Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpliwosci

17.03.06, 12:50
Czy chodzicie na takie spotkania?Ja z poczatku sie wyrywalam ale teraz martwi
mnie jedna rzecz - czy na pewno jako jedyna mama powinnam wtedy mowic po
polsku do dziecka?Boje sie komentarzy i roznych glupich porad.Do tej pory sie
nie przejmowalam bo nie mowilam tak duzo do tak malego dziecka tylko
rozmawialam z mamami.Musze sie jednak na cos zdecydowac i trzymac sie
tego,wiedziec ze jest sluszne.Nie wiem jak dziecko bedzie starsze jak bedzie
na to reagowalo.Moze sie czuc za bardzo wyobcowane...Ale jak zaczne mowic po
angielsku moze odmawiac pozniej mowic po polsku?Z drugiej strony zmuszanie
moze odniesc odwrotny skutek.Martwie sie strasznie duzo na zapas ale na cos
musze sie na poczatek zdecydowac.Corka ma 2,5 miesiaca wiec jest jeszcze mala
i takie spotkania ograniczam na razie do raz w tygodniu.Chce zeby sie powoli
przyzwyczajala do towarzystwa innych dzieci i uczyla tez angielskiego.Ale
skoro uczy sie angielskiego to w tym samym czasie mam mowic do niej po polsku?
A tak na marginesie:jak bedzie chodzila juz do szkoly i bede jej chciala
pomoc np.w lekcjach to jak mam jej w tych lekcjach pomagac?po polsku?
tlumaczyc wszystko na polski?Szczerze mowiac przeraza mnie ta perspektywa,tym
bardziej ze jestem dosc zajeta mama i pewnie bede padala ze zmeczenia- jak wy
sobie z tym radziecie? Prosze rozwiejcie moje watpliwosci!
    • jan.kran Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 13:08
      Powiem Ci tak: jeżeli TY będziesz przekonana że wielojęzyczność jest dobra dla
      Twojego dziecka to pokonasz wszystkie przeszkody.
      Natomiast Twoje wahania i niepewności dziecko wyczuje natychmiast. Otoczenie
      również.
      Ja mówiłam do dzeici konsekwetnie po polsku , na rady i komentarze miałam
      zamknięte uszy bo w większości były niezbyt kostruktywne.
      Obracałam się przez dwanaście pierwszych lat życia moich dzieci w środowisku
      sttuprocentowo niemieckim, oprócz mojego ex.
      Miałam wyczucie kiedy powinnam mówic do dzieci po niemiecku ale to były wyjątki
      a nie reguła.
      Kiedy moja córka miała cztery lata niechcący podsłuchałam taki dialog:
      - Claire , twoja Mamatak dziwnie mowi po niemiecku.
      - Tak , ale ona zna francuski i łacinę i polskismile)))
      Dziecko umiało docenić moje inne zalety i było nauczone nie wstydzić się tego że
      mam akcent po niemiecku.
      W każdym konflikcie z przedszkolem , szkołą , lekarzem podkreślałam że
      dwujęzycznośc moich dzieci to zaletaanie wada. Byłam wredna , bezczelna i pyskata.
      I mam owocesmile)
      Powodzenia i pewności siebie życzę.
      Kran
      • novalee1 Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 13:14
        Tak,musze byc pewna siebie,tylko tak uda mi sie osiagnac sukces.Wiem ze
        musze,ale nadal nie wiem jak bede pomagac dziecku w lekcjach- tlumaczyc
        wszystkie przedmioty na polski?Prosze podzielcie sie doswiadczeniami.Nastawiam
        sie bojowo na to co mnie czeka smile
        • hanula Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 15:30
          > Corka ma 2,5 miesiaca

          > nadal nie wiem jak bede pomagac dziecku w lekcjach

          Novalee, naprawdę martwisz się za bardzo na zapas! smile))
    • risando Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 13:29
      > na pewno jako jedyna mama powinnam wtedy mowic po
      > polsku do dziecka?Boje sie komentarzy i roznych glupich porad.Do tej pory sie
      > nie przejmowalam bo nie mowilam tak duzo do tak malego dziecka tylko
      > rozmawialam z mamami.Musze sie jednak na cos zdecydowac i trzymac sie
      > tego,wiedziec ze jest sluszne.

      Moim zdaniem najlepiej jest zawsze i wszedzie mowic do dziecka po polsku, zwlaszcza, jesli Twoja wypowiedz jest tylko przeznaczona dla dziecka (np. "Zdejmuj kurtke", "Nie wyrywaj kolezance wlosow!"). Ale jesli zwracasz sie do grupy dzieci, do ktorej nalezy Twoje dziecko, to uzywasz jezyk angielski.

      Jesli chodzi o rodzicach, to mozna przeciez spokojnie rozmawiac na temat dwujezycznosci, im wyjasnic, jak to dziala i dlaczego powinnas zawsze mowic do swojego dziecka po polsku. Jesli chodzi o poznawaniu jezyka angielskiego, to mozesz prosic angielskich znajomych, iz z okazji takich spotkan duzo rozmawiaja z Twoim dzieckiem. Odwrotnie mozesz np. nauczyc dzieci angielskich znajomych liczyc do 10-ciu po polsku itp. Male dzieci to lubia, a znajomi beda dumni, iz ich dzieci znaja kilka slow w takim trudnym i egzotycznym jezyku jakim jest jezyk polskismile


      > Nie wiem jak dziecko bedzie starsze jak bedzie
      > na to reagowalo.Moze sie czuc za bardzo wyobcowane...

      Chyba nie, poniewaz dla dziecka jest to zupelnie normalne, ze porozumie sie z Toba w jezyku polskim, a z innymi dziecmi to oczywiscie po angielsku rozmawia.

      > Ale jak zaczne mowic po
      > angielsku moze odmawiac pozniej mowic po polsku?

      Moja corka np. nie chce ze mna po polsku rozmawiac. Jesli ja zwracam sie do niej (przypadkowo to sie czasem zdarza) po polsku, odpowiada, ze "nie mam sie wyglupiac"smile Mysle, ze wlasnie z tego i innych powodow konsekwencja jest wazna. Jedna osoba posluguje sie wobec dziecka wylacznie i zawsze jednym jezykiem (najlepiej swoim ojczystym).


      ---------------

      Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)
      • yuka66 Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 16:19
        Ja nie chodzilam na takie spotkania jak moja corka byla mala, ale odkad poszla
        do przedszkola to w grupie innych dzieci mowilam do niej po angielsku. W
        przeciwnym razie dzieci na kazde moje zdanie reagowaly pytaniem: "Co Twoja mama
        powiedziala?", ona nie miala ochoty tlumaczyc, wiec nic nie odpowiadala i
        wychodzila na gbura.
        • jan.kran Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 17:09
          yuka66 napisała:

          > Ja nie chodzilam na takie spotkania jak moja corka byla mala, ale odkad poszla
          > do przedszkola to w grupie innych dzieci mowilam do niej po angielsku. W
          > przeciwnym razie dzieci na kazde moje zdanie reagowaly pytaniem: "Co Twoja mama
          >
          > powiedziala?", ona nie miala ochoty tlumaczyc, wiec nic nie odpowiadala i
          > wychodzila na gbura.

          --------> Myślę że to zależy od sytuacji i nastawienia otoczenia. Im dzieci
          mniejsze i rzadziej spotykają się z dziećmi wielojęzycznymi tymi prawdopodobnie
          trudniej im zrozumieć taką sytuację.
          Ja w moim wychowaniu stosowałam jako główna zasadę rozmowę i tłumaczenie.
          Raczej starałam się u lekarza , w przedszkolu mówić do dzieci po polsku . Moje
          dzieci były wychowane w przekonaniu że jest to oczywiste i nie jest wstydliwe.
          Jednak gdy było wiele nimieckich koleżanek u nas w domu mówiłam po niemiecku.
          Generalnie zasada była taka że jak będąc w jakiejś grupie mówłam do moich dzieci
          to co dotyczyło wszystkich mówiłam po niemiecku.
          Kiedy jednak były to rozmowy na boku , między nami po polsku.
          Trzeba być bardzo wyczulonym żeby nie zniechęcić i nie urazić otoczenia a
          zarazem dać dziecku poczucie że język polski to język którym rozmawia się w
          wielu sytuacjach.
          Bardzo trudne zadanie.
          Kran
    • mysia125 Re: Spotkania mam z dziecmi i troche moich watpli 17.03.06, 20:17

      Chodze na takie spotkania od kiedy Felix mial 4 miesiace, super sprawa !
      Wyrwalam sie z domu, poznalam fajne dziewczyny, Felix sie ogromnie cieszy ze
      spotkan. Zreszta obejrzyjcie zdjecia: tu na zajeciach
      www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/albums/KZAI-6JWS8L
      a tu na urodzinach Mlodego:
      www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/albums/KZAI-6LRH2J
      Zawsze bezposrednio do Felixa mowie po polsku, wystarczy, ze otacza go niemiecki
      w piosenkach i wyliczankach, przez co i tak jest bardzo atrakcyjny. Gdy chce,
      zeby moj komentarz rozumialy inne mamy, to mowie po niemiecku lub po angielsku.
      Po angielsku kiedys bylo mi latwiej, bo niemiecki jest moim nowym nabytkiem.
      Teraz angielski jest powszechniejszy jako drugi jeyzk, bo w grupie mamy Walijke
      i Australijke, ktore oczywiscie do swoich malych mowia po angielsku. A Szwedka
      po szwedzku. Wiec mamy wesolo wink
      --------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
    • ameyer Nie przejmowac sie 21.03.06, 02:09
      Ja tez sie czulam dziwnie, gdy w Polsce moja znajoma Kanadyjka mowila do dzieci
      tylko po francusku. Wiadomo, zaraz zaczyna sie czlowiek zastanawiac o czym
      mowa, czy przypadkiem nie o nim. Ale jedno jest pewne, mimo zaskoczenia,
      poczatkowo nawet niecheci niektorych, zebrala bez wyjatku szacunek do siebie.
      Ja mam latwo, w Stanach panuje taka poprawnosc polityczna, ze raczej nikt sie
      nie osmiela wyjechac z jakas jawna krytyka. Co innego dzieci. Przeszlismy etap
      smiania sie z polskiego, kolezenstwo denerwowalo ,ze mam mowi cos czego nie
      rozumieja. Tlumaczylam cierpliwie, ze moje dzieic musza mowic kilkoma jezykami,
      bo tak jest w Europie (no, troche blefowalam), ze musza duzo jezdzic i w
      zawiazku z tym dogadywac sie gdzie indziej. Czasem tlumaczylam, czasem calkiem
      przechodzilam na ang, kiedy bylo za duzo ludzi. Podobnie z rodzicami, najpierw
      zdanie-formulka po angielsku - Przepraszam ale mamy bardzo ostro zasade, kazdy
      mowi w swoim jezyku, i dalej po polsku. Z pewnoscia wytwarza to w wielu osobach
      jakis dystans ale tez kilkoro dzieci "nagle" przypomnialo sobie jakies slowka,
      gl. hiszpanskie (jestesmy w Kalifornii) albo wrecz wlasne korzenie. Raz jeden
      zapytano mnie czy polski ma jakies "praktyczne uzasadnienie". Odpowiedzialam,
      ze wlasnie z braku tlumaczy przysieglych w okolicy, dobrze mowiacym
      dwujezycznym bez tytulu placi sie miedzy 45-60$ za godzine tlumaczenia ustnego.
      To zamknelo dyskusje. Czasem dobrze miec waska specjalizacje. smile))
Pełna wersja