risando
20.10.06, 09:22
W artykule
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=38614553&a=50431140
znajduje sie m.in. krotka relacja o badaniach przeprowadzonych przez Patricie Kuhl z University of Washington:
Amerykanskie dzieci w wieku 9 m-c mialy przez okres czterech tygodni 12 razy kontakt z chinskimi "native speakerami". Kazdy taki kontakt byl ograniczony do 25 minut. Potem zostal przeprowadzone (blizszej nie opisane) badanie znajomosci brzmienia jezyka chinskiego i stwierdzono, iz dzieci te osiagnely takie same wyniki jak badane rowniez 10-miesieczne dzieci z Tajwanu (czyli z chinskojezycznych rodzin). Umiejetnosc ta utrzymala sie jeszcze przez przynajmniej 3 m-c po ostatnim kontakcie.
Ciekawostka: Dzieci z innej grupy, ktorym prezentowano brzmienie jezyka chinskiego tylko na plycie DVD (z ta sama trescia jak w przypadku w/w "zywich" kontaktow), nie nabywaly tej umiejetnosci. Istotny jest wiec zdaniem p. Kuhl bezposredni kontakt dziecka z osoba, ktora do dziecka mowi.