Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii

04.04.06, 17:19
To (chyba) nie prima aprilis

Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii

Rzad Bawarii zamierza przeprowadzic egzamin jezykowy dla wszystkich dzieci z rodzin cudzoziemskich rok przed rozpoczeciem nauki w pierwszej klasie podstawowki. Dziecko, ktore zgodnie z tym egzaminem nie posiada dostatecznej znajomosci jezyka niemieckiego, uczestniczy podczas ostatniego roku przedszkolnego obowiazkowo w specjalnym programie obejmujacym 160 godzin lekcji.


Bayern führt Deutsch-Test für Grundschüler ein (Spiegel, 04.04.2006)

-
    • aniaiewa Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 04.04.06, 23:04
      To nie zart
      I co wiecej - uwazam ze to bardzo dobry przepis
      Bardzo duzo dzieci obcokrajowcow idacych do szkol nie jest w stanie przyswajac
      materialu, poniewaz nie znaja dostatecznie jezyka
      Na to naklada sie dodatkowo sprawa obcokrajowcow jako takich i ich duzej liczby
      Doszlo do tego ze dzieci niemieckie sa w szkolach prawie "mniejszoscia narodowa"
      (troche przejaskrawiam, ale niewiele, uwierzcie) No i sprawa przemocy w szkolach
      Bawaria, na ktorej zreszta mieszkamy, jako pierwsza wprowadza te przepisy
      Ja jako Polka walcze bardzo o polski mojego dziecka, ale mam rowniez ta
      swiadomosc, ze mieszkamy w obcym kraju, w ktorym uzywa sie innego niz polski
      jezyka i nalezy go znac i rozumiec Byc moze dla nas to podwojna praca z
      dzieckiem, w domach, ale nasz wyjazd i osiedlenie sie w Niemczech to byl nasz
      swiadomy wybor i takie sa jego konsekwencje
      A wiecej mozna przeczytac tez tu (artykul po niemiecku)
      bildung.focus.msn.de/bildung/schule/schavan_nid_27070.html
      Aha, moje dziecko ma w tej chwili 4 lata i juz uczestniczy w lekcjach
      niemieckiego w przedszkolu Co prawda jeszcze nie obowiazkowych, to byla nasza
      decyzja i szczescie ze nasze przedszkole oferowalo tego typu zajecia Ale
      zapisalismy Ewe glownie z tego powodu, ze my w domu mowimy tylko po polsku a
      poza tym nasz niemiecki nie jesz bezbledny I nie chcialabym aby moje dziecko
      powielalo moje bledy
      Pozdrawiam
      Ania
      • risando Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 05.04.06, 09:47
        Pytanie tylko, czy chodzi rzeczywiscie o wspieraniu dzieci ze slaba znajomoscia niemieckiego? Dlaczego egzamin ma dotyczyc tylko dziecki z rodzin cudzoziemskich?
        W warunkach niemieckich skierowanie dziecka do takiej Förderklasse (klasy, do ktorej chodza dzieci z niedostateczna znajomoscia jezyka niemieckiego) oznacza juz bardzo wczesne "zaszufladowanie" dziecka. Jak znam zycie, to dziecko, ktore w wieku 5 lat (!!!) nie zda tego egzaminu, bedzie mialo bardzo ciezko w szkole. Nawet jesli nadrabia zaleglosci jezykowe, to slad po tej Förderklasse w aktach zostanie. Szansa na dalsza nauke w liceum z taka "skaza" bedzie marna.
        • olamka1 Nie przesadzajmy! 05.04.06, 10:00
          Piszesz: Szansa na dalsza nauke w liceum z taka "skaza" bedzie marna.
          To przesada.

          Dziecko, które nie zda takiego egzaminu zostaje rok dłużej w przedszkolu i ma
          intensywne zajęcia wyrównujące z niemieckiego. Po roku zaczyna naukę w szkole.
          A rok nauki to dla dziecka niesamowity skok językowy. Tak jest w Badenii
          Wirtembergii gdzie mieszkamy i właśnie sytuacja dotyczy mojej przyjaciółki z
          Rumuni i jej córeczki. Dziewczynka poszła w tym roku do pierwszej klasy a w
          przedszkolu była rok dłużej. I jest OK, gdyby poszła w wieku 6 lat do szkoły -
          zapewne miałaby NIEPOTRZEBNE kłopoty językowe, gdyż są w Niemczech od dopiero
          dwóch lat.
          • risando Re: Nie przesadzajmy! 05.04.06, 10:30
            Zycze wszystkim zainteresowanym pomyslnej kariery szkolnej. Byc moze cos sie w ostatnich latach zmienilo w Niemczech, moze nawet w poludnionych krajach zwiazkowych. Moze osobiste doswiadczenia sa jednak takie, iz zalecenie szkoly, czy dziecko po podstawowce ma uczeszczac do Hauptschule, Realschule lub Gymnasium, zalezy nie tylko od rzeczywistych aktualnych umiejetnosci i wynikow dziecka. Obawiam sie, iz klasyfikacja dziecka nawet juz przed nauka w podstawowce prowadzi w praktyce do tego, iz dzieci po "Förderklasse" (nawet jesli pozniej maja bardzo dobre wyniki w podstawowce) "skierowania" do Gymnasium nie otrzymuja.

        • jan.kran Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 05.04.06, 10:08
          Zgadzam się z Risando. System bawarski w ogóle jest bardzo niezdrowy. Moja córka
          ledwo dostała sie do gimnazjum bo miała niecałe 12 lat i jeszcze Jej zdolności w
          pełni się nie rozwinęły a mój syn pewnie w Bawarii mógłby skonczyć jedynie
          zawodówkę.
          Nie ze względu na język tylko bardzo szufladkowy i schematyczny system.
          Jak najbardziej popieram pomoc dla dzieci cudzoziemskich ale bez egzaminów i
          restrykcji.
          Można dzieci wspierać w sposób mądry anie biurokratyczny.
          Moje dzieci mówiące tylko po polsku w domu poszły po kilku latach niemieckiego
          pzredszkola do szkoły i nie miały problemów.
          Problemem moze byc jeżeli dziecko przebywa w środowisku gdzie jest niewielu
          Niemców czy to w przedszkolu , sklepie na ulicy.
          Takie okolice trzeba wspierać nauką języka.
          Pewnego rodzaju getta istnieją i to jest stan faktyczny.
          W Oslo doszło do takich paradoksów że są szkoły podstawowe w których ilość
          Norwegów jest bliska zero.
          Do tego dochodzi fakt że te szkoły znajdują się w dzielnicach rzadko
          zamieszkałych przez Norwegów.
          Na pewno podobne sytuacje są w DE i trzeba się skupić na uzdrowieniu tej
          sytuacji a nie na bezmyślnej biurokracji.
          Kran
          • risando Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 05.04.06, 12:38
            > Problemem moze byc jeżeli dziecko przebywa w środowisku gdzie jest niewielu
            > Niemców czy to w przedszkolu , sklepie na ulicy.

            Bardzo wazna uwaga, bo jak wygladac beda takie Förderklassen? Tam nie bedzie dzieci naprawde dobrze mowiacych po niemiecku. Ale przeciez nie tylko od nauczyciela dziecko nabywa umiejetnosci jezykowe, lecz tez w wyniku kontaktu z innymi dziecmi, z ktorymi komunikuje. Dlatego mam duze zastrzezenia do planu rzadu w Bawarii.

            Generalnie podstawowka w Niemczech jest otwarta. Od pierwszej do czwartej klasy nie ma podzialow wedlug wynikow w nauce, chociaz roznicy sa widoczne juz od pierwszego dnia. Slaby uczen siedzi obok lepszego, jeden potrafi w drugiej klasie juz plynnie czytac, drugi bedzie mial trudnosci jeszcze w czwartej klasie. Dobry nauczyciel nie widzi przeszkod, lecz zacheca lepszych uczniow do udzielania pomocy slabszym. Mozna powiedziec, ze to zahamuje rozwoj lepszych uczniow, poniewaz zamiast pomagac innym mogliby w tym czasie np. przeczytac madra ksiazke. Ale mozna tez powiedziec, iz przyszlej "elity" nie zaszkodzi nabywac nie tylko wiedzy ksiazkowej, ale rowniez cos takiego, co mozna nazwac inteligencja spoleczna.
    • bluejanet Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 05.04.06, 10:40
      Oczywiscie dzieci powinny znac jezyk, ktorym sie beda poslugiwac na lekcjach,
      ale bez przesady z tymi testami, regulaminami,

      Moj kuzyn nie chodzi w Polsce do przedszkola ma 5 lat a od poltora roku czyta
      pisze, mnozy dzieli itd, ma obryty atlas, tak samo jego starszy brat, ja tez
      wczesnie sie nauczylam czytac, jeszcze zanim poszlam do zerowki,
      ale sa tez takie dzieci, ze nawet w 5 klasie podstawowki czytaja z trudem,
      bazgrza, co nie znaczy, ze sa od razu tepe, ze sa mniej inteligentne, poza tym
      co oni zamierzaja badac - czy dziecko rozroznia kolory? czy bedzie odpowiadalo
      na pytania z serii z czego sie sklada drzewo, jakie czesci samochodowe mozna
      wyroznic? jaki ma byc zestaw slow wg komisji ktore powinno znac dziecko? a co
      jesli np dziecko by wiedzialo i umialo powiedziec jak zyli ludzie w czasach
      sredniowiecznych, ale nie wiedzialo, jak powiedziec po nieemicku "swistak"
      poza tym juz to widze, 6latek mialby stawac przed komisja i odpowiadac na rozne
      pytania - niektore dzieci mimo ze dobrze mowia, moga sie tak zbac, ze sie
      slowem nie odezwia do obcego, poza tym ze stresu moga zapomniec wszytsko,

      poza tym to podcinanie skrzydel juz na starcie, ty sie nie nadajesz, najlepiej
      idz do szkoly specjalnej

      • aniaiewa Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 05.04.06, 11:47
        To prawda, nie spojrzalam na problem od tej strony
        Raczej nurtowalo mnie to, ze rzeczywiscie wiele dzieci cudzoziemcow idacych do
        szkol niemieckich nie potrafi dostatecznie jezyka, w konsekwencji czego nie
        radzi sobie z materialem A ze dzieci takich jest sporo, nauczyciel nie moze
        normalnie przerabiac materialu, bo czas swoj poswieca na wyrownywanie poziomu
        jezykowego
        Ale macie tez racje, piszac, ze nie nalezy juz na starcie przekreslac jakiegos
        dziecka tylko dlatego ze nie wie, jak w jezyku otoczenia nazwac przytaczanego
        juz wiele razy "swistaka"
        Mam nadzieje ze za w wprowadzeniem nowego systemu testow, ktorych cel jest jak
        najbardziej dobry, pojdzie rowniez dalsza czesc zmian w systemie edukacji, a
        przynajmniej w systemie postrzegania umiejetnosci naszych dzieci Bo rzeczywiscie
        rok dodatkowego uczenia sie przez dziecko jezyka nie oznacza wcale, ze jest ono
        mniej rozwiniete czy mniej zdolne niz jego kolega, ktory test przeszedl, zdal i
        moze zacac regularna edukacje szkolna...
        Pozdrawiam
        Ania
        • risando Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 06.04.06, 17:56
          Na stronie www.bayern.de/ mozna sie dowiedziec wiecej o planach p. Stoibera (premiera Bawarii). Wyglada na to, iz dwujezyczne wychowanie nie bedzie latwa sprawa ...

          Cytuje z informacji prasowej z w/w strony dla zainteresowanych rodzicow:

          "Bayern ändert das Erziehungs- und Unterrichtsgesetz zum kommenden Schuljahr in folgenden Schwerpunkten, die Kultusminister Siegfried Schneider vorgelegt hat:

          (...)

          Keine Einschulung in die Grundschule für Kinder ohne ausreichende Deutschkenntnisse:
          Kinder, die nach dem Deutschkurs immer noch nicht ausreichend Deutsch können, werden nicht mehr in eine reguläre Grundschule eingeschult. Sie gehen künftig auf Förderschulen in spezielle sonderpädagogische Diagnose- und Förderklassen.


          Sanktionen gegen Integration verweigernde Eltern:
          Bayern führt als erstes Land konkrete persönliche Sanktionen gegen Ausländer ein, die Integration konsequent verweigern. Erstens werden ausländische Eltern, die ihre Kinder nicht am Sprachtest und am Deutschkurs teilnehmen lassen, künftig mit einem Bußgeld bestraft. Zweitens werden die Grundschulen in ganz Bayern die Ausländerbehörden informieren, wenn ein ausländisches Kind nicht ausreichend Deutsch spricht. Die Ausländerbehörde erhält damit Kenntnis über die mangelnde Integration einer ausländischen Familie und kann die Eltern zu einem Integrationskurs verpflichten.

          Stoiber forderte die Eltern ausländischer Kinder auf, dafür zu sorgen, dass ihre Kinder gut Deutsch lernen. Stoiber: „Die Eltern dürfen die sprachliche Förderung ihrer Kinder nicht allein auf die Schule und den Staat abschieben.“ Stoiber forderte die Eltern auf, ihrer Verantwortung gerecht zu werden und vor allem die in Bayern angebotenen Deutschkurse zu besuchen, während ihre Kinder in Kindergarten und Grundschule sind."

          Czyli rodzice maja tez w domu z dziecmi rozmawiac po niemiecku ...



          • bluejanet Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 06.04.06, 18:50
            nienormalny...

            moze chca dobrze ale obroci sie to przeciwko nim, jezeli to przejdzie

            ciekawe, czy w takim razie tak samo beda postepowac z rodzicami
            angielskojezycznymi (w koncu angielski to nie wstyd, nie to co "okropny
            turecki, polski czy rosyjski")

            no i juz sie czlowiek denerwuje chociaz dzieci jeszcze nie ma ....


          • aniaiewa Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 06.04.06, 20:48
            Troche zartujac powiem ze zejde do podziemia, a dziecko naucze poslkiegowink
            A calkiem powaznie, o ile jestem jak najbardziej za przepisem, aby dzieci
            obcokrajowcow, idace do szkoly znaly niemiecki w stopniu pozwalajacym na
            normalne przyswajanie materialu, o tyle w zyciu nie zgodze sie na zakaz uczenia
            rownolegle mojego jezyka ojczystego mojego wlasnego dziecka w domu I zadne kary
            pieniezne mnie do tego nie zmusza Najwyzej wyprowadzimy sie z Bawariiwink
            Ania
    • podyanty Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 06.04.06, 10:43

      Nie wiem jak to rozwiazuja inne stany ale w Canberze np sa 2 szkoly podstawowe oraz jedna srednia,
      przy ktorych funkcjonuja centra jezyka angielskiego przygotowujace uczniow (dzieci imigrantow/
      dyplomatow za darmo, innych za oplata AUD 700-13 500/rok) do przejscia do "normalnych" szkol. Taka
      intensywna nauka angielskiego moze trwac od kwartalu do roku. Wiekszosc szkol, w tym ta w ktorej
      pracuje, oferuje potem uczniom program ESL czyli English Second Language zamiast regularnego
      angielskiego.
      • aolka Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 13.04.06, 08:35
        ja uwazam, ze to wcale nie jest taka glupia propozycja.
        zapisujac pascala do niemieckiego przedszkola, mialam bardzo powazna, ale
        sympatyczna rozmowe z pania dyrektor, ktora opowiadala mi o problemach, ktore
        ma z nie-niemieckimi dziecmi (rozmowa zbyt dluga, zeby teraz ja tu cytowac)i
        dlatego postanowili w tym przedszkolu ustanowic limit przyjmowanych dzieci
        cudzoziemcow, zwracajac dodatkowo uwage, zeby przekroj narodowosci byl dosc
        szeroki. podobno np. dzieci z takich "typowo" tureckich rodzin, sa przez
        rodzicow wrecz zniechecane do mowienia po niemiecku w wieku przedszkolnym, w
        mysl zasady: podziesz do szkoly, to sie nauczysz! i juz czterolatki laczyly sie
        w grupy, nie probowaly nawet rozmawiac z niemeckimi kolegami, tylko caly czas
        bawily sie miedzy soba. w dmu tez tylko po turecku i nie mozna sie bylo z nimi
        porozumiec. i takimi klikami szly do szkoly, przekonane, ze niemiecki im na
        nic. bo i tak saobie poradza. i jesli powiedzmy w przedszkolu, mozna jakos to
        tolerowac i nie przeszkadza to tak bardzo, to juz w podstawowce, grupka takich
        dzieci przyczynia sie d opoznien w nauce i traca na tym dzieci, ktore mowia po
        niemiecku, bo nauczyciel musi tlumaczyc do skutku tym, ktorzy nie rozumieja np.
        nawet polecen, nie mowiac juz o wykonaniu jakiegos cwiczenia. a poniewaz poziom
        nauczania w niemczech i tak za wysoki nie jest, t wcale sie nie dziwie, ze nie
        chca go jeszcze bardziej zanizac.
        nie denerwujcie sie tak od razu smile to wcale nie chodzi, zeby zabronic ludziom,
        dzieciom rozmow, w drugim ojczystym jezyku, wyrwac im korzenie i zgermanizowac.
        pomyslcie, czy bylibyscie zadowoleni, gdyby wasze dziecko, mialo mniejsze
        szanse dosatnia sie np. do gimnazjum tylko dlatego, ze np. 65% jego kolegow
        klasowych, przez pierwsze dwa lata musialo sie uczyc jezyka, zamiast przerabiac
        material, w zwiazku z czym, cala klasa jest do tylu ...??

        i np. jeszcze przyklad ze wspanialej polski, do ktorej wrocilam. poszlam
        zapisac pascala do przedszkola, no i mlody szwargoli tylko oczywiscie. a pani
        dyrektor stwierdzila, ze ma nadzieje, ze dziecko do wrzesnia to zacznie mowic
        po polsku, bo tak to ona sobie nie wyobraza...ona nie ma personelu, zeby sie
        pojedynczymi dziecmi zajmowac, dziecko bedzie odosobnione i na pewno inne
        dzieci beda go unikac i ble ble ble....
        poszlam do innego, a tam to sama spiewka. i to podobno wyksztalceni ludzie sa!!
        raczej niechetnie na nas patrzono.
        wiec sa gorsze rzeczy na ziemi niz egzamin jeykowy, na dodatek dostosowany do
        poziomu 5-latka
        pozdrawiam goraco
    • ada122 Re: Egzamin jezykowy dla przedszkolakow w Bawarii 17.04.06, 21:28
      U nas a Niedersachsen tez cos takiego jest- i szczerze mowiec, zalezy mi,
      zeby moje dziecko wypadlo zle, zeby go zakwalifikowali do dodatkowej nauki.
      Wydaje mi sie, ze w ten sposob bedzie miel lepszy start w szkole. Niestety, w
      domu raczej nie nauczy sie poprawnie mowic-ja mowie tak sobie, moj maz dobrze,
      niestety- nie ma "zdolnosci pedagogicznych2 i nie potrafi przekazac dziecku,
      tego, co umie. Jak to bedzie, zobaczymy 3 maja.
Pełna wersja