"miganie" z dzieckiem

04.01.07, 12:20
Witam noworocznie. Bocian przyleci do mnie za pol roku big_grinbig_grin juz kolekcjonuje
bajki i zaczynam czasem czytac brzuchowi (literatura dorosla, ale liczy sie
moj glos) big_grinbig_grin
Czy ktos z forumowiczow moze migal z dzieckiem? Tak na zapas juz pytam big_grinbig_grin
Pozdrawiam
    • mysia125 ja :) 06.01.07, 18:04

      genialne to jest, po prostu !
      miganie ewoluuje u mojego prawie dwulatka wraz z rozwojem motorycznym.
      Gdy mial jakies 9 miesiecy byl w stanie zamigac "boli" "ząb" "lekarstwo" - gdy
      zabkowal. Mowil, ze jest glodny, chce pić, mleko, banana. Pokazywal rzeczy,
      ktorych ja nie zauwazylam, na przyklad na spacerze. Dzielil sie swoimi myslami.
      I skladal w ten sposob dwu-trzywyrazowe zdania. Widze, jak go to rozwinelo,
      zaczyna mowic, uzywajac slow w 3 jezykach, a do tego gdy mu brak okreslen -
      wymysla sobie nowe "migi".

      Bardzo sie ciesze, ze wpadlam na to miganie smile
      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • donkaczka Re: ja :) 14.01.07, 12:25
        mysia a jak zaczynałaś?
        bo ja zaczęłam migac, ale nie wiem ile znaków na raz mogę wprowadzać od czego zacząć

        na razie pokazuję rzeczy które małą wyjątkowo interesują i widać że o nich
        mówię: kotek i mleko smile

        masz jakieś strony z migami?
        • ik_ecc Re: ja :) 20.01.07, 21:02
          donkaczka napisała:

          > mysia a jak zaczynałaś?
          > bo ja zaczęłam migac, ale nie wiem ile znaków na raz mogę wprowadzać od czego
          > zacząć
          >
          > na razie pokazuję rzeczy które małą wyjątkowo interesują i widać że o nich
          > mówię: kotek i mleko smile

          Migaj czynnosci, ktore czesto robicie i ktore corka lubi (jedzenie, picie,
          kapiel, spacer, hustanie, itp) oraz przedmioty ktore zauwaza i ktore ja
          interesuja (kotek, piesek, samochod, ksiazka, pilka, itd). W zasadzie nie ma
          ograniczenia na znaki, tak samo jak nie ograniczasz rzeczy o ktorych mowisz -
          po prostu mowisz. Ograniczeniem jest Twoja pamiec i motywacja. wink

          B. uzyteczny jest znak a bol, ktory mozes zpokazac kiedy wiesz na pewno ze
          corke cos boli.

          > masz jakieś strony z migami?

          Kilka anglojezycznych.
          100 pierwszych znakow dla dzieci:
          www.lifeprint.com/asl101/pages-layout/concepts.htm
          oraz dwa slowniki ASL:
          www.lifeprint.com/dictionary.htm
          commtechlab.msu.edu/Sites/aslweb/browser.htm
    • bluejanet Re: "miganie" z dzieckiem 14.01.07, 17:56
      To moze za jakis czas sie odezwe mailowo, jak bede potrzebowala porady big_grin
      pozdrawiam
      • muttie Re: "miganie" z dzieckiem 15.01.07, 04:36
        ja tez mam plan migania z dzieckiem. na razie jestem dopiero w 6 m-cu.
        Kupie chyba ksiazke 'Complete idiot's guide to baby sign language" ( chyba taki
        tytul). czy ktos czytal?
        pozdrawiam!
    • jagaga Re: "miganie" z dzieckiem 16.01.07, 20:43
      zastanawiamsie na ile to miganie pomaga w rozwoju mowy a na ile moze go
      opozniac. ja z moim noworodkiem a potem niemowlakiem rozmawialam. najpierw
      mowilismy samogloski "aaa", "uuu" itd potem sylaby "guuu" dla mnie to bylo
      fantastyczne jak pieciotygodniowy maluszek odpowiadal "aaa" "uuu",
      potem "spiewal" ze mna kolysanki. a jeszcze potem na kota mowilismy "miaul" a
      na krowe "muuu". "da" bardzo szybko stalo sie podstawowym slowem i tak jakos
      porozumiewalismy sie i nadal porozumiewamy bez migania. teraz spodziewam sie
      drugiego dziecka - juz niebawem - i tez mysle zaczac od "rozmow" raczej jak
      znakow smile)
      no ale przyznaje szczerze, ze na temat migania nie wiem zbyt wiele.
      • ik_ecc Re: "miganie" z dzieckiem 20.01.07, 20:55
        jagaga napisała:

        > zastanawiamsie na ile to miganie pomaga w rozwoju mowy a na ile moze go
        > opozniac.

        Tak samo opoznia jak opoznia odgadywanie co dziecko chce gdy mowi "a-a" i
        wskazuje reka na zabawke, zamiast czekac az dziecko wyraznie powie nazwe
        chcianej zabawki. Czyli - nie opoznia, a wrecz przeciwnie, daje dziecku
        poczucie ze jest zrozumiane, ze moze sie porozumiec, odejmuje wiele frustracji,
        stresu. To sa zalety na samym poczatku. Ale zalet jest wiecej - zawsze jest to
        dodatkowa umiejetnosc - nie tylko ddatkowy jezyk, ale koordynacja ruchowa
        (uczacy sie znakow dorosly szybko odkrywa jak trudno jest szybko zamigac kilka
        znakow pod rzad), wyrabia sie nowe "sciezki" w mozgu. No i - jak dla mnie
        fantastyczna rzecz - poprzez popularyzacje migowego, powieksza sie swiat osobom
        nieslyszacym. U mnie na placu zabaw jest nieslyszace rodzenstwo, 6-letnie
        bliznieta, ktorych buzie rozjasnily sie wprost niewyobrazalnie kiedy do nich
        pierwszy raz niesmialo i nieumiejetnie zamigalam.

        Mojej corce migalismy od ok 5-tego miesiaca, odmigala nam dopiero w 9-tym mies,
        ale niemal wszystkie znaki jednoczesnie jakie dotad jej pokazywalismy. Wkrotce
        potem pojawily sie pierwsze proby mowienia, ktore, akurat w jej przypadku,
        poszly bardzo szybko. Pomimo tego, ze znala znak, np. na ksiazke, szybko
        zaczela go migac wraz z mowieniem "b", potem "bu", "book", "kaka" i
        teraz "siaka" (a z ogonkiem). Tak na prawde "nie miala potrzeby" ani zeby
        mowic "b", ani poprawiac wymowe, ani probowac powiedziec po polsku skoro
        dzialalo po angielsku - a jednak te proby pojawily sie bardzo szybko.

        To, ze sie miga, nie oznacza, ze rodzice sa niemi. Znak pojawia sie razem ze
        slowem, do dziecka nie mowi sie wcale mniej. Moja corka najwiecej miga do
        doskonale migajacej (i niewiarygodnie gadatliwej) niani, my jestesmy juz za
        nimi w tyle jesli chodzi o miganie. Jednoczesnie jest bardzo werbalna, w wieku
        poltora roku mowi na prawde sporo, buduje proste zdania, swobodnie moze sie
        porozumiec. Ja w zasadzie uzywam tylko znaki na slowa trudne dla niej do
        wypowiedzenia typu "kartofel" czy "biblioteka" i zaluje ze poprzez to ze ona
        tyle mowi JA mam niska motywacje do uczenia sie migowego.
        • ekomama Re: "miganie" z dzieckiem 09.02.07, 22:12
          Polska strona i miganiu

          www.migowy.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja