Dodaj do ulubionych

Po polsku tylko gdy jestesmy same

12.01.07, 10:15
Witam was.
Ciekawa jestem waszego zdania w pewnej sprawie.
Mam roczna corke,mieszkamy w Niemczech,moj maz jest Niemcem i ze wzgledu na
fakt meszkania w jednym domu z jego babcia,mamy bardzo czesty kontakt z jego
rodzina.
Zwierzylam sie mojej nauczycielce z kursu vfs,ze mam problem ze zwracaniem
sie do corki po polsku w obecnosci rodziny meza,czy tez jego samego.Ani
maz,ani jego rodzina nie znaja polskiego.
W odpowiedzi uslyszalam,ze wrecz powinnam uzywac jezyka polskiego TYLKO
WTEDY,gdy jestem z corka sama.W towarzystwie osob ktore mnie nie rozumieja
byloby to niegrzeczne.hmmm....
Obserwuj wątek
    • mr_cellophane Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 12.01.07, 11:29
      Niegrzeczne hmm... no cóż to wszystko zależy jak tolerancyjna jest twoja rodzina.
      Jeśli zdecydowaliście z mężem że wasza córka będzie wychowywana jako
      dwujęzyczna, i wspólnie wybraliście metodę (przypuszczam że OPOL) to powinniście
      być konsekwentni (zakładam że mąż wspiera Cię w waszej decyzji).
      Ja wiem że łatwo tak mówić ale wierz mi, też przeszedłem swoje z własną rodziną
      ale... wydaje mi się że wygrałem.
      Obecnie jest tak. Zawsze mówię do syna po angielsku, w domu, sklepie, na
      spacerze i także wtedy gdy odwiedzamy naszą rodzinę. Gdy rozmowa dotyczy
      wyłącznie mnie i syna – po prostu mówię tylko do Cinka, natomiast gdy są to
      ogólne stwierdzenia dotyczące sytuacji bądź wszystkich – dodatkowo tłumaczę o co
      chodzi. Prawdopodobnie z czasem Cinek przejmie rolę tłumacza, co jest dosyć
      naturalne u dzieci dwujęzycznych.
      Od naszej żelaznej zasady mamy jednak jeden wyjątek. Gdy odwiedzamy moją babcię
      (na marginesie najwspanialsza kobieta na ziemi)i gdy sprawy nietylko małego
      mówię po polsku (co znaczące Cinek ma wtedy bardzo zdziwioną minę). No cóż,
      pomimo cudownego charakteru moja babcia to przedwojenny materiał i trudno jej
      było odmówić jej prośby.
      Niegrzeczne... nie sadzę to raczej powód do dumy – na początku moja mama nie
      mogła zrozumieć naszej „zachcianki” a teraz coś zaczęła mówić o lekcjach
      angielskiego. Jak widać nasz „niegrzeczny” entuzjazm zaczyna eskalować.
    • jagaga Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 12.01.07, 13:02
      Jezeli decyzje o dwujezycznym wychowaniu podjelas razem z mezem, to tez nie
      widze tu problemu. Twoje dziecko jest jeszcze bardzo male i otoczenie na pewno
      potrafi domyslic sie z sytuacji, co mozesz do niego mowic, a nawet jezeli nie,
      to i tak nie pewnie nie ma potrzeby rozumiec.

      Zawsze i wszedzie mowie do syna po polsku. Jedynie jezeli sytuacja wymaga, zeby
      osoba trzecia wiedziala, co powiedzialam, to powtarzam w jezyku tej osoby. Np
      kiedy syn przechodzil okres wyrywania zabawek i popychania innych dzieci
      reagowalam po polsku a potem powtarzalam w innym jezyku, zeby matka
      poszkodowanego wiedziala, ze reaguje.

      Dopiero teraz, kiedy syn ma prawie 3 lata i mowi dosc dobrze po polsku zaczelam
      mowic do niego w sytuacjach towarzyskich, kiedy bawi sie z innymi dziecmi w
      jezyku tych dzieci.

      przedyskutuj sprawe z mezem, ustalcie strategie i poinformujcie rodzine,jakie
      sa zasady w waszym domu. powodzenia
    • bluejanet Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 12.01.07, 20:36
      Wydaje mi sie, ze to moze spowodowac, ze dziecko moze miec wrazenie, ze mowic
      po polsku mozna tylko jak nikt nie slyszy i potem moze zaczac sie tego
      wstydzic, no bo dlaczego nie moze swobodnie porozmawiac po polsku z mama w
      obecnosci najblizszych przeciez osob. Moze nieswiadomie wypierac sie tego
      jezyka, traktowac jako gorszy, bo bedzie instynktownie czula, ze nie zawsze
      moze mowic po polsku.
      Na pewno twoja rodzina jest tolerancyjna i zrozumie twoje podejscie do sprawy,
      jezyk obcy nikomu nie zaszkodzi i z czasem moze i oni "cos zalapia" z
      polskiego, poznaja polskie bajki, piosenki i to, ze rozmawiacie po polsku
      bedzie normalne i sami beda pytac o co chodzi, probowac powtarzac itd.
      Tak sobie mysle ...


      www.tiny.pl/rkx2
      moje zdjecia w sieci
    • kayah73 Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 13.01.07, 17:34
      Porozmawiaj o tym po prostu z rodzina jesli nie jestes pewna ich reakcji i
      odczuc. Wytlumacz dlaczego Ci na tym zalezy. Czasami mozesz cos przetlumaczcy
      dla nich, jesli sprawy ich dotycza.

      Mnie na poczatku tez bylo trudno (zwlaszcza ze nie mialam wczesniej nawyku
      mowic po polsku), ale z czasem sie rozkrecilam. W efekcie np. tata i niania
      podlapali zdumiewajaco duzo polskiego. Mowie do corki po angielsku tylko kiedy
      nasza konwersacja dotyczy tez kogos innego.
    • elsch Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 14.01.07, 23:35
      Jeżeli chcesz, żeby córeczka dobrze i chętnie mówiła po polsku, musisz być
      bardzo konsekwentna i nie robić ciągle jakichś wyjątków. Dla dziecka będzie
      lepiej, jeśli zawsze będziesz do niego mówiła w Twoim języku. Musisz tylko
      ciągle uświadamiać swoje otoczenie, że konsekwencja w mówieniu do dziecka w
      jednym języku (OPOL) jest bardzo ważna dla osiągnięcia dwujęzyczności.
      Kiedy moja córka Ania w wieku dwóch lat mówiła po polsku pełnymi zdaniami, a po
      niemiecku trochę gorzej, to moja teściowa (Niemka) też miała obawy, czy to aby
      nie pociągnie za sobą jakichś problemów w szkole itd. Ja zawsze cierpliwie
      tłumaczyłam, że już w przedszkolu to się wyrówna, a z biegiem lat to o polski
      się będę musiała martwić, a nie o niemiecki, który jest językiem otoczenia.
      Tak też było. Początkowe obawy teściowej zmieniły się później w wielką dumę z
      wnuczki, która w szkole z niemieckiego otrzymywała głównie jedynki (najwyższa
      ocena w Niemczech), a do tego znała jeszcze polski.
      Jeżeli się innym osobom wytłumaczy, jak ważne jest zachowanie konsekwencji w
      używaniu języka ojczystego w kontaktach z dzieckiem, na ogół okazują
      zrozumienie. Takie rady, jakich Ci udzieliła nauczycielka, wynikają jedynie z
      braku wiedzy na temat dwujęzycznego wychowania dziecka. Mów do córci zawsze po
      polsku, jeśli trzeba to możesz zawsze innym przetłumaczyć, o czym mówiłaś.
      Życzę powodzenia w uświadamianiu otoczenia.
      Pozdrawiam z Bawarii
      Ela
    • risando Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 25.01.07, 12:53
      > Mam roczna corke,mieszkamy w Niemczech,moj maz jest Niemcem i ze wzgledu na
      > fakt meszkania w jednym domu z jego babcia,mamy bardzo czesty kontakt z jego
      > rodzina.

      Mamy podobna sytuacje, poniewaz mieszkamy tez razem z dziadkami polskimi w jednym domu. Do corki zwracam sie jednak wylacznie po niemiecku. Ona tak samo, obojetnie czy jestesmy sami czy nie. W razie potrzeby tlumaczymy dla dziadkow istotne wypowiedzi na jezyk polski. Nie ma najmniejszego problemu.

      Pozdrawiam
    • malynils Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 02.05.07, 13:46
      Kiko, na mnie rowniez wywiera sie nacisk, aby jezyk polski zszedl do podziemia,
      a wiec mam 'mowic do dziecka po polsku tylko wtedy, gdy jestem z nim sam na
      sam'. Takie 'zyczenie" wyrazili moi tesciowie oraz moj maz, ktory nie zna
      polskiego i nie zamierza sie go uczyc sad
      Sytuacja dla kazdej mamy trudna, nieprzyjemna...W rezultacie mowie do Nilsa po
      francusku i po polsku, w zaleznosci od tego, czy jestem z nim sama, czy z
      osobami francuskojezycznymi (w tym z mezem). Bardzo mnie to gryzie, ale nie
      potrafie przekonac mojego meza i jego rodziny do OPOL. Zastanawiam sie rowniez,
      czy ten galimatias jezykowy z mojej strony nie wplynie ujemnie na rozwoj
      emocjonalny mojego synka...
      • risando Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 05.05.07, 12:24
        > Takie 'zyczenie" wyrazili moi tesciowie oraz moj maz, ktory nie zna
        > polskiego i nie zamierza sie go uczyc sad

        Witam,

        bardzo mi przykro. Absolutnie nie rozumiem takiego zachowania. Jak moze maz w
        ogole wyrazic tego typu "zyczenia"? Jesli czlowiek wybiera sobie partner z
        innego kraju, musi sie liczyc z tym, iz ma stycznosc z innym jezykiem, inna
        religia, innymi zwyczajami. Nie musi ich przyjac, nie musi sie ich uczyc, ale
        tolerowac na pewno. Co bedzie dalej: Nie wolno czytac ksiazek w jezyku polskim,
        ogladac polskiej telewizji ...
        Jesli jezyk polski bedzie jezykiem de facto zakazanym, nie ma naturalnych
        warunkow do wychowania dwujezycznego.

        Mozna bez problemu zyc w domu dwujezykowym, nawet z tesciami. Rodzice mojej
        zony na poczatku tez mieli pewne watpliwosci, jak to bedzie z dwujezyczna
        wnuczka. Okazalo sie jednak, iz nie ma zadnego problemu i oni sa teraz bardzo
        dumni z dwujezycznosci wnuczki. Jesli babcia/dziadek prosza, wnuczka wszystko
        dla nich tlumaczy na jezyk polski.

        Pozdrawiam
      • bazylejska Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 17.08.07, 23:29
        Dopiero po przeczytaniu waszych postów zaczynam docenić moją tesciową. Kiedy
        jestesmy z wizytą u tesciów mowię z nimi po niemiecku. Nie przeszkadza to
        jednak, bym do syna zwracała się zawsze po polsku. Jakis rok temu moja tesciowa
        oswiadczyła, że zamierza uczyć się polskiego. Jako główny motyw podała cheć
        rozumienia wnuka. Teraz kiedy w czasie naszych odwiedzin zrozumie jakies
        pojedyncze słowo czy frazę polska z duma tłumaczy je na niemiecki. Oczywiscie
        Jas mowi z babcią wyłacznie po niemiecku. Tesciowej chodziło wyłacznie o
        rozumienie moich rozmów z Jasiem.

        W sytuacji gdy otoczenie oczekuje rozumienia waszych rozmów z dzieckiem,
        radziłabym powtarzanie wszystkiego dwa razy: Najpierw do dziecka po polsku, a
        potem jeszcze raz w języku otoczenia. Mój mąż po polsku rozumie niewiele. Kiedy
        zależy mi by rozumiał to o czym mówię z Jasiem, najpierw mowie to po polsku do
        Jasia a potem powtarzam po angielsku do męża. Ja robię to głównie w sytuacjach
        gdy chodzi o uzgodnienie wspólnej linij postępowania. Tłumaczę wiec głównie
        zdania typu: "Kiedy film się skończy, wyłączamy telewizor", "Jas dostanie deser,
        jak zje całe mięso" Zależy mi wtedy, by mąż był swiadomy uzgodnień i nie
        pozwolił oglądać, jeszcze jednego filmu. Ja powtarzam wszystko dwa razy tylko w
        tych bardzo specyficznych sytuacjach, ale można przecież, robić to cały czas.

        Jas 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
            • simonkapl Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 20.08.07, 14:39
              Rozumiem, ale dla mnie problem nie istnieje.Mieszkam we Francji i cala rodzina
              mowi po francusku.A ja chce zeby Bartek mowil po polsku, bo moja rodzina jest w
              polsce i to sa moje korzenie.Wszyscy wiedza, ze ja mowie do niego tylko po
              polsku i nie robia z tego problemu.Jak tzreba, tlumacze.I nie wychodzi to
              nienaturalnie.Kwestia wyboru.
              • jan.kran Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 20.08.07, 15:13
                Kiedy czytam Wasze posty to mysle ze mialam szczesciesmile Nie mialam
                wyboru. Moj niemiecki byl kiepski w momencie posiadanie dzieci,
                moja wola przekazania dzieciom jezyka polskiego nieugieta ...

                Mimo ze moje dzieci wychowaly sie w blisko stuprocentowo niemieckim
                srodowisku mowia znakomicie po polsku < Mloda , lat 21 ,
                cztrojezyczna obecniesmile > oraz calkiem niezle < Junior ,
                niedlugo 18 , tez czterojezyczny >.
                Ponadto oboje pisza i czytaja po polsku. Mloda pisze dobrze czyta
                gorzej , Junior odwrotniesmile
                Nie chce sie chwalic tylko dac Wam sile do walki smile))
                Ewidentnie widze ze wybralam wlasciwa droge. Przez kilkanascie lat
                bylam glucha na niemieckie odzywki mojej Mlodziezy. Tzn. oni sobie
                mogli do mnie mowic dowolnie ale z moich ust wyplywal tylko jezyk
                Mickiewicza i Miloszasmile
                Nie wiem szczerze powiedziawszy jak bylo w niemieckim srodowisku ,
                za bardzo nie pamietam. Chyba wszyscy sie przyzwyczaili ze do dzieci
                mowie po polsku , one odpowiadaja po niemiecku jak jest rozmowa
                ogolna a po polsku kiedy mowia do mnie.

                Mloda studiuje i mieszka w Monachium , natomiast ze mna mowi TYLKO
                po polsku ... nie umie inaczej . Jej niemiecki narzeczony , ktory
                wie ze znam niemiecki czasem sie irytuje , ze gadamy po polskutongue_outPPP
                Mloda odpalila Mu prosto.
                ## Czuje sie tak samo Polka jak Niemka , jak masz problem ze nie
                rozumiesz po polsku to jest dosc kursow polskiego w Monachium , idz
                i sie naucztongue_outPPP

                Junior byl trzy tygodnie w PL na wakacjach gdzie wprawil polska
                rodzine w lekki stupor bo wprawdzie mowi po polsku < niestety sad >
                z akcentem ale ma bogate slownictwo , wie kto to byla Osiecka i
                Mlynarski, zna polska polityke lepiej od swojego polskiego
                kuzynostwa smile)
                Mysle ze zrobilabym swoim dzieciom ogromna krzywde gdybym je
                pozbawila polskiego jezyka , polskich korzeni , polskiej tozsamosci.
                Kran
    • anew3 Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 29.09.07, 15:27
      Moim zdaniem ma racje! Jak ty bys sie czula w takiej
      sytuacji:wylaczona? Moze to o tobie mowia? Moze cos zlego mowia?Mnie
      tez tak zawsze uczono, zeby mowic w jezyku ktory jest rozumiany
      przez wszystkich obecnych.Nasz znajomy jest Wegrem, jak przyjezdza
      do niego siostra to mowia miedzy soba , przy nas po niemiecku
      zebysmy rozumieli.
        • alicya Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 05.10.07, 20:28
          Podpisuje sie po ogolnie wyrazanym zdaniem, aby starac sie
          konsekwetnie mowic do dziecka po polsku bez wzgledu na otoczenie. To
          chyba jedyna metoda aby polski zaszczepic w potomstwie.
          Nie jest to co prawda latwe, ale warto. U mnie corka ma 3 lata i
          mowi w dwuch jezykach - po polsku i niemiecku. Ja staram sie zawsze
          mowic po polsku i tak bylo od samego poczatku. Rodzina meza byla
          postawiona przed tym faktem i wszyscy to zaakceptowali.
          • joasiajoasia Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 29.11.07, 21:43
            Niemcy juz tak maja. Jesli w miedzynarodowym sa osoby, ktore nie rozumieja po
            niemiecku "przelaczaja sie" natychmiast na angielski i sa w tym naprawde
            konsekwentni. Mysle jednak ze - mimo wszystko - warto mowic do dziecka
            konsekwentnie po polsku, niezaleznie od tego, czy otoczenie zna ten jezyk czy
            nie. a z rodzina mozna przeciez o tym porozmawiac.
      • jan.kran Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 30.11.07, 17:40
        anew3 napisała:

        > Moim zdaniem ma racje! Jak ty bys sie czula w takiej
        > sytuacji:wylaczona? Moze to o tobie mowia? Moze cos zlego mowia?
        Mnie
        > tez tak zawsze uczono, zeby mowic w jezyku ktory jest rozumiany
        > przez wszystkich obecnych.Nasz znajomy jest Wegrem, jak przyjezdza
        > do niego siostra to mowia miedzy soba , przy nas po niemiecku
        > zebysmy rozumieli.


        -------> Byl czas ze mialam opory mowic z corka po polsku przez
        telefon kiedy Absztyfikant byl w poblizu i nas slyszal. Ile razy
        padlo jego imie pytal sie nerwowo Mlodej o czym rozmawiamYtongue_outPPP

        To Mloda nie chce ze mna mowic po niemiecku a On powoli zrozumial ze
        nie obgadujemy Go potajemnie tylko poniewaz stanowi czesc < i to
        istotna > zycia Mlodej mowimy czasem o Nim .
        Claire rozmawia ze swoim Bratem po niemiecku wiec Absztyfikant nie
        czuje sie taki wyizolowanywink
        Ponadto Mloda Mu zdazyla wytlumaczyc ze jezeli chce Ja naprawde
        zrozumiec i poznac Jej swiat musi pojechac do PL i Norwegii.
        Zreszta On jest bardzo szczesliwy jak zrozumie jakiekokolwiek slowo
        po polsku, umie juz : internet tongue_outPP , odkurzacz i komorkasmile))

        Chyba wpadna na Swieta do Oj i juz cwicza dzielenie sie oplatkiem i
        Mloda przygotowuje Go na spotkanie ze swoja zywiolowa i rozrosnieta
        rodzina:pppp

        Bedziemy wszyscy pewnie probowac rozmawiac po niemicku i angielsku
        ale A. musi ponies koswekwencje ze ma narzeczona nie Helge czy Grete
        tylko Polke z przyleglosciami.
        Kran:o)



        • novalee1 Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 16.12.07, 13:08
          Wydawalo mi sie ze moj maz toleruje ze mowie do corki po polsku, ale
          okazuje sie ze nic nie mowil tylko zeby mnie nie urazic.Tak naprawde
          chce zebym mowila do Victorii po polsku tylko gdy jestesmy same i
          jeszcze wyrazil zyczenie ze "powinnam sie przystosowac i stac sie
          bardziej british" i tu chodzi nie tylko o jezyk uzywany do corki,
          ale na przyklad sposob spedzania wspolnie swiat.Okazuje sie ze ja
          przestaje w ogole sie liczyc,mam z wszystkiego zrezygnowac dla dobra
          malzenstwa? Nie moge tego zrobic!Musimy znalezc droge kompromisu
          albo nasz zwiazek dwujezyczny nie przetrwa...
          • marta2777 Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 17.12.07, 01:38
            Ja sie tu do tego watku nie kwalifikuje bo oboje z mezem jestemy
            Polakami smile ale sie wtrace, bo chcialam napisac, iz szczerze
            wspolczuje niektorym z Was takich nieprzyjemnych sytuacji, gdzie
            ktos zakazuje Wam mowic do dziecka w Waszym naturalnym, ojczystym
            jezyku, a szczegolnie przykro czytac o przypadkach kiedy ta osoba
            jest wlasny maz sad Ja nie mam tego problemu, bo oboje z mezem
            jestemy Polakami. Mezowi zdarza sie gadac do malego po angielsku w
            amerykanskim towarzystwie, ale ja go karce za to big_grin i poprawil sie.
            Ja natomiast olewam czy komus sie to podoba czy nie dopoki
            oczywiscie rozmowa nie wybiega poza nasze osoby.
            Jeszcze chcialam napisac, ze my mamy problem znowoz w druga strone.
            Otoz nie omijaja nas docinki i niemile komentarze ze strony rodziny
            i dziadkow w Polsce, iz to , ze nasz syn mowi wiele wyrazow i
            zwrotow po angielskiu wynika z naszego zaniedbania! ze my niby nie
            uczymy go polskiego! Sugeruja, ze to my nie chcemy pzrekazac synowi
            polskiego.SA to ludzie, ktorym kompletnie obca jest atmosfera
            wychowywania dzieci na obczyznie. Przeciez my wszyscy tu na tym
            forum wiemy, jak ciezko jest wymagac od dziecka idealnej znajomosci
            jezyka rodzicow jesli duza czesc dnia spedza ono posrod dzieci
            mowiacych danym jezykiem. Jak widzicie my tez mamy jakis problem,
            ale w druga strone smile
            Zycze Wam zebyscie z Waszymi zagranicznymi mezami/zonami i ich
            rodzinami w kwestiach zaszczepiania polskiej kultury jakos w koncu
            sie dogadali smile
          • k.bazylejska Re: Po polsku tylko gdy jestesmy same 18.12.07, 11:26
            Novalee1,

            Małżeństwo jest kompromisem. Małżeństwo mieszane jest wielkim kompromisem. Wiele
            ludzi uświadamia sobie to jednak dopiero po zawarciu związku. Co innego jest
            mieć chłopaka cudzoziemca a co innego wspólnie wychowywać dzieci.

            To że mieszkasz w Anglii i masz męża Anglika nie znaczy, że za sprawą jakiejś
            czarodziejskiej różdżki stałaś się nagle Angielką. Jesteś Polką i Twój mąż
            powinien to zaakceptować tak samo jak tę odrobinę polskosci, którą chcesz wnieść
            do waszego domu. On też nie stał się nagle Polakiem przez sam fakt ślubu z Tobą.
            Nie mówi nawet Twoim językiem.

            Twój mąż nie wyobraża sobie pewnie świąt bez "minced pies" i bez puddingu
            świątecznego, tak jak dla Ciebie święta bez opłatka to nie są święta. Więc dla
            czego nie można mieć i jednego i drugiego?
            Dla Polaków wigilia jest najważniejsza wiec warto ją robić po polsku a resztę
            można zorganizować w tradycji Twojego męża. On też jest pewnie bardzo
            przywiązany do takich świąt jakie pamięta ze swego domu rodzinnego i należy to
            uszanować.

            Co do wspólnych świąt to my to robimy tak: jak zawsze urządzam wigilię po polsku
            z opłatkiem, barszczem (lub grzybową) rybami, kapustą i.t.p. Moja teściowa
            zawsze gotuje w pierwszy dzień świąt i ja jej wtedy nie wchodzę w drogę. Zresztą
            teściowa świetnie gotuje i wszyscy bardzo lubimy jej świąteczną gęś. Robimy tak
            zawsze niezależnie czy to oni przyjeżdżają do nas czy my do nich. W drugi dzień
            świąt teściowie na ogół zapraszają nas do jakiejś dobrej restauracji. Tak wiec
            każda z nas ma mniej do roboty i wszyscy są szczęśliwi. Ja oczywiście
            najbardziej lubię święta w Polsce, ale mój mąż nie bardzo toleruje odwiedzania
            całej bliższej i dalszej rodziny i związanego z tym obżarstwa, więc Boże
            Narodzenie na ogół spędzamy w Szwajcarii albo Niemczech z teściami.

            Wesołych świąt

            k.bazylejska

            Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka