Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      rower trekkingowy...pomoc w wyborze

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:49
    Witam!
    Planuję zakup roweru:) Rozważałam górski bądź trekkingowy.
    Ostatecznie, biorąc pod uwagę jego przeznaczenie w moim przypadku,
    wybór padł na trekkinga,ale...jestem laikiem w sprawie rowerów i
    teraz mam dylemat,który konkretnie model wybrać...?
    Na zakup chcę przeznaczyć max 1500 zł.
    W sklepie polecają mi ten model :
    www.unibike.pl/voyagergts.html
    Jeśli Ktoś z Was mógłby mi coś polecić/doradzić...będę wdzięczna za
    wszelkie sugestie.
      • Gość: bOb Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 11:11
        17,8kg...Potwornie ciezki ten unibike. Proponuje Krossa crow fitness www.ekross.pl/rowery-kross-turystyczne-kross-crow-fitness--
        2008-o_l_104_1695.html

        Wazy ponad 5 kg mniej to jakby wozic 10 puszek piwa mniej :-), ma
        niezly osprzet. Mozna dokupic lampki, lekki bagaznik i plastikowe,
        najlepiej zdejmowane na zatrzask blotniki. Podejrzewam, ze nadal
        bedzie wazyl ok 4 kg mniej.

        pozdr
        bOb
        • Gość: Smakosz Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: 83.238.171.* 17.06.09, 12:36
          > Mozna dokupic lampki, lekki bagaznik i plastikowe,
          > najlepiej zdejmowane na zatrzask blotniki. Podejrzewam, ze nadal
          > bedzie wazyl ok 4 kg mniej.

          Czyli proponujesz dziadowstwo. Lekki bagaznik na ktorym gosc ma wozic ponad 20
          kg? Blotniki na zatrzaski?
          To juz lepiej kupic uzywany rower za 300 zlotych z sensownym osprzetem.
          A gdzie dynamo?
          • Gość: bOb Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 13:01
            Jesli ktos jest laikiem rowerowym to raczej nie jezdzi na wyprawy tylko po
            miescie i w weekendy na krotkie wycieczki. Wytlumacz mi po co komus caly ten
            ciezki osprzet na maksymalnie kilkugodzinne wycieczki ?

            Poza tym autorem pytania jest kobieta i sadze, ze wolalaby lzejszy sprzet do
            jazdy rekreacyjnej. Nigdzie nie jest napisane, ze ma wozic ponad 20 kg, co nie
            zmienia faktu, ze dokupiony bagaznik w niczym nie musi ustepowac zamontowanemu.
            Plastikowe blotniki sa lzejsze i wcale nie gorsze. Dynamo do jazdy rekreacyjnej
            to moim zdaniem zbytek, bo na ledach przy odrobinie szczescia niedzielny
            uzytkownik roweru moze przejezdzic caly sezon na komplecie baterii. Ale kto co lubi.

            Pokaz mi dobry, uzywany , lekki rower trekkingowy z osprzetem za 300zl. Taki
            zeby rowerowy laik mogl sie cieszyc jazda, a nie uczyc naprawy. Nie polece
            osobie nie znajacej sie na sprzecie zakupu uzywanego roweru, wiec jesli taki
            rower znajdziesz to proponuje zebys pomogl w zakupie.
            • Gość: gość Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.chello.pl 17.06.09, 18:53
              Ku wyjaśnieniu...:)
              Jak słusznie zauważył bOb-jestem kobietą :-)Wprawdzie mam 176cm i
              wydaje mi się,że trochę "siły w rękach" (o ile to jest w ogóle
              istotne w tym przypadku),ale rzeczywiście waga roweru jest- nawet
              jak dla mnie- imponująca... ;-)
              Zdecydowałam się na zakup i chciałabym pojezdzić kilka lat tym
              rowerem...
              Natomiast na dzień dzisiejszy nie planuję dalekich wojaży.
              Przede wszystkim ma służyć do jazdy po mieście/czasami do dojazdów
              do pracy/jazda po lesie (ale nie między drzewami ;-) /weekendowe
              wycieczki...
              Nie mam aż tak wielkich wymagań jeśli chodzi o osprzęt,ale
              jednocześnie nie chcę,aby był najniższej klasy.
              Jazda moim nowym nabytkiem ma przede wszystkim dawać przyjemność i
              sprawić, że poczuję wiatr we włosach...;-)
              Być może za kilka lat "doczepię" do niego siodełko dla dziecka ;-
              ),ale najpierw musze poszukać odpowiedniego kandydata na tatusia,a
              to nie na tym forum...joke oczywiście ;)

              Mimo,że chcę zainwestować zaledwie 1500tyś/ +/- 100zł/ to chciałabym
              za tą kwotę kupić coś rozsądnego, co spełni moje niezbyt wygórowane
              oczekiwania i pozwoli cieszyć się jazdą przez najbliższe kilka lat...
              • Gość: bOb Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.chello.pl 18.06.09, 00:30
                W takim razie podtrzymuje swoje zdanie - Kross Fitness, mysle ze przy takiej
                formie jazdy bedzie ok.

                Choc z drugiej strony nie opre sie pokusie zeby podpowiedziec drugiego modelu -
                Kross Level a4, modele z ubieglych lat mozna spokojnie kupic za 1500zl, a
                osprzet jest jak za te cene na prawde dobry - Deore, Alivio, Rock Shox Dart 2

                www.allegro.pl/item659936160_kross_level_a4_19_rock_shox_dart_2_okazja.html
                Oczywiscie to rower górski na kolach 26" a nie jak to w crossowych bywa 28".
                Osobiscie wole zwrotnosc 26" kol. Ja jezdze na Levelu a6 i jest to moj ulubiony
                rower, a jezdzilem juz na conajmniej kilku w swoim zyciu. A4 ustepuje tu nizsza
                (ale nadal dobra) grupa osprzetu i moim zdaniem za 1500zl jest swietnym wyborem.

                Przy 182cm wzrostu i 85kg wagi mam rame 19' i jest jak dla mnie idealnie.
                Oczywiscie zawsze najlepiej osobiscie posadzic pupe na siodelku i przetestowac.
                Jezdze praktycznie caly rok - sporo po miescie ale tez po górach dziurach i
                lasach. Dla mnie swietny wybor, choc sa i zwolennicy rowerow crossowych.

                pozdrawiam :)
      • Gość: biker Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.ustka.vectranet.pl 17.06.09, 23:20
        Primo, po pierwsze - jeżeli jesteś płci żeńskiej, to rower powinni Ci polecić raczej taki
        www.unibike.pl/voyagerlds.html
        Primo, po drugie - waga jest dla ramy 21 cali, Ty będziesz potrzebować 17 lub 19 (trzeba usiąść i sprawdzić własnopośladkowo i organoleptycznie); będzie ważył 16 kilo z kawałkiem, co nie jest wynikiem powalającym,ale i tak lepszym niż tamten.

        Primo, po trzecie - użytkuję tego Voyagera od roku, wykręciłem prawie 3000 km i o ile nie mieszkasz wysoko i nie będziesz go ze sobą taszczyć zbyt często, to trudno Ci będzie znaleźć rower porównywalny z tym w kategorii cena - jakość. Jak będzie lżejszy, to bez osprzętu. Bagażnik, osłona etc to są dodatkowe pieniądze. A w tym masz właściwie wszystko. Plus dynamo w piaście.

        Najlepiej usiądź na siodełku i make yourself comfortable. Będziesz wiedziała, czy to ten ;)
        • Gość: bOb Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.chello.pl 18.06.09, 00:39
          Primo jest tylko jedno! ...potem mamy secundo i tertio :-)
          Faktycznie zawsze nalepiej przymierzyc osobiscie zeby wiedziec czy to ten rower.
          Mnie ta waga mimo wszystko odrzuca, choc rower fajny to za malo zwrotny jak na
          moj gust.

          pozdrawiam
        • Gość: gość Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 11:46
          A primo,rzeczywiście jako przedstawicielce płci zeńskiej polecono mi
          najpierw damską wersję roweru,ale szczerze mówiąc,bardziej podobają
          mi się męskie ramy. Jednak im bliżej podjęcia decyzji,zastanawiam
          się,czy może jednak damka? Mam prawie 25 lat i być może niedługo
          będzie mi coraz trudniej "zarzucić" nogą...;-)?

          Secundo-mam za sobą wizytę w sklepie i przy moim wzroście idealnie
          pasuje rama 19 cali,więc waga nie będzie mniejsza niż 16kg...Jeśli
          do tego doliczyć wspomniane wcześniej 10 puszek piwa na piknik...;-)
          To może być dla mnie małe wyzwanie...

          Tertio-na dzień dzisiejszy nie mam potrzeby,aby wnosić go wysoko.
          Mieszkam w domu,więc kwestia kilku schodów, podobnie w pracy.
          Niewykluczone,że może to się zmienić,ale nie myślę aż tak
          przyszłościowo (pod tym względem oczywiście).


          Quarto-siedziałam już na nim :-) Nie mam dużego porównania,ale muszę
          przyznać,że od razu mi się spodobało. Nie jestem typową
          konformistką,ale jeśli chodzi o wygodę,to te kilka minut spędzonych
          na siodełku wspominam bardzo dobrze....;-)


          Quinto-jutro zamierzam ostatecznie podjąć "męską" decyzję :-)
          Jestem wdzięczna za Wasze sugestie :-)
          Cały czas jestem otwarta na nowe propozycje,ale Unibike to polska
          firma i tak sobie myślę,że może zrobię coś dla polskiej gospodarki i
          wesprę ją w czasach kryzysu...? ;-)
          Jednak nie będzie główny argument przy ostatecznym wyborze (mimo,że
          jestem kobietą, to także kolor nie będzie najistotniejszy,ale z
          pewnością na róż a`la Doda się nie zdecyduję ;-)
          Chociaż przy moim niezdecydowaniu zaczynam się obawiać, czy w
          przyszłym roku nie kupię sobie jeszcze górskiego roweru? ;-P
          Muszę poszukać aurea mediocritas ;-)


          Pozdrawiam serdecznie


          • stefan4 Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze 18.06.09, 12:25
            gość:
            > szczerze mówiąc,bardziej podobają mi się męskie ramy. Jednak im bliżej podjęcia
            > decyzji,zastanawiam się,czy może jednak damka? Mam prawie 25 lat i być może
            niedługo
            > będzie mi coraz trudniej "zarzucić" nogą...;-)?

            Aż mnie zatkało... Czy naprawdę myślisz, że w wieku, powiedzmy, 50 lat (na
            dłużej i tak ten zakup Ci nie starczy) nie będziesz w stanie podnieść jednej
            nogi do poziomu stojąc na drugiej? To co Ty planujesz robić przez najbliższe
            ćwierćwiecze ze swoimi ścięgnami?
          • Gość: bOb Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.acn.waw.pl 18.06.09, 13:07
            meskie sa fajniejsze :-)))) a tak serio to moim zdaniem bardziej
            praktyczne, latwiejsze do przeniesienia, przyczepienia sakwy do ramy,
            u-locka itd. No i skad pomysl, ze za pare lat bedzie Ci trudno wsiasc?
            Mezczyzni po 40tce czy 50tce nie kupuja damek :-)
            • Gość: gość Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 15:18
              gość:
              > szczerze mówiąc,bardziej podobają mi się męskie ramy. Jednak im
              bliżej podjęcia
              > decyzji,zastanawiam się,czy może jednak damka? Mam prawie 25 lat i
              być może
              niedługo
              > będzie mi coraz trudniej "zarzucić" nogą...;-)?

              Aż mnie zatkało... Czy naprawdę myślisz, że w wieku, powiedzmy, 50
              lat (na
              dłużej i tak ten zakup Ci nie starczy) nie będziesz w stanie
              podnieść jednej
              nogi do poziomu stojąc na drugiej? To co Ty planujesz robić przez
              najbliższe
              ćwierćwiecze ze swoimi ścięgnami?
              • Gość: zz Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.06.09, 13:55
                Polecam rower accent navigator model damski jest lekki/ok.14 kg/ ma
                błotniki bagażnik solidnie zamocowany, lampę na dynamo na przedzie,z
                tyłu na baterię,21 biegów,kosztuje ok.1400 PLN.Taki kupiłem żonie ,
                lat 30, która dotychczas jeździła niezbyt dużo .Jest zadowolona.To
                typowo tekkingowy rower.Jeśli nie jeździsz wiele to nie ma sensu
                siłować sie na jakieś wysilone "górale".Na miejskich ścieżkach lub
                na leSnej dróżce i tak nie wykorzystasz ich mozliwości a w górach
                oprócz wspaniałego roweru trzeba miec dobrą technike jazdy i
                kondycję. W miescie na góralu jeździ się"wołowato" ,sam miałem kilka
                takich rowerów.Grube i dość szerokie opony daja duże opory toczenia,
                gruba rama zwieksza ciężar.w mieście i na korzenie drzew w
                podmiejskich lasach spokojnie wystarczy rower trekkingowy.
                toczenia,żeby go rozbujac do jakiejś przyzwoitaj prędkości trzeba
                sie nieźle nakręcić.
          • Gość: Gość Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 19:15
            Bardzo podobają mi sie twoje argumenty , polecam ci męska rame 19"
            Vipera GTS chyba że bardzo chcesz to LDS a jak poszukasz po sklepach
            rowerowych {nie marketach} i troche się potargujesz [naprawde
            można] to kupisz go za 1500. Zycze miłej jazdy.
        • Gość: Gosciu66 Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: 77.222.253.* 21.06.09, 04:20
          Zrób jak radz biker,
          Trzy misiące temu tez się zastanawiałem nad voyagerem ale
          zdecydowałem się na vipere jednak jest 3 kg lżejszy,
          bagażnik jak dla mnie zbędny , dodałem tylko błotniki i lamki
          zdejmowane, jeżdze po miescie i jak zostawiam rower to lampki
          zabieram - to niestety smutne doświadczenie :( Przez 3 misiące
          zrobiłem jakieś 1200km i jestem bardzo zadowolony. Zastanawiałem się
          jeszcze nad scotem Sportster P6 ( waga 12,35 kg) a cena podobna ale
          jak wsiadłem to viper lepiej mi przypasował

          Powodzenia :)

      • Gość: aniaaa Re: rower trekkingowy...pomoc w wyborze IP: 193.108.206.* 18.06.09, 10:17
        Polecam Authora - www.author.pl/www/rower/?id=356
        ja już mam drugi model tej marki (teraz mam reflexa)
        i jestem bardzo zadowolona, przy ramie 18 - waga nie będzie
        przekraczacć 13 kg, chyba trudno znalezc coś lzejszego
        swietnie sie sprawdza i na asfaltach jak i na gruntowych (nie mowie
        oczywiscie o piaskach.. choc i tu dajemy rade)
        swojego reflex'a uztykuje juz 4 sezon i dziala bez zarzutu

        polecam!
    Pełna wersja