jan.kran
08.03.06, 12:18
Dopiero stykajac sie na forach internetowych z rodzinami gdzie oboje partnerzy
nie sa Polakami zrozumialam jak trudno wychowac dziecki dwujezyczne.
Ja jestem wielka zwolenniczka wychowania wielojezycznego ale nie jestem maniaczka.
Jedna z moich najblizszych przyjaciolek jest Czeszka , ma meza Czecha ale Jej
oboje dzieci nie mowie po czesku i w domu mowi sie tylko po niemiecku.
Nie byl to nigdy problem dla naszej przyjazni ani powod do dyskusji.
Natomiast nastapil moment ze Jej dzieci osluchane wskutek wizyt Rodziny i
pobytu w Czechach zaczely rozumiec i troche mowic po czesku.
Mysle ze nie zawsze jest mozliwe wychowanie dzieci wielojezycznych. Ale uwazam
ze nawet jezli Wasze dzieci nie beda mowic , pisac i czytac po polsku to warto
im dac kontakt z jezykiem polskim , pewne osluchanie, zrozumienie choc
czesciowe tego jezyka.
Ja sama musialam kilka razy przedzierac sie przez zycie w nowym jezyku w
wieku doroslym. Mysle ze danie dzieciom nawet minimum znajomosci kilku jezykow
jest juz bardzo wazne i moze stanowic kapital na przyszlosc.
Kran