Dodaj do ulubionych

Slowa nie majace odpowiednika Po polsku

11.02.14, 08:50
Co robicie gdy w drugim jezyku sa bardzo pozyteczne slowa, ktore nie maja odpowiednika po polsku?W niemieckim chyba sporo jest takich Slow. Np. Basteln czyli? Nö wlasnie, to zabawa przy pomocy roznych materialow, malowanie, wycinanie,, majstrkowanie. Wszystkie robotki reczne. Jest to na razie jedyne slowa ktore u nas weszlo do polskiego. Moja corka bastluje.... Zostawic to czy ja poprawic? Tylko Jak?
Obserwuj wątek
    • ambivalent Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 11.02.14, 11:52
      Tez mam problem z basteln. I z potrawami po niemiecku - np Klöße. Niby moge powiedziec kluski, knedle czy pyzy ale nie bedzie to zgodne z tym co w PL dziecko dostanie jak beda to serwowac.
      I jeszcze mam takie kwiatki jak Matschhose, ktore od biedy moge nazwac spodnie przeciwdeszczowe, ale to dluga nazwa strasznie smile Wiec uzywamy Matschhose.
    • zojka33 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 11.02.14, 13:26
      Mnie sie wydaje, ze nazwy potraw to troche co innego. Jak np. rozmawiam z mezem po francusku to uzywamy polskich nazw np. kabanosy, pierogi itd. To samo mowiac po polsku - uzywam francuskich nazw wielu dan. Jak cos przypomina kasze to mowie dzieciom, ze to kasza, ale jednak uzywamy wielu francuskich nazw potraw bo to jak dla mnie nieprzetumaczalna nazwa wlasna jak wlasnie kabanos chociazby.
      Ale jesli chodzi o inne slowa to nie pozwalam na francuskie wtrety. We francuskim jest tez masa slow ktore trudno przetumaczyc, ale sie jednak wysilam bo inaczej nasz jezyk (tzn. moj i dzieci) szybko stalby sie pelny francusko-polskich dziwadel. Na przyklad brakuje mi slowa "doudou", ktore przetumaczyc chyba mozna jako "najukochanszy pluszak". Dlugie to, ale jednak moje dzieci maja ukochane pluszaki a nie doudou. W Twoim przykladzie pewnie wybralabym najblizszy polski odpowiednik np. prace reczne i konsekwetnie go uzywala. "Bastluje" poprawialabym na majsterkuje albo cos innego, moze niezbyt doskonalego, ale jednak niebedacego takim dziwacznym tworem jak "bastluje". Na te spodnie mowilabym ortaliony itd. U mnie to dziala, dzieci uzywaja polskich odpowiednikow nawet jesli sa przydlugie i nie tak zgrabne jak francuskie. Jednego tylko sie na razie nie moge pozbyc: na tabliczki do klockow lego (nie wiem jak sie to nazwya po polsku: tabliczka czy podstawka?, chodzi o ten duzy kwadrat czy prostokat z wypustkami do stawiania konstrukcji z klockow) corka mowi "plaka" ("plaque" po francusku) i choc za kazdym razem mowie jej: acha budujesz na podstawce, to ona caly czas buduje "na place".
    • abiela Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 11.02.14, 21:31
      Ja w przypadku niektórych słów odpuszczam, ale dzieci odpowiednik znają.
      Matschohose to u nas spodnie przeciwdeszczowe, Brei to kaszka, Klöße - kluski, Milchreis - ryż na mleku. Bastlowanie mamy ale przeważnie rozwijamy rodzaj owego "bastlowania" na malowane, lepienie itp.
    • camel_3d Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 12.02.14, 06:43
      mlody tez mowil bastlowax, ale juz przeszlosmy na rysowac, malowac, wycinac...w zaleznosci it tego co robi. matschhose nazywamy gumiakami, ortaliony srednio pasuja, bo ortalion to n ie to samo co gumowe spodnie.
      swoja droga np wochenende to jest weekend... tez niepolskie.
      • illegal.alien Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 12.02.14, 15:45
        No tak, ale jest roznica miedzy ogolnie przyjetymi zapozyczeniami, a wtraceniami z lenistwa czy wygody.
        W mojej rodzinie na przyklad wszyscy (niezaleznie od miejsca zamieszkania) uzywaja niemieckich slow 'spass', 'witz', powiedzonka 'spass kostet Geld' i takie tam - mimo, ze nikt z nas nie mieszka w kraju niemieckojezycznym smile sa tez powiedzonka angielskie, ktorych uzywamy ('no risk, no fun', 'no pain, no gain' przychodza mi do glowy), czasem rosyjskie (moj tata na pytanie 'a co u Was?' regularnie odpowiada 'u nas ogien pagas' - jakkolwiek sie to pisze)
        - za te 'wtracenia' nie bede dziecka gonic, bo i jej dziadkowie ich uzywaja smile
    • kuragan Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 12.02.14, 09:28
      Myślę, że z waszych odpowiedzi wynika, że po prostu nie można się lenić... i szukać dobrych odpowiedników. Ja niestety mam tendencję sama do niestaranności językowej i muszę się z tego wyzwolić - do tej pory zdarza mi sie wrzucic angielskie słowo do rozmowy, jeśli sobie niemieckiego nie mogę przypomnieć, a wiem, że rozmówca zrozumie - z M robię tak ciągle. Muszę chyba zacząć porządki od siebie.
    • effie1980 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 13.02.14, 17:25
      Staram sie jak moge mowic poprawnie, nawet jesli sie na jezyk cisnie slowo angielski duzo bardziej adekwatne (problem tez mam jak akurat pracuje nad jakims tekstem zawodowym do Polski, bo niektore terminy nie zostaly przetlumaczone i wtedy tez sie musze nagimnastykowac)
      U nas problemem jest 'gingerbread man'. No niby piernik, ale o ludzika chodzi, a piernikowy ludzik jakos za dobrze nie brzmi....
      Czasami tez sie lapie na tym, ze sama jakies slowo zle uzywam, bo wlasciwie poza dzieckiem z nikim po polsku nie rozmawiam, szczegolnie na tematy dziecie i np. zawsze na zjezdzalnie mowilam slizgawka i dopiero corka brata sie mnie spytala co to jest ta slizgawka smile i sie przylapalam na innych takich jak ostatnio rodzice u mnie byli.
      • zojka33 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 13.02.14, 17:57
        Ja na wszystkie wypiekane z ciasta ludziki mowie Ciastusie. W Shreku tez byl bodajze gingerbread man i w polskim tlumaczeniu jest Ciastuś o ile dobrze pamietam.
        W kazdym razie u nas Ciastuś sie bardzo dobrze przyjal, dla moich dzieci jest oczywiste, ze ludziki z plasteliny to Plastusie a z ciasta to Ciastusie
      • toya666 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 01.03.14, 22:49
        > U nas problemem jest 'gingerbread man'. No niby piernik, ale o ludzika chodzi,
        > a piernikowy ludzik jakos za dobrze nie brzmi....


        W jakimś filmie dla dzieci, chyba w Shreku, ten człowieczek był nazwany Ciastkiem. Od tego czasu dla mnie to jest Ciastek smile

        A TUTAJ rezyltaty w googlach dla hasła "ciastek" - chyba więc nie tylko ja tak mówię wink
    • kwiecienka1 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 14.02.14, 13:35
      my tez niestety bastlujemy sad

      ale na plytke z lego mowimy plytka smile

      a co z Feldtag (w przedszkolu)? to taki dzien, ktory przedszkolaki spedzaja w calosci (lub prawie) na dworze
      po prostu dzien na dworze?



      pozdrawiam
      Kwiecienka Ciekawa

      ---
      Jedna nadzieja daje więcej siły niż dziesięć wspomnień...
      https://lb4m.lilypie.com/2ub6p1.pnghttps://lb2m.lilypie.com/eEZ3p2.png
    • kocianna Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 15.02.14, 11:23
      Ja jako tłumaczka mam bardzo scisły podział języków (choć ostatnio mi wyskoczyło "ili" zamiast "czy" w całkowicie polskiej frazie), a mieszanie tępię niemiłosiernie. Czasami z Młodą bawimy się w ten sposób, że szukamy odpowiedników słów nieprzetłumaczalnych (takich jest sporo przymiotników, choćby nazwy niektórych kolorów czy cech charakteru).
      Zawodowo zawsze miałam problem, kiedy tłumaczyłam materiały koncernów farmaceutycznych. Ja im "przedstawiciel handlowy", oni się upierają, że ma być "rep". Ja im "cel", oni mi "target". Ja im "ustawa o języku polskim", oni mi "u nas tak się nie mówi" big_grin
      • annajustyna Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 19.02.14, 17:14
        Ustawa o jezyku polskim nie ejst do konca wyznacznikiem - zreszta od czasu wejscia do UE stracila na znaczeniu. To jest wlasnie problem, ze dobry tlumacz musi poznac slownictwo branzowe. Inaczej wychodza smiesznosci (tak jakby pomylic sledztwo i dochodzenie w tekscie prawniczym).
              • ambivalent Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 20.02.14, 22:57
                Nazwe mozemy sobie tutaj ustalic ale nie zmieni to sytuacji. Corka nie bedzie mi odpowiadala na pytanie "Co chcesz robic?" "Bawic sie manualnie" albo "Wykonywac prace plastyczne". Narazie odpowiada po prostu "Ich will basteln" albo rysowac, malowac, wycinac, kleic itp. No nie widze praktycznego zastosowania tych wyrazen.
                Z reszta, nie widze powodu dla ktorego wszystkie slowa powinny byc przetlumaczalne na jezyk polski. Czasami sie po prostu nie da. Tak samo dziala to w druga strone, nie wszystko da sie przetlumaczyc z polskiego na niemiecki, angielski czy inny jezyk.
                • zojka33 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 21.02.14, 00:13
                  Ja bym po prostu chciala, zeby moje dzieci mowily czysta, ladna polszczyzna. Taka jaka mowia ich kuzyni w Polsce, ktorzy nie zrozumieliby np. slowa bastlowac. Moim zdaniem wszystko da sie przetlumaczyc, oprocz nazw wlasnych. Pracowalam pare lat jako tlumacz (robilam tlumaczenia pisemne z angielskiego na polski) i niejednokrotnie musialam niezle wysilic mozgownice, zeby znalezc polski odpowiednik dla jakiegos nieprzetlumaczlanego slowa. Ale przeciez nie moglam sobie pozwolic na to, zeby w moim polskim tekscie tkwily obce slowa bo tlumacz nie znalazl odpowiednika.
                  W kazdym jezyku sa slowa trudno przetlumaczalne na inny. Ale zawsze mozna je przetulmaczyc uzywajac najblizszego odpowiednika. I taki odpowiednik musi byc naturalny: idziemy bawic sie manualnie w przypadku "basteln" moim zdaniem odpada. Czasem taki odpowiednik moze byc przydlugi lub moze niezbyt doskonale oddajacy pierwowzor, ale wazne zeby byl naturalny, bo jakis sztuczny polski twor moze razic tak samo jak "bastlowac".
                  Moja corka jest polsko-francuska i zarowno w polskim jak i we francuskim nie ma takiego slowa jak "basteln" wiec moja corka nie ma takiej furtki jaka maja polsko-niemieckie dzieci i nie moze powiedziec, zeby sobie sprawe ulatwic, "mamo chodzmy bastlowac". Musi mowic "chodzmy malowac,a potem powycinamy i polepimy z plasteliny". Jest to zupelnie normalne polskie zdanie i tylko dziecko znajace niemiecki moze miec z tym problem. Inne dzieci nie wiedza, ze istnieje niezwykle uzyteczne "basteln" i jakos sobie musza radzic mowiac to inaczej po polsku.
                  Ale oczywiscie we francuskim sa inne slowa, ktore trudno na polski przetlumaczyc i corka czasem ich uzywa spolszczajac, zeby sobie usprawnic komunikacje. To mozliwosc ktora maja tylko dwujezyczni bo jednojezyczne polskie dzieci nie maja wyboru i jakos musza sie po polsku wyrazic. Ostatni corka czesto mowiac po polsku uzywa nazwy Noel np. mama kiedy znowu bedzie Noel?, choc doskonale wie, ze po polsku to jest Boze Narodzenie, ale po prostu Noel jest krotsze. Wiec ona sie chce szybciej i sprawniej wyrazic, tu nawet nie chodzi o to, ze odpowiednika nie ma.
                  Ja uwazam, ze twory typu "bastlowac" to pojscie na latwizne i staram sie dzieciom zawsze podsunac jakis dobry polski odpowiednik, zeby nie mieszaly i nie kaleczyly polskiego. Czasem zanim wpadne na jakis dobry odpowiednik, ktory sie u nas przyjmie, to troche trwa. Ale uwazam tak jak Kocianna pisala, ze to jest gimnastyka dla umyslu, zarowno rodzica jak i dziecka, a efekt wart zachodu - dziecko mowi czysta, normalna polszczyzna.
          • effie1980 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 20.02.14, 08:46
            Moga tez byc zabawy plastyczne, kreatywne . U nas jest malowanie, rysowanie, klejenie itd, chociaz jak usiadzie przy biurku to wszystkie techniki do woli sie przenikaja. Nigdy nie mialam potrzeby uzycia jednej nazwy. Po angielsku chyba odpowiednikiem byloby arts and crafts, ale tez nigdy nie uzywalam.
            • hainaut Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 24.02.14, 13:59
              A co zrobic ze slowami, ktore naprawde nie maja po polsku odpowiednikow, bo po prostu w polsce nie ma takich instytucji?
              Np. w belgijskim francuskim jest cos takiego jak: commune de facilité. Nie ma to nawet odpowiednika we francuskim francuskim. tongue_out
              A chodzi o gminy, ktore leza w jednym "obszarze" jezykowym, ale z racji polozenia tuz obok granicy (jezykowej) maja ulatwienia dla osob poslugujacym sie tym drugim jezykiem, czyli np. w urzedach mozna sie dogadac (oficjalnie) w obu jezykach, w obu jezykach sa dokumenty itp. oraz w szkolach jest rozszerzony poziom tego drugiego jezyka. Mozna tez glosowac (ale tutaj nie dam glowy za dokladne szczegoly) na listy z drugiego obszaru jezykowego...
    • kwiecienka1 a co z "Murmeln"? 04.03.14, 23:11
      dzieki za linka! jakos nie wpadlam, zeby poszukac tego po polsku smile

      ja mowialam "musujaca sol do kapieli"

      a co z "Murmeln"? po prostu "kulki"?



      pozdrawiam
      Kwiecienka Ciekawa

      ---
      Wszystko w końcu skończy się dobrze, więc jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie koniec...
    • kwiecienka1 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 12.03.14, 22:06
      nie, muzyki nie ma do tego wcale, wiec rytmika odpada /tu w ogole nie ma rytmiki uncertain /

      a wiec zostaje gimnastyka lub sport

      "Wippe" - u nas zalezalo, o ktore "Wippe" chodzilo: na "Babywippe" mowilam "bujaczek", a na "Wippe" na placu zabaw, takie duze do hustania, po prostu" hustawka" (na mniejsze z reszta tez)



      pozdrawiam
      Kwiecienka

      ---
      Heskie migawki
      http://emoty.blox.pl/resource/th_0girlactive.gif + Lanzarote 2011 https://emoty.blox.pl/resource/aparat.gif
      • abiela Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 17.03.14, 13:36
        kwiecienka1 napisała:


        > "Wippe" - u nas zalezalo, o ktore "Wippe" chodzilo: na "Babywippe" mowilam "buj
        > aczek", a na "Wippe" na placu zabaw, takie duze do hustania, po prostu" hustawk
        > a" (na mniejsze z reszta tez)

        No ale niestety u nas się nie sprawdza, bo już kilka razy wyniknęły z tego powodu nieporozumienia, bo chodziło własnie o WIPPE, a nie o huśtawkę.
        • fidyrytko Wippe 17.03.14, 20:32
          W moim regionie mówi się na ten rodzaj huśtawki "konik". O proszę nawet jest wpis w Wikipiedii wink)
          pl.wikipedia.org/wiki/Hu%C5%9Btawka_na_desce
          W jednym z odcinków "Misiu Uszatku" nazywają to także huśtawką.
          • fidyrytko Morgenkreis 17.03.14, 20:42
            To chyba moje pierwsze wpisy na tym forum. Hej, dziewczyny, mieszkam w Niemczech, mam dwoje dzieci (7 i 3,5). W moim domu mówi się po polsku (ja) i po niemiecku (mąż).
            Bardzo ciekawy wątek.
            A co powiecie na Morgenkreis? To w dosłownym tłumaczeniu "poranny krąg", pierwsze zajęcia w przedszkolu/szkole, w przedszkolu najczęściej o 9.00. Dzieci siadają w kręgu, śpiewają piosenki na powitanie, opowiadają co u nich nowego.
            Jak sobie z tym "kwiatkiem" radzicie?
          • abiela Re: Wippe 19.03.14, 15:43
            fidyrytko napisała:

            > W moim regionie mówi się na ten rodzaj huśtawki "konik". O proszę nawet jest wp
            > is w Wikipiedii wink)
            > pl.wikipedia.org/wiki/Hu%C5%9Btawka_na_desce
            > W jednym z odcinków "Misiu Uszatku" nazywają to także huśtawką.

            To może konika wprowadzę, bo u nas ciągle dyskusje, że bawiłam się na huśtawce, a potem sie okazuje, że chodzi o Wippe.
    • kwiecienka1 Re: Slowa nie majace odpowiednika Po polsku 20.03.14, 00:19
      alez "Morgenkreis" to po polsku wlasnie "poranny krag"!

      takie tlumaczenie znalazlam kiedys w internecie szukajac informacji o pedagogice Montessori...

      rzadko uzywam, ale jesli juz to wlasnie " poranny krag" - srednio zgrabne, ale tak znalazlam i tak juz chyba u mnie zostanie smile



      pozdrawiam
      Kwiecienka

      ---
      Jedna nadzieja daje więcej siły niż dziesięć wspomnień...
      https://lb5m.lilypie.com/5DGAp1.png https://lb2m.lilypie.com/RdIPp1.png
    • kwiecienka1 a w druga strone? "ścinki" po niem. sa? 20.03.14, 23:19
      a w druga strone?

      corka i ja produkujemy bardzo duzo "ścinek" i nie wiem jak to powiedziec po niemiecku... jak moj maz widzi "ścinki", to to dla niego sa tylko smieci... tongue_out



      pozdrawiam
      Kwiecienka w Potrzebie

      ---
      Wszystko w końcu skończy się dobrze, więc jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie koniec...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka