Dodaj do ulubionych

4 języki... nie za dużo?

14.12.13, 15:19
Oczekuję swojego pierwszego dziecka, to dopiero początek ciąży, ale już mamy sporo spraw do przeanalizowania i podjęcia kilka decyzji. Mieszkamy obecnie w Niemczech, mój mąż jest Francuzem, a rozmawiamy po angielsku, trochę go szkolę z polskiego, ale raczej jako rozrywka a nie praktyczne umiejętności... Zastanawiam się jak mamy zwracać się do dziecka? Każde w swoim języku? Czy po angielsku (nie jest to nasz pierwszy język)?...
Mieszkając w Niemczech więc dojdzie jeszcze niemiecki, zastanawiam się jak to wszystko będziemy ogarniać? ^^
Przy dwóch językach jeszcze wszystko wydaje mi się naturalne, ale przy czterech?
Nie chciałabym stracić takiej możliwości dla maleństwa, ale za wszelką cenę też chyba nie ma co... Nie wiem.

Czy ktoś ma podobne doświadczenia i może coś zasugerować?
Obserwuj wątek
        • annajustyna Re: 4 języki... nie za dużo? 14.12.13, 21:52
          Skoro Twoj angielski native, to szkoda byloby go dziecku nie przekazac. Ale 4 to za duzo - tzn. docelowo niech mowi chocby i w 8, ale chodzi o te poczatki...Jezeli zostalibyscie w Niemczech, to chyba z francuskiego byloby najrozsadniej zrezygnowac, bo jezyk ojca sila rzeczy ma mniejsza sile przebicia?
          • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 17.01.14, 12:02
            annajustyna napisała:

            > Skoro Twoj angielski native, to szkoda byloby go dziecku nie przekazac. Ale 4 t
            > o za duzo - tzn. docelowo niech mowi chocby i w 8, ale chodzi o te poczatki...J
            > ezeli zostalibyscie w Niemczech, to chyba z francuskiego byloby najrozsadniej z
            > rezygnowac, bo jezyk ojca sila rzeczy ma mniejsza sile przebicia?
            sory nie macc ludziom w glowie.Cztery jezyki za duzo,smiechu warte.Mowie z doswiadczenia,moje dzieci wychowaly sie na pieciu jezykach od urodzenia i garb im od tego nie urosl,nie osleply tez,ani nie sa uposledzone
    • alonka7 Re: 4 języki... nie za dużo? 14.12.13, 20:59
      U nas podobnie I dziala. Ja pl, maz holenderski, miedzy soba po ang a otoczenie franc
      Ja rozmawiam z maluchem po polsku, maz po holendersku I maluch bez problem w obu (holenderski zaczal pozniej I ma nieco slabszy). Angielskim sie na razie nie zajmujemy - nie zalezy nam na nim . Przedszkole po francusku - dopiero zaczal wiec czekamy.
      Maluch w lutym bedzie mial 3 lata.
      • hinokiwood Re: 4 języki... nie za dużo? 14.12.13, 22:52
        alonka, dzięki! chyba tak zrobimy, szczególnie że ja po tym francusku mówię i rozumiem, ale z przyzwyczajenia od zawsze mówimy po angielsku...
        niemiecki właściwie nie będzie wchodził w grę przez pierwszy okres...
        działasz intuicyjnie czy ktoś Ci jakoś w tym pomaga, może jakieś książki?
        • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 17.01.14, 12:04
          hinokiwood napisała:

          > alonka, dzięki! chyba tak zrobimy, szczególnie że ja po tym francusku mówię i r
          > ozumiem, ale z przyzwyczajenia od zawsze mówimy po angielsku...
          > niemiecki właściwie nie będzie wchodził w grę przez pierwszy okres...
          > działasz intuicyjnie czy ktoś Ci jakoś w tym pomaga, może jakieś książki?
          Tak Ci sie wydaje,ze niemiecki nie bedzie wchodzil w gre.Jak Ty sobie to wyobrazasz ,mieszkajac w Niemczech,nawet wsriod Francuzow.
          • toya666 Re: 4 języki... nie za dużo? 25.01.14, 23:08
            > Tak Ci sie wydaje,ze niemiecki nie bedzie wchodzil w gre.Jak Ty sobie to wyobra
            > zasz ,mieszkajac w Niemczech,nawet wsriod Francuzow.


            U nas również są 4 języki, też mieszkamy w Niemczech. Nie wiem co autorka ma na myśli pisząc, że "niemiecki nie będzie wchodził w grę", ale powiem jak my zrobiliśmy.
            Mały ma teraz 22 miesiące i niemieckiego jeszcze nie zaczął. Co prawda mamy znajomych Niemców, chodzimy do taty do pracy czy do lekarza i tam słyszy niemiecki, ale jestem pewna, że nie rozumie więcej niż 5-10 słów. Pójdzie do żłobka za jakieś pół roku, to zacznie się uczyć. Dla nas na razie najważniejsze są języki mamy i taty, angielskim też się nie zajmujemy, choć pewnie trochę rozumie, bo w końcu słyszy nas od urodzenia mówiących po angielsku.
            Natomiast niemiecki załapie szybko i tak czy siak będzie to jego najmocniejszy język, więc początkowo należy dać szansę językom "mniejszościowym".
    • jan.kran Re: 4 języki... nie za dużo? 15.12.13, 11:59
      Nie mam doświadczeni osobistego ale znam przynajmniej jedną osobe , pisze czasem na forum gdzie cztery języki funkcjonują. Każde z rodzicow mówi po swojemu , angielski między rodzicami, dziecko spokojnie daje radę w przedszkolu gdzie mówi czwartym językiem.

      Myślę że musisz pomyślec o kilku sprawach.
      Na ile silna jest Wasza motywacja i potrzeba przekazania dziecku Waszych jezyków?
      Jeżeli wyjeżdżacie do Waszych krajów , macie rodziny tam to warto zainwestować w polski i francuski.
      Jeżeli Twój angielski jest nativ a męża nie to jak będzie mowiło dziecko ?
      Angielski jest językiem tak powszechnym i niezbednym że dziecko na pewno się go nauczy a akcent nie jest tak ważny bo cały swiat mówi po angielsku z wieloma akcentami , istotne żeby znać ten jezyk.
      Czy jesteś w stanie emocjonlnie rozmawiac tak z dzieckim po angielsku jak po polsku ?
      Na ile ważne jest dla Ciebie przekazanie Twoich emocji , mentalności , tożsamości ? To samo dotyczy męża.
      Ja sądzę ze powinniście z mężem porozmawiac i ustalić strategię.
      Dziecko powinno mieć skojarzenie osoby z językiem , OPOL.
      Ja bym optowała za mówieniem po polsku i po francusku , zwłaszcza że macie francuskojęzyczne otoczenie.
      Są to dwa trudne języki i na pewno dziecko sie tak nie nauczy w szkole jak od Was.
      O ile zostaniecie w DE to niemiecki i tak w pewnym momencie zacznie przeważać.
      Moje dzieci poszly do przeszkola mając 3, 5 roku , oboje znali bardzo słabo nieiecki.
      Dziś są dorosli i nativ w niemieckim.
      Życzę właściwych decyzji i powodzenia.
      Ula
      • jan.kran Re: 4 języki... nie za dużo? 15.12.13, 12:16

        forum.gazeta.pl/forum/w,37229,136498949,136498949,ile_max_jezykow_jednoczesnie_.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,37229,121595192,121595192,Piec_jezykow_a_dziecko.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,37229,76351387,76351387,4_jezyki_i_klopoty_malzenskie_.html

          • agy25 Re: 4 języki... nie za dużo? 18.12.13, 23:23
            jan.kran przywolala mnie do odpowiedzi smile
            Mialam podobne dylematy 6 lat temu i... z duma powiem, ze 4 jezyki od kolyski sa mozliwe. Obecnie moja starsza corka ma prawie 6 lat i swobodnie egzystuje w 4 jezykach i 4 kulturach. Przypomne - ja PL, tata PT, jezyk domowy ANG a otoczenia FR. Na poczatku konsekwentnie mowilismy kazdy w swoim jezyku z angielskim w tle (nigdy bezposrednio do malej). Dosc wczesnie zaczelismy jej puszczac dvds po angielsku (seria Brainy Baby) - okazalo sie, ze nasza corka wchlania ang bez problemu. Jezyk otoczenia wlasciwie w somu nie istnial do czasu jej pojscia do przedszkola. Ona sama zaczela miec kontakt z fr gdy miala 18 miesiecy - poszla do zlobka, ale tylko 2 razy po kilka godzin w tygodniu. Gdy zaczela przedszkole miala 3 lata rozumiala, ale przez pierwsze miesiace nie mowila. Nauczycielka rwala sobie wlosy z glowy. Potem nagle jezyk jej sie rozwiazal i choc przez pierwsze 2 lata jej sposob mowienia i zasob slownictwa odbiegal od jej jednojezycznych rowiesnikow, teraz nie ma zadnej roznicy. PL i PT sa na dobrym poziomie - jezdzimy czesto to obu krajow, ma kontakt z rowiesnikami, rodzina - nie ma problemow z komunikacja. No i jeszcze ANG. W przeciwienstwie do jan.kran uwazam, ze to jest bardzo wazny jezyk, wbrew pozorow wcale nie taki prosty jak by sie moglo wydawacwink i zarowno mnie jak i mezowi zalezy na tym, zeby nasze dzieci (acha, w miedzyczasie 'dorobilismy sie' 14-miesiecznych blizniakow) znaly jezyk ANG biegle. My oboje dawniej mieszkalismy w UK, mamy silne zwiazki z krajem, czesto odwiedzamy Londyn i naszych mieszkajacych tam przyjaciol. Tak wiec nasza corka w tym roku szkolnym rozpoczela szkole miedzynarodowa, gdzie raz w tygodniu uczy sie po ang. Radzi sobie doskonale, nauczycielka nie miala pojecia, ze ona jest non-native.
            Podsumowujac i wspominajac nasza wielojezykowa przygode, zwlaszcza poczatki - rodzice musza byc konsekwentni - one parent-one language (choc teraz coraz czesciej wspolnie rozmawiamy po ang, ale jednak pierwszy odruch, kiedy corka sie do nas zwraca jest PL lub PT). Duzo czytac, duzo mowic, korzystac z dobrodziejstw echnologii (dvds, youtubewink. Nasza corka w zasadzie nigdy nie mieszala jezykow, za wyjatmiem momentow, kiedy uczyla sie mowic i produkowala zdania typu 'que fajny train'. Teraz kiedy nie zna jakiegos slowa pyta i tlumaczy. czuje sie swobodnie w kazdym z 4 krajow - ma kontakty z rowiesnikami i radzi sobie bardzo dobrze. pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze rodzenstwo rowniez pojdzie w jej sladywink
            • dzikafrytka Re: 4 języki... nie za dużo? 25.01.14, 15:39
              Witaj agy, u nas tez tata pt, tez w domu rozmawiamy po angielsku a w zlobku mala uczy sie francuskiego. Mala ma dopiero 2 latka ale mowi bardzo ladnie, ma bogata slownictwo i skada zdania calkiem poprawne gramatycznie, jak na jej wiek mowi bardz ladnie w kazdym jezyku.

              One parent-one language to podstawa, youtube z piosenkami, skype zeby pogadac z babciami (moja tesciowa tylko po to ma ipada), ciotkami, kuzynkami itp to tez dobry pomysl. W Brukseli wiele jest rodzin wielojezycznych i jesli sie przestrzega zasady jedna osoba jeden jezyk dzieci radza sobie swietnie.
      • hinokiwood Re: 4 języki... nie za dużo? 15.12.13, 13:53
        dzięki jan.kran, twoja odpowiedź dużo mi dała otuchy i do myślenia. smile
        pytam też już na tym etapie, bo zastanawiamy się jeszcze czy by nie wrócić do francji... łatwiej teraz niż za kilka miesięcy.

        kontakt z rodziną w polsce i we francji mamy bardzo dobry, więc na pewno będzie częsty kontakt.
        martwię się trochę o angielski, bo nie dam rady mówić w dwóch językach jednocześnie wink




        • jan.kran Re: 4 języki... nie za dużo? 15.12.13, 18:25
          Zapomnij angielski. Nie chcę nikogo obrażać ale to nie jest język trudny.
          Ja mam 54 lata i nigdy nie ucząc sie angielskiego przeczytałam trzy ostatnie części HP w oryginale ze slownikiem wręku wprawdie ale spoko. I dużo rozumiem jak oglądam filmy czy słucham angielskiego.
          Dla mnie to takie skrzyżowanie łaciny z francuskim jak chodzi o znajomość biernątongue_outPP
          Jasne że praktyka jest trudniejsza ale angielski jet tak wszechobecny że nie ma siły żeby choć troche go nie kumać.
          Natomiast skup się na tym jakie są Wasze uczucia i motywacje.
          To jest naprawdę ważne żeby dzieci miały kontakt kulturą rodziców , z ich korzeniami , z kulturą.
          I zapewnienie dziecku znajomości francuskiego i polskiego jest ważniejsze niż angielski.
          A najwazniejsze to mieć plan i nie robić dzieciom wody zmózgu.
          Dzieci naprawdę kojarzą i to szybko kto jaki język używa.
          Ja od lat pilnuję żeby moje nie mieszały i córka się bardzo stara synowi jest wszystko jedno i potrafi w dwóch zdaniach użyć kilku języków.
          Ale ja cierpliwie poprawiam , odchwaszczam , pracuję nad tym żeby mówili porządnie.
          To ciężka praca ale przyjemna i ciekawa i konsekwencja daje efekty.
          KaZdy język otwiera nowe wrota pecepcji i nowy świat.
          • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 17.01.14, 12:12
            jan.kran napisal : zapomnij angielski. Wolne zarty,predzej zapoomnij francuski,bo mniej przydatny na swiecie,angielski za trudny zalezy dla kogo.,chyba nie dla kogos kogo pierwszym jezykiem bedzie niemiecki,poniewaz naleza do tej samej grupy jezykowej.Prosze nie macic komus w glowie.Inaczej uczy sie dziecko inaczej 54 letni dorosly czlowiek
            • hinokiwood Re: 4 języki... nie za dużo? 18.01.14, 19:53
              nie traktujemy języka tylko i wyłącznie ze względu na 'przydatność', ale jako część dziedzictwa i kultury. mamy takie korzenie i nie będziemy tego na siłę zmieniać. język jest częścią identyfikacji personalnej, dlatego nie zrezygnujemy z kontaktu z rodzinami w naszych ojczystych językach.

              oczywiście nie będziemy wymagać wszystkich języków w takim samym stopniu ani uczyć wspomnianej wcześniej fizyki po polsku, francusku, niemiecku i angielsku.
              ze względu na to, że żyjemy w Niemczech niemiecki na pewno stanie się głównym językiem, a francuski i polski - językami rodziny i domu. angielski przyjdzie naturalnie.

    • alonka7 Re: 4 języki... nie za dużo? 15.12.13, 21:42
      Przeciez w wielu krajach wielojezycznosc jest konieczna - np w Kenii; dzieci daja rade. Tu tez dadza.
      Mysle, ze b wazne jest przekazanie kultury; nie jezyka. I to podstawowa motywacja. Plus jezyk w kraju , w ktorym sie mieszka - przedszkole, szkola. No I dzieci moga to ogarnac niekoniecznie w jeden rok ale w dziecinstwie.
      Ja nie wyobrazam sobie mowic do dziecka w innym jezyku niz polskim - cala ta emocjonalnosc!! Spokojniesmile Dzialaj! Ja mialam moment paniki, jak nie mowil po holendersku (ze 2 mies) - teraz holenderski sie rozwija prawie sam. Czekam az podobnie bedzie we francuskim - tu wazny jest accent. A angielski - zostawiam mu jako drugi jezyk w szkole - chyba, ze wczesniej cos zlapie, ale tu nie przejme sie zlym akcentem. Tym jezykiem wiekszosc ludzi mowi jako obcym.
    • undoo Re: 4 języki... nie za dużo? 16.12.13, 16:13
      Nie wprowadzisz przeciez 4 od razu, tylko zaczniecie od dwoch, gdy angielski bedzie w tle. Te jezyki beda wprowadzane stopniowe. Nastaw sie tylko na pozniejsze mowienie i sie tym nie stresuj. Tzn ono moze sie pojawic pozniej, ale wcale nie musi. Na spokojnie, krok po kroku, da sie zrobic. Zyjcie jak dotad i mowcie jak dotad. Dzieci sa elastyczne, radza sobie smile

      Jednojezycznosc jest stosunkowo niedawnym wynalazkiem, to na pocieszenie. Popatrz na Indie.
    • toya666 Re: 4 języki... nie za dużo? 18.12.13, 23:20
      U nas w rodzinie są 4 języki, dziecko 21 m-cy.

      Po PL i TUN ma zasób ok. 150 słów (w każdym z obu języków). Po NIEM (mieszkamy w DE) ok. 10 słów (b. rzadko spotykamy się z Niemcami). Rozmawiamy w domu po ang - mały jeszcze nic nie mówi po ANG, ale widać, że rozumie.

    • monika_a_b Re: 4 języki... nie za dużo? 23.12.13, 20:49
      Podpiszę się pod Janem.Kranem. My wybraliśmy system OPOL: mama mówi do dzieci po polsku, tata po hiszpańsku, rodzice między sobą po hiszpańsku, a na ulicy królują francuski i angielski. Mój prawie czteroletni (w marcu) syn mówi biegle po polsku i po hiszpańsku, rozumie i trochę mówi po francusku, a tylko po angielsku mu jeszcze najtrudniej, chociaż też już sporo łapie, ale tym językiem akurat nie mam zamiaru się przejmować, bo, jak mawia mój teść, angielski to język-chwast, ani się obejrzysz, a zaśmieci ci całą glowę. wink Muszę mu w tym przyznać rację, bo chociaż dla mnie angielski jest piątym językiem, to niestety, ale czasem szybciej przyjdzie mi na myśl jakieś slowo lub powiedzenie właśnie po angielsku niż w którymś z innych czterech.

      Powodzenia!
      Moni
    • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 17.01.14, 11:59
      hinokiwood napisała:

      > Oczekuję swojego pierwszego dziecka, to dopiero początek ciąży, ale już mamy sp
      > oro spraw do przeanalizowania i podjęcia kilka decyzji. Mieszkamy obecnie w Nie
      > mczech, mój mąż jest Francuzem, a rozmawiamy po angielsku, trochę go szkolę z p
      > olskiego, ale raczej jako rozrywka a nie praktyczne umiejętności... Zastanawiam
      > się jak mamy zwracać się do dziecka? Każde w swoim języku? Czy po angielsku (n
      > ie jest to nasz pierwszy język)?...
      > Mieszkając w Niemczech więc dojdzie jeszcze niemiecki, zastanawiam się jak to w
      > szystko będziemy ogarniać? ^^
      > Przy dwóch językach jeszcze wszystko wydaje mi się naturalne, ale przy czterech
      > ?
      > Nie chciałabym stracić takiej możliwości dla maleństwa, ale za wszelką cenę też
      > chyba nie ma co... Nie wiem.
      >
      > Czy ktoś ma podobne doświadczenia i może coś zasugerować?
      Pierwszym jezykiem dziecka bedzie niemiecki ,czy chcecie czy nie. Dziecko moze sie uczyc szesciu jezykow jednoczesnie,powinnismcie dziekowac Bogu.
      • simply_z Re: 4 języki... nie za dużo? 17.01.14, 21:08
        swoją drogą mieć faceta Francuza i rozmawiać z nim po angielsku....
        dlaczego nie nauczysz się jego języka?
        wtedy w domu rozmawialiście by tylko w dwóch ,po pol i fr.Niemieckiego dziecko i tak sie nauczy siłą rzeczy ,a ang będzie mieć w szkole.
        • hinokiwood Re: 4 języki... nie za dużo? 18.01.14, 19:47
          znam francuski. zdecydowaliśmy jednak komunikować się po angielsku, aby było 'neutralnie', inaczej równie dobrze mogłabym wymagać od niego nauczenia się polskiego - aby mi było wygodniej.
          z jego rodziną i przyjaciółmi rozmawiam po francusku.
          • yumemi Re: 4 języki... nie za dużo? 31.01.14, 13:07
            hinokiwood napisała:

            > znam francuski. zdecydowaliśmy jednak komunikować się po angielsku, aby było 'n
            > eutralnie',

            Z tego co piszesz, nie wyjdzie to naturalnie bo angielski nie jest waszym pierwszym jezykiem..
    • marema1234 Re: 4 języki... nie za dużo? 19.01.14, 12:10
      Spokojnie ,dziecko w wieku do lat 4 nie musi sie uczyc jezyka ale jest w stanie przyswoic wiecej niz 2 jezyki w zaleznosci od tego ktorych czesciej uzywacie .Zobaczycie wszystko bedzie dobrze.Moje posluguja sie dobrze 3,a 4 troche slabiej Powodzenia Margo
    • turzyca Re: 4 języki... nie za dużo? 20.01.14, 18:47
      Widac, ze watek zostal podlinkowany w podpowiedziach forumowych pod chwytliwym tytulem, bo wypowiada sie mnostwo nickow, ktore na tym Forum sa po raz pierwszy a i doswiadczenia z wychowaniem wielojezycznym nie maja.

      Hinokiwood, pogrzeb na spokojnie w wyszukiwarce, zobacz, co do tej pory bylo pisane, mozesz sprobowac sie skontaktowac z niektorymi rodzicami przez gazetowego maila. W paru watkach pojawila sie literatura godna polecenia, poszukaj, przyda Ci sie. Ja podczas takiego grzebania trafilam na zdanie, ktore mi utkwilo w pamieci: wiekszosc ludzi na swiecie jest co najmniej dwujezyczna, polowa trojjezyczna, liczne grupy wiecej jezyczne, jednojezycznosc jest nietypowa, na szczescie uleczalna. wink Bedzie dobrze, dacie rade.
    • felisdomestica Re: 4 języki... nie za dużo? 22.01.14, 10:17
      Małe dzieci nie "uczą" się języków, tylko je przyswajają, ucząc się mowy po prostu. Im wcześniej zaczną, tym im łatwiej. Później mózg jest mniej plastyczny i nauka języka staje się żmudnym procesem, wymagającym wysiłku. Język nabyty we wczesnym dzieciństwie aktywuje inne obszary mózgu niż język wyuczony w szkole. Jeśli dzieci uczą się kilku języków jednocześnie, każdy z nich bedzie ich "naturalnym" językiem. Nie odbierajcie tego dziecku. To fantastyczna sprawa i świetna robota w kieszeni. Tłumacze symultaniczni, praca w dyplomacji.
      Dla mózgu dziecka cztery języki to nie jest za dużo. Jeden rodzic mówi do dziecka w swoim języku, drugi w swoim, wspólna rozmowa w trzecim, szkoła w czwartym. Da radę.
    • alonka7 Re: 4 języki... nie za dużo? 22.01.14, 13:58
      u nas tak wlasnie jest. Na razie aktywne sa dwa (jezyk taty i jezyk mamy). Jezyk szkolny na razie nie dziala - ale maluch byl w przedkoszlu tylko dwa miesiece jak dotad. Jezyk wspolny miedzy tata a mama - tez chyba nie dziala, choc czasem mam wrazenie, ze on rozumie

      Skad wiesz, ze takie cztery to nie za duzo?
      • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 22.01.14, 20:13
        alonka7 napisała:

        > u nas tak wlasnie jest. Na razie aktywne sa dwa (jezyk taty i jezyk mamy). Jezy
        > k szkolny na razie nie dziala - ale maluch byl w przedkoszlu tylko dwa miesiece
        > jak dotad. Jezyk wspolny miedzy tata a mama - tez chyba nie dziala, choc czase
        > m mam wrazenie, ze on rozumie
        >
        > Skad wiesz, ze takie cztery to nie za duzo?
        a stad ,ze dziecko moze sie uczyc szesciu jezykow jednoczesnie
    • speedboat8 Re: 4 języki... nie za dużo? 23.01.14, 11:49
      Mam sasiadke ktora ma meza cudzoziemca.Rozwiazali problem w ten sposob ze chlopak jest dwujezyczny .Ojciec poswieca mu dziennie 1 godz na nauke swego jezyka a wakacje spedza u babki za granica.
      Slysze przez sciane ze chlopak mowi obydwoma jezykami plynnie bo uczyl go sie od niemowlaka.
      Sasiadka poszla nawet na cos takiego ze od 1 roku codzinnie puszczala mu tasmy w tym drugim jezyku ,gdy maly lezal w lozeczku.Moim zdaniem przegiecie ale efekt jest taki ze chlopak naprawde biegle mowi w obu jezykach i czuje sie dwunarodowcem.Chlonie kulture polska ale i ta druga mu nie jest niemila bo ma kontakt poprzez babke.
    • speedboat8 Re: 4 języki... nie za dużo? 23.01.14, 11:52
      Uwazam ze francuski + polski to podstawa aby czul wiez z kultura rodzicow ale skoro mowiecie po angielsku to on w sposob naturalny zcaznie chlonac ten jezyk.
      Dzieci bardzo szybko sie ucza jezykow wiec nie martw sie.Bedzie poliglotasmile
      • speedboat8 Re: 4 języki... nie za dużo? 25.01.14, 17:12
        Dodam ze niepotrzebnie sie martwisz,dziecko blyskawicznie zacznie poslugiwac sie wszystkimi jezykami. To bedzie jego kapital,bo bodajrze jesli dziecko do 3go roku zycia nie wyksztalci w mozgu osrodkow mowy to juz potem bedzie mu ciezej.A tak stworzy sobie 4 osrodki i pozniej przypomniec sobiedany jezyk to juz biuka z maslem Poza tym takie dziecko bedzie zdolniejsze pod wzgledem ogolnym.Stymulujac dzieci w sposob zabawowy do pewnego wysilku dajemu mu kapital na cale zycie.Sa badania na ten temat i wykazuja ze dzieci nalezy stymulowac do wysilku umyslowego od jak najwczesniejszych latek.Takie dzieci statystycznie lepiej radza sobie w zyciu.
        • lodzianka09 Re: 4 języki... nie za dużo? 26.01.14, 00:33
          peedboat8 napisał(a):

          > Dodam ze niepotrzebnie sie martwisz,dziecko blyskawicznie zacznie poslugiwac si
          > e wszystkimi jezykami. To bedzie jego kapital,bo bodajrze jesli dziecko do 3go
          > roku zycia nie wyksztalci w mozgu osrodkow mowy to juz potem bedzie mu ciezej.
          > A tak stworzy sobie 4 osrodki i pozniej przypomniec sobiedany jezyk to juz biu
          > ka z maslem Poza tym takie dziecko bedzie zdolniejsze pod wzgledem ogolnym.Sty
          > mulujac dzieci w sposob zabawowy do pewnego wysilku dajemu mu kapital na cale z
          > ycie.Sa badania na ten temat i wykazuja ze dzieci nalezy stymulowac do wysilku
          > umyslowego od jak najwczesniejszych latek.Takie dzieci statystycznie lepiej rad
          > za sobie w zyciu.

          to racja
          dzieci w mig przyswajają języki w tym wieku, tylko próbować a wyjdzie dziecku to tylko na dobre
    • stara-a-naiwna Re: 4 języki... nie za dużo? 26.01.14, 18:15
      Ależ ja wam (waszemu dziecku) już zazdroszczę!

      Moja kuzynka ma podobnie - ma 3 dzieci i każde jest trzyjęzyczne. Wasze będzie znało cztery języki.

      Dziecko uczy się naturalnie i nawet gdybyście mieli opiekunkę do dziecka hiszpankę najprawdopodobniej załapało by samoczynnie kolejny język.

      Dziecko nie uczy się języka jak dorośli. 4 język nie będzie za dużo
    • saxonia_inhalt Re: 4 języki... nie za dużo? 26.01.14, 19:13
      Trudno powiedzieć, bo mnie zastanawia to samo: córka Polka, zięć Grek, mieszkają w Anglii, dziecko lada chwila będzie mówić. Językami, jak mówi Pismo.
      Druga wnuczka, w Polsce, z powodu preferencji dla Mother Goose Club i jego filmików prędzej się chyba nauczy alfabetu angielskiego niż polskiego.
      Z jakichś opowieści prasowych sprzed lat pamiętam jak to matka mówiła do dwulatka po polsku, aby przywiódł ojca Anglika do stołu na obiad. Poradził sobie bez kłopotu z przełożeniem z jednego na drugi.
    • ewaszabad Re: 4 języki... nie za dużo? 26.01.14, 21:54
      Czesc,
      Nie mart sie na zapas. Jestem Polka, maz Wegrem, rozmawiamy po angielsku, mieszkamy na Wegrzech. Mamy 3 dzieciakow. Pierwszy syn zaczal mowic jak mial 2,5-3 latka, drugi to samo .. powolutku najpierw wyrazy, potem potoczylo sie. Kazde z nas mowi do dzieci w swoim jezyku miedzy soba rozmawiamy po angielsku - co jest wygodne bo nam sie tesciowa nie wtraca tongue_out, dzieciaki zaczely mowic po wegiersku, chodzily do zlobka, potem do przedszkola i szkoly. Ja nadal mowie do nich glownie po polsku, czasem po wegiersku (jesli towarzystwo i sytuacje tego wymaga) a odpowiadaja mi najczesciej po wegiersku. Jak przyjezdzamy do Polski po 2-3 dnia, przechodza na polski i luzik smile
      pozdrawiam
      Ewa
    • alonka7 Re: 4 języki... nie za dużo? 27.01.14, 09:21
      moje pytanie o liczbe jezykow nie jest bezzsadne. Bo jest duza roznica miedzy dwoma, trzema i czterema. Po prostu doba ma 24 godziny, a do nauczenia sie jezyka potrzebne jest bycie w tym jezyku (exposure). I to jest wg mnie wlasnie glowne ograniczenie - ilosc godzin. Niestety nie znalazlam zadnych konkretnych i sensownych badan na ten temat. Poza tym wazna jest tez jakosc danego jezyka, zasob slow, struktury. To tez zalezy wlasnie od doswiadczen w jezyku.
      • jacek226315 Re: 4 języki... nie za dużo? 27.01.14, 12:54
        alonka7 napisała:

        > moje pytanie o liczbe jezykow nie jest bezzsadne. Bo jest duza roznica miedzy d
        > woma, trzema i czterema. Po prostu doba ma 24 godziny, a do nauczenia sie jezyk
        > a potrzebne jest bycie w tym jezyku (exposure). I to jest wg mnie wlasnie glown
        > e ograniczenie - ilosc godzin. Niestety nie znalazlam zadnych konkretnych i sen
        > sownych badan na ten temat. Poza tym wazna jest tez jakosc danego jezyka, zasob
        > slow, struktury. To tez zalezy wlasnie od doswiadczen w jezyku.
        Obecnie najlepszy tenor swiata Jionas Kaufmann(44lata) spiewa w pieciu jezykach i biegle w tych jezykach mowi.bo jak sam stwierdzil w jednych z wywiadow musi wiedziec o czym spiewa.
    • komentatorzysta Re: 4 języki... nie za dużo? 27.01.14, 18:07
      hinokiwood napisała:

      > Oczekuję swojego pierwszego dziecka, to dopiero początek ciąży, ale już mamy sp
      > oro spraw do przeanalizowania i podjęcia kilka decyzji. Mieszkamy obecnie w Nie
      > mczech, mój mąż jest Francuzem, a rozmawiamy po angielsku

      To dziecko będzie w takim razie Chińczykiem.
    • yumemi Re: 4 języki... nie za dużo? 31.01.14, 13:05
      Mieszkamy obecnie w Nie
      > mczech, mój mąż jest Francuzem, a rozmawiamy po angielsku, trochę go szkolę z p
      > olskiego, ale raczej jako rozrywka a nie praktyczne umiejętności... Zastanawiam
      > się jak mamy zwracać się do dziecka? Każde w swoim języku? Czy po angielsku (n
      > ie jest to nasz pierwszy język)?...

      Mowilabym do dziecka w pierwszym jezyku, tzn kazde z rodzicow, nie po angielsku skoro nie jest to Twoj pierwszy jezyk. Niemiecki przyjdzie ze szkoly.
    • giles Re: 4 języki... nie za dużo? 02.02.14, 15:16
      mieszkam od cwiercwiecza w niemczech, zona jest niemka, dzieci juz prawie dorosle a wsrod znajomych i przyjaciol pelno podobnych par. z mojego doswiaczenia wynika jasno, ze sprawdza sie zasada: jeden rodzic - jeden jezyk. od dziecinstwa mowie do dzieci wylacznie po polsku. obojetnie czy jest przy nas tesciowa, niemieccy krewni, w przedszkolu, na placu zabaw, w sklepie, w przedszkolu, w szkole, .. no po prostu wszedzie. na kazde proby odzywania sie do mnie po niemiecku zawsze grzecznie prosilem, zeby mowily po polsku bo nie rozumie a kiedy brakowalo im jakiegos slowa podpowiadalem naturalnie. znajomi, ktorzy nie byli tak ortodoksyjni w tych sprawach i mowili do dzieci na zmiane w swoim jezyku i niemieckim, maja dzisiaj dzieci, ktore odpowiadaja im wylacznie po niemiecku. choc podobno cos tam rozumieja. jesl jak piszesz twoim jezykim ojczystym jest angielskim, pewnie najlepiej bedzie, jesli bedziesz mowic do dziecka wylacznie po angielsku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka