścieżki z ulicą. Wyjechał z 30 km/h zza krzaków wprost
          przed niego i jebut (było kiedys takie słowo...) w błotnik. Lot
          przez kierę, koło i widelec do wymiany, mandat dla kierowcy
          (słusznie), debilowi na szczeście nic sie nie stało, był w kasku i
          rekawiczkach bajdełej.

          > A sytuacja w Warszawie wygląda niestety tak, że ścieżki - jeśli
          są - to bywają
          > bardziej niebezpieczne niż jazda po ulicy*.

          > * jestem w stanie udowodnić to śmiałe twierdzenie :-)

          Prosimy, prosimy! Tak z ciekawości (tylko może załóż osbny wątek).


          pzdr
          horny
            • h_hornblower Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 16:07
              adam81w napisał:

              > Co normalne?

              Nie. Po części to wina idiotycznie poprowadzonych i nie oddzielonych
              od chodnika ścieżek. Po części bezmyślności, nieświadomości,
              tumiwisizmu i chamstwa pieszych. Jednak "nauczyciele" wjeżdżający
              pomiędzy pary idące za rekę albo matkę z dzieckiem są wg mnie
              bandytami i debilami.

              pzdr
              horny
          • ydorius Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 13:42
            h_hornblower napisał:

            > Vox populi, vox Dei :) (nic osobistego, tak na marginsie... :)

            Hehe, wiem, testujemy to przy każdych wyborach :-)

            > Po mojemu to oni najbardziej lubią mijać rowerzystę na grubość
            > lakieru. Ale rowerzystów-nauczycieli też nie brakuje. Taki z chęcią
            > wjedzie w pieszego na ścieżce (wiem, wiem, to zbrodni, wejść na
            > ścieżkę), bo "jest w prawie". A wczoraj widziałem gościa,
            > który "nauczył" samochodziarza, że bajker ma pirwszeństwo na
            > skrzyżowaniu ścieżki z ulicą. Wyjechał z 30 km/h zza krzaków wprost
            > przed niego i jebut (było kiedys takie słowo...) w błotnik. Lot
            > przez kierę, koło i widelec do wymiany, mandat dla kierowcy
            > (słusznie), debilowi na szczeście nic sie nie stało, był w kasku i
            > rekawiczkach bajdełej.

            No wiem, sam mam zapędy na tyrana szosy, całe szczęście, że moja siła rażenia
            równa się dwóm dekagramom trotylu, na tych paru kilo lakierowanego aluminium ;-)

            > > A sytuacja w Warszawie wygląda niestety tak, że ścieżki - jeśli
            > są - to bywają
            > > bardziej niebezpieczne niż jazda po ulicy*.
            >
            > > * jestem w stanie udowodnić to śmiałe twierdzenie :-)
            >
            > Prosimy, prosimy! Tak z ciekawości (tylko może załóż osbny wątek).

            No patrz pan, już się pojawili tacy, co dowodów nie chcą ;-). Ale może wątek
            założę, bo mnie wena twórcza gryzie :-)

            > pzdr
            > horny

            również,
            m,
            .y.
          • Gość: Karmal rower powinen przepuścić samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 20:00
            h_hornblower napisał:

            > A wczoraj widziałem gościa,
            > który "nauczył" samochodziarza, że bajker ma pirwszeństwo na
            > skrzyżowaniu ścieżki z ulicą. Wyjechał z 30 km/h zza krzaków wprost
            > przed niego i jebut (było kiedys takie słowo...) w błotnik. Lot
            > przez kierę, koło i widelec do wymiany, mandat dla kierowcy
            > (słusznie),

            Hihi, nie słusznie. Rowerzyście nie wolno wjechać wprost pod nadjeżdżający
            samochód. A samochodowi przed nadjeżdżający rower można. Wiec jeśli rower
            (drogą dla rowerów) i samochód zbliżają się do przejadu rowerowego, to rower
            musi przepuścić samochód.

            Warto, by rowerzyści pamiętali o tym

            • Gość: szmatan Re: rower powinen przepuścić samochód IP: 91.198.246.* 13.05.09, 07:56
              wcale nie wolno tego robić kierowcy samochodu - kiedy rower/pieszy znajduje się
              już na odpowiednim dla siebie przejeździe to _ma_pierwszeństwo_!
              ogólnie to przepis ten mógłby równie dobrze nie istnieć, gdyż jest jeszcze zapis
              o przymusie uniknięcia kolizji, jeżeli istnieje taka możliwość (i właśnie na
              jego mocy samochód nie może wjeżdżać 'pod rower'). ten o wbieganiu/wjeżdżaniu
              pieszego/rowerzysty jest IMHO szczególnym przypadkiem o unikaniu kolizji.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: 195.205.221.* 12.05.09, 12:23
        Kurde, pytanie bylo jakiej muzyki sluchacie, jesli w ogole sluchacie. Temat o
        tym, czy powinno sie sluchac muzyki podczas jady na rowerze byl tutaj walkowany
        calkiem niedawno i juz sie chyba wszyscy swieci i zainteresowani wypowiedzieli.
        Wiemy ze jest to niebezpieczne i mozemy zginac, bierzemy na siebie to
        niebezpieczenstwo, wiemy ze to jest czyste samobojstwo - zkladam sluchawki,
        wsiadam na rower i BAM! Padam martwy. Wszystko to wiemy.

        Wrocmy zatem do odpowiedzi na pytanie.

        Ja slucham dnb glownie. Spor, Pendulum, High Contrast, itd.
      • adam81w Jadąc rowerem nie słucha się muzyki 12.05.09, 13:27
        chmurka.22 napisała:

        > zauważyłam że słuchając muzyki tanecznej, lekkiej i wpadającej w
        > ucho przyjemniej się jeździ i przede wszystkim mimo zmęczenia
        > pedałuje się z przyjemnością. Słucham muzyki Queen, Electric Light
        > Orchestra, Modern Talking i Vaya con Dios. Czy macie może swoje
        > ulubione utwory, albo zespoły których słuchacie jadąc rowerem?

        Nie raz widzę takich ....., którzy prawie, że wpadną pod samochód bo są tak
        zasłuchani, że nie słyszą co się dzieje na świecie. To jest niebezpieczne dla
        niego i dla innych.
      • alabama8 Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 13:35
        Muzyka? Owszem ale siedząc w fotelu, na koncercie czy imprezie.
        Rower to nie jest miejsce dla melomana. Przykro mi. Meloman na
        rowerze stwarza zagrożenie i dla siebie i dla innych. Dlatego
        powinnaś zerzygnować z słuchania muzyki, ew. słuchać jednym uchem :-
        )
              • ydorius Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 14:45

                Hm, określenie "koreczki z dzyndzlem" jest dość obrazowe, ale w sumie nie wiem,
                czy mówimy o tym samym ;-). Chodzi mi o takie coś z grubsza:

                pleer.ru/i/p/13077/13077.jpg

                i jak na razie słuch daje radę (czyli nadal słyszę tylko to, co chcę słyszeć ;-)

                m,
                .y.
                • Gość: szmatan Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: 91.198.246.* 12.05.09, 14:52
                  te określiłbym jako zwykłe koreczki. miałem takie coś kiedyś ale na pałąku -
                  Motorola S9
                  (www.purelygadgets.co.uk/images/user/products/motorola-s9.jpg). były
                  super - wygodne, dobra jakość dźwięku, super kontrolki - aż zalałem je spociłem
                  aż do stanu niedziałania :/

                  zastanawiam się czy nie kupić kolejnych, ale tym razem nie słuchać muzyki przy
                  takim upale...
                • dobiasz Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 15:29
                  ydorius napisał:

                  >
                  > Hm, określenie "koreczki z dzyndzlem" jest dość obrazowe, ale w sumie nie wiem,
                  > czy mówimy o tym samym ;-). Chodzi mi o takie coś z grubsza:
                  >
                  > pleer.ru/i/p/13077/13077.jpg
                  >
                  > i jak na razie słuch daje radę (czyli nadal słyszę tylko to, co chcę słyszeć ;-)

                  Właśnie tego typu słuchawki izolują od otoczenia i dlatego nie nadają się na rower.

                  Jeśli chodzi o wpływ na słuch - także wynika on nie tyle z bliskości membrany i
                  bębenka ucha, co ze zwiększonego ciśnienia wywieranego na bębenek spowodowanego
                  szczelnością słuchawek. Słuchawki zamknięte nadają się do samolotu albo autobusu
                  typu Ikarus ale NIE NA ROWER.
                  • ydorius słuchawki wewnątrzkanałowe i opaska na oczy 13.05.09, 12:17

                    Będąc osoba dociekliwą, sprawdziłem wczoraj wracając do domu.
                    Otóż muzyka puszczana na słuchawkach wewnątrzkanałowych daje tyle, że nie
                    słychać działających silników zwykłych samochodów (słychać silniki autobusów,
                    jeśli się obok nich stoi). Podczas jazdy słuchać muzykę (rzecz jasna) i co
                    głośniejsze dźwięki (dwukrotnie nadjeżdżała z naprzeciwka karetka na sygnale.
                    Słychać ją).
                    Po zdjęciu słuchawek słychać oczywiście idealnie wszystko, jednak moim zdaniem w
                    mieście to nic nie daje. Słychać jednolity, głośny, niemelodyjny łoskot
                    samochodów jadących we wszystkich kierunkach i ryczących we wszystkich
                    tonacjach. Zorientowanie się, że się zbliża niebezpieczeństwo kierując się
                    SŁUCHEM jest jak jazda z zawiązanymi oczami. Przykro mi, ale słuchanie
                    wszystkiego, co się dzieje dookoła, podczas jazdy na rowerze jest dla tej jazdy
                    dysfunkcjonalne.

                    Co więcej, słuchawki wewnątrzkanałowe dają tyle, że i muzyki można posłuchać, i
                    wychwycić co głośniejsze wydarzenia dziejące się na szosie. Przekleństw
                    kierowców autobusów na przykład nie słychać, co jest przyjemne, bo nie po to
                    puszczam sobie Dr. Huckenbusha na słuchawkach, by mi jakiś palant bluzgi z
                    autobusu rzucał :-)

                    No, ale ja zapewne jestem spaczony wieloletnim odsłuchem, nie mówiąc już o tym,
                    że na pewno jestem obciążony genetycznie i mam skłonności samobójcze :-)

                    m,
                    .y.
          • elpik Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 15:26
            No cóż, może inna budowa anatomiczna. Ja kiedyś próbowałem słuchać
            muzyki ale po 500m zrezygnowałem. Jak lekko przekręcę głowę na bok,
            szum ustaje zupełnie - inny opływ powietrza. Ale jak patrzę na
            wprost to nie słychać nawet nadjeżdżającego auta (gdy jeddzie wolno).
        • Gość: ph Słuchawki dla rowerzystów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 20:09
          www.consumer.philips.com/consumer/pl/pl/consumer/cc/_productid_SHS8200_00_PL_CONSUMER/SHS8200-00
          Nie słuchać szumu pędu powietrza. Przy chłodniejszej pogodzie dodatkowo
          zabezpieczają uszy przed przewianiem. A jednocześnie nie izolują od dźwięków
          otoczenia, co jest tak ważne dla wałkowanego tu bezpieczeństwa.

          Do tego bardzo dobry dźwięk, w tym basy znakomite jak na niewielkie słuchaweczki
          w cenie zaledwie ok 100zł. Dobrze się trzymają, nie spadają, bardzo wygodne. A
          po zdjęciu łatwo złożyć tak, by się nie połamały. Idealne na rower.
          • Gość: Steppenwolf Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: 62.29.248.* 12.05.09, 15:08
            Z samochodem jest trochę inaczej, ponieważ:
            a) słuchanie muzyki wszechogarniającej nie absorbuje uwagi tak, jak
            słuchanie muzyki "dousznej".
            b) w samochodzie masz 3 lusterka, a jadąc rowerem musisz kręcić
            głową.
            c) jak w Twój samochód ktoś walnie nie z Twojej winy, dostajesz
            ubezpieczenie, na rowerze dostajesz gips na każdą kończynę, tudzież
            drewnianą opakowkę na całe ciało.
            d) inne smochody traktują Twój samochod poważnie, rowery są wrzodem
            na tyłku i nie mam pojęcia z jakich powodów.
            • michalng Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 15:37
              a) słuchanie muzyki wszechogarniającej nie absorbuje uwagi tak, jak
              > słuchanie muzyki "dousznej".

              Nieprawda. Nie ma to znaczenia muzyki i tak słuchasz "dousznie". ważne jest to
              jak jest głośna i czy do ucha docierają inne dźwięki.

              > b) w samochodzie masz 3 lusterka, a jadąc rowerem musisz kręcić
              > głową.

              Jesli słuchanie muzyki usztywnia ci kark to faktycznie nie powinieneś jej
              słuchać podczas jazdy rowerem :P

              c) jak w Twój samochód ktoś walnie nie z Twojej winy, dostajesz
              > ubezpieczenie, na rowerze dostajesz gips na każdą kończynę, tudzież
              > drewnianą opakowkę na całe ciało.

              I to czy mnie samochód walnie czy nie jest uwarunkowane tym czy słucham muzy czy
              nie ? :)

              > d) inne smochody traktują Twój samochod poważnie, rowery są wrzodem
              > na tyłku i nie mam pojęcia z jakich powodów.

              I jak słucham muzyki to jest "większym wrzodem" ?
              • Gość: Steppenwolf Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: 62.29.248.* 12.05.09, 15:55
                michalng napisał:

                > a) słuchanie muzyki wszechogarniającej nie absorbuje uwagi tak, jak
                > > słuchanie muzyki "dousznej".
                >
                > Nieprawda. Nie ma to znaczenia muzyki i tak słuchasz "dousznie".
                ważne jest to
                > jak jest głośna i czy do ucha docierają inne dźwięki.

                Chodzi o to, że wkładając słuchawki do uszu,słuchasz TYLKO muzyki,
                bo zatykasz sobie uszy.

                > > b) w samochodzie masz 3 lusterka, a jadąc rowerem musisz kręcić
                > > głową.
                >
                > Jesli słuchanie muzyki usztywnia ci kark to faktycznie nie
                powinieneś jej
                > słuchać podczas jazdy rowerem :P

                A tutaj chodzi o to, że nie słysząc jadąc rowerem (bo masz słuchawki
                w uszach) musisz się co chwilę rozglądać, by ocenić sytuację, a w
                samochodzie nie muszisz. Podobnie nie musisz rowerem, gdy słyszysz,
                co się dzieje.

                >
                > c) jak w Twój samochód ktoś walnie nie z Twojej winy, dostajesz
                > > ubezpieczenie, na rowerze dostajesz gips na każdą kończynę,
                tudzież
                > > drewnianą opakowkę na całe ciało.
                >
                > I to czy mnie samochód walnie czy nie jest uwarunkowane tym czy
                słucham muzy cz
                > y
                > nie ? :)

                Uważając na drodze, a więc wykorzystując wszystkie zmysły, masz
                szansę uniknąć części kolizji.
                >
                > > d) inne smochody traktują Twój samochod poważnie, rowery są
                wrzodem
                > > na tyłku i nie mam pojęcia z jakich powodów.
                >
                > I jak słucham muzyki to jest "większym wrzodem" ?

                Tutaj tak, jak wyżej: jesteś wrzodem, a więc musisz bardziej uważać.
                • dobiasz Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 16:32
                  Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                  > michalng napisał:
                  >
                  > > a) słuchanie muzyki wszechogarniającej nie absorbuje uwagi tak, jak
                  > > > słuchanie muzyki "dousznej".
                  > >
                  > > Nieprawda. Nie ma to znaczenia muzyki i tak słuchasz "dousznie".
                  > ważne jest to
                  > > jak jest głośna i czy do ucha docierają inne dźwięki.
                  >
                  > Chodzi o to, że wkładając słuchawki do uszu,słuchasz TYLKO muzyki,
                  > bo zatykasz sobie uszy.

                  Jest milionpięćsetdwadziewięćset modeli słuchawek nieizolujących od dźwięków
                  otoczenia (w słuchawkach które mam w tej chwili na głowie mogę bez problemu
                  słuchać muzyki i rozmawiać z kimś bez problemu większego niż przy włączonym
                  radiu samochodowym). Moda na izolujące, zamknięte wtyczki doszła w Polsce do tak
                  kuriozalnych rozmiarów, że ludzie nawet nie wiedzą, że są inne typy słuchawek?

                  Słuchawki zamknięte są przeznaczone do słuchania w samolocie albo innym
                  hałaśliwym środowisku. Już przechodzenie w nich przez ulicę może być
                  niebezpieczne, a co dopiero wsiadanie na rower. Ale, do diaska, to nie jest
                  jedyny typ słuchawek jaki wymyślił człowiek.
                • michalng Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 16:52
                  > Chodzi o to, że wkładając słuchawki do uszu,słuchasz TYLKO muzyki,
                  > bo zatykasz sobie uszy.

                  To zalerzy od tego jakie masz słuchawki. Ja moich nie wkładam "do" uszu tylko na
                  uszy i słysze to co dzieje sie wokół dość dobrze( oczywiście przy rozsądnej
                  głośności muzyki).

                  > A tutaj chodzi o to, że nie słysząc jadąc rowerem (bo masz słuchawki
                  > w uszach) musisz się co chwilę rozglądać, by ocenić sytuację, a w
                  > samochodzie nie muszisz. Podobnie nie musisz rowerem, gdy słyszysz,
                  > co się dzieje.

                  Czy jade z muza czy bez to rozglądam się tak samo. I tak samo wiem co sie dzieje
                  na drodze. Teoria ze ci co słuchają muzyki muszą rozglądać się więcej jest moim
                  zdaniem troszkę naciągana. Do tyłu spoglądam raczej rzadko. W zasadzie tylko jak
                  chce zmienić pas albo skręcić w lewo.

                  > Uważając na drodze, a więc wykorzystując wszystkie zmysły, masz
                  > szansę uniknąć części kolizji.

                  Uważam na drodze. Nie muszę wykorzystywać wszystkich zmysłów (zwłaszcza węchu i
                  smaku :P ) naprawdę muzyka w niczym mi nie przeszkadza. Słysze zbliżające się
                  samochody, słyszę karetki , słyszę trąbienie. Czasem nawet słyszę muzykę (umc
                  umc umc) z pobliskich samochodów :)
      • Gość: Roland Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem IP: *.otp.pl 12.05.09, 15:12
        Już jeden taki o mały włos nie zebrał ode mnie, ale na jego szczęśkcie w porę
        zjawiła się policja po tym jak gad ze słuchawkami na uszach rozjechał mojego syna!
        Jestem za surowym karaniem takich kretynów, którzy robią wszystko, żeby
        doprowadzić do wypadku - tak, muzyka na rowerze rozprasza i potem tacy wjeżdżają
        w kogoś. Pół biedy jak w drzewo...
      • eeemil Re: jakiej muzyki słuchacie jadąc rowerem 12.05.09, 20:03
        Tak ogólnie to szybszy rock i eurodance,
        ostatnio to : Disturbed, Elctric Six i Benassi Bros.
        Zimą przydaje się parę kawałków speedmetalu i techno (150 BPM pomaga utrzymać
        kadencje w zamieci).
        Muzyka grana cicho, słuchawki wewnątrzkanałowe (EP 630).
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka