Wiek odrzucenia drugiego jezyka

03.06.06, 14:46
W jakim wieku wasze dzieci zaczely okazywac 'niechec' do 'minority language'?
    • kamu10 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 03.06.06, 15:38
      W przypadku mojego syna bardzo wczesnie, w wieku okolo trzech lat.
      • kook1 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 03.06.06, 19:36
        Czy bylo to zwiazane np. z pojsciem do przedszkola, lub zwiekszeniem kontaktow z
        dziecmi mowiacymi innym jezykiem? Jakie inne czynniki mogly ewentualnie na to
        wplynac?
        • kamu10 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 03.06.06, 20:43
          Zaczelo sie to dokladnie w momencie pojscia do przedszkola i "wpadniecie" w
          srodowisko jezyka lokalnego, ktory bardzo szybko stal sie jezykiem dominujacym.
          • bachula_gr Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 03.06.06, 22:26
            Na pocieszenie dodam, ze niekoniecznie musi byc to regula. Przedszkole nie
            oznacza wyroku dla jezyka mniejszosciowego/matki. Chociaz wszystko teoretycznie
            przemawia za tym. U nas debiut przedszkolny pokryl sie dodatkowo z pojawieniem
            sie mlodszego rodzenstwa wiec wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly an
            pogropm polskiego. Tak sie jednak nie stalo- nadal grecki i polski sa na mniej
            wiecej jednakowym poziomie a po wyjsciu z przedszkola S. nie moze sie nagadac
            po polsku (zazwyczaj ja ja odbieram z Ch.). Wszystko chce nam przekazac i
            opowiedziec "na goraco". Z dnia na dzien wzbogaca sie tez slownictwo bo
            uzupelniamy opowiesci przedszkolne po polsku i po grecku.
            Pozdrawiam, BACHA

            PS - Sofia miesiac temu skonczyla 4 lata i ma za soba prawie 9 miesiecy kariery
            przedszkolnej.
            • daisy123 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 04.06.06, 11:25
              Corka miala 3 i 1/2 roku. Byla pol roku w przedszkolu i tam wyszlo, ze
              jest "inna", ze nazywa zwierzata, bohaterow bajek itp w inny sposob i ze dzieci
              smieja sie z niej. Uslyszalam stanowcze "mow do mnie tak jak do innych,
              przeciez nikt tak nie mowi jak Ty. Dlaczego tylko do mnie mowisz tak dziwnie?".
              To zachowanie powtarzalo sie i do dzisiaj sa okresy, ze nie chce slyszec
              polskeigo i sa okresy, ze mowi po polsku jak najeta.Teraz w pierwszej klasie
              szkoly podstawowej spotkala sie z dziecmi dwujezycznymi, chociaz jej sytuacja
              jest inna, bo tylko ona nie ma rodzicow tej samej narodowosci i nie ma
              rozroznienia jezyk domowy - jezyk na zewnatrz. Teraz, dzieki pani
              wychowawczyni, ktora jest specjalista od integracji cudzoziemcow, corka jako
              atut wyciaga znajomosc jezyka polskiego. Min. zaniosla do szkoly polskie
              ksiazki i dzieci te ksiazki ogladaly. W ramach zazdrosci, jakoze wczesniej
              ksiazki po arabsku przyniosla jej kolezank Tunezyjka i pokazala dzieciom jak po
              arabsku pisze sie jej imie, moja corka wymyslila jak jej imie pisze sie po
              polsku...
    • risando Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 05.06.06, 09:01
      > W jakim wieku wasze dzieci zaczely okazywac 'niechec' do 'minority language'?

      Niecheci na szczescie u nas jak na razie nie ma.
    • xurek Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 19.06.06, 12:18
      Odrzucenie jak dotad nie nastapilo (maly ma 5,5 roku), jednakze od mnw. 1,5
      roku mowi niechetnie, bo sprawia mu to wieksza trudnosc niz niemiecki badz
      angielski. Niechec zaczela sie dokladnie wtedy, gdy zwiekszyly sie samodzielne
      kontakty z przyjaciolmi z podworka (mowiacymi po niemiecku) ograniczajac
      automatycznie czas, ktory spedzamy ze soba we dwojke (ja jestem jedyna osoba
      mowiaca do niego na codzien po polsku).

      Maly potrzebuje dobrej godziny po powrocie do domu, by sie na polski przestawic
      a nawet pozniej czesto wtraca niemieckie slowa (ktorych po polsku nie zna, badz
      chwilowo zapomnial). W chwilach wizyt z Polski badz pobytu w Polsce jezyk
      bardzo sie poprawia – po mnw. dwoch tygodniach nastepuje widoczne pogorszenie.

      Zupelnie jednak nie przeszkadza mu, ze ja mowie do niego po polsku – obojetnie,
      czy jestesmy sami, czy w towarzystwie innych. Dopoki on moze odpowiadac jak
      chce to wszystko jest w porzadku.

      Powoli (ale bardzo powoli smile) pojawia sie jednak przeciwwaga: inne dzieci
      zaczynaja swiadomie zauwazac, ze on mowi wieloma jezykami i w pewien sposob to
      podziwiac. Jest to dla malego powodem do dumy i miewa takie momenty, ze
      swiadomie chce nauczyc sie wiecej, poznac nowe slowa (tak np. bylo z liczbami).
      Byc moze ta duma da mu wystarczajaca motywacje, by jezyk nadal rozwijac?
      • risando Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 19.06.06, 15:03
        xurek napisała:

        > Niechec zaczela sie dokladnie wtedy, gdy zwiekszyly sie samodzielne
        > kontakty z przyjaciolmi z podworka (mowiacymi po niemiecku) ograniczajac
        > automatycznie czas, ktory spedzamy ze soba we dwojke (ja jestem jedyna osoba
        > mowiaca do niego na codzien po polsku).

        Troche sie tez tego boje, ale co robic? Nasza corka coraz bardziej sie usamodzielnia. Nie domaga sie juz naszego towarzystwa jak jeszcze pol roku temu, lecz najchetnie sama odwiedza kolezanki, w wyniku czego coraz trudniej jest znalezc "wolne terminy" do czytania ksiazek itp. Z jednej strony bardzo sie ciesze, iz corka lubi sie bawic z innymi dziecmi, a nie siedziec po przedszkolu w domu, ale bedzie teraz chyba coraz trudniej z dwujezycznym wychowaniem. Co ciekawe, mimo zmniejszenia wspolnego spedzonego czasu, nie obserwuje pogorszenia umiejetnosci jezykowej. Widze nawet stopniowe poprawy, coraz lepiej mowi swobodnie po niemiecku. W porownaniu z ubieglym roku sytuacja jest super, ale perspektywa chyba nie zbyt ciekawa.
        • jofin Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 19.06.06, 15:14
          Gdy czytam ten watek, nasuwa mi sie pytanie, czy jest to odrzucenie jezyka ,
          czy raczej preferencja i doskonalenie umiejetnosci jezykowych w jezyku
          otoczenia. Niby chodzi o to samo, ale to jak ten problem nazwiemy wg mnie ma
          duzy wplyw na to , jak bedziemy sie w stosunku do naszych dzieci zachowywac.
          Odrzucenie ma taki negatywny wydzwiek. To tak, jakby dziecko swiadomie
          rezygnowalo z mowienia w danym jezyku. A wg mnie, to jest tak, ze po prostu
          dziecko,´ktoremu zalezy na szybkim przekazaniu tego co czuje, czy mysli, duzo
          latwiej jest to zrobic, uzywajac jezyka, ktory zna lepiej.
        • jessia Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 07.07.06, 10:47
          Risando,

          może dla nas jako obcykrajowcy mieszkający w Polsce (tzn. dla naszych 2-
          języcznych tu dzieci) jest/będzie troche łatwiej, niz dla dzieci osób
          miszkających w krajach typu Anglia/Stanów. Chodzi mi o to, że o ile ta niechęć
          zdaje się przychodzić w momencie pójścia do przedszkola/szkoły, o tyle tu w
          Polsce bardzo często własnie na tym etapie zaczyna się nauka języków obcych
          (nie wszędzie, ale teraz coraz cześciej), no i najcześciej jest to angielski a
          czasami niemiecki. Więc od tego momentu nasze dzieci nie są "inne-dziwne"
          a "inne-z-atutem". Na podstawie własnych doświadczeń wydaje mi sie, ze
          zdecydowanie większy kudos ma mówienie po angielsku/niemiecku w Polsce niz
          mówienie po polsku w Anglii/Niemczech. Ale na szczęście to się szybko zmienia
          chyba - na korzyść, przynajmniej w Anglii, nie wiem, jak w Niemczech.
          • judytak Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 07.07.06, 19:28
            jessia napisała:

            > może dla nas jako obcykrajowcy mieszkający w Polsce (tzn. dla naszych 2-
            > języcznych tu dzieci) jest/będzie troche łatwiej, niz dla dzieci osób
            > miszkających w krajach typu Anglia/Stanów.

            pragnę zwrócić uwagę, że nie tylko angielsko- czy niemieckojęzyczni
            obcokrajowcy mieszkają w Polsce :o)

            > Więc od tego momentu nasze dzieci nie są "inne-dziwne"
            > a "inne-z-atutem".

            kwestia podejścia
            ja od początku tak "nastawiam" dzieci: "no dobrze, a który z dzieci w
            przedszkolu umie mówić po węgiersku? a ty umiesz, widzisz"

            dziecko pewne swojego, więc gdzieś w zerówce zaczyna się "naucz mnie czegoś po
            węgiersku! o, jak ciekawie! jak to się mówi? trudne to przecież... to ty
            wszystko rozumiesz, co twoja mama mówi?" itp. itd.

            naprawdę, nie ma co demonizować tego "jak pójdzie do przedszkola/szkoły, to już
            nie będzie chciało..."

            pozdrawiam
            Judyta
            • jessia Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 07.07.06, 22:53
              pragnę zwrócić uwagę, że nie tylko angielsko- czy niemieckojęzyczni
              > obcokrajowcy mieszkają w Polsce :o)


              alez nie neguje i nie zapominam o tym, tylko to Risando pisal i na ten post
              odpowiadalam.
              W ogóle chodzi mi o to, ze nauka jezykow tu - a moze po prostu wszedzie w
              Europie poza Anglia (niestety zenujacy poziom reprezentuje moj kraj w tym
              wzgledzie i moze dlatego moj skrzywiony poglad) - jest czyms po pierwsze
              normalnym a po drugie zaczyna sie o wiele wczesniej niz gdzie indziej (czytaj w
              Anglii, bo takie tylko moje doswiadczenia). Tak wiec ogolna swiadomosc dzieci,
              ze istnieje cos jak obce jezyki, jest wyrobiona wczesniej i ten efekt o ktorym
              ktos mowil, ze dziecko chce umiec np. liczyc do 10 w obcym jezyku czy zbierac
              odpowiedniki "kocham Cie" w mozliwie wielu jezykow, dziala pozytywnie juz na
              poczatku podstawowki.
              Pozdrawiam
          • lmblmb Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 23.07.06, 11:31
            jessia napisała:

            > Risando,
            >
            > może dla nas jako obcykrajowcy mieszkający w Polsce (tzn. dla naszych 2-
            > języcznych tu dzieci) jest/będzie troche łatwiej, niz dla dzieci osób
            > miszkających w krajach typu Anglia/Stanów. Chodzi mi o to, że o ile ta niechęć
            > zdaje się przychodzić w momencie pójścia do przedszkola/szkoły, o tyle tu w
            > Polsce bardzo często własnie na tym etapie zaczyna się nauka języków obcych
            > (nie wszędzie, ale teraz coraz cześciej), no i najcześciej jest to angielski a
            > czasami niemiecki. Więc od tego momentu nasze dzieci nie są "inne-dziwne"
            > a "inne-z-atutem".

            Nasz syn ma 7 lat i do tej pory tego nie rozumie. Moim zdaniem ma jakieś
            problemy społeczne (socjalne) i na wszelki wypadek nie chce być inny. A jestem
            przekonany, że doskonale opanowałby dwa języki, bo jest bardzo dobry

            > Na podstawie własnych doświadczeń wydaje mi sie, ze
            > zdecydowanie większy kudos ma mówienie po angielsku/niemiecku w Polsce niz
            > mówienie po polsku w Anglii/Niemczech.

            Masz rację, szczególnie jeśli chodzi o angielski. Z niemieckim może być różnie,
            wprawdzie dzieci nie oglądają już kretyńskich filmów rodzaju "Czterech
            pancernych i pies", ale sentymenty gdzieś tam są (ten sam powód dla którego
            niektóre dzieci nie będą mówić po polsku w Niemczech).

            > Ale na szczęście to się szybko zmienia chyba - na korzyść, przynajmniej w
            > Anglii,

            Ciekawe, mozesz rozwinąć?

            > nie wiem, jak w Niemczech.

            Pewnie zalezy od odległości od województwa Lubuskiego wink
    • judytak Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 23.06.06, 15:36
      absolutnie nic takiego, jak dotad, nie zauwazylam, nawet w sladowym wymiarze :o)
      (corka lat 12, syn 9, syn 4, poszli do przedszkola przed skonczeniem trzech lat)

      mysle, ze jesli "mniejszeosciowy" rodzic rozmawia z dzieckiem chetnie, bez
      oporow, i na kazdy temat, a nie tylko na tematy "kuchenno-domowe", pozostaje
      dla dziecka nadal autorytetem i partnerem w rozmowach, no i jesli dziecko zna
      innych jeszcze osob poza rodzina, z ktorymi rozmawia "po mniejszosciowemu",
      wcale nie musi nastapic odwracanie sie od "tego drugiego" jezyka

      pozdrawiam
      Judyta
    • kayah73 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 26.06.06, 01:06

      Odrzucenie nastepuje kiedy w domu rozluznia sie reguly co do mowienia w danym
      jezyku. W moim domu nie ma przepros, mowimy wylacznie po polsku, jesli sie
      wrzucilo cos w obcym trzeba zaraz przetlumaczyc an polski. Moja 17-letnia
      siostra mowi doskonale i niecheci u niej nie widze (w szkole mowi po francusku,
      ze znajomymi po angielsku, urodzila sie za granica, w Polsce byla tylko ze 3
      razy).
      • judytak Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 26.06.06, 09:19
        kayah73 napisała:

        >
        > Odrzucenie nastepuje kiedy w domu rozluznia sie reguly co do mowienia w danym
        > jezyku.

        niekoniecznie
        ja z dziecmi powyzej wieku 3-4 lata, kiedy widze, ze umiejetnosc mowy w
        obydwoch jezykach jest juz okrzepla, na "nieodwracalnym" poziomie, nie trzymam
        sie sztywnych regul
        oczywiscie, kiedy to logiczne i mozliwe, uzywam tego "swojego" jezyka, ale
        zadnego przymusu nie ma, nie tylko dla dzieci, ale i dla mnie

        czasami to ja sklaniam dane dziecko do uzywania jednak "wlasciwego" jezyka, a
        czasami dziecko sklania mnie - pelna symbioza ;o)))

        pozdrawiam
        Judyta
        • kayah73 Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 26.06.06, 20:03
          judytak napisała:

          > > Odrzucenie nastepuje kiedy w domu rozluznia sie reguly co do mowienia w d
          > anym
          > > jezyku.
          >
          > niekoniecznie
          > ja z dziecmi powyzej wieku 3-4 lata, kiedy widze, ze umiejetnosc mowy w
          > obydwoch jezykach jest juz okrzepla, na "nieodwracalnym" poziomie, nie
          trzymam
          > sie sztywnych regul

          Tak patrzac po moich znajomych - po polsku mowia wylaczne te dzieci, ktore albo
          niestety mowienie po polsku maja wymuszone w domu (np tym ze ktorys rodzic nie
          zna dobrze obcego jezyka), albo czesto (co rok, dwa) jezdza do Polski na
          wakacje. Dzieci, ktore w domu mowia po angielsku (bo rodzice rozumieja i nie
          wymagaja mowienia po polsku) po polsku, owszem, rozumieja, ale nie mowia. Ja
          mowie o starszych dzieciach, w wieku szkolnym, powiedzmy powyzej 2-3 klasy.
          • judytak Re: Wiek odrzucenia drugiego jezyka 27.06.06, 15:55
            kayah73 napisała:

            > (...) albo czesto (co rok, dwa) jezdza (...) na
            > wakacje

            no wiec u mnie to ten przypadek :o)
            poki dzieci sa male (max. do 6? 7? lat) da sie odczuc roznice w poziomie
            (lekkosci i "chetnosci" uzywania) drugiego jezyka miedzy "po wakacjach"
            i "przed wakacjami", pozniej juz takiej roznicy nie ma
            (dzieci lat 12, 9, 4)

            pozdrawiam
            Judyta
Pełna wersja