dwujezyczne przedszkole miesza jezyki - poradzcie

20.10.06, 16:20
Stoje przed wyborem przedszkola - wybor jest spory:
publiczna szkola (kontynuaja francuskiego, ewentualnie dodatkowe zajecia dwa
razy w tygodniu po angielsku w innej szkole)lub szkoly prywatne, ktore
mieszaja jezyki na rozne sposoby:

1. grupa trzylatkow - nauczycielka mowi do dzieci po angielsku, asystentka po
francusku; od czterech lat w gore podzial dwa dni po angielsku, dwa po
francusku, jednoczesna nauka cztania i pisania w dwoch jezykach.

2. grupa trzylatkow zarowno nauczycielka jak i asastentka mowia do dzieci i
po francusku i po angielsku, od czterech lat pol dnia po angielsku, drugie
pol po francusku w innej sali, z inna nauczcielka, wybor jezyka dominujacego,
w ktorym dziecko uczy sie czytac i pisac.

3. grupa mieszana wiekowo (2,5 do 5 lat) pol dnia po francusku z tym, ze
nauczcielka tlumaczy dla jednego dziecka to, co powiedziala na angielski;
drugie pol dnia z dwoma nauczycielkami - ta druga prowadzi zajecia po
angielsku.

I jak myslicie, ktora z tych szkol najmniej zamiesza w glowie mojemu dziecku,
ktore mowi i rozumie po francusku a angielski ma narazie bierny? A moze
niepotrzebnie sie przejmuje?
    • risando Re: dwujezyczne przedszkole miesza jezyki - porad 24.10.06, 21:52
      > 2. grupa trzylatkow zarowno nauczycielka jak i asastentka mowia do dzieci i
      > po francusku i po angielsku

      Zbyt pomocne moge uwagi moze nie beda, ale tego przedszkola bym nie wybieral, poniewaz moim zdaniem jedna osoba powinna wylacznie i caly czas mowic do dzieci jednym jezykiem, czyli przestrzegac zasade OPOL.

      > 3. grupa mieszana wiekowo (2,5 do 5 lat)

      Dzieci niesamowicie sie rozwijaja spolecznie. O ile nasza corka dwa lata temu z trudem sie bawila z innymi dziecmi (nie umiala, nie chciala sie np. podzielic zabawkami), teraz bez kolezanek i wspolnej zabawy z innymi dziecmi zyc nie moze (byla po przedszkolu moze godzine w domu, potem do kolezanki do godz. 20.00 !!).
      Dlatego wydaje mi sie, iz warto wybierac grupe bez wiekszych roznic wiekowych, jesli wlasne dziecko nalezy do najmlodszych.
      • hanula Re: dwujezyczne przedszkole miesza jezyki - porad 30.10.06, 23:36
        > > 2. grupa trzylatkow zarowno nauczycielka jak i asastentka mowia do dzieci
        > > i po francusku i po angielsku
        >
        > Zbyt pomocne moge uwagi moze nie beda, ale tego przedszkola bym nie wybieral,
        > poniewaz moim zdaniem jedna osoba powinna wylacznie i caly czas mowic do
        > dzieci jednym jezykiem, czyli przestrzegac zasade OPOL.

        Słuszna uwaga. Jednak z drugiej strony nie wiem, czy jednoczesne uczenie dzieci czytania i pisania w dwóch językach nie jest dla dziecka zbyt dużym obciążeniem. Wydaje mi się, że zazwyczaj zaleca się uczenie dziecka pisania i czytania najpierw w jednym języku, a potem dopiero w drugim. Niestety jeszcze tego etapu nie przechodziłam, więc trudno mi powiedzieć coś konkretnego.

        > > 3. grupa mieszana wiekowo (2,5 do 5 lat)
        >
        > Dzieci niesamowicie sie rozwijaja spolecznie. O ile nasza corka dwa lata temu z
        > trudem sie bawila z innymi dziecmi (nie umiala, nie chciala sie np. podzielic
        > zabawkami), teraz bez kolezanek i wspolnej zabawy z innymi dziecmi zyc nie moze
        > (byla po przedszkolu moze godzine w domu, potem do kolezanki do godz. 20.00 !!
        > ).
        > Dlatego wydaje mi sie, iz warto wybierac grupe bez wiekszych roznic wiekowych,
        > jesli wlasne dziecko nalezy do najmlodszych.

        Chyba tylko zamącę. smile Ale wydaje mi się, że zróżnicowanie wiekowe ma swoje zalety. W przedszkolu u mojej córki przedszkolaki (3 lata) bawią się z zerówkowiczami (5 lat). Zerówkowicze potrafią inicjować nowe zabawy, uczyć maluchy nowych rzeczy, dobrze się razem bawią.

        W sumie nie dziwię się, Jagaga, że masz problem...
        • jagaga Re: dwujezyczne przedszkole miesza jezyki - porad 02.11.06, 22:34
          No coz, nie dostalam zbyt wielu rad - tu uklony do Risando i Hanuli. Wybor
          rzeczywiscie nie jest szczegolny - wybor mniejszego zla. Tymczasem zycie samo
          wybralo, okazalo sie, ze miejsca "od juz" sa tylko w tym przedszkolu mieszanym
          wiekowo.

          Przyznam, ze w pierwszej chwili tez zastanowilo mnie czy to dobrze, ze w grupie
          beda dzieci w roznym wieku, ale mysle, ze trzylatek moze sporo nauczyc sie od
          tych straszych dzieci a starsze dzieci pewnie ucza sie szanowac mlodsze, ktore
          nie wszystko jeszcze potrafia. To troche jak miedzy rodzenstwem, prawda?

          Ale nie odbiegajmy od tematu - dam Wam znac jak na dalszy rozwoj jezykowy
          mojego dziecka wplywa dwujezyczne przedszkole. Mam nadzieje, ze angielski,
          ktory uaktywni sie wczesniej jak planowalismy, nie wyprze z domowych rozmow
          polskiego i japonskiego. W tej chwili jestesmy w stanie prowadzic rozmowe z
          udzialem trzech osob i dwoch jezykow (oboje z mezem na tyle rozumiemy)i mam
          nadzieje utrzymac ten stan. (Oznacza to koniecznosc lekcji japonskiego dla
          mnie, tylko kiedy?...)
Pełna wersja