rodzice ktorzy juz odniesli sukces

13.04.06, 19:51
Czy sa tu rodzice juz wiekszych dzieci,ktorzy sa w takiej samej sytuacji
jezykowej jak ja(mieszkam w Niemczech,moj maz jest Niemcem,jestem jedyna
osoba w otoczeniu mowiaca po Polsku)i moga powiedziec,ze osiagneli sukces,ze
dzieci rozumieja i mowia po Polsku?
Zastanawiam sie jak zaczac moje potyczki jezykowe z corka,zeby juz na
poczatku nie popelnic bledu.Corka ma teraz trzy miesiace.
Jak przekonac dziecko,ze warto mowic po Polsku?
Nawet dzieci malzenstw polskich mieszkajacych w Niemczech,niechetnie mowia po
Polsku,jak wiec osiagnac sukces,kiedy tata i cale otoczenie to Niemcy??
Przepraszam jesli odpowiedzi na te pytania juz zostaly na forum
wypowiedziane,ale ja ich nie znalazlam,wiec jakby co,to odeslijcie mnie do
odpowiedniego watku.
    • tallinn Re: 14.04.06, 00:47
      Sądzę, że najważniejsze jest głębokie przekonanie samego rodzica co do tego, że
      mówienie (niezależnie od okoliczności) do dziecka po polsku jest rzeczą
      naturalną. Rozumiem, że można poczuć się czasem nieswojo, zdając zwłaszcza sobie
      sprawę z faktu, iż stanowi się w danym środowisku zdecydowaną mniejszość
      językową (oraz ze wszelkich tego faktu konsekwencji). Jeśli dziecko jednak
      widzi, że rodzic nie waha zwracać się do niego w języku ojczystym, w dodatku
      czyniąc to głośno i wyraźnie, to zwiększa się szanse na to, że dziecko samo też
      tak będzie postępować. Wchodzi tu w grę naśladowanie, uczenie się obserwacyjne
      czy też modelowanie.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • jan.kran Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 14.04.06, 03:01
      Kiko , na tym forum jest bardzo wiele wypowiedzi podobnych do Twoich pelnych
      wahan i watpliwosci.
      Twoje dziecko jest jeszcze bardzo male i masz szanse zaczac wychowywac je od
      poczatku dwujezycznie.
      Na forum sa osoby ktore taki sposob wybraly i inne ktore nie mialy na poczatku
      sily i pzrekonania co do wielojezycznego wychowania dzieci jednak z biegiem
      czasu zmienily zdanie.
      Nie ma zadnej gotowej recepty na wychowanie dziecka wielojezycznego. W wolnej
      chwili poczytaj to forum i zobaczysz tu wiele sensownych rad, informacji , slow
      wzajemnego wsparcia.
      Moge Tobie powiedziec moje osobiste zdanie wielokrotnie pisalam o tych
      sprawach na forum.
      Powinnas zaczac od siebie samej. Jezeli jestes naprawde przekonana ze chcesz
      zeby dziecko mowilo po polsku uda Ci sie. Jesli nie czujesz sie na silach ,
      masz watpliwosci moze odpusc.
      Wychowanie wielojezyczne to cale lata uporu , konseksencji , szarpannia sie z
      otoczeniem , z buntujacym sie dzieckiem.
      Jest to absolutnie do pokonania.
      Pierwsza zasada: jedna osoba , jeden jezyk. Bylo sporo na tym forum na ten
      temat. Oczywiscie w pewnych sytuacjach socjalnych musisz powiedziec cos do
      dziecka po niemiecku. ale to powinny byc wyjatki.
      Tallin bardzo slusznie napisal. Jezeli Ty nie bedziesz miala problemu zwracac
      sie do dziecka w miejscach publicznych po polsku , jesli bedzie to naturalny
      sposob komunikacji dziecko o wiele latwiej zzaakceptuje niedogodonosci zwiazane
      z wychowaniem wielojezycznym.
      Druga sprawa : maz i jego rodzina. Tu nie mowie z wlasnego doswiadczenia bo moj
      maz jest Polakiem. Ale poniewaz czytam wszystkie posty na tym forum uwaznie
      wiec moge napisac to co wyczytalam.
      Oczywiscie najlepiej gdyby maz mowil po polsku albo choc troche rozumial.
      Jezeli tak nie jest musisz Mu wytlumaczyc ze jedynym sposobem na wychowanie
      dziecka dwujezycznie jest to zebys Ty mowila do Niego po polsku.
      Maz powinien byc przekonany o slusznosci takiego wychowania i przekazac to
      swojej rodzinie.
      To sa takie moje pierwsze mysli po przeczytaniu Twojego postu.
      ja mam te droge za soba i Bogu dziekuje ze mi sie udalo.
      Nie zaluje ani chwili mojego oslego wrecz uporu i zelaznej konsekwencji.
      Ale najwazniejsze ze moje dzieci naprawde to co dla Nich zrobilam doceniaja i
      jezyk polski bardzo ulatwia Im zycie a dwujezycznosc jest niezwyklym i
      wzbogacajacym Je doswiadczenia.
      Pozdrawiam
      Kransmile
    • risando Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 14.04.06, 08:43
      > Jak przekonac dziecko,ze warto mowic po Polsku?

      Kiedy Twoja coreczka bedzie starsza, mozesz jej powiedziec, iz w rodzinie sa osoby, z ktorymi (dziadkowie, wujek, ciocia, kuzynka ...) nie moglaby sie bawic i porozumiec, jesli nie zna jezyka polskiego.

      > Zastanawiam sie jak zaczac moje potyczki jezykowe z corka,zeby juz na
      > poczatku nie popelnic bledu.Corka ma teraz trzy miesiace.

      Jesli masz taka mozliwosc, nie wlacz corce niemieckojezycznej telewizji dla dzieci, lecz tylko bajki polskojezyczne z DVD. Albo sproboj sobie zalatwic zestaw satelitarny polskojezycznego Pay-TV Canal+ z abonamentem obejmujacym kanal MiniMini (www.minimini.pl).

      Pozdrawiam
    • abelha Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 15.04.06, 13:23
      Witaj,
      Ja jeszcze sukcesu nie odnioslam, ale odniose napewno!
      Nie wyobrazam sobie inaczej.
      Nie moge Ci na razie nic konkretnego poradzic, jedynie co nasuwa mi sie na
      mysl, to to, ze musisz byc pewna tego co robisz i pozbyc sie tych watpliwosci.
      Ja mieszkam w Brazylii i podobnie jak Ty nie ma w moim otoczeniu Polakow. Z
      tym, ze do Polski bardzo dalekosad(( "Tubylcy" tez nie ulatwiaja zycia, bo to
      bardzo rozgadany narod i musze sie nameczyc, aby zachowac rownowage jezykowa w
      mojej rodzinie. Z dnia na dzien przekonuje sie jednak, ze wszystko to warte
      jest zachodu.

      Pozdrawiam swiatecznie,
      Abelha
      • yuka66 Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 26.04.06, 14:54
        Ja mam 9-letnia corke, dla ktorej jestem jedyna osoba mowiaca po polsku.
        Oczywiscie, gdy jestesmy w Danii. Na szczescie jezdzimy czesto do Polski i to
        pomaga najbardziej.
    • luizjana11 Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 28.05.06, 23:33
      Witaj,
      troche pozno odpisuje,ale dopiero teraz znalazlam to forum smile.
      Ponizej link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=42581883
      A dla tych,ktorym nie chce sie zagladac pod powyzszy link:
      dwoch synow:7 i 10 lat mowiacych swietnie po polsku i holendersku (matka
      Polka,ojciec Holender,miejsce zamieszkania NL),konsekwentnie i do bolu
      stosowana zasada OPOL,dzieki temu i moj slubny podlapal polskiego i mowi
      calkiem niezle (fantastycznie wymawiajac miekko "sz"=prosie smile.NIGDY nie
      wstydzilam sie mowic do dzieci i rozmawiac z dziecmi na ulicy po polsku.
      Chlopcy sa dumni z polskosci i mowia o sobie:my jestesmy kundle mieszane polsko-
      holenderskie.Pytania poniektorych Holendrow w rodzaju:a dlaczego oni maja mowic
      po polsku,przeciez sa Holendrami,kwitowalismy:skoro mowia po holendersku,bo
      ojciec jest Holendrem,to mowia tez po polsku,skoro matka jest Polka.Z reguly na
      tym konczyla sie dalsza dyskusja.
      Jesli beda jakies pytania,to chetnie odpowiem.

      Serdecznie pozdrawiam-Luizjana.

      www.pol-ned.tk
      • dytka7 Re: rodzice ktorzy juz odniesli sukces 31.05.06, 09:29
        Mieszkamy w grecji maz Grek dwojka dzieci 17 i 12lat.Od malego zwracalam sie do
        dzieci po polsku,maz tez zna polski(studiowal w polsce) ale zwracal sie do
        dzieci po grecku taka byla zasada .Na dzien dzisiejszy corka mowi czyta ,pisze
        swietnie po polsku ,syn kaleczy jezyk ale rozumie wszystko.Mysle ze
        zaszczepilam im milosc do mojego kraju i nie wstydza sie ze ich mama jest z
        polski.Bo wiecie co ,dzieci nie mowia z winy rodzicow ,znam wiele polek ktore
        wstydza sie mowic po polsku , akurat tu gdzie zyje chca byc bardziej greckie od
        greczynek .To kompleksy..
Pełna wersja