niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczenia

28.08.06, 05:15
Moja coreczka ma prawie 18 m-cy. Oboje z mezem jestesmy Polakami, wiec w domu
jest tylko jezyk poslki. Corka jest wrazliwym dzieckiem, jest niesmiala
wsrod obcych, dzieci tez nie lubi za blisko - ogolnie chyba lubi nieco
dystans. Jednoczesnie potrafi zaczepiac obcyh na ulicy i cos tam do nich
gadac, ale szybko sie schowa, jak sprobuja za blisko podejsc czy cos do niej
mowia (zyczliwie).

Do czego zmierzam? Otoz czasem wydaje mi sie, ze (przynajmniej czesciowo) to
ze nie rozumie tego co inni do niej mowia, powoduje ze corka wycofuje sie z
tych sytuacji spolecznych. Nuczylam ja podstaw angielskich
typu "hi" "by" "baby" - i mala
teraz bardzo chetnie wdaje sie w "dyskusje" na poziomie tego slownictwasmile))

Jakie sa Wasze spostrzezenia, jak bylo u Waszych dzieci na poczatku, zanim
zalapaly podstawy jezyka srodowiska?
    • cuciolo Re: niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczeni 28.08.06, 09:59
      Dzieci w tym wieku bywaja niesmiale w stosunku do obcych wiec to jest normalne.
      Druga sprawa to niesmialosc w stosunku do rowiesnikow ale przeciez nie kazde
      dziecko jest przebojowe i towarzyskie. Moja corka (z malzenstwa polsko-
      wloskiego, mieszkamy we wloszech) zawsze garnela sie do dzieci ale o ile w
      rodzimym kraju nie miala problemow z dogadaniem sie na placu zabaw o tyle w
      czasie pobytu w Polsce byla i jest czesto nierozumiana i traktowana jako obca.
      W kazdym przypadku jedynym wyjsciem jest kontakt z dziecmi: czy to w zlobku czy
      w przedszkolu, najlatwiej jest przelamac bariere jezykowa w zabawie dlatego nie
      zrazaj sie i badz przy niej zawsze na placu zabaw. Z czasem sie usamodzielni i
      znajdzie se kolezanke do stawiania babek z piasku czy biegania a potem pojdzie
      juz z gorki.
      Twoja coreczka jest malutka, moja ma 3 lata i dopiero teraz powoli chwyta drugi
      jezyk tzn polski
    • bea_mama Re: niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczeni 30.08.06, 21:11
      Hej Cyborgussmile
      Ja widze po mojej Zuzce, ktora zna na razie tylko jez. polski, ze zupelnie
      inaczej bawi sie z amerykanskimi dziecmi, a inaczej z polskimi. Zawsze myslalam
      ze jest bardzo niesmiala, nigdy nie zaczepia dzieci, woli bawic sie sama na
      uboczu niz z innymi. Myslalam ze moze to i sprawa jezyka obcego i opoznienia
      mowy, bo ona w sumie dopiero teraz zaczela mowic po polsku calymi zdaniami.
      Mialam okazje obserwowac jej relacje z dziecmi w Polsce tej wiosny (miala wtedy
      2,5 roku) i jakiez bylo moje zdumienie, gdy zostawilismy ja sama z dwojka
      dzieci i po kilku minutach okazalo sie ze wszystkimi dyrygowala i mowila w co i
      jak maja sie bawic. A zasob slow miala wtedy naprawde jeszcze niewielki np. "no
      jump tu" "tu lala mniam mniam" itp. smile))
      Twoja corka jest jeszcze malutka i ciezko stwierdzic czy jest niesmiala w
      stosunku do obcych dzieci czy nie i czy przyczyna jest jezyk. Mysle ze wiek 2-3
      lat przyniesie odpowiedz, bo wtedy dzieci staja sie bardziej niezalezne, same
      bawia sie na placu zabaw, same dobieraja sobie przyjaciol, zaczynaja pre-
      school. Nieznajomosc jezyka na pewno niesmialosci nie pomaga, a wrecz utrudnia
      te pierwsze relacje.
      Zuzka idzie w przyszlym tygodniu po raz pierwszy do przedszkola i mam nadzieje
      ze tam podlapie troche angielskiego i uda jej sie z kims zaprzyjaznic i jezyk
      juz nie bedzie przeszkoda w znajomosciach.
      • cyborgus Re: niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczeni 31.08.06, 03:24
        mam nadzieje, ze to jej minie. ostatnie dwa tygodnie przyniosly radykalne
        pogorszenie - mala wpada w naprawde gleboki placz, wrecz w panike, gdy przejde
        na drugi koniec pokoju gdy jestesmy na playgroup. dzieci wczesniej raczej sie
        nie bala, teraz kurczy sie w sobie i zmyka. A wszystko przez to (taka teoria)
        ze probowalam zabrac ja do przedszkola na godziny, i zostawilam ja 2 x na 10
        minut sama. gdy z nia tam zostaje, bawi sie calkiem, calkiem, ale jej zaufanie
        i poczucie bezpieczenstwa zostaly naruszone, i mamy w tej chwili zaleknione
        dziecko.........

        Masz racje, ze jest jeszcze mala, chyba rzeczywiscie trzeba jej dac czas, duzo
        przytulac, i obserwowac.
        • kalina29 Re: niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczeni 31.08.06, 13:56
          A wszystko przez to (taka teoria)
          > ze probowalam zabrac ja do przedszkola na godziny, i zostawilam ja 2 x na 10
          > minut sama. gdy z nia tam zostaje, bawi sie calkiem, calkiem, ale jej
          zaufanie
          > i poczucie bezpieczenstwa zostaly naruszone, i mamy w tej chwili zaleknione
          > dziecko.........

          Nie martw sie, wszystko bedzie w porzadku. Byc moze ona teraz przechodzi przez
          okres, w ktorym nie chce sie oddzielac od ciebie. Ja probowalam dac mojego syna
          do przedszkola tez mniej wiecej w takim wieku i nie powiodlo sie za pierwszym
          razem. Ale jestem pewna, ze gdybym go dala wczesniej to by sie powiodlo. Ale
          poniewaz wybralam wlasnie taki moment kiedy chyba zaczal miec swiadomosc tego,
          ze zostaje sam i sie nie udalo, ze wzgledu na placz.
          Na placu zabaw tez byl tym dzieckiem, ktore sie przygladalo z boku. W pierwszej
          klasie tutejszej "zerowki" przeszlam sporo nerwow, poniewaz przed lekcjami nie
          potrafil nigdy znalezc kolegi do podania reki, przez caly rok. Potem byl bunt i
          placz poniewaz w klasie czul sie odrzucony. W chwili obecnej jest o wiele wiele
          lepiej, znajduje kolegow, jest lubiany, znalazl swoje miejsce. Te problemy nie
          byly zwiazane z nieznajomoscia jezyka, ale po prostu z jego charakterem i
          niesmialoscia.
          Motywuj coreczke pozytywnie!
          pozdrawiam
          Kalina
    • cyborgus Re: niesmialosc a brak znajomosci jezyka otoczeni 31.08.06, 19:46
      pewnie masz racje, ze przegapilam moment kiedy to mozna bylo zrobic. teraz tez
      zdecydowalismy, ze odpuscimy jej na jakis czas, i potem znow sprobujemy.
      Ustawilam jej duzo zajec (4 x w tygodniu), gdzie chodzimy razem, i mala to
      bardzo lubi, bo sie moze wyszalec.

      Jakby Was interesowalo, to na innym forum dostalam link do forum "Dziecko
      Wrazliwe:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37202
Pełna wersja