Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsce ??

07.10.06, 00:27
Jesteśmy jednojęzyczną polską rodziną z Warszawy i zamierzamy wysłać córkę do
anglojęzycznego przedszkola.
Czy warto wysłać do takiego przedszkola dziecko? Czy nie będzie ono miało
problemów z polskimi sz cz ź ń, czy nie będzie myślało po angielsku i czy
wreszcie w szkole podstawowej nie okaże się, że dziecku po polsku jest trudniej.
Z drugiej strony kusi fakt, że angielski już nigdy nie będzie dla dziecka
problemem.

Co radzicie?
    • jan.kran Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 07.10.06, 09:10
      Temat tu był wielokrotnie poruszany.
      Jeżeli przynajmniej jedno z rodziców znakomicie , bez akcentu zna angielski
      można sie zastanowić choc ja osobiście jestem przeciwna takim pomysłom.
      Tu masz wątek z którego możesz się coś więcej dowiedzieć:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=38517647

      Pozdrawiam
      Kran
    • risando Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 07.10.06, 16:44
      maya_maya napisała:

      > Jesteśmy jednojęzyczną polską rodziną z Warszawy i zamierzamy wysłać córkę do
      > anglojęzycznego przedszkola.
      > Czy warto wysłać do takiego przedszkola dziecko?
      >
      > Co radzicie?

      Witam,

      moim zdaniem warto sprobowac. Na pewno zupelnie wystarczy w domu normalnie (czyli duzosmile rozmawiac z dzieckiem po polsku.
      Istotne bedzie jednak, iz w przedszkolu istnieje jasny podzial jezykow, czyli przedszkolanki musza przestrzegac zasade OPOL - "angielska" przedszkolanka moze tylko po angielsku do dzieci mowic, "polska" tylko po polsku (nie wiem, jaki system u Was obowiazuje - czytalem o przedszkolach w Niemczech, gdzie jedna grupa dzieci zajmuje sie jedna niemiecka przedszkolanka i jedna obcojezyczna (native speaker) - przedszkole dwujezyczne).

      Pozdrawiam
      • maya_maya Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 08.10.06, 00:56
        Problem w tym, że w polsko-kanadyjskim przedszkolu, do którego chcę wysłać Maję
        mówi się WYŁĄCZNIE po angielski. Dopiero w sześciolatkach mają kilka godzin
        polskiego. Dla mnie to trochę przerażające, bo okaże się, że dziecko nie będzie
        wiedziało co to jest klej, bo będzie używać wyłącznie angielskich określeń no i
        będą kłopoty z gramatyką.
        • risando Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 08.10.06, 07:53
          maya_maya napisała:

          > Problem w tym, że w polsko-kanadyjskim przedszkolu, do którego chcę wysłać Maję
          > mówi się WYŁĄCZNIE po angielski. Dopiero w sześciolatkach mają kilka godzin
          > polskiego. Dla mnie to trochę przerażające, bo okaże się, że dziecko nie będzie
          > wiedziało co to jest klej, bo będzie używać wyłącznie angielskich określeń no i
          > będą kłopoty z gramatyką.

          Kazde przedszkole jakis program edukacyjny ma, ale jesli patrze na to, czego moja corka sie uczy w przedszkolu wedlug zalozen tego programu, jesli mowimy o konkretnej wiedzy ksiazkowej, to nie jest tego az tak duzo. Przedszkole to przede wszystkim zabawa, nauczyc sie przebywac i "byc" z innymi (obcymi) osobami, podporzadkowac sie pewnym regulom, przyjac na ciebie drobne zadania w grupie i je wykonac, miec przyjaciol, ale i tez "wrogow" w grupie, wybrac sie na rozne wycieczki, uprawiac troche sportu z innymi dziecmi.

          Skoro jestescie polskojezyczna rodzina, to macie moim zdaniem idealne warunki do wychowania dwujezycznego wedlug podzialu jezyk domomy - jezyk przedszkola/szkoly. Na Waszym miejscu dowiedzialbym sie na biezaco, co dziecko akurat robi w przedszkolu (u nas informacja o aktualnych tematach przerabianych w danym tygodniu dla rodzicow jest wywieszona lacznie z teksami piosenek, wierszykow itp.), i rozmawiacie w domu o tym po polsku. W taki sposob dziecko nauczy sie polskich slow. Dziecko byc moze wtraca w rozmowie angielskojezyczne pojecia, poniewaz nie zna polskich wyrazow. Wtedy nalezy wspolnie dojsc do tego, o co chodzi i "wprowadzic" nowe wyrazy do zasobu slownictwa dziecka.
          Nie ma sie czego obawiac. Dziecko mieszka w Polsce, ma polskich rodzicow, w zyciu pozaprzedszkolnym kontakt z jezykiem polskim. Nie ma mozliwosci nie nauczyc sie dobrze mowic po polskusmile

          Pozdrawiam

          -
          • maya_maya Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 08.10.06, 10:34
            Dziękuje, wiele mi wyjaśniłeś.
            • jofin Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 09.10.06, 14:25
              Moje dzieci chodzily przez pare lat do takiego angielskiego przedszkola w
              nieanglojezycznym kraju i ja jak najbardziej jestem za takimi przedszkolami.
              Zasada jest taka, ze nauczycielki przez caly czas mowia do dzieci po angielsku,
              zachecajac ich rowniez do rozmawiania miedzy soba po angielsku. Praktyka
              pokazywala jedank, ze najczesicej w rozmowach "kuluarowych", tzn w zabawie, na
              podworku , dzieci poslugiwaly sie ojczystym jezykiem. Tak wiec moje musialy w
              zasadzie przyswoic jednoczesnie 2 obce dla nich jezyki.
              NIe zauwazylam, aby tamte tubylcze dzieci mialy problem w poslugiwaniu sie
              swoim jezykiem. Pamietam tylko, ze dyrektorka, ktora sama znala angielski
              bardzo slabo, narzekala, ze dzieci nie znaja tradycyjnych piosenek w ich
              ojczystym jezyku. Potem w wieku zerowkowym, przychodzila nauczycielka z
              zewnatrz, ktora prowadzila juz szkolna nauke jezyka ojczystego i kazde dziecko
              obowiazkowo musialo w tych zajeciach uczestniczyc 4 godziny dziennie.
              Popoludnia znowu dzieci musialy przestawic sie na angielski.

              Nie przypuszczam, aby Twoje dziecko, ktore wyrasta w Polsce mialo problemy z
              codziennym slownictwem w j. polskim, gdy zacznie chodzic do angielskiego
              przedszkola.Nie wiem, jakie sa wasze dalsze plany. Ale warto bys zastanowila
              sie, co po przedszkolu.Jakie ma dalsze mozliwosci kontynuacji edukacji w j.
              angielskim. W kraju , gdzie mieszkalam, byly 2 mozliwosci. Szkoly
              miedzynarodowe, ktore zawsze sa mocno oblegane glownie przez dzieci
              obcokrajowcow i do ktorych dzieci musza zdawac dosyc trudne egzaminy, i szkoly
              dwujezykowe, glownie dla dzieci z tego kraju, gdze czesc zajec odbywa sie w j.
              angielskim, czesc w j. ojczystym.
              Mi osobiscie, ta idea przedszkoli jezykowych bardzo sie podoba, o ile jest
              wszystko dobrze przygotowane organizacyjnie i konsekwentnie prowadzone. Uwazam,
              ze jest to najlepszy sposob na nauke obcego jezyka.
              • maya_maya Re: Anglojęzyczne przedszkole dla Polaków w Polsc 09.10.06, 17:50
                No właśnie, stoję przed dylematem wysłania córki do malutkiego przedszkola
                anglojęzycznego, bez polskich tradycji, bez rozmachu do wielkiego, przepięknego
                kolorowego Zielona Ciuchcia, gdzie angielski będzie tylko dodatkiem.
    • orka angielskie przedszkola 05.11.06, 09:41
      To jest własnie mój pzrypadek. Moje dziecko chodziło do pieknego prywatnego
      przedszkola w duzym miescie, gdzie angielski miał byc dodatkiem, ale
      kultywowanym badzo intensywnie ( 1 godz codziennie). Po roku okazało sie , ze
      taka ekspozycja na język jest zdecydownanie za mała, aby dziecko umiało
      powiedziec cokolwiek wiecej niz komendy typu wash your hands, leave it please.
      W nastepnym roku posłałam moje polskie dziecko do angielskiego pzredszkola-
      pani wychowawczyni Angielka,tylko angielskie bajki, piosenki itp. Po 2
      miesiacach ( od wrzesnia) postep jest ogromny. Dziecko zna mnostwo wyrazów,
      jakich ja nawet nigdy nie słyszałam ( np słowo plamiasty speakled, albo uprzęż
      harness).
      W całej sprawie sa głownie dwa minusy- koszty- takiej edukacji, no i problem z
      polskimi urzędasami, kiedy dziecko bedzie objete tzw obowiazkiem szkolnym.
      Historie opowiadane przez rodziców, którzy takowe dzieci mają i byli regularnie
      nekani pzrez kuratorow i siostry srodowiskowe, bo dziecko nie chodzi do szkoły,
      niesmaczne.
      • risando Re: angielskie przedszkola 05.11.06, 21:51
        > W całej sprawie sa głownie dwa minusy- koszty- takiej edukacji, no i problem z
        > polskimi urzędasami, kiedy dziecko bedzie objete tzw obowiazkiem szkolnym.
        > Historie opowiadane przez rodziców, którzy takowe dzieci mają i byli regularnie
        >
        > nekani pzrez kuratorow i siostry srodowiskowe, bo dziecko nie chodzi do szkoły,

        Moglabys wyjasnic, w czym problem? A co to jest siostra srodowiskowa?

        Dziekuje i pozdrawiam
        • orka Re: angielskie przedszkola 06.11.06, 12:13
          W momencie, kiedy nasze urzędasy w połowie zimy wychwyca w swoich dokumentach,
          ze dziecko nie jest zapisane do zadnej szkoły ( normalnej, polkiej publicznej,
          albo społecznej, prywatnej- w każym razie giertychowej- bo podlegajacej naszemu
          szkolnictwu), automatycznie stwierdzaja, ze nmaja do czynienia z marginesem
          społecznym, co to pije i dzieci do szkoły nie posyła. No i wtedy sie zaczyna.
          Wpadaja do ciebie na kontrole siostry z pobliskiego osrodka ( czy to dziecko
          czasem nie molestowane jest, jak do szkoły nie chodzi), dzielnicowy, liscik od
          kuratora itp.
          Wbrew pozorm sprawa wydawałaby sie łatwa- przychodzi, ty informujesz, ze
          dziecko chodzi do szkoły podległej miłosciwie nam panujacej Jej Królewskiej
          Mosci i sprawa sie kończy. Ale niestety tak nie jest. Drażnosc kanałow
          informacji u biurokartów jest taka, ze rodzice kilka razy sa wzywani, do
          kuratorium, robi sie ciagle wywiad środowiskowy i inne głupoty. Na nic
          tłumaczenia, ze przecież nie uchylasz sie od obowiązku szkolnego. Potem jeszcze
          zaswiadczenia ze szkoły, dziwne usmieszki Pan kuratorek, no bo skoro cie stac
          na taka szkołe, to juz cos z toba musi byc nie tak. No i tak wkolo macieju.
      • maya_maya Re: angielskie przedszkola 08.11.06, 02:46
        Dziękuję Ci bardzo. To mi było potrzebne. Niestety nie mam dobrego
        anglojęzycznego przedszkola w okolicy, ale już wiem, że nie będę się nastawiać
        na angielski w przedszkolu polskim. Może uda mi się namówić mamy i dyrektorkę
        przedszkola, by zatrudniła native do grupy mojej córki, albo jakieś zajęcia typu
        3 godziny po angielsku.

        Pomyślę, ale już jestem pewna, że warto.
        • kamyk4 A co z czytaniem i psaniem? 19.11.06, 13:51
          Mam podobny pomysl zeby poslac dziecko do niemieckiego przedszkola ale mam tu problem jak dziecko bedzie sie uczyc czytac i pisac po polsku no i co pozniej ze szkola? Czy to znaczy ze skaze je na niemiecka edukacje?
Pełna wersja