do mam dzieci dwujezycznych

17.06.06, 20:07
Czesc
Mam do Was pytanie, ale najpierw opiszę o co mi chodzi. Moja siostra ma
synka, który ma trzy lata. Jego tata jest Hiszpanem i mówi do niego po
hiszpańsku a siostra stara się mówić do niego po polsku. Mały mało mówi tzn.
czasami powtarza jakieś słowa czasami mówi co chce, ale to nie zawsze. Teraz
przeprowadzili się do Niemiec i malemu doszedl jeszcze jeden jezyk. Chcialam
sie dowiedziec czy nalezy sie martwic ze on tak malo mowi czy dac mu czas do
przyzwyczajenia sie. jesli mozecie to napiszcie jak to jest u Was. Co
propnujecie? moze istnieja jakies fajne cwiczonka, zeby usprawnic jego
mowienie?
czekam na propozycje
pozdrawiam
    • hanula Re: do mam dzieci dwujezycznych 17.06.06, 21:34
      Wydaje mi się, że trudno tu udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony każde dziecko rozwija się w innym tempie, niektóre po prostu późno zaczynają mówić. Z drugiej strony zdarza się oczywiście, że późny rozwój mowy jest związany z jakimś problemem; w takich sytuacjach przede wszystkim bada się słuch, bo to chyba najczęstsza przyczyna.
      Istnieje stosunkowo rzadkie, ale zdarzające się zaburzenie o nazwie "wybiórczy mutyzm", polegające na tym, że dziecko mówi tylko w obecności pewnych osób lub w pewnych sytuacjach, najczęściej rozmawia z rodzicami/rodziną, ale już na przykład w przedszkolu nie.
      Chyba jeszcze rzadsza jest sytuacja, w której dziecko wielojęzyczne ma zbyt mało kontaktu z każdym z języków, żeby je opanować w stopniu komunikatywnym.
      Problemy z komunikacją zdarzają się też przy autyzmie. Czy dziecko rozumie, co się do niego mówi? Bez problemu nawiązuje kontakt wzrokowy? Pokazuje palcem, co chce?
      Na początek radziłabym usiąść i w przeciągu paru dni spisać, co dziecko tak naprawdę mówi. Mam wrażenie, że często rodzice martwią się, że dziecko "za mało mówi", podczas gdy w rzeczywistości dziecko zna wiele słów, tylko nie jest gadatliwe.
    • risando Re: do mam dzieci dwujezycznych 19.06.06, 12:08
      > czasami powtarza jakieś słowa czasami mówi co chce, ale to nie zawsze. Teraz
      > przeprowadzili się do Niemiec i malemu doszedl jeszcze jeden jezyk. Chcialam
      > sie dowiedziec czy nalezy sie martwic ze on tak malo mowi czy dac mu czas do
      > przyzwyczajenia sie. jesli mozecie to napiszcie jak to jest u Was.

      Patrzac na dzieci znajmowych oraz nasza corke, obserwowalismy w wieku 2-3 lat spore roznice, jesli chodzi o mowieniu. Teraz, kiedy dzieci sa juz starsze (4 lata), poziom sie wyrownal.
      Byc moze po przeprowadzce do nowego kraju Twoj siostrzeniec musi sie dopiero przyzywczaic do nowej sytuacji i dodatkowego jezyka. Pisalem juz gdzies indziej, iz nasza corka podczas wizyty w Niemczech byla zaskoczona i troche zamieszana istnieniem innych jezykow (turecki, wloski itp.). Nasz pobyt byl raczej krotki, ale pamietam, iz zbyt wylewna w tym czasie nie byla.

      Pozdrawiamsmile
Pełna wersja