Prestiż języka.

24.03.06, 13:08
Oczywiście najlepszym , najbardziej pożądanym i mającym znaczeniem językiem
jest język angielski.
Ale czy na pewno ? Jasne że po angielsku można dogadać się od Rzym aż po Krym...
Ale ja ze swoich obserwacji wnosze że skoro angielski znają wszyscy to nie
jest to az takie wartościowe...
Kran
    • olijka1 Re: Prestiż języka. 24.03.06, 13:10
      hihi, ja nie znam wink a powinnam smile
    • kalina29 Re: Prestiż języka. 24.03.06, 13:27
      > Oczywiście najlepszym , najbardziej pożądanym i mającym znaczeniem językiem
      > jest język angielski.
      > Ale czy na pewno ?

      Dla mnie angielski tez nie jest prestizowym jezykiem poniewaz jest zbyt
      powszechny i w dodatku sporo ludzi posluguje sie bardzo uproszczona wersja
      (m.in ja), wiec nie ma ona wiele wspolnego z jakimkolwiek prestizem. Za
      prestizowy uznalabym jezyk dosc znany ale, no nie wiem, moze troche odstawiony
      na bok, zapomniany albo bardzo piekny albo bardzo rzadki... W ogole, jak sie
      nad tym dobrze zastanowic to okreslanie jezyka pod wzgledem "prestizu" jest
      chyba dosc chybione. W dodatku w kontekscie rodzin wielojezycznych prestiz nie
      ma zadnego znaczenia. Natomiast prawdopodobnie dla otoczenia jednojezycznego
      byc moze ten prestiz jest wazny, dlatego niektorzy zadaja pytanie dlaczego i po
      co uczyc dziecka tak "niewaznego" jezyka jak polski, wegierski czy inny
      niderlandzki.

      Kalina
      • jan.kran Re: Prestiż języka. 24.03.06, 13:32
        Kiedyś czytałam artykuł o tłumaczach kablowych , takich co w Brukseli i
        Strasburgu tłumaczą. Spora kasa i duży stres.
        Zapamiętałam z tego artykułu to że najlepiej jest widziana kombinacja dwóch ,
        trzech języków " dużych" czyli angielski , francuski , hiszpański plus co
        najmniej dwa języki rzadsze.
        Kran
        • hanula Re: Prestiż języka. 24.03.06, 20:44

          > Kiedyś czytałam artykuł o tłumaczach kablowych

          kabinowych smile))

          W kabinie siedzi i przez kabelek nadaje smile
          • jan.kran Re: Prestiż języka. 24.03.06, 20:57
            Tak , przejęzyczyłam się smile))) Ale naprawdę artykuł był bardzo ciekawy. Takimi
            tłumaczami są ludzie wychowani w wielojęzycznoścismile))
            Kran
            • hanula Re: Prestiż języka. 24.03.06, 21:06
              > Takimi
              > tłumaczami są ludzie wychowani w wielojęzycznoścismile))

              Zgadza się. Minimum to trzy języki, przy czym dobrze jest, żeby dwa
              najsilniejsze były na jednakowym, "natywnym" poziomie. Dlatego największe szanse
              mają ludzie od urodzenia co najmniej dwujęzyczni.
              • skir.dhu Re: Prestiż języka. 24.03.06, 21:27
                Uwaga, uwaga - skrecam watek smile
                W swiecie zwierzat nauczylismy sie canic najbardziej te, ktore moga zaginac.
                Jako spolecznosc swiata staramy sie chronic orly bieliki, pandy, rozne gatunki
                motyli czy ryb. To te ginace na naszych oczach staly sie
                najbardziej "prestizowe", wazne, warte troski.
                A tu jest o ginacych jezykach:
                hrsbstaff.ednet.ns.ca/waymac/Sociology/A%20Term%201/1.%20Infant%20Development/languages_extinction.htm

                Przepraszam, ze po angielsku. Nic nie znalazlam po polsku sad
                Moze one winny sie stac tymi "prestizowymi" w naszych oczach?
                smile
                Skir Dhu

                • bachula_gr Re: Prestiż języka. 30.03.06, 14:33
                  skir.dhu napisała:
                  > W swiecie zwierzat nauczylismy sie canic najbardziej te, ktore moga zaginac.
                  > To te ginace na naszych oczach staly sie najbardziej "prestizowe", wazne,
                  warte troski.

                  Dla mojego greckiego meza takim prestizowym jezykiem jest woloski. W zasadzie
                  to dialekt ale tutaj mowi sie o nim "jezyk". Porozumiewa sie nim ze starszymi
                  czlonkami lokalnej spolecznosci i przyjezdnymi z innych regionow lub krajow
                  Wolochami. Ciekawe jest to, ze woloski nie ma formy pisanej tylko ustna,
                  przekazywany jest z pokolenia na pokolenie jak legenda wink
                  • skir.dhu Re: Prestiż języka. 30.03.06, 17:30
                    Znalazlam cos o Wolochach i dialekcie woloskim (na dodatek po polsku!) - bardzo
                    interesujace smile Dzieki za zwrocenie uwagi:
                    www.zakorzenienie.most.org.pl/za11/06.htm
                    Skir Dhu

    • nionczka Re: Prestiż języka. 27.03.06, 15:32
      Dla mnie wcale nie jest prestizowy. Jest przydatny, casem niezbedny, ale z
      pewnoscia nie prestizowy.
    • marieroos Re: Prestiż języka. 28.03.06, 10:33
      Moze sama nzajomosc kilku jezykow to jeszcze nie prestiz, jednak na pewno przez
      odpowiednie wykorzystanie TEj umiejetnosci w przyszlosci - mozna zasluzyc na
      prestiz w spoleczenstwie smile

      iza
    • risando Prestiż języka i wielojęzyczne wychowanie 28.03.06, 11:16
      Moim zdaniem pewna spoleczna klasyfikacja jezykow w kazdym kraju istnieje. W kontekcie wielojezycznego wychowania ma to niemale znaczenie. W Polsce na pierwszym miejscu spolecznego uznania znajduja sie jezyki zachodnioeuropejskie. Dlatego w Polsce trudniej jest np. praktykowac wielojezyczne wychowanie z jez. rosyjskim niz np. z jez. angielskim lub jez. niemieckim.
      Podobno jest w Niemczech. Chyba pisalem juz o tym w innym watku: Naturalnie dwujezyczne dzieci z rodzin angielsko-niemieckich lub francusko-niemieckich w mojej szkoly czesto chwalono za ich umiejetnosci jezykowe, ale w przypadku dzieci imigrantow zarobkowych czy Aussiedlerow podkreslano tylko, iz to jednak dobrze (albo nie) znaja jez. niemiecki. Troche uogolniam, ale pewne kombinajce jezykowe za uznawane jako bardziej prestizowe niz inne. To moze wplynac na motywacje rodzicow i dzieci. Ja spotykam sie w Polsce na pewno z wieksza przychylnoscia pod wzgledem uzywania jez. niemieckiego w stosunku do corki niz np. tata z Rosji czy Rumunii.
      • filomena1 Re: Prestiż języka i wielojęzyczne wychowanie 28.03.06, 16:09
        z tym prestizem znajomosci jezykow cos jednak jest, i to chyba w e wszystkich
        grupach spolecznych. Osoba znajaca kilka jezykow odrazu ciieszy sie uznaniem i
        prestizem i uchodzi za nie byle kogo. A juz napewno nie za nieuka.
        Kiedys bylam na spotkaniu w moje malej miejscowisc . Urzadzaja to sobie
        rowiesnicy spotkania. Zapraszaja na nie osoby ktore nawet nie chodzily z nimi
        do szkol , przedszkoli itd.
        Sptkalam tam osobe bardzo znaczna w moim miasteczku. Zamozna wlascicielke wielu
        nieruchomisci, sklepoow dwoch , zawsze doskonale ubrana, szykownie i drogo.
        Mialysmy jednak trudnosci z porozumieniem. Ona nie mowila ani chetnie ani
        dobrze po niemicku- Hochdeusch, zaproponowalam francuski bo wielu szwajcarow
        jak juz w obcym jezyku to wola francuski, ale ona stwierdzila, ze rozumie, ale
        zapomniala mowic, niestety dialektu gorskiego , jakim ona mowila ja wowczas ni
        w zab nie rozumialam, oz 5 przez 10. To bylo o tyle dziwne, ze wlasciwie nie
        ma kloipotu z porozumieniem sie ze szwjacarami. My porozumiewalasymy sie, ale
        ona nie potrafila ze mna szerzej rozmawiac. Filtr jezyka byl zbyt duzy.
        Zaproponowalam odwazanie jakis obcy jezyk, a ONA na to: dobrze, ja znam
        chyba najlepiej rosyjski.
        Jakze sie ucieszylam, akurat przypomnialam sobie 4 klasy szkoly podst.kursu
        tego jezyka. Zaczelam do niej po rosyjsku. MOj bosze, jak ta kobieta splonela
        rumiencem. Zaczela sie okropnie tlumaczyc. tak przynajmniej wynikalo.
        Oczywiscie poza 4 slowami nie mowila nic po rosyjsku, ani nawet nie rozumiala.

        Mnie bylo glupio , ze tak niechcacy ja zdemskowalam. Jestesmy dobrymi
        znajomymi. Nawet chciala wziac u mnie lekcje rosyjskiego, ale sie
        rozmyslila.Mysle, ze teraz w towarzstwie mowi wszystkich , ze zna chinski.
        Pozdr.
        Fil.
      • aggrazza Re: Prestiż języka i wielojęzyczne wychowanie 30.03.06, 03:41
        Masz racje. W moim otoczeniu najmniej prestizowym jest tagalo, jezyk
        Filipinczykow ze wzgledu na rodzaj pracy jaka wykonuja. Wiekszosc spoleczenstwa
        ich po prostu nie szanuje wiec kobiety ktore wyszly za obcokrajowcow i maja z
        nimi dzieci odcinaja sie od tagalo i przechodza na angielski. W parkach i na
        placach zabaw tagalo uzywaja jedynie opiekunki do dzieci do rozmow z innymi
        opiekunkami.
        • skir.dhu Re: Prestiż języka i wielojęzyczne wychowanie 30.03.06, 04:23
          Tagalog jest fascynujacym jezykiem laczacym w sobie malajski i hiszpanski -
          szkoda, ze ktokolwiek wstydzi sie nim poslugiwac sad
          Tu troche o samym jezyku dla zainteresowanych (strona kolegow z uniwersytetu w
          Illinois):
          www.seasite.niu.edu/TAGALOG/Tagalog_mainpage.htm
          Piesni wykonywane w Tagalog sa wybitnie interesujace dla ucha z ich bardzo
          specyficzna melodyka. Jak bedziesz miec okazje, serdecznie polecam smile
          Skir Dhu
    • xurek Re: Prestiż języka. 29.03.06, 10:09
      Ja w ogole nie wartosciuje jezykow pod wzgledem prestizu, tylko pod wzgledem
      przydatnosci badz wlasnych zainteresowan. Dlatego tez dobrze mowie po
      angielsku, poniewaz jezyk ten jest niezwykle przydatny. To samo z niemieckim,
      gdyz jest niezbedny tam, gdzie zyje. Mowie do syna po polsku z tej samej
      przyczyny: jezyk ten jest dla niego bardzo przydatny, gdyz umozliwia mu
      swobodna komunikacje z wlasna rodzina. Nauczylam sie francuskiego, poniewaz ten
      jezyk mi sie podoba. Jezeli syn bedzie mial mozliwosc wyboru w szkole jakiegos
      innego jezyka niz fr/ang/wl to postaram sie go namowic na cos „bardziej
      szerokiego“ jak np. hiszpanski czy rosyjski albo arabski?

      Nie zauwazylam rowniez w Szwajcarii, by ocena wielojezycznosci zalezala od
      tego, z jakich jezykow owa sie sklada. Jak dotad spotykamy sie tylko z
      aprobata, czesto zas nam sie zdarza, ze ludzie pytaja w jakim jezyku ze soba
      rozmawiamy i twierdza, ze brzmi bardzo ladnie i „egzotycznie“. Wielu
      zdziwionych jest tym, ze to polski a nie jakis afrykanski smile.

      Co mnie zas najbardziej fascynuje to moj syn mowiacy w Schwyzerdütsch. Ten
      jezyk jest dla mnie „niewymawialny“, wiec z otwarta geba slucham jak moje
      dziecko „harczy“ jak autochtoni smile.
      • jan.kran Re: Prestiż języka. 29.03.06, 10:30
        Niestety ja muszę powiedzieć że język polski w Norwegii nie jest językiem
        prestiżowym. Niemiecki też w zasadzie nie.
        Rosyjski i francuski taksmile)
        Angielski jest językiem oczywistym.
        Ja odłożyłam na bok prestiż na korzyść praktyczności.
        Polski , angielski , norweski i niemiecki mają u nas priorytet bo takimi
        językami posługujemuysię my i nasze otoczenie bliższe i dalsze.
        Kran
      • filomena1 Re: Prestiż języka. 29.03.06, 10:47
        xurek napisała:
        > Ja w ogole nie wartosciuje jezykow pod wzgledem prestizu, tylko pod wzgledem
        > przydatnosci badz wlasnych zainteresowan....(....)...
        Nie zauwazylam rowniez w Szwajcarii, by ocena wielojezycznosci zalezala od
        > tego, z jakich jezykow owa sie sklada.....


        Mam dokladnie takie same obserwacje. Tu w Szajcarii ludzie pielegnuja dialekty
        miejscowy, jezyk jest dla nich skarbem kultury.
        Rzeczywiscie nie wyroznia sie ktoregos z jezykow jako prestizowy. Mojej corce
        nawet nauczyciel zaproponowal by napisala na tablicy cos po polsku i jedna
        lekcje poswiecil na rozne jezyki, najwiecej na polski, gdyz tylko ona z 4
        dziecie dla ktorych szwizerducz nie byl jezykiem macierzystym, potrafila
        pisac .
        Moja poprzednia wypowiedz miala na celu pokazanie iz prestizowa jest w ogole
        znajomosc jezykow obcych, bez wyrozniania ktoregos.
        Nie ulega najmniejszej watpliwosci iz im wiecej ich znamy tym lepiej sie nam w
        zyciu bedzie zylo, wygodniej i latwiej. Dzis jezyki sa poprostu koniecznym
        narzedziem do pracy, a nie tylko i wylacznie praca.
        pozdrawiam
        Filomena1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja