Czterojezyczne dzieci.

15.08.06, 23:01
Mowa mojego 7 miesiecznego synka jak narazie ogranicza sie do mama, baba i
wydawania dzwiekow jak Lord Vader. Czekaja na niego jednak straszliwe
wyzwania. Polski,francuski, angielski i norweski. Czy to sie ma szanse udac?
Czy komus sie udalo? Jak moge mu pomoc, zeby biedaczek sie w tym
lingwistycznym kotle normalnie rozwijal? Kazda rada na wage zlota. Pozdrawiam.
    • vaud Re: Czterojezyczne dzieci. 15.08.06, 23:35
      Nasze mowia piecioma smileReszta na watku o "Dziecku"
      • sukiennica Re: Czterojezyczne dzieci. 15.08.06, 23:55
        Rany! To znaczy, ze moj problem to pikus!
        • vaud Re: Czterojezyczne dzieci. 16.08.06, 05:51
          Tak wyglada smile Odwagi i cala naprzod!
          • sukiennica Re: Czterojezyczne dzieci. 16.08.06, 10:55
            Jakos nie moge na forum Dziecko znalesc postow na ten temat. Jak to matka
            karmiaca jestem nieco nierozgarnieta... Mozesz poslac jakis link?
            • risando Re: Czterojezyczne dzieci. 16.08.06, 11:09
              Vaud chyba miala na mysli ten post:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=46939362&a=46948111
              w ktorym opisuje sytuacje jezykowo-rodzinna.

              Pozdrawiamsmile
    • sukiennica Re: Czterojezyczne dzieci. 16.10.06, 20:36
      Nie wiem gdzie z tym pytaniem...
      Rzecz dotyczy "pa pa". Zwrot ten bardzo popularny na aktualnym etapie rozwoju
      mojego Potomka, jest polaczony z machaniem lapka. Budzi to zgroze w moim mezu
      twierdzacym, ze dziecko zglupieje, bo Papa, to przeciez ON, a nie jakies
      pozegnalne. Co robic z wyrazami wystepujacymi w paru jezykach, a majacymi
      kompletnie rozne znaczenie?
      Pozdrawiam
      • kalina29 Re: Czterojezyczne dzieci. 16.10.06, 21:05
        > Rzecz dotyczy "pa pa". Zwrot ten bardzo popularny na aktualnym etapie rozwoju
        > mojego Potomka, jest polaczony z machaniem lapka. Budzi to zgroze w moim mezu
        > twierdzacym, ze dziecko zglupieje, bo Papa, to przeciez ON, a nie jakies
        > pozegnalne.

        wytlumacz mezowi ze on jest Papa a nie pa-pa. To wbrew pozorom duza roznica.
        Ja nie mowilam do dzieci pa-pa, bo nie chcialam zeby im sie mieszalo z osoba
        "papy" az kiedys na wakacjach w Polsce uslyszalam z ust moich dzieci to wlasnie
        pa-pa jako pozegnanie, ktorego nauczyli sie mimochodem od kogos. I chyba im sie
        to w ogole nie skojarzylo z "papa".
        pozdrawiam
        Kalina
        zreszta taki slow jest sporo, nawet w obrebie jednego jezyka duzo jest slow,
        ktore maja dwa rozne znaczenia.
        • vaud Re: Czterojezyczne dzieci. 18.10.06, 21:53
          U nas w rodzinie właśnie takie wieloznaczności są źródłem nieustającej radości.
          ( rym niezamierzony wink )
        • jagaga Re: Czterojezyczne dzieci. pa-pa i papa 20.10.06, 22:10
          Ja poszlam dalej i zamiast pa pa mowilam bye-bye i raczej nie mowilam tata
          tylko papa (tak przyjelismy). Syn nauczyl sie mowic pa pa od dziadkow i
          oczywiscie w ogole mu sie to nie miesza z papa. Wie tez, ze tata to papa, ale
          na swojego ojca mowi papa. Czyli po raz kolejny wychodzi na to, ze najlepiej
          trzymac sie jednego jezyka i nic nie modyfikowac (niby dla ulatwienia) - nasze
          dzieciaki sa wystarczajaco madre, zeby zrozumiec i takie niuanse jezykowe.
      • risando Re: Czterojezyczne dzieci. 19.10.06, 07:55
        > Rzecz dotyczy "pa pa". Zwrot ten bardzo popularny na aktualnym etapie rozwoju
        > mojego Potomka, jest polaczony z machaniem lapka. Budzi to zgroze w moim mezu
        > twierdzacym, ze dziecko zglupieje, bo Papa, to przeciez ON, a nie jakies
        > pozegnalne.

        W jezyku niemieckim mamy ten sam pozorny "konflikt", poniewaz tata to "Papa", ale ze wzgledu na jednak nieco odmienny sposob wymowienia nie ma zadnego problemu. Corka przynajmniej nie zglupialasmile

        Wydaje mi sie, iz dziecko dosc sprawnie sobie poradzi z takimi "problemami". Dowodem na to dla mnie jest, iz corka nawet (w miare) poprawnie wymawia w danym jezyku wyrazy, ktore maja to samo znaczenie i tak samo sie pisza, w przypadku "naszych jezykow" np. auto i balkon. Polskie "auto" w wydaniu mojej corki brzmi inaczej niz niemieckie "Auto".

        Pozdrawiam

      • sukiennica Re: Czterojezyczne dzieci. 21.10.06, 21:09
        Zanim zadalam wam to "papowe" pytanie, probowalam stosowac podobna metode jak
        Jagaga. Tez uznalam, ze zastapienie zwrotu pa-pa, zwrotem bye bye moze byc
        dobrym rozwiazaniem. Do czasu! Gdy w trakcie wizyty mojej mamy uslyszalam
        bye-bye w jej wykonaniu, dalam sobie spokoj. Biedna mama opiepszana
        konsekwentnie za pa-pa probujaca uzywac zupelnie obcego jej zwrotu...koszmar!
        Bylo to bardzo nienaturalne.

        Aktualnie wytlumaczylam Malzonkowi, ze powodow do paniki nie ma i potomek od
        papa i pa-pa nie zglupieje. Malzonek sie bardzo ucieszyl, uwierzyl w wasz
        autorytet, uspokoil sie i z usmiechem na ustach odpowiada na pa-pa w wykonaniu
        Potomka i babci.

        Dziekuje wam za rady. Bardzo to przyjemnie i wygodnie miec pod reka grono takich
        specow od problemow dziwnych smile

        Pozdrawiamy z utopionej w deszczu Norwegii
        • skir.dhu Re: Czterojezyczne dzieci. 23.10.06, 03:54
          Tak naprawde problemem jest dopiero czytanie i pisanie, szczegolnie pisanie "w
          duchu" jednego z jezykow. Mowienie jest easy, naprawde smile Wiem po sobie.
          Dlatego zreszta z uporem maniaka pisuje na polskich forach zeby nie zgubic tego
          jezyka pisanego i czytanego. Podejrzewam, ze dla Risando to podobne cwiczenie smile
          Mowic, komunikowac sie w 4, 5 czy wiecej jezykach mozna w miare skutecznie bez
          wiekszego problemu. Szczegolnie gdy sa to jezyki oparte na tej samej Lacinie smile
          Skir Dhu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja