hanula
15.08.06, 21:02
Trójjęzyczne niemowlę?
dr Barbara Smolińska
09-08-2006, ostatnia aktualizacja 09-08-2006 14:01
Jestem Polką, a mój partner pochodzi z Malty. Oczekujemy dziecka, które ma
się urodzić w grudniu. Będziemy mieszkać na Malcie. Sądzę, że 90 proc. ludzi
potrafi tam porozumiewać się po angielsku, tak jak ja z moim partnerem.
Oprócz tego mają swój własny język - maltański. I tu powstaje problem - w
jakim języku wychowywać dziecko? Ja oczywiście chcę mówić od urodzenia do
malucha po polsku i po angielsku, mój partner chce go uczyć po maltańsku...
Ze sobą rozmawiamy po angielsku. Czy dziecko nie zwariuje od mnogości
języków? Muszę przyznać, że mam braki gramatyczne, jeśli chodzi o angielski,
mój partner również, dlatego też angielski, jakiego dziecko nauczy się w
domu, nie będzie najwyższych lotów.
Myślę, że rzeczywiście trzy języki to trochę dużo. Warto na początku zadbać o
naturalność w tej sytuacji. Dobrze, by maleństwo słyszało przede wszystkim
ten język, w którym Państwo się porozumiewacie, używany w domu na co dzień, a
więc, jak rozumiem, język angielski. Że nie jest on "najwyższych lotów", no
cóż, może to zmobilizuje Państwa do doskonalenia swoich umiejętności. Nie
wiem, jaki język używany jest na Malcie w przedszkolach, szkołach, urzędach,
na ulicy. Jeśli angielski, to nie ma problemu. Jeśli maltański - to z czasem
i ten język maluch pozna w sposób naturalny. No, a polski - to Pani korzenie.
Tak czy inaczej maltański i polski warto wprowadzać w sposób naturalny, gdy
dziecko będzie już mówić po angielsku. Odradzałabym mówienie do dziecka od
urodzenia jednocześnie w trzech językach. Opóźniłoby to prawdopodobnie
poprawne używanie tych języków.
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56001,3538689.html