teoria *okien szansy*

15.03.06, 13:39
Tracey Tokuhama-Espinosa przedstawia w ksiazce "Raising multilingual
children" swoja teorie "okien szansy" - dobre okresy na wprowadzanie
kolejnych jezykow. Pomiedzy tymi oknami nie zalezy wrowadzac zmian w "zyciu
jezykowym" dziecka. I tak miedzy 2 a 4 rokiem zycia nie nalezy wprowadzac
zmian.

teoria teoria a zycie zyciem. I tak czeka mnie przeprowadza i to daleko stad
gdzie jestem, wlasnie teraz w tym zlym okresie. troche mnie to martwi, ale
wiadomo nasze zycie zawodowe czesto decyduje o zyciu prywatnym.

czy ktos z Was przeprowadzal sie miedzy 2 a 4-tym rokiem zycia dziecka i czy
zaobserwolaliscie, ze to jakos negatywnie wplynelo na rozwoj jezykowy waszych
dzieci. prosze podzielcie sie doswiadczeniem, to dla mnie wazne.
    • agmani Re: teoria *okien szansy* 15.03.06, 13:59
      Jagaga, a czy moglabys napisac na marginesie, jakie okresy sa dobre?
    • marieroos Re: teoria *okien szansy* 15.03.06, 14:19
      Jagaga, a my wyprowadzamy się już niebawem (maj) do Francji.Moja Marysia w
      lipcu kończy 5 lat. Czy wg w/w teorii uniknęłam złego okresu na zmiany?
      Zaznaczę, że córcia od września zaczyna edukacje w tamtejszym przedszkolu i ja
      już się martwię jak to będzie. Ona jest raczej nieśmiała. Boję się więc, że
      może się zamknąć w sobie, kiedy tamtejsze dzieciaki nie będą jej rozumieć.
      Pozdrawiamsmile
      • jagaga Re: teoria *okien szansy* 15.03.06, 21:56
        odpowiem krotko
        pierwsze okno - od urodzenia do 9 miesiaca - najwieksza wrazliwosc sluchowa,
        tworza sie polaczenia w mozgu, na ktorych bedzie pozniej bazowac; dobrze, zeby
        dziecko slyszalo regularnie wiele jezykow (jezyk ojca, matki, otoczenia...)
        przedluzenie pierwszego okna do 2 lat, w wypadku dzieci "auditorily inclined"

        drugie okno od 4 do 7 lat dobry czas na wsprowadzenie kolejnego jezyka i
        zaczecie nauki czytanie i pisania.

        trzecie okno szansy na nauke jezyka mamy my wszyscy, ktorzy ukonczylismy lat 7!

        I tylko jeden okres niewskazany na wprowadzanie nowego jezyka 2 do 4 lat, bo
        wtedy ostatecznie ksztaltuja sie dotychczasowe jezyki.

        szczegoly w ksiazce, moze ktos tez to czytal i moze cos dodac?

        Marieroos, nie martw sie, francuski nie jest zupelnie obcym jezykiem dla twojej
        corki, pewnie przeprowadzicie sie latem i corka bedzie miala czas na
        aklimatyzacje i podciagniecie jezyka.
    • aggrazza Re: teoria *okien szansy* 16.03.06, 00:41
      A czym mialoby grozic zlamanie tej zasady? W moim miescie mozna edukowac dzieci
      po chinsku, prtugalsku i angielsku. Co roku setki chinskich dzieci w wieku 3
      lat idzie do przedszkoli angielskich, a nawet niektore angielsko jezyczne
      dzieci do chinskich. Moja corka pojdzie do portugalskiego. Osobiscie znam
      przynajmniej 4 dzieci ktore rozpoczely nauke nowego jezyka w wieku 3 lat i
      jezykowo maja sie doskonale.
      • nionczka Re: teoria *okien szansy* 16.03.06, 10:06
        O rany, wedlug tej teorii bratanek mojego chlopaka bedzie mial problemy. Ma
        teraz 3 lata i poszedl w zeszlym roku do przedszkola baskijsko-angielskiego. A
        w domu mowia po hiszpansku i troche po baskijsku.
        Niby ta teoria ma sens, ale tak jak ktos juz wspomnial przede mna co z dziecmi,
        ktore miedzy 2 i 4 rokiem zycia ida do szkoly w innym jezyku?
    • aniaiewa Re: teoria *okien szansy* 16.03.06, 12:54
      Jagaga,
      My co prawda nie przeprowadzalismy sie daleko w wymienionym przez Ciebie okresie
      zycia Ewy, bo nadal byl to obreb naszego miasteczka, ale dla dziecka kazda
      zmiana jest czyms nowym, mogacym w roznoraki sposob wplynac na jego rozwoj Ale
      oczywiscie rozumiem ze nie o taka przeprowadzke Ci chodzilo W kazdym razie na
      Ewie w zaden sposob sie to nie odbilo negatywnie...
      Natomiast troche mnie zastanowilo to co napisala autorka, bo przeciez wiekszosc
      dzieci, ktore np. jak nasza Ewa w domu stykalo sie tylko z j. polskim wlasnie w
      wieku 2-4 lata idzie do przedszkola, czesto obcojezycznego A to juz duza zmiana
      Ze Ewa wlasnie tak bylo Skonczyla 3 latka i poszla do niemieckojezycznego
      przedszkola Teoretycznie byla z jezykiem osluchana, w praktyce nie mowila nic,
      nie za duzo rozumiala, podczas kontaktow z osobami niemieckojezycznymi chowala
      sie za nas, jakby widzac czy tez "bojac" sie nieznanego, nowego Nie poztrafie
      tego inaczej wytlumaczyc... W kazdym razie roznice miedzy tym jak mowia rodzice
      w domu a jak znajomi czy dzieci na ulicy dostrzegala... A teraz po pol roku
      chodzenia do przedszkola nie moge przytoczyc ani jednego przykladu negatywnego
      wplyniecia tego typu zmiany na rozwoj naszego dziecka Natomiast pozytywnych cale
      mnostwo! Poczawszy od najbardziej nas interesujacej strony jezykowej - ruszyl
      niemiecki a z nim o dziwo i polski, po wieksza samodzielnosc i "wydoroslenie"
      naszej corki Byc moze jest to kwestia indywidulanych predyspozycji danego
      dziecka ale ja mysle ze zmiany w zyciu kazdego sa czy sie zdazaja czesciej lub
      zadziej i nie jest chyba mozliwe uchronienie przed nimi naszych dzieci, bez
      wzgledu na to jak bardzo chcielibysmy je przed tym uchronic
      Troche zabrzmi to ostro, ale "co nas nie zabije to tylko nas wzmocni"
      Ania
      p.s. natomiast nie wiem jaki wplyw na rozwoj mowy naszej corki miala
      przeprowadzka z Pl do Niemiec, kiedy Ewa miala rok... Nie wiem czy gdybysmy
      zostali w PL Ewa zaczelaby mowic wczesniej? Czy taka jej uroda? W kazdym razie
      po polsku w miare zrozumiale zaczela mowic dosc pozno i wiele osob, w tym p.
      logopeda obarcza za to wina wlasnie przeprowadzke zagranice...
      A.
    • ewka2004 Re: teoria *okien szansy* 16.03.06, 15:01
      Jagaga,
      Przeprowadzilismy sie do Grecji kiedy Timi miala dokladnie 3 latka. Zaczela
      chodzic do anglo-greckiego przedszkola. Teoretycznie jest to anglojezyczne
      przedszkole (nauczycielka, piosenki, literki), ale poniewaz wiekszosc dzieci to
      Grecy, wiec i grecki jezyk jest powszechnie stosowany.
      Tak wiec dla niej w jednym czasie pojawily sie dwa nowe jezyki. Przyjela to
      bardzo spokojnie i o dziwo nie miesza. Na pytania "how are you" lub "ti kanis"
      umie podac poprawne odpowiedzi. Po 5 miesiacach pobytu tutaj mowi juz dosc
      dobrze po angielsku (wiem, bo jestem w stanie z nia porozmawiac) i chyba dobrze
      po grecku (nie jestem pewna, bo nie jestem w stanie z nia porozmawiac)
      Tak wiec teoria, teoria, z zycie zawodowe i tak wyznacza swoje sciezki.
      • jagaga Re: teoria *okien szansy* 18.03.06, 09:17
        Dzieki za odpowiedzi.
        Tak na moja logike, to 3 latkowi, ktory juz mowi, nie powinno zaszkodzic
        wprowadzenie kolejnego jezyka. I jak piszecie czesto tak sie dzieje.
        Natomiast bylabym ostrozniejsza z 2latkiem, ktory dopiero zaczyna mowic.
        Czy ktos zna jakies przyklady dwolatkow, ktorym wprowadzono nowy jezyk?

        Nionczka, rozumiem, ze twoj bratanek slyszy baskijski od urodzenia wiec to nie
        bedzie dla niego nowy jezyk.

        Ewka2004, angielski byl biernym jezkiem twojej corki, teraz sie uaktywnil.
        natomiast Grecki jest nowy, ale moze to dla niej tylko kwestia paru zwrotow?
Pełna wersja