troche nie na temat.. a jednak

14.03.06, 23:37
do naszej wioski przyjechala dziewczyna. od 5 roku zycia mieszka z rodzicami
polakami w niemczech. mowi po polsku - nawet ladnie ale strasznie narzeka, ze
nie umie w ogole pisac po polsku. zaoferowalam, ze jej pomoge
i teraz pytanie do was!!!! jak nauczyc 22 letnia dziewczyne pisac po
polsku????????
macie jakies pomysly?

dziekuje i pozdrawiam
    • jofin Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 00:04
      Moze tutaj dostaniesz jakas rade

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17513
    • nionczka Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 10:42
      Stopniowo. Ja mam ten problem z moim chlopakiem. Czytalismy razem napisy na
      produktach, tytuly artykulów w gazecie. Proste zdania w mailach i smsach
      pisalam do niego po polsku, zeby sie przyzwyczajal.

      Odkryciem bylo ustawianie napisów po polsku na DVD ogladanych po polsku.
      Slyszal slowo i widzial jak jest napisane. Nawet jesli nie czytal tego
      swiadomie.

      I bardzo poprawil sie jego pisany polski od kiedy odkrylismy, ze zamisat
      dzwonic do siebie z pracy do pracy mozemy rozmawiac przez skype.
      • jan.kran Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 14:23
        Moja córka nauczyła się sporo pisać po polsku pisząc na forach internetowych
        polskich i korespodując przez net z dwoma kolegami w PL.
        Kran
        • abelha Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 21:13
          Ja wypisalabym jej wszystkie litery i gloski charakterystyczne dla jezyka
          polskiego i poparla kazde z nich odpowiednimi przykladami. Pozniej podalaby
          podstawowe zasady ortografii. Po takim wstepie mysle, ze pozostaje tylko jej
          tylko praktykowac: duzo pisac i czytac po polsku.
          • azbestowestringi Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 22:04
            hej
            dzis mialysmy pierwsza lekcje - poprosilam ja, zeby przeczytala kawalek ksiazki
            po polsku i nawet jej niezle szlo!!!! bylam w szoku bo w sumie lepiej czytala
            niz mowila (bo jak mowi to strasznie szybko wymawia wszystkie wyrazy i brzmi to
            jak wystrzaly z karabinu a jak czyta to chyba musi sie zastanowic i czyta
            wolniej i przez to wyrazniej)

            nie umie wogole powiedziec C. mowi zamiast tego S
            to narazie tyle...

            pocwiczymy troche czytanie zeby sie oswoila
            znalazlam zasady ortografii w internecie, poszukam jakichs wzorow na
            dyktanda big_grinDDDD

            i bedziemy szaleeeec

            a o postepach bede was na bierzaco informowac
            • azbestowestringi Re: troche nie na temat.. a jednak 15.03.06, 22:04
              biezaco uncertain
              • magasi9 Re: troche nie na temat.. a jednak 16.03.06, 06:59
                generalnie musi pisac,
                studiuje lingwistykse i wiem ze pisanie to jest trudna umiejetnosc, mozan super
                mowi a pisac nie umiec, trzeba zrozumiec gramatyke i zasady, w jezyku polskim
                sa zasady pisowni co jest bardzo uzyteczne, to co my mielimy w podstawowce (np
                po p,k pisze rz itp)
                sa tez ksiazki dla obcokrajowcow, jesli wogole nic nie umie to znaczy nie wie
                czy napisac sz czy zs, nie rozroznia rz do z, czyli nie zna liter polskich itp


                • jan.kran Re: troche nie na temat.. a jednak 22.03.06, 06:25
                  Bardzo jestem ciekawa jak Wam idzie nauka.
                  Myślę że powodzenie zależy od konsekwencji i zdolności.
                  Ważne jest żeby robić coś codziennie, może to być pół godziny ale regularnie.
                  Ja zaczynam uczyć mojego syna pisać po polsku.
                  Mam zamiar robić z Nim codziennie krótkie kilkuzdaniowe dyktando a potem
                  wspólnie analizować błędy.
                  Ciekawe jak to wyjdzie.
                  Kran.
                  • azbestowestringi Re: troche nie na temat.. a jednak 22.03.06, 19:20
                    dzis byla pierwsza prawdziwa "lekcja"
                    wydrukowalam paulinie zasady gramatyki napisane wierszem i zaczelysmy od "o z
                    kreska". pisalysmy duzo, przy okazji poznala wszystkie przypadki bo kazalam jej
                    odmieniac niektore wyrazy przez przypadki zeby zobaczyla jak to "o z kreska"
                    sie odmienia.
                    wydrukowalam tez jakies dyktando dla gimnazjum, w ktorym bylo nastawienie na
                    wyrazy z "o z kreska" i narazie jej dalam do przeczytania i zastanowienia sie (
                    jako praca domowa) dlaczego te wyrazy pisze sie tak a nie inaczej - ma je
                    wypisac i podac - tam gdzie da rade - wyraz, w ktorym jest odmiana.
                    na nastepnej lekcji sie spotkamy i bedziemy powtarzac i robic wyjatki big_grinDDDD


                    uffff
Inne wątki na temat:
Pełna wersja