Dwujęzyczne szkoły / przedszkola

17.03.06, 15:21
Chcialbym otwierac nowy watek, w ktorym moglibysmy zbierac informacje o dwujezycznych placowkach oswiatowych.

Pierwsza informacja to artykul na temat dwujezycznego liceum w Bydgoszczy. Generalnie wklejanie obycych tektow jest problematyczne ze wzgledu na ewentualne naruszenie praw autorskich, sadze jednak, iz artykuly z Gazety Wyborczej mozna wstawic do niniejszego serwisu, ktory jest jakby czescia serwisu Wyborczej.

---------------

Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)
    • risando Bydgoszcz - Międzynarodowa matura w IX LO 17.03.06, 15:22
      źródło: miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3212339.html


      Dwujęzyczne IX LO w Bydgoszczy otrzymało akredytację do przeprowadzania międzynarodowej matury. Pierwszy egzamin w 2008 r.

      "Dziewiątka" z angielskim językiem wykładowym jest jedyną szkołą w województwie kujawsko-pomorskim z podobnymi uprawnieniami. Poza nią program takiej matury w całej Polsce realizuje jeszcze tylko siedem szkół państwowych.

      - Starania o możliwość prowadzenia klasy, w której nauka kończyłaby się maturą międzynarodową, rozpoczęliśmy już w 2002 roku - opowiada Ewa Nowińska, dyrektor szkoły. - We wrześniu zeszłego roku uruchomiliśmy klasę wstępną IBO [International Baccalaureate Organisation kończy kurs egzaminem dojrzałości uznawanym na całym świecie i najczęściej pozwala na wybór uniwersytetu, honorującego IB, bez egzaminów wstępnych, przyp. red.]. W październiku złożyliśmy oficjalny wniosek o akredytację. W lutym nasza szkoła była wizytowana przez przedstawicieli biura międzynarodowej matury w Sztokholmie. Teraz otrzymaliśmy oficjalne pozwolenie z biura generalnego programu w Genewie do przeprowadzania tego egzaminu - dodaje.

      Żeby przystąpić do międzynarodowej matury, trzeba najpierw przez trzy lata uczyć się według specjalnych programów. Pierwsza klasa realizuje program zwykłej szkoły, jednak z naciskiem na naukę języka obcego. Od drugiej klasy uczeń, pod okiem przeszkolonych nauczycieli, już przygotowuje się do zdawania matury z sześciu przedmiotów. Egzamin w języku ojczystym będzie zdawać tylko z języka polskiego. Pozostałe przedmioty: język angielski, język obcy (niemiecki lub francuski), przedmiot z grupy nauk społecznych (historia, geografia), przedmiot z grupy nauk eksperymentalnych (chemia, biologia) oraz matematykę, uczniowie będą zdawali po angielsku. Maturzyści będą oceniani w skali siedmiostopniowej. Ich prace sprawdzi międzynarodowa komisja egzaminacyjna.
    • hanula Dwujęzyczne przedszkola w Szczecinie 17.03.06, 15:26
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3192395.html
      Dwujęzyczne przedszkola w Szczecinie
      Marcin Górka 03-03-2006, ostatnia aktualizacja 03-03-2006 14:37

      Trzy szczecińskie przedszkola będą od września prowadzić dwujęzyczne grupy dla
      najmłodszych. Specjalnym programem ma być objęta setka trzylatków. Walka o
      miejsca murowana. Oliwy do ognia doleją nieprecyzyjne zasady rekrutacji

      To pierwszy taki program w Polsce. Opracował go wydział oświaty Urzędu Miasta
      wspólnie z wiceprezydent Anną Nowak. Wiadomo już, że w eksperymencie wezmą
      udział dwa przedszkola: PP nr 2 Nasza Bajka przy al. Wojska Polskiego i PP nr 8
      Muzyczna Ósemka na os. Bukowym.

      - To placówki, które świetnie sobie radzą, mają atrakcyjne zajęcia [w jednym
      działa np. teatr rodziców, drugie rozwija współpracę międzynarodową - red.], są
      bardzo popularne, a ich dyrektorzy to świetni menedżerowie - mówi dyrektor
      wydziału oświaty UM Elżbieta Masojć. - Trzecie przedszkole wybierzemy w
      najbliższych dniach.

      "Dwójka" i "Ósemka" mają uczyć niemieckiego, trzecie przedszkole będzie się
      specjalizowało w angielskim. - Za etaty nauczycieli języków, po jednym dla
      każdego przedszkola, zapłaci miasto. Nauka będzie więc darmowa - zapowiada
      Masojć. - Oczywiście rodzice będą płacić normalną stawkę za przedszkole [190 zł
      miesięcznie plus 4 zł dziennie za wyżywienie - red.].

      Trzylatek chłonie język

      Program dotyczy trzylatków, które po wakacjach zaczną uczęszczać do
      dwujęzycznych przedszkoli. W starszych grupach wiekowych będą kontynuować naukę,
      osiągając coraz wyższy poziom umiejętności językowych.

      - Trzylatek chłonie język - uważa dr nauk humanistycznych w zakresie nauczania
      przedszkolnego Leonarda Rożek, główny specjalista ds. przedszkoli w szczecińskim
      magistracie. - Sama uczyłam kiedyś w przedszkolu dziecko z Sudanu. Proszę sobie
      wyobrazić, że w ciągu miesiąca już komunikowało się z nami, a wcześniej nie
      znało ani słowa po polsku!

      Czym przedszkola dwujęzyczne będą różnić się od tych, w których odbywają się
      dodatkowe zajęcia z języka w określonych godzinach?

      - Zajęcia, np. nauka liczebników na klockach, będą prowadzone równolegle w dwóch
      grupach. W jednej po polsku, w drugiej w języku obcym - wyjaśnia dyrektor
      Muzycznej Ósemki Elżbieta Dobosz. - Zadaniem nauczyciela będzie zachęcenie
      dzieci do przejścia do grupy, która uczy się np. po niemiecku. A maluchy są
      ciekawe nowości.

      W języku obcym będą się też odbywały zajęcia z wiedzy o kulturze danego kraju.
      Przedszkola mają także opracować programy autorskie.

      Uczyć będą specjalni wychowawcy - pedagodzy przedszkolni ze świetną znajomością
      języka obcego. Przedszkole nr 2 ma już takich nauczycieli. - Dwie moje
      wychowawczynie mieszkały długo w Niemczech, świetnie znają język i potrafią go
      uczyć - mówi dyrektorka Naszej Bajki Małgorzata Błaszkiewicz.

      Przedszkole na os. Bukowym szuka odpowiedniego wychowawcy.

      Rekrutacja jak wolna amerykanka

      Nie będzie specjalnych zasad rekrutacji. - Przyjmujemy po prostu trzylatki,
      które mają oboje pracujących rodziców - mówi Elżbieta Dobosz. - Dodatkowych
      kryteriów nie będzie. O przyjęciu zadecyduje komisja rekrutacyjna w maju.

      Zapisy do przedszkoli dwujęzycznych będą trwały przez cały kwiecień, tak jak do
      pozostałych. Miejsc jest tylko około stu - po 30 trzylatków w każdej z trzech
      placówek.

      Dyrektorki wytypowanych przez miasto przedszkoli są przyzwyczajone do nadmiaru
      chętnych, choć mają świadomość, że teraz będzie ich jeszcze więcej. Elżbieta
      Dobosz spodziewa się, że to będzie horror:

      - Co roku spotykam się z pretensjami rodziców, dlaczego ich dziecko nie zostało
      przyjęte - opowiada. - Będę musiała sobie poradzić, bo ministerialne przepisy
      nie pozwalają mi na określenie szczególnych kryteriów rekrutacji.

      Po przedszkolu - podstawówka

      Elżbieta Masojć uważa, że dwujęzyczne przedszkola będą mogły korzystać z
      funduszy UE. Z nich mają być finansowane szkolenia nauczycieli, wyjazdy,
      podręczniki itd.

      - Jeśli eksperyment się powiedzie, jesteśmy gotowi poszerzyć dwujęzyczne
      nauczanie o starsze grupy przedszkolaków i nowe placówki - zapowiada.

      Pomysł spodobał się przewodniczącemu komisji edukacji w Radzie Miasta Pawłowi
      Bartnikowi. - Świetnie, trzylatek najszybciej łapie język, w ten sposób będziemy
      mieli dwujęzyczne przedszkola, gimnazja i licea w Szczecinie - uważa. - Brakuje
      jeszcze tylko podstawówek.

      - Mamy zamiar je utworzyć - deklaruje Elżbieta Masojć.

      O dwujęzycznym nauczaniu w szczecińskich przedszkolach i szkołach publicznych
      rozmawiać będzie w najbliższy czwartek komisja edukacji Rady Miasta.

      Koszt rocznego programu trzech dwujęzycznych przedszkoli to zatrudnienie trzech
      nauczycieli. Średnia pensja miesięczna brutto to 1271 zł (nauczyciela
      mianowanego z licencjatem - takich w przedszkolach pracuje najwięcej). Oznacza
      to, że program będzie kosztował 50 tys. zł (razem z "trzynastkami").

      Marcin Górka
      • risando Będzie losowanie do dwujęzycznych przedszkoli 14.04.06, 11:10
        źródło: Gazeta Wyborcza-Szczecin 14.04.2006


        Będzie losowanie do dwujęzycznych przedszkoli


        Do końca kwietnia można składać wnioski o przyjęcie dzieci do przedszkoli. Także dwujęzycznych.


        W przedszkolach nr 2 i 23 maluchy będą miały zajęcia z angielskiego, a w przedszkolach nr 8 i 47 - z niemieckiego (bez dodatkowych opłat). - W tej chwili głównie wydajemy wnioski, większość zgłoszeń wpłynie dopiero w drugiej połowie miesiąca - przewiduje Grażyna Glinka, dyrektorka przedszkola nr 23.

        - Jak co roku będziemy mieli więcej chętnych niż możemy przyjąć - dodaje Elżbieta Dobosz, dyrektorka przedszkola nr 8.

        Powstał problem, które dzieci przyjąć (w przedszkolach nie ma rejonizacji). O sprawie pisaliśmy przed miesiącem. Radni i dyrektorzy placówek uznali więc, że najbardziej sprawiedliwe będzie losowanie. 5 maja, w obecności wszystkich zainteresowanych, dyrekcja wylosuje dzieci, które zostaną przyjęte do placówki. - To jedyne sprawiedliwe wyjście, dlatego się na nie zdecydowaliśmy - tłumaczy Leonarda Rożek z wydziału oświaty UM. - Nie da się przecież zmierzyć u tych dzieci kompetencji językowych.
    • risando Francuska matura w bydgoskim liceum 25.03.06, 14:05
      źródło: Gazeta Wyborcza-Bydgoszcz 25.03.2006


      Francuska matura w bydgoskim liceum

      W bydgoskim II LO powstanie pierwsza w województwie kujawsko-pomorskim dwujęzyczna klasa z językiem francuskim.
      Klasa ruszy od września. Będzie się w niej uczyć 34 uczniów. Czeka ich o rok dłuższa nauka, zakończona maturą w języku polskim i francuskim. W klasie zerowej uczniowie, oprócz sześciu przedmiotów ogólnokształcących, będą poznawali od podstaw język Balzaka. W tygodniu poświęcą na to aż 18 godzin. - Chcemy, by w klasie mogli uczyć się ci, którzy francuskiego wcześniej nie poznali - mówi Małgorzata Piotrowska-Skrzypek, romanistka z II LO. - Zakładamy, że po roku intensywnej nauki wszyscy będą potrafili swobodnie mówić i czytać w tym języku.

      Przez kolejne trzy lata licealiści będą uczyć się historii i geografii w języku francuskim, pozostałych przedmiotów po polsku. Od drugiej klasy do programu szkolnego wejdzie cały blok przedmiotów dodatkowych prowadzonych przez native speakera. Francuski nauczyciel będzie prowadził lekcje o romańskiej literaturze, kulturze i cywilizacji. Uczniowie będą doskonalić język podczas wycieczek do Francji i wymian międzyszkolnych. Umożliwi to współpraca z liceum w Saint-Gaudens, którą II LO nawiązało w ubiegłym roku. Po czterech latach nauki uczniowie dwujęzycznej klasy będą zdawali maturę francuską i polską. - To otworzy im drzwi na francuskie uniwersytety - zapewnia Piotrowska-Skrzypek. - Rządy naszych państw już podpisały wstępne porozumienie w sprawie tzw. matubac, czyli matury, która zastąpi egzaminy wstępne na uczelniach obu państw.

      Nauka w dwujęzycznej klasie będzie bezpłatna. Francuska ambasada uzupełni zbiory biblioteczne II LO, opłaci lektora z Francji. Rekrutacja zostanie przeprowadzana na podstawie średniej ocen na świadectwie i wyników egzaminu gimnazjalnego. Dodatkowo liczone będą punkty z języka polskiego, obcego, historii i geografii. - Spodziewamy się, że o jedno miejsce w klasie zawalczy co najmniej kilku gimnazjalistów - mówi nauczycielka. - Dotychczas ci, którzy marzyli o nauce w takiej klasie, najbliżej mieli do gdańskiego i poznańskiego liceum. A o tym, że znajomość francuskiego się przyda, nie trzeba nikogo przekonywać. Piotrowska-Skrzypek jest przekonana, że do klasy dwujęzycznej zgłoszą się nie tylko przyszli romaniści, ale także ci, którzy myślą o pracy czy studiach za granicą. - To także kusząca propozycja dla tych, którzy podczas studiów planują nauczyć się innego zawodu, a język obcy doskonale opanować już w liceum - dodaje.

      We wrześniu ubiegłego roku w I LO powstała dwujęzyczna klasa hiszpańska. - To hit naszej szkoły - mówi Jarosław Durszewicz, dyrektor liceum. - Już dziś wiem, że o miejsce w klasie w przyszłym roku ubiegać się będą nawet cztery osoby.
    • risando Międzynarodowa szkoła w Bydgoszczy 22.05.06, 10:32
      Ponad 2 tys. zł będzie kosztował miesiąc nauki w międzynarodowej szkole przy dowództwie NATO, która właśnie przenosi się z Kruszyna do Bydgoszczy


      Kiedy rok temu ruszało bydgoskie centrum szkolenia NATO, utworzenie szkoły dla dzieci oficerów z zagranicy powierzono Szczecin International School. Przesądziło o tym jej doświadczenie - działała od 2002 roku przy międzynarodowym korpusie paktu w Szczecinie. Szczecińska szkoła-matka nie dogadała się wówczas z władzami Bydgoszczy i ostatecznie filia powstała w podbydgoskim Kruszynie. Ta lokalizacja okazała się nieporozumieniem. Głównie z powodu bardzo małej liczby uczniów - wojskowe centrum dopiero się rozkręca, nie wszyscy zatrudnieni w nim oficerowie zdecydowali się też na przeprowadzkę z rodzinami. W efekcie przez ostatni rok do szkoły uczęszczało troje dzieci: jedno z Niemiec i dwójka z Grecji.

      W tej sytuacji, by stworzyć międzynarodową szkołę z prawdziwego zdarzenia, Szczecin International School postanowiła otworzyć się na polskich uczniów. - Z tego powodu konieczne było jej przeniesienie do Bydgoszczy, bo liczymy przede wszystkim na dzieci i młodzież z tego miasta - tłumaczy Zbigniew Kamiński, kanclerz SIS.

      Nowa siedziba filii powstanie w wynajętej części Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Poniatowskiego. Umowa z miastem w tej sprawie zostanie podpisana w tym tygodniu. Przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego budynek zostanie odnowiony i w części NATO-wskiej doposażony w nowoczesny sprzęt dydaktyczny. Wzmocniona zostanie też kadra międzynarodowej placówki - SIS chce ściągnąć do Bydgoszczy nauczycieli z Europy Zachodniej, być może także ze Stanów. Szkoła będzie kształciła na wszystkich poziomach, od zerówki do międzynarodowej matury.

      Nabór polskich uczniów rozpocznie się w czerwcu. Wysokość czesnego nie została jeszcze ustalona, ale ma być zbliżona do szczecińskiej stawki - 7 tys. euro rocznie (czyli ok. 2200 zł miesięcznie). Dyrekcja SIS szacuje, że we wrześniu w bydgoskiej filii naukę rozpocznie od 30 do 40 uczniów, z czego ponad połowę stanowić mają Polacy. Czy znajdzie się tylu chętnych? Przedstawiciele szkoły nie mają obaw, a swój optymizm opierają na doświadczeniach ze Szczecina - miasta zbliżonego do Bydgoszczy wielkością i zamożnością mieszkańców. Tam uczy się ponad 70 Polaków.

      Jakimi argumentami szczecinianie chcą przekonać rodziców, że warto zapłacić tak wysokie czesne? - Nauka w międzynarodowym towarzystwie, możliwość perfekcyjnego opanowania angielskiego, a także innych języków oraz praca w niezbyt licznych klasach ze znakomitymi nauczycielami - zachwala kanclerz Kamiński. - Dodatkowe atuty to rozbudowany program dodatkowych zajęć naukowych, sportowych i rekreacyjnych.

      Jak będzie wyglądała koegzystencja dwóch tak różnych placówek - publicznej podstawówki i szkoły dla bogaczy? - Uczniowie polskiej szkoły mogą zyskać chociażby językowo, ale pewne rzeczy trzeba dopracować. Nie wyobrażam sobie na przykład, by w szkolnej stołówce był widoczny podział na biednych i bogatych, którzy dostaną lepsze posiłki - mówi Anna Mackiewicz, przewodnicząca komisji edukacji rady miasta.


      Źródło: miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3360388.html
Pełna wersja