Kontakt z duzymi dziecmi, tym ktorym sie udalo

20.03.06, 04:29
Zglaszam sie ponownie, bo wprawdzie napisalam o mojej prosbie pod postem
Zrodla ale pewnie tytul jest malo mowiacy. Zbieram dane o materialach
(ksiazki, muzyka, filmy etc),ktore przekonujaco wplynely na Wasze dzieci.
Przekonujac je do polskiego oczywiscie. I moze jakies pomysly,
triki, "sztuczki" w celu utrzymania jezyka. Nie chodzi mi o oczywista (i
jakze niedoceniana) kosekwencje, codzienna prace. Bardziej "poluje" na
niecodzienne pomysly ratowania sie w sytuacjach kryzysowych. Pisze jak juz
wspominalam w swoich postach cos na ksztalt zbioru pomocy, szczegolnie
nadajacych sie dla dzieci za granica. Takie male co , gdzie i jak. Pomozcie!
Przede wszystkim innym, bo na naszym forum raczej wszyscy przekonani co do
idei dwu/wielojezycznosci. Z drugiej strony spotkalam zastraszajace ilosci
rodzicow mowiacych po polsku nieomal szeptem (coby nikt nie slyszal) lub
np.lamana angielszczyzna. Jest tez spora grupa, ktora nie ma pojecia co jest
na rynku, jak to dostac etc. Stany sa jednak daleko a przez internet tez nie
da sie wszystkiego ocenic. Pozdrawiam wszystkie mamy.Aga
ameyer@gazeta.pl
    • konik_morski Re: Kontakt z duzymi dziecmi, tym ktorym sie udal 20.03.06, 05:39
      Wklejam tu wpis Ameyer laczacy sie z tematem watku:



      Witam
      Od razu przepraszam, za powtorke postu spod "poznajmy sie" ale przy tej
      ilosci wpisow, boje sie, ze malo kto sie tam przedrze.
      Mam trojke, 9, 6 i prawie cztery. Mieszkamy miedzy Polska a Stanami. Pewnie
      dzieki temu, bardzo uzdolnionemu tacie (mowi biegle trzema jez.obcymi, w tym
      polskim), bardzo sztywnej regule "jeden rodzic, jeden jezyk" utrzymujemy
      chwiejna rownowage dwujezycznosci. Oczywiscie dluga droga przed nami, bo
      dzieci dosc male i moga sie jeszcze "bujnac" w kazda strone. Wspomagamy sie
      mocno, w Polsce mielismy nieomal z ulicy baby-sittera nativa, ktory za pokoj
      i wyzywienie codziennie uczyl dzieci angielskiego. Po angielsku bylo tez
      video (bo TV nie uzywamy). W Stanach jest trudniej, mamy oczywiscie straszna
      mase ksiazek, filmow, wszystkie bajki grajki, sluchowiska i plyty audio po
      polsku (np.ostatnim hitem jest Felix, Net i Nika oraz Narnia), TV Polonia
      przez internet (Domisie, Kabaret Starszych Panow, dobranocki etc). Uciekamy
      sie do postepow zachecajac syna (bo corek nie trzeba) do polskiego tak aby
      moc mowic rzeczy, ktorych nikt inny nie rozumie albo ogladania i czytania
      czegos, czego nikt nie zna. Czyli mozemy miec jawnie sekrety! Mamy wsparcie w
      szkole, gdzie dzieci sa stawiane jako przyklad (bo wyjatkowo na Kalifornie
      mamy bardzo biala szkole) tych lepszych, ktorzy znaja jezyki! Moze to troche
      na sile ale staramy sie im sprzedac teorie o "wyzszosci" wielojezycznosci.
      Syn dlugi czas mial problem ze zrozumieniem uzytecznosci innego jezyka niz
      angielski. Po prostu nie widzial powodu, korzysci ani "nagrody" dla ktorej
      mialby sie wysilac. Teraz odkad nastaly czasy Skype`a (czesc rodziny i
      znajomych juz ma) zauwaza, ze moze pogadac swobodnie i czym czesciej to robi,
      tym lepiej mu idzie.
      Troche kiedys pisywalam z osobami z tego forum. Potem pochlonely mnie
      problemy rodzinne, przy okazji wszystkich przepraszam za urwany kontakt.
      Na koniec przyznaje sie niesmialo... pisze cos o dwujezycznosci, nie naukowo,
      zadnych teorii i badan w terenie. Chodzi mi o zestaw pomocy, zrodel dla
      rodzin takich jak nasze. Pewnie w Europie sytuacja jest lepsza ale w Stanach
      nie moglam wyjsc z przerazenia, jak mocno "niezorientowani" sa niektorzy
      rodzice.
      Chodzi mi o ksiazki, filmy, muzyke itd, ktore szczegolnie nadaja sie dla
      dzieci polsko-....jezycznych.
      Bardzo mi zalezy na informacjach o pozytywnych doswiadczeniach z w/w
      materialami oraz na kontakcie z wiekszymi dziecmi/doroslymi, ktorzy wyrosli w
      rodzinach dwu/wielo jezycznych (w tym polski).
      Pozdrawiam wszystkich entuzjastow wielojezycznosci oraz jezyka polskiego!
      Aga
      P.S. Mozna tez do mnie pisac na priva ameyer@gazeta.pl



      --------------------------------------------------------------------------------










      --------------------------------------------------------------------------------


Pełna wersja