hanula Re: neologizmy i inne 23.08.06, 22:34 Zagadka dla was: co to znaczy "zakasować", w zdaniu "mamo, zakasuj mi ten samochód"? Przyznaję, że długo mi dziecko musiało tłumaczyć, o co chodzi, ale ja chyba tępa jestem. Odpowiedz Link
jofin Re: neologizmy i inne 24.08.06, 00:02 Jakis czas temu, gdy najstarszy syn mial ok. 5 lat uczylismy sie, jak nazywaja sie zwierzeta plci zenskiej. Wiec ja mu tlumacze, ze jest tygrys i tygrysica, wilk i wilczyca, niedzwiedz i niedzwiedzica i zadaje mu pytanie, jak bedzie sie nazywala pani lew, on na to - lewica a jak pani kot - kotwica Ulubionym przedmiotem mojej najmlodszej trzyletniej corki jest parasol, alé nie mowi na niego parasol tylko parasolik. Jednak jakis czas temu jechalismy samochodem i ta nagle zaczela sie martwic o to, gdzie jest jej parasol i pyta, "Mamo , a gdzie jest moj ambrelik" W ubieglym tygodniu, pytalam dzieci o podreczniki do szkoly. Nie jest to dobrze znane im slowo , bo tu w zasadzie dzieci podrecznikow nie uzywaja. I moja 8letnia corka probuje mi odpowiedziec i pyta - "jakie reczniki"? Odpowiedz Link
vaud Re: neologizmy i inne 24.08.06, 04:32 Moj sym jest dosc "odporny " na jezyk polski i rozumien lepiej, niz mowi. Dlatego zawsze pociesza mnie entuzjazm moje corki do polskeigo. Ma ona jakby wieksza chlonnosc na zwroty i subtelnosci jezykowe. Zakaszlala kiedys glosno i paskudnie: -O, kaszelek? - pytam -Nie, chrypeczka! - odpowiada Kicia bez chwili namyslu. Odpowiedz Link
jagaga Re: neologizmy i inne 26.08.06, 22:30 Synek wlasnie wlaczyl do swojego slownika slowao "chyba" - pytam go: "Czy papa to jest serduszko mamy?" w odpowiedzi uslyszalam dosc przekorne, bo z usmieszkiem "Chyba nie." Odpowiedz Link
jagaga Re: neologizmy i inne 28.08.06, 20:44 W parku Syn: Doniczka! Mama: ??? (Skad on zna to slowo i o co mu chodzi???) Syn zniecierpliwiony: Doniczka, doniczka! Mama na szczescie w pore oswiecona: Do nocniczka! (Wlasnie niedawno opanowalismy ten nocnikowy biznes i do parku chodzimy z nocnikiem.) Odpowiedz Link
jagaga Re: neologizmy i inne 28.08.06, 20:48 Przy obiedzie - rosol z makaronem spadajacym z lyzeczki, zaczelam kroic makaron przy dezaprobacie syna: "Teraz trzeba zapiac. Mocno." Stwierdzil niezadowolony. Na szczescie nie musialam zapinac tego makaronu... Odpowiedz Link
tora99 Re: neologizmy i inne 29.08.06, 06:19 a moze ktos wie co to znaczy: FENKJUJE ? ) Odpowiedz Link
bachula_gr Re: neologizmy i inne 29.08.06, 08:58 tora99 napisała: > a moze ktos wie co to znaczy: FENKJUJE ? ) Chyba to samo co DZIENKS Odpowiedz Link
polaquinha Re: neologizmy i inne 29.08.06, 13:00 Pamietam pare lat temu pewna sytuacje. Moj maz chcac byc milym i zabawnym dla swojej przyszlej tesciowej, czyli mojej mamy, na widok jej czerwonego ponczo wypalil: "Ty jestes taki Czerwony Kapusta!" Kapusta=Kapturek ;-D Mama przyjela to oczywiscie jak zyczliwy komplement Odpowiedz Link
sukiennica Re: neologizmy i inne 30.08.06, 21:38 Wlasnie przypomniala mi sie wizyta mojej mamy w Oslo, lat temu 5. Ksiaze Malzonek mial wtedy jeszcze ambicje nauczenia sie jezyka polskiego i zglebial liczebniki. Doszedl do "trzy" wymawianym z uporem "czy". Po paru probach poprawiania poddalam sie z bolem glowy i poszlam sobie na spacer. Zostala mama. Po powrocie do domu zastalam oboje siedzacych na tarasie, patrzacych sobie z wyzwaniem w oczy i prowadzacych dialog: -trzy! -czy! -trzy!! -czy!! -trzy!!! -czy!!! Odpowiedz Link
vaud Re: neologizmy i inne 30.08.06, 22:14 Pare lat temu, w sobote rano, kiedy siedzielismy przy sniadaniu, zadzwonil telefon. Byla to moja mama, bo moj Maly Zonek ktory odebral telefon, odezwal sie -po polsku- w te slowa: -Aaa, dziń dobry, dziń dobry! Tak, tak. Ona jest. Ona jest w śmietanie! Odpowiedz Link
sukiennica Re: neologizmy i inne 30.08.06, 22:17 Hi hi. Urocze. Tak a propos. Naucz go slowa rosol. Bedzie mogl powiedziec np. "Ona jest w rosole" Odpowiedz Link
kalina29 Re: neologizmy i inne 30.08.06, 23:02 Chlopak mojej siedemnastoletniej siostrzenicy rusza samochodem tak, ze piszcza opony. Po jednej z ich przejazdzek samochodem moj maz tak sie odezwal do mojej siostry: "Szibko Pawel jedzie.A gumka mu nie pekla?" (mial na mysli opony) Kalina Odpowiedz Link
kalina29 Re: neologizmy i inne 30.08.06, 23:06 i jeszcze jedno niecenzuralne!!! Nie wiedziec czemu moj maz zamiast "dobranoc, pchly na noc" powiedzial kiedys, w obecnosci calej rodziny, glosno i bardzo z siebie zadowolony "dobranoc, ch..j na noc"!!! Kalina Odpowiedz Link
abssinthe Re: neologizmy i inne 10.12.12, 01:29 a tu mi sie przypomina jak mojego bylego polskiego uczylam nauczylam go rzeczy podstawowych jak: ja jestem-ty jestes, ja mam - ty masz, duzy-maly, zimno-goraco itd. pewnego dnia chlopak przyjechal po mnie, zeby mnie odebrac z babskiego polskiego spotkania, a jako ze dopiero zaczelysmy nastepnego drinka, przysiadl sie do nas. w pewnym momencie mowi z duma - I can speak Polish! I'll tell you something! przy stoliku zapadla cisza, wszystkie oczy skierowaly sie na niego..... na co on, z widocznym wysilkiem, ulozyl zdanie: Ja mam... duzy... CHUJ! (dawno nie bylam taka czerwona na twarzy) PS - przeklenstw to juz sie sam nauczyl..... Odpowiedz Link
maya2006 Re: neologizmy i inne 23.02.08, 16:20 vaud napisała: > Pare lat temu, w sobote rano, kiedy siedzielismy przy sniadaniu, zadzwonil > telefon. Byla to moja mama, bo moj Maly Zonek ktory odebral telefon, odezwal > sie -po polsku- w te slowa: > > -Aaa, dziń dobry, dziń dobry! Tak, tak. Ona jest. Ona jest w śmietanie! swietne))) Odpowiedz Link
jagaga Re: inne 08.09.06, 22:06 Mama: Na kogo mama mowi "kochanie"? Syn: (swoje imie) Mama: I na kogo jeszcze? Syn z przekornym usmieszkiem: Nie papa. Odpowiedz Link
sukiennica ...i inne 09.09.06, 00:02 Ksiaze Malzonek byl pare dni na wlosciach. Poobserwowal z uwaga nasze szalenie interesujace zycie rodzinne. W wyniku tych obserwacji, badzo zainteresowal go czesto powtarzajacy sie zwrot "Otworz buzie". Wyjasnien udzielono, wyjasnienia zrozumiano itp. Dnia nastepnego Potomek siedzi grzecznie i jest karmiony w skupieniu przez tatusia kaszka. Z zaskoczeniem slysze: "Tworz buzie Jan!" Odpowiedz Link
tora99 pierwsza lekcja francuskiego 09.09.06, 04:56 w tym tyg marta zaczela przedszkole dzis przy odbiorze, zapytalam co robila w przedszkolu -malowalam.. -a co martusiu malowalas? -malowalam bonzura -..........a co to....? i spojrzalam na marty poleczke, na ktorej lezala kartka z rysunkiem zielonego zwiezaka przypominajacego zabe na dwoch nogach, przy ktorym byl napis: bonjour! ) Odpowiedz Link
jagaga Re: pierwsza lekcja francuskiego 09.09.06, 15:17 Bonzur jest super a zwierzak przez "er zet"... Odpowiedz Link
tora99 Re: pierwsza lekcja francuskiego 10.09.06, 19:38 jestem dyslektykiem. zwykle pisze ze slownikiem, a tekst przed wyslaniem czytam. ale zdarza mi sie cos przeoczyc szczegolnie trudno mi z wyrazami z ch i h. ze zwierzakiem nigdy nie mialam problemow, pewnie to literowka, lub pospiech (zdarzylo mi sie kiedys z pospiechu luzko przez u.. szczesciem wychwycilam przed wyslaniem) po twojej uwadze zrobilo mi sie wstyd i glupio. o to chodzilo? Odpowiedz Link
jagaga Re: pierwsza lekcja francuskiego 10.09.06, 22:22 przepraszam, oczywiscie nie chcialam Cie urazic - to tylko dbalosc o jezyk... sama tez czesto sprawdzam pisownie w slowniku. A tekst twojej Malej i tak jest swietny. nie gniewaj sie. Odpowiedz Link
tora99 Re: pierwsza lekcja francuskiego 10.09.06, 22:38 nie gniewam sie mojemu tacie, przegladajacemu kiedys moj zeszyt, po wykryciu przynajmniej 10 bykow, przy slowie blad, ktore napisalam blond, puscily nerwy i spuscil mi centralne lanie. ale ja i tak do dzisiaj zanim to slowo napisze, musze sprawdzic nie pamietam i juz, pomimo bardzo dosadnej lekcji. to samo z hamulcem, juz mi na forum zwracano uwace, a ja wlasnie teraz znow musialam zajrzec do slownika. taka pamiec, taki los zdarzalo mi sie kasowac cala moja odpowiedz i nic nie wysylac bo nie moglam znalezc slownika. ale to pestka. pare lat temu wyslalam sporo pieniedzy na cudze konto, bo mi sie cyferki poprzestawialy, odkrecanie tego zajelo sporo czasu wszystkie adresy, numerki, telefony, dokumenty zawsze musze sprawdzac po kilka razy, a i tak zdarzaja mi sie bledy. ale kojarzenie u mnie w normie Odpowiedz Link
turzyca Re: pierwsza lekcja francuskiego 24.04.08, 22:30 Moja siostra, ktora tez nie mogla tego nigdy zapamietac, znalazla metode na "hamulec" - twierdzi, ze rzeczy, ktore robia duzo Halasu, takie jak Hamulec, waHadlo, Hustawka i boHater pisze sie przez H. Moze Tobie tez sie zapamieta? Odpowiedz Link
pianazludzen Re: pierwsza lekcja francuskiego 11.09.06, 16:17 swietna ta historia y bonżurem Odpowiedz Link
tora99 Re: pierwsza lekcja francuskiego 12.09.06, 06:01 czy twoj nick jest przypadkowy? pamietam grupe artystyczna z lodzi o tej nazwie, masz moze cos z nimi wspolnego? Odpowiedz Link
pianazludzen Re: pierwsza lekcja francuskiego 13.09.06, 10:00 nie, nie mam z nimi nic wspolnego. Nick pochodzi od tytulu ksiazki Borisa Vian "L#ecume de jours", w polskim tlumaczeniu "Piana zludzen". Podejrzewam ze ta grupa zaczerpnela nazwe od Viana, tak samo jak ja Odpowiedz Link
bachula_gr Re: neologizmy i inne 09.09.06, 20:32 Moje dziewczyny (4lata 5 mcy oraz 14 mcy) bawia sie same w pokoju, ja obok, kontroluje poprzez nasluchiwanie czy nie dochodzi do rekoczynow. I co slysze? Duza zaczyna nawijac do malej po grecku, mala odpowiada glownie po swojemu, w rozmowe zaangazowany jest jeszcze pluszowy piesek. Do tej pory bylo glownie tak, ze duza w mojej obecnosci rozmawiala z siostra po polsku, w innych okolicznosciach po grecku. Bylysmy w domu w trojke. Zadnego Greka Pytam: Co robicie? Duza: Wyglupiamy sie z pieskiem. Ja: ??? Duza: tak sobie gadamy raz po polsku raz po grecku i sie smiejemy. Jak widac, wielojezycznosc moze byc powodem do radosci )) Odpowiedz Link
madziulek8 Re: neologizmy i inne 13.09.06, 15:46 Tomek poszedl dzisiaj znow do przedszkola..I co mam..najpierw mowil w domu powakacyjnie tylko po polsku a dzisiaj..."Musze coverowac moje misie.." albo "Nie wkladam do buzi bo moge break my tooth" a o tym,ze "chce cake`a" nie wspomne..He,he Trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link
clairejoanna Re: neologizmy i inne 13.09.06, 19:19 Zadziwia mnie fakt, że dzieci polsko-x języczne biorą słowo z języka x i pięknie odmnieniają to słowo po polsku, niezależnie od tego, jakim językiem jest język X. Pozdrowienia, CJ Odpowiedz Link
jagaga Re: neologizmy i inne 10.09.06, 11:40 Niedziela, 6:30 w nocy, Junior przychodzi do sypialni rodzicow (wlasnie zdjelismy barierke z jego lozeczka) Junior: Wstawaj mama! Dosyc spania. Mama: Ale synku, patrz. jeszcze jest noc, jest ciemno. Ja jeszcze spie. Junior wlacza swiatlo na max: Nie ciemno. Wstawaj Mama! (I tak jest codziennie, ale z tym porazajacym swiatlem to przesadzil...) Odpowiedz Link
bachula_gr Re: neologizmy i inne 10.09.06, 20:02 jagaga napisała: > Niedziela, 6:30 w nocy, Junior przychodzi do sypialni rodzicow (wlasnie > zdjelismy barierke z jego lozeczka) > Junior: Wstawaj mama! Dosyc spania. > Mama: Ale synku, patrz. jeszcze jest noc, jest ciemno. Ja jeszcze spie. > Junior wlacza swiatlo na max: Nie ciemno. Wstawaj Mama! > (I tak jest codziennie, ale z tym porazajacym swiatlem to przesadzil...) Life is brutal, zwlaszcza jak sie ma dzieci )) Odpowiedz Link
tora99 Re: neologizmy i inne 12.09.06, 05:10 dzieki wlasnie sie zastanawiamy nad zdjeciem marcinego okratowania przy lozeczku. chyba sie jeszcze wstrzymamy )) Odpowiedz Link
pianazludzen Re: neologizmy i inne 13.09.06, 15:24 Dzis dostalam zaskakujacego maila urodzinowego od partnera pelnego neologizmow , zaskakujacego, gdyz w zasadzie nie zna on jeszcze dobrze polskiego i czort wie jak zdolal napisac tego maila Bardzo mnie rozczulil ten mail Wszystkiego najlepszego, A.! Zycze ci duzo milosci z mi dla jeszcze!* Ja spiewam: Sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam! Sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam! Jeszcze raz, jeszcze raz niech zyje, zyje nam! kocham cie barzo duzo kuski** twoj J. * podejrzewam ze ten neologizm oznacza "ze mna na zawsze" ** duzo buziakow Odpowiedz Link
vaud Re: neologizmy i inne 14.09.06, 23:27 pianazludzen napisała: > Dzis dostalam zaskakujacego maila urodzinowego od partnera pelnego neologizmow > , zaskakujacego, gdyz w zasadzie nie zna on jeszcze dobrze polskiego i czort > wie jak zdolal napisac tego maila Bardzo mnie rozczulil ten mail > > Wszystkiego najlepszego, A.! > > Zycze ci duzo milosci z mi dla jeszcze!* > > Ja spiewam: > > Sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam! > Sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam! > Jeszcze raz, jeszcze raz niech zyje, zyje nam! > > kocham cie barzo > duzo kuski** > twoj J. > > * podejrzewam ze ten neologizm oznacza "ze mna na zawsze" > ** duzo buziakow ------> urocze! Przeczytalam, duzo KLUSKI i myslalam, ze dostaniesz makaronu w prezencie Odpowiedz Link
abelha Re: neologizmy i inne 13.09.06, 18:19 Moj mezulek po polsku ogolnie 10 slow, w porywach 15... 1. Przy sniadaniu, do corki: - quer (chcesz) szyneczkowski? 2. Zawsze kiedy slyszy potok slow niezrozumialy dla nikogo w wykonaniu Malych: - naplawde??? (z akcentem na "L") Pozdrawiam Odpowiedz Link
bachula_gr Re: neologizmy i inne 13.09.06, 19:18 Podzial kostiumow kapeilowych wg czterolatki: JEDENczesciowy i DRUGIczesciowy czyli jednoczesciowy i bikini )) Odpowiedz Link
jagaga Re: inne 13.09.06, 21:30 To ja jeszcze pod haslem i inne. Ucze syna mowic "nie dziekuje", bo gdzies przeczytalam, ze to rodzicom latwiej przelknac jak ciagle nie i nie. Pytam go kiedys: Chcesz zrobic kupe? Opowiedz: Nie, dziekuje. Odpowiedz Link
baania Re: neologizmy i inne 14.09.06, 21:24 Mamy teraz duzo neologizmow, bo moj synek (Daniel, 4 lata za miesiac) niesamowicie rozgadal sie po polsku od wakacji w Polsce. Opowiadalam dziewczynom na czacie, ze mowi teraz polsku nie tylko do mnie, ale czesto do mojego meza (Anglika!) i do siebie samego, gdy sie bawi. Jestem w szoku, bo zupelnie juz na to nie liczylam ) Oto kilka przykladow neologizmow: "skaszalem sie" - od "cacher" po francusku (schowalem sie) "bede dessinowal" - od "dessiner" po francusku (rysowac) "pantaloniki" - od "pantalon" po francusku (spodnie) Jest tego sporo codziennie, czasem przestaje juz zauwazac. Ania Odpowiedz Link
jessia Re: neologizmy i inne 15.09.06, 12:13 A my mamy sporo smiesznych sytuacji z powodow slow, ktorych moja starsza (2,10) pamieta se słuchu ale niedokladnie, tylko na zasadzie rymu. Np. ostatnio bylismy u p. doktor i ważyły się dziewczyny, Mila na stojąco na duzej wadze, Pola na małej, na leżąco. Parę dni później wypadła wizyta u alergologa, też dla skrotu nazywana przez nas "panią doktor". Jak powiedziałam Mili, gdzie jedziemy, to ona na to "But I don't want a whale [Nie chcę wieloryba]". Ja zgłupiałam. Jaki wieloryb? To pytam się, gdzie był wieloryb? "U pani doktor". Dalej głupia. A jak wyglądał ten wieloryb? "Pola had a little whale and I had a big whale". Dopiero po chwili skapowałam, że chodziło jej o "scales", czyli o to, ze nie chciała stanąć na wagę... Odpowiedz Link
jan.kran Re: neologizmy i inne 15.09.06, 16:33 List informacyjny od Juniora: Fußball avec Jacob bis 17.35 )))) Dlaczego avec , ja nie rozmawiam jamais z Nim po francusku... Odpowiedz Link
baania Re: neologizmy i inne 15.09.06, 22:13 My slyszymy codziennie rano: "Tato, je veux eat". Juz sie tak przyzwyczaialam, ze przestaje to zdanko poprawiac. Zreszta na ktory jezyk mam poprawic? Ania Odpowiedz Link
baania Re: neologizmy i inne 19.09.06, 23:49 Tak, ale moj maz ma jednoczesnie odruch poprawiania na angielski... Ktos ze znajomych juz nam powiedzial, ze to jest okropnie smieszne, gdy oboje jednoczesnie mowimy do dzieci to samo, ale w dwoch roznych jezykach. Ania Odpowiedz Link
baania Re: neologizmy i inne 22.09.06, 12:18 Dzis rano przy ubieraniu sie do przedszkola, oboje Magda i Daniel, chcieli, bym pomogla im zalozyc swetry w tym samym momencie. Jedna reka pomoglam wiec Magdzie, a druga Danielowi mowiac: "Ciekawe, czy potrafie to zrobic jednoczesnie". Na to Magda: "nie Jednoczesnie tylko dwuczesnie!". Ania Odpowiedz Link
jessia Re: neologizmy i inne 26.09.06, 09:07 Kiedys moja córeczka (prawie 3l.) mówiła po angielsku stosując polską gramatykę (odmieniała co się da, czasowniki też wg polskich reguł). Teraz jest chyba odwrotnie: Wybieraliśmy się w niedzielę na dłuższą wyprawę samochodem. Mila do Taty: "Weź mi jakąś zabawkę, bo nie mam nic do bawienia się z czym!" Odpowiedz Link
balamuk Trupy dla Krana 26.09.06, 17:46 Opoznienie mam, ale weszlam sobie, obsmialam sie odpowiednio i przypomnialo mi sie, choc nie do konca na temat... Baaardzo dostojna delegacja wojskowa, na szczeblu etc, tlumaczka rumunska. No i zaczelo sie - trupy polskie, trupy amerykanskie, trupy rumunskie, glownie w Iraku. Po rumunsku "trupe" = oddzialy, sily. Powialo makabra, ostatecznie polski general delegacyjny przerwal tlumacznie i oswiadczyl, ze on pojecia nie ma, jak to jest w jezyku miejscowym, ale po polsku jednak musi byc co innego... Teraz na temat - prywatny mezczyzna podspiewujacy w samochodzie do "Wolnej Grupy Bukowina": "a w nas mysli strzaszliwe jak zajac..." Ja sobie tego zajaca wyobrazilam natychmiast i sporo czasu minelo, zanim bylam w stanie wytlumaczyc, dlaczego prawie wypsnelam sie z pasow. Odpowiedz Link
vaud Re: Trupy dla Krana 27.09.06, 05:11 Co to za zajac byl straszliwy? Bo nic mi nie przychodzi do glowy? Odpowiedz Link
vaud Re: WGB 29.09.06, 03:48 Klusia dzis wieczor: - Juz bym chciala grac na tym krzy.. przy... szybcu. Przynajmniej go wyjmijmy z pudla! - dodala proszaco. Klusia zaczyna lekcje skrzypiec w poniedzialek. Odpowiedz Link
jan.kran Re: neologizmy i inne 30.09.06, 19:00 Junior wyczytał w ksiązce kucharskiej że robotnicy budujący kolej żelazną w Stanach używli m.in. mięsa grzechotnika do robienia chili. Był zbulwersowany że jedli ludzi. Skojarzył słowo " grzechotnik " ze słowem " "grzech" ... Wyłumaczyłam Mu różnicę między grzechotnikiem a grzesznikiem i się uspokoił Kran Odpowiedz Link
balamuk Re: neologizmy i inne 02.10.06, 16:01 Znowu nie calkiem na temat, uczylam kiedys polskiego uzywajac, miedzy innymi, jakiegos potwornie zabytkowego podrecznika. Ktos komus list tam przekazywal, a na liscie byl adres i dopisek "przez grzecznosc". No i nie bylo sily, prawie wszyscy kursanci mowili konsekwentnie "przez grzesznosc", choc tlumaczylam, ze moga zostac zle zrozumiani... Ale grzechotnik ladniejszy. I jaki logiczny!)) Odpowiedz Link
vaud Re: neologizmy i inne 07.10.06, 16:46 Moje Dziecko Starsze, pare lat temu: -Jestes juz zjedzona mamo? ( have you eaten yet? Chyba to "eaten" tak mu pomieszalo w glowie) Odpowiedz Link
bea_mama Re: neologizmy i inne 09.10.06, 20:12 Popijam dzisiaj z rana herbatke lyzeczka, bo goraca byla, a tu Zuzia nagle pyta "Mama, pijesz łyżą?" )) Odpowiedz Link
vaud Re: neologizmy i inne 12.10.06, 06:16 Moje starsze dziecko, pierwszego dnia w szkole szwajcarskiej, do nauczyciela: -"Tu peux me dire, quand est-ce qu'on bouffe?" ( mozesz mi powiedziec, kiedy bedzie wyzerka?) Nauczyciel zdebial, a potem wyglosil przemowe o czasach i obyczajach. Okazalo sie, ze dosc czesto w domu mowimy "bouffe"(zarcie), ufff... Odpowiedz Link
jagaga Re: neologizmy i inne 20.10.06, 16:07 Witajac sie z babcia: "Babciu zdejm buty i sliniaczek." (tak moj myslacy syn nazwal apaszke babci) Odpowiedz Link
zoska11 Re: neologizmy i inne 14.11.06, 15:03 Moja starsza córka(7 lat): Mamo, gdzie jest kłapacz? Ja?? C:Kalács. (przeszła na węgierski) Ja: Przecież ciasto (mnie skojarzyło się z kołaczem)zjadłyśmy na śniadanie... C:Nie, mamo, kłapacz, taki do ubijania mięsa... P.S. Tłuczek, młotek po węgiersku to kalapács. Odpowiedz Link
bachula_gr Re: neologizmy i inne 24.11.06, 08:17 Z serii: inne Ostatnio u nas na topie dni tygodnia, miesiace, daty, zegar etc- zasluga walkowania wymienionych zagadnien codziennie w przedszkolu. Po grecku wiec ja pracuje nad polska strona. I dzis sie dowiedzialam, ze mamy nastepujace dni tygodnia: poniedzialek....we wtorek...sroda... czwartek... piatek...sobota...niedziela Odpowiedz Link
zoska11 Re: neologizmy i inne 04.12.06, 22:43 -Mamo, masz głowę jak delfin! -??? -Taką mokrą! Timea, prawie 3 lata. Odpowiedz Link
sulasia13 Re: neologizmy i inne 29.05.07, 02:12 Podobnie u nas: 2,5-letnia (swietnie juz mowiaca po polsku) Emilka przez kilka miesiecy mowila na nasz nowy samochod Jota. Toyota, rozumiala Ta Jota :"daddy przyjedzie ta Jota, wsiadamy do Joty itp.- hahaha. Odpowiedz Link
jan.kran Re: neologizmy i inne 19.09.07, 14:11 Ostatni Junior oswiadczyl ze jego pani od socjologii jest blizniaczka profesor Umbridge PP a poza tym robi im k a s z e z mozgu))) Kran Odpowiedz Link
aniaiewa Re: neologizmy i inne 23.04.08, 23:12 bachula_gr napisała: > Z serii: inne > > Ostatnio u nas na topie dni tygodnia, miesiace, daty, > zegar etc- zasluga walkowania wymienionych zagadnien > codziennie w przedszkolu. Po grecku wiec ja pracuje > nad polska strona. I dzis sie dowiedzialam, ze mamy > nastepujace dni tygodnia: > poniedzialek....we wtorek...sroda... czwartek... > piatek...sobota...niedziela > U nas akurat tez temat b. aktualny W wykonaniu Ewy: poniedzialek, wtorek, srodek.... Ania Odpowiedz Link
kalina29 Re: neologizmy i inne 12.11.09, 16:09 > Ostatnio u nas na topie dni tygodnia dni tygodnia w wykonaniu moich dzieci: poniedzialek, wtorek, srodek, czwartek, piatek...itd... Odpowiedz Link
magdalik Re: neologizmy i inne 12.12.06, 13:40 U nas tez sie juz powoli zaczyna tworzenie roznych hybryd jezykowych chociaz synek ma dopiero 2 latka i 3 m-ce i w laczeniu wyrazow stawia pierwsze kroki. Ostatnio w czestym uzyciu: Nie like it! Odpowiedz Link
sulasia13 Re: neologizmy i inne 29.05.07, 02:03 Emilka po odejsciu od kasy w M&S :"Mamo dlaczego nie wzielas tej bagi?" Ja:"????". Chodzilo o torebke plastikowa, ktora proponowala mi kasjerka. Inne: "Mamo, daddy is ruszing moja bulke"-hahaha. Tego typu gramatyczne dziwolagi wymysla moja pociecha czesciej, dodajac -ing do polskich slow. A juz po polsku:po zmierzeniu jej wzrostu i zaznaczeniu kolejnej kreseczki na scianie, Emmie powiedziala:"Ale ostatnio przydluzalam". Poza tym ulubione zajecia Emilki to: farbowanie, kredkowanie, flamastrowanie, puzlowanie, plejdowanie (zabawa ciastolina- play dough)itp. Odpowiedz Link
jan.kran Re: neologizmy i inne 15.05.07, 13:26 Wczoraj dziecko przyszlo do mnie i oswiadczylo ze jidisz to jezyk ktory nie zyje)) Zapomnial slowa "martwy "... K. Odpowiedz Link
mamapodziomka Re: neologizmy i inne 20.09.07, 15:17 Z repertuaru Alisi (3.5 roku): * do mojego brata, ktory odwiedzil nas ze swoja dziewczyna, siedzac na owej dziewczynie i okladajac ja poduszka - "Grzesiek, ratuj swojego Natalia!" * w restauracji, w ktorej siedzielismy obok akwarium "rybki juz sie wykapaly i teraz chca do domu" * latem mylilo jej sie po polsku namiocik i miodek po polsku brzmia troche podobnie. Przenioslo jej sie i na niemiecki, w ktorym brzmia zupelnie inaczej - Honig/Zelt "Koennen wir zurueck zum Honig fahren?" (Czy mozemy juz wracac do miodku?" Odpowiedz Link