wlasny jezyk

05.02.07, 07:16
nie wiem czy byl watek na ten temat, (nie znalazlam) jesli byl, to prosze
mnie pod niego podwiesicwink


tak zastanawiam sie, czy to tylko mojego dziecka dotyczy, czy ogolnie takie
historie maja miejsce w rodzinach dwu i wiecej jezycznych.

otoz, jeszcze zanim marta trafila do przedszkola, poslugiwala sie jedynie
jezykiem polskim, od czasu do czasu miala kontakt z osobami anglojezycznymi
(sasiedzi, znajomi itp) dosc szybko zorientowala sie, ze osoby te, zupelnie
nie rozumieja co do nich mowi, a jezyk, ktorym sie posluguja byl kompletnie
niezrozumialy dla niej. wiec sobie zaczela tworzyc i wymyslac wlasny jezyk,
na potrzeby osob anglojezycznych brzmialo to kompletnie w piec swiatow: "ami
si copiroiko po tomiko wema... " (wiedziala ze po polsku nie zrozumieja, wiec
wykalkulowala sobie, ze skoro oni mowia niezrozumiala, ona tez tak musi,
zeby byc zrozumianawink
minelo jak poszla do przedszkola i chwycila wreszcie jezyk.

ale od pewnego czasu zorientowalam sie, ze nie opowiada mi co sie dzieje w
przedszkolu. na pytania jak bylo w przedszkolu odpowiada "no bylo"
a co robiliscie? "nic" albo "no robilismy"
potem dolaczyl sie znowu niezrozumialy jezyk
np pytalam: a czym sie dzisiaj bawilas martusiu? - " pokinamu"
a co to takiego? - " mino tabi ra"

wydaje mi sie, ze marta robi w przedszkolu, takie rzeczy, ktorych jeszcze nie
miala okazji robic w domu, poznaje nowe zabawki, sprzety, zachowania,
wszystko to opisywane jest w jezyku angielskim, a poniewaz nigdy wczesniej
nie doswiadczyla tego w domu, nie potrafi opisac w j polskim, stad pomysl na
stworzenie nowego jezyka.

jak sie dogadac z wlasnym dzieckiem? wink

zaczelismy w zwiazku z tym pytac po angielsku i faktycznie, marta sie wtedy
rozgaduje, wiec wszystko co opowiada, opisujemy po polsku.

czy tez macie takie doswiadczenia? jak sobie radzilyscie w takich sytuacjach?
szczerze mowiac, myslalam, ze wszystko bedzie prostsze wink))
    • pati.zop78 Re: wlasny jezyk 05.02.07, 22:50
      my na codzien w domu uzywamy 2-3 jezykow. podobny przypadek mial u nas miejsce
      ponad 1/2 roku temu. Rizvani mial wtedy niecale 2 latka i zaczal sie orientowac,
      ze rozni ludzie mowia na rozne sposoby. zaczal sobie tworzyc swoj wlasny jezyk.
      najbardziej nas dziwilo, ze te same czynnosci zawsze opisywal tymi samymi
      slowami, zupelnie niepodobnymi do zadnego z jezykow, ktorych uzywalismy w domu.
      przeszlo mu jak poznal wiecej slowek.
      czyli powod byl ten sam - maly zasob slow w danym jezyku. rozwiazanie juz sama
      znalazlas: pozwol dziecku opisac dana czynnosc/przedmiot w sposob, ktory juz zna
      ale jednoczesnie dla ciebie tez zrozumialy. moze to byc inny jezyk, rysunek,
      pokazywanie na migi. pozniej staraj sie to opisac po polsku. zadawaj tez pytania
      otwarte tak by dziecku w odpowiedzi musialo wykorzystac nowo poznane slowka.
Pełna wersja