risando
14.03.06, 14:53
Przedstawiam pewna metode, ktora moze byc pomocna w przypadku "upartych" malych dzieci
Nasza corka bardzo lubi sie bawic z pluszakami, ma "polskie" i "niemieckie" (od dziadkow niemieckich), ktore oczywiscie mowia danym jezykiem. Kiedy coreczka byla mlodsza i nie bardzo chciala ze mna po niemiecku rozmawiac, proponowalem zabawe z pluszakami, przy czym ja "dalem" swoj glos wlasnie ulubionemu pluszakowi "niemieckemu". Pluszak ten uparcie nic nie rozumial po polsku, wiec corka musiala do niego po niemiecku mowic. Bylo na poczatku ciezko, ale skutkowalo. To moze troche dziwnie brzmi, ale przez dlugi czas byl to dla mnie najlepszy sposob porozwawiac z coreczka po niemiecku - za posrednictwem pluszaka-rodaka
---------------
Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)