ja po polsku, on po niemiecku:(

29.11.06, 17:49
Wlasciwie mialam pisac do risando, ale w jednym poscie znalazlam juz
odpowiedz od niego na to pytanie (bo o problemie czytalam juz kiedys).

Moj 3,5-letni syn, do ktorego mowie po polsku, odpowiada mi po niemiecku. I
tak sobie rozmawiamy (na calkiem konkretne tematy juz) w dwoch jezykach.
Maz jest Austriakiem, przy stole rozmawiamy po niemiecku, ale generalnie moim
jezykiem do dziecka byl od poczatku polski.
Tak naprawde niemieckiego nauczyl sie dopiero w przedszkolu/zlobku. Od
wrzesnia jest w normalnym przedszkolu i tam sie po prostu tyle dzieje, on sie
tyle piosenek i wierszykow uczy, ze mu polskiego juz nie starcza do
opowiedzenia o tym, ewentualnie po prostu latwiej po niemiecku. Czasami tez
wtraca polskie slowa, ale to generalnie niemiecki.
Z moimi rodzicami rozmawia przez telefon po polsku, ale widac, ze musi wiecej
myslec i sie zastanawiac.
Risando pisal, ze u jego corki to przeszlo, w wieku 4 lat.
Czy ktos tez ma takie pozytywne przyklady?

Ja nie zamierzam z polskiego rezygnowac, ale to troche frustrujacesad
Moze jakies swiatelko w tunelu?
Acha, zapomnialam dodac, ze tu w okolicy w ogole nie ma Polakow, co tez jest
malym problemem.
    • jan.kran Re: ja po polsku, on po niemiecku:( 29.11.06, 18:03
      Moje dzieci wychowały się tez w okolicy gdzie nie było Polaków ale ja i mąż
      jesteśmy Polakami.
      Myślę że jedyną metodą jest konsekwentne mówienie po polsku.
      Nie zmuszanie , nie dyskusja tylko mówienie.

      Jeżeli rozmawia z dziadkami po polsku to już jest światełko w tunelu smile))
      Padło już sporo rad na forum jak zachęcić dziecko do polskiego.
      Książki czytane wieczorem , polska TV , wyjazdy do Polski, kasety video.

      Ja pozwoliłam moim dzieciom mówić do mnie po niemiecku dopiero trzy lata temu,
      miały podówczas 14 i 17 lat.
      Córka rzadko mówi do mnie inaczej jak po polsku natomiast z Juniorem mamy taką
      niepisaną umowę ze On mówi po polsku a ja po niemiecku.
      Każde ćwiczy ten język który zna słabiejsmile))

      Życzę cierpliwości i powodzenia !!!
    • skakankka Re: ja po polsku, on po niemiecku:( 30.11.06, 07:56
      U nas sytuacja jest dokladnie odwrotna i analogiczna. W ktoryms momencie jezyk
      polski zaczal dominowac, i nadal dominuje - co zrobic, gdy cale otoczenie nim
      mowi, a ja z dziecmi mam kontakt po calym dniu pracy tylko. I nawet wtedy zdarza
      mi sie mowic po polsku - bo to maz, bo to sasiadka.
      Aby pocieszyc moge tylko napisac, ze syn (7 lat) coraz czesciej mowi tez do mnie
      po niemiecku, z akcentem ale mowi. Umie sie porozumiec z rodzina niemiecka. Z
      mlodsza corka jest troche gorzej - miala od poczatku mniej niemieckiego. Rozumie
      natomiast wszystko. A gdy przyjezdza rodzina, to sie stara mowic.

    • risando Re: ja po polsku, on po niemiecku:( 30.11.06, 08:57
      Witam!

      > Z moimi rodzicami rozmawia przez telefon po polsku, ale widac, ze musi wiecej
      > myslec i sie zastanawiac.
      > Risando pisal, ze u jego corki to przeszlo, w wieku 4 lat.
      > Ja nie zamierzam z polskiego rezygnowac, ale to troche frustrujacesad
      > Moze jakies swiatelko w tunelu?

      U nas byla to dosc nagla zmiana w ciagu kilku dni, kiedy odwiedzili nas dziadkowie z Niemiec z okazji 4 urodzin.

      Patrzac na to, jak osoba dorosla uczy sie nowego jezyka, mozna chyba stwierdzic, iz bierna znajomosc jezyka zawsze znacznie wyprzedza aktywna znajomosc jezyka. Czyli o wiele lepiej rozumiemy na danym etapie jezyk niz sie nim aktywnie poslugujemy. U naszych dzieci wyglada to podobnie. Nawet dziecko jednojezyczne nie umie powtarzac skomplikowanych zdan, ktore do niego mowimy, chociaz je dobrze rozumie. Potrzebuje czasu, aby sobie to wszystko poukladac i pocwiczycsmile

      Wiem, ze czekasz niecierpliwie na to moment, kiedy syn zaczyna do Ciebie mowic po polsku, ale mozesz sie naprawde cieszyc, iz on jezyk polski zna (biernie) i rowniez stara sie mowic po polsku do Twoich rodzicow. To juz bardzo mocny fundament.

      Z duzym suksecem zastosowalem kiedys "metode pluszakowa". Opis:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=38475142&a=38475142

      Pozdrawiam
    • abelha Re: ja po polsku, on po niemiecku:( 30.11.06, 12:05
      Witaj,

      Moje corki dlugo nie mowily prawie nic. Majac 1,5 roku poszly na 5 godzin
      dziennie do przedszkola. Po jakis dwoch miesiacach zaczely mowic i to od razu
      calymi zdaniami, niestety po portugalskucrying(( Ja mowie do nich wylacznie po
      polsku (jestem dla nich jedynym zrodlem polskiego) a one odpowiadaja mi po
      portugalsku, ale wtracaja duzo polskich slow. Zauwazylam, najwiecej polskiego
      slysze od nich w weekendy, kiedy mamy wiecej czasu dla siebie, najgorzej jest
      bezposrednio po przedszkolu. Od kilku dni jest u nas z wizyta moj tato i
      dziewczyny przezywaja maly szok. One go rozumieja, ale on niestety ich nie. Mam
      nadzieje, ze ta sytuacja zmusi je do mowienia po polsku.


      Pozdrawiam,

      Abelha
      • daisy123 Re: ja po polsku, on po niemiecku:( 09.12.06, 23:56
        Pierwszy bunt mojej corki przezywalam gdy miala 4 lata. Teraz corka ma 7 lat i
        sa okresy ze mowi chetnie po polsku (po wizytach mojej mamy) i okresy, ze nie
        chce slyszec slowa po polsku. Zdarza mi sie podsluchiwac, gdy bawi sie z moja
        mama i wlasnym uszom nie wierze, ze ona ma taki zasob slow. Wlasnie wrocilismy
        z wakacji z Rzymu i nie wierzylam , gdy na pytania w muzeach w jakim jezyku
        maja jej nastawic informacje odpowiadala: po wlosku albo po polsku.
Pełna wersja