Dodaj do ulubionych

4 jezyki i klopoty malzenskie :((

28.02.08, 22:06
Witajcie

Sytuacja u nas zaczyna byc coraz bardziej napieta, nie mozemy dojsc
do porozumienia w ktorym z jezykow corka powinna zaczac przedszkole.
Bardzo ale to bardzo bym prosila o rade.

Mamy 2 letnia corke,do ktorej ja mowie po polsku, maz po wegiersku.
W domu przewaznie rozmawiamy po angielsku a mieszkamy w Brukseli
czesci francusko jezycznej.
1 problem:
Mam mozliwosc wyslania corki do przedszkola (tu w Belgii od 2,5-6
latek) francuskiego z polska lub wegierska sekcja jezykowa.
ale maz nie chce o tym slyszec. Jego zdaniem dziecko powinno isc do
angielskiego przedszkola.
Tlumacze mu ze corka na angielski ma jeszcze czas po co ten jezyk
wprowadzac skoro i tak ja glownie w domu mowie po polsku bo maz
wszystko rozumie. gorzej z moim wegierskim.
Moim zdaniem nie ma potrzeby wprowadzania tego jezyka specjalnie i
zaprzatac jej nim glowe.ma na to czas np w wieku 10 latek.
Ale on to tlumaczy tak ze nadal glownie w domu rozmawiamy po
angielsku, ze filmy ogladamy po angielsku, angielskie piosenki i ze
ona powinna sie rownozednie uczyc tego jezyka sad(
Prosze doradzcie cos bo nie mam sily.
Corka ma juz stwierdzone opoznienie mowy, mowi pare slow po polsku
ze 2 po wegiersku a reszta po swojemu. kto ma racje ja czy maz?


www.youtube.com/watch?v=6PEoGEYxj1o&feature=related
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 28.02.08, 23:07
      Oj , wspolczuje ...
      Dyzurna ja bym najpierw popatrzyla na to jak Wam pasuje przedszkole
      < poziom , godziny otwarcia , srodowisko , ceny > .
      Po drugie odpuscilabym ten angielski. Opcja francuska z polskim lub wegierskim
      wydaje mi sie bdb.
      Moze wegierski bylby lepszy bo Ty jako matka masz wieksza mozliwosc naciskania
      na polski.
      Wez wytlumacz temu Twojemu mezowi ze po angielsku to Mlode i tak sie nauczy bo
      nie bedzie mialo innego wyjscia w dzisiejszym swiecie.
      Natomiast jak za kilkanascie lat poda w CV polski ,
      wegierski ,francuski to pracodawcy padna trupemtongue_outPPP
      Wiem co mowie bo Mloda wlasnie dostala ciepla posadke ... norweski i niemiecki
      przewazyl .
      Po angielsku to mowia wszyscy no nie tongue_outPPP
      Kran
      • k.bazylejska Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 29.02.08, 23:53
        Zgadzam się z Janem.Kranem, że przede wszystkim warto najpierw zapoznać się z samym przedszkolem. Ja bym patrzyła na takie rzeczy jak:
        - ilość dzieci przypadająca na jedną opiekunkę (dla dzieci poniżej 3 lat powinno być nie więcej niż czworo dzieci na jedną opiekunkę, a dla dzieci powyżej 3 lat raczej nie więcej niż ośmioro)
        - odległość od waszego domu, łatwość dojazdu.
        - opinje innych rodziców na temat przedszkola
        - czy osoby tam pracujące mają odpowiednie wykształcenie przygotowujące do pracy z małymi dziećmi?
        - czy posiłki gotowane są na miejscu i dostosowane do wymogów żywieniowych maluchów. Czy serwują słodycze? Czy dzieci myją zęby po obiedzie?
        - czy mają osobne pomieszczenie na poobiednią drzemkę. Czy długość drzemki jest dostosowana do indywidualnych potrzeb dziecka - każde dziecko śpi tak długo jak tego potrzebuje, czy też dzieci na komendę kładą się spać i na komendę wstają

        Warto umówić się w obydwu miejscach na rozmowę z dyrektorką i wyrobić sobie zdanie po odbyciu wizji lokalnej.

        Rozumiem, że wasza córka tak czy siak będzie musiała nauczyć się i francuskiego i angielskiego, więc pytanie jest raczej w jakiej kolejności chcecie by się tych języków uczyła.

        Za przedszkolem francuskim przemawiałaby możliwość skorzystania z sekcji węgierskiej lub polskiej. Kontakt z innymi polskim i węgierskimi dziećmi jest naprawdę bardzo cenny. Tutaj jednak pojawia się problem związany z wyborem sekcji i fakt że zawsze język jednego rodzica będzie bardziej uprzywilejowany niż drugiego.

        Z drugiej strony posłanie dziecka do przedszkola angielskiego spowoduję opóźnienie nauki języka lokalnego. Im wcześniej córka zacznie naukę francuskiego, tym szybciej stanie się on jej najważniejszym językiem. I tym szybciej, będzie groził dominacją nad polskim i nad węgierskim. Według mnie wprowadzenie najpierw angielskiego spowoduje swoisty balans między wszystkimi trzema językami. Ja w moim domu stosuję taką właśnie strategię. Jak na razie mój pięcioletni syn nie ma dużego kontaktu z językiem ulicy czyli z gwarą szwajcarską. Angielski z którym miał w żłobku kontakt od piątego miesiąca życia i który był kiedyś jego najsilniejszym językiem, jest teraz zdecydowanie najsłabszy, mimo że używa własnie angielskiego do porozumiewania się z dziećmi w szkole i mimo tego że my między sobą również używamy często tego języka w domu.

        Z mojego punktu widzenia żadne z was nie ma całkowitej racji i każde z was ma dobre argumenty popierające swój wybór. Zarówno opcja francuska jak i angielska ma swoje dobre i złe strony. Moim zdaniem najważniejsze jest wybranie przedszkola w którym wasza córka będzie się naprawdę dobrze czułą. Kolejność nauki języków jest już sprawą drugorzędną.

        pozdrawiam

        k.bazylejska


        Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
        • risando Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 01.03.08, 11:25
          ---------------
          Moim zdaniem najważniejsze jest wybranie przedszkola w którym wasza córka będzie się naprawdę dobrze czułą. Kolejność nauki języków jest już sprawą drugorzędną.
          ---------------

          Otoz to. Owszem kwestia opanowania jezykow w tym forum stoi na pierwszym miejscu, bo taki juz jest jego temat,ale generalnie najistotniejsze to przeciez zdrowie, szczescie i zadowolenie dziecka.
          Nasze miasteczko trudno porownac z wielka metropolia, gdzie wybor przedszkoli jest ogromny i wlasnie z tego powodu byc moze najbardziej klopotliwy. Moge jednak powiedziec, iz osobiscie jestem zadowolony z tego, iz corka chodzi do zwyczajnego, ale starego (juz moja malzonka byla tam przedszkolakiem) i sprawdzonego (kilka dobrych referencj na przestrzeni ostatnich 10 lat mielismy) przedszkola. Atmosfera rodzinna, swietne jedzenie, brak "wyscigu szczurow", ale jednak dobre przygotowanie do zycia w grupie oraz do 1 klasy.
    • conejito13 Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 05.03.08, 18:58
      Mysle, ze opcja przedszkole francuskie z wegierska sekcja jezykowa
      zadowoli twojego meza. Zapewne nie jest z mala tak czesto jak ty,
      wiec to jego jezyk jest bardziej 'zagrozony' tym bardziej, ze w domu
      rozmawiacie glownie po polsku, ew. angielsku. Angielski, jako ze nie
      jest ani twoim ani meza jezykiem mozna spokojnie zostawic 'na
      pozniej'. Osobiscie wolalabym w takiej sytuacji, zeby dziecko jak
      najszybciej nauczylo sie miejscowego jezyka. Z pewnoscia angielski
      bedzie mialo juz tuz tuz, nawet moze w przeszkolu od ktoregos tam
      momentu. Wiekszosc z nas tutaj obecnych zna dobrze angielski a nie
      urodzili sie ani wychowali od malutkiego w srodowisku
      anglojezycznym. Jednak dobra znajomosc np. wegierskiego czy
      polskiego takowego srodowiska wymaga, bo sa to jezyki duzo rzadziej
      wykladane, nawet jesli ktos sie chce nauczyc. Pomijam to, ze
      naturalnie powinniscie wybrac najlepsza dla dziecka opcje, czyli
      najlepsze przedszkole, ale nie o to pytalas przeciez...smile Pozdrawiam.
    • shamsa Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 06.03.08, 19:15
      dyzurna napisała:


      > Corka ma juz stwierdzone opoznienie mowy, mowi pare slow po polsku
      > ze 2 po wegiersku a reszta po swojemu. kto ma racje ja czy maz?
      >


      ja nie chce wchodzic w czyjes kompetencje, bo sie nie znam, ale czterojezyczna
      dwulatka mowiaca po kilka slow w kilku jezykach to jakie to jest opóznienie? wg
      mnie to norma
      • dyzurna Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 06.03.08, 22:21
        witajcie

        jeszcze sie nic nie wyjasnilo i zadna decyzja nie zostala podjeta
        zgadzam sie natomiast ze wszystkimi ze zdrowie najwazniejsze i
        przedszkole wybierzemy najlepsze dla corki.
        wyobrazcie sobie ze jest jeszcze innego rodzaju klopot moj maz jest
        Luteraninem. i postawil mi takie ultimatum - corka pojdzie do
        polskiej sekcji ale zostanie luteranka (wezmie luteranskie
        sakramenty) a jesli chce by byla katoliczka tak jak ja i jezeli chce
        ja widziec w bialej sukni do Komuni to automatycznie pojdzie do
        sekcji wegierskiej.
        musze sie naprawde mocno zastanowic. nie dosc ze mamy rozne jezyki
        to jeszcze rozne religie sad(
        • tawananna Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 06.03.08, 22:55
          Moim zdaniem z punktu widzenia *czysto językowego* pójście do sekcji węgierskiej
          francuskojęzycznego przedszkola byłoby i tak najlepszym rozwiązaniem. W ten
          sposób dodatkowo "wygrywasz" w kwestii religii.

          Natomiast nie wiem, czy tak ważne kwestie uzgadniałabym na zasadzie ultimatum i
          "coś za coś"... Ponadto może córka kiedyś sama zdecyduje o swoim wyznaniu...
          • k.bazylejska Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 07.03.08, 17:37
            W kwestii wyboru religii wolę się nie wypowiadać.

            Skoro głównie używacie polskiego w domu, to posłanie dziecka do węgierskiej sekcji byłoby zachowaniem "fair" w stosunku do Twojego męża. Nawet jak poślesz córkę do węgierskiej sekcji językowej, to zawsze możesz zapoznać się z mamami dzieci z polskiej sekcji i zapraszać te polskie dzieci do was do domu w odwiedziny.

            Rozumiem, że to przedszkole zacznie się dopiero za kilka miesięcy. Do tego czasu jesteś sama z dzieckiem w domu. Wiec wykorzystaj ten czas jak najlepiej. Czytaj dużo ładnych kolorowych polskich książeczek. Bardzo polecam wydawnictwo Muchomor. Mają bardzo ładnie ilustrowane i sympatyczne rymowanki: "Miała baba koguta", "Jadą, jadą misie", "Jedzie pociąg z daleka". Akurat odpowiednie dla dwuletniej dziewczynki. Spędzaj codziennie trochę czasu oglądając słowniczki obrazkowe dla maluchów. Puszczaj codziennie bajki muzyczne. Bardzo polecam "bajki grajki" ( www.bajki-grajki.pl/ ). Nawet jak są jeszcze trochę za trudne, to nic nie szkodzi. Nie wiem, czy już pozwalacie dziecku oglądać telewizję. Jeśli tak to oczywiście filmy na DVD typu "Mis uszatek" czy "Muminki" bardzo dobrze wpływają na rozwój mowy.

            Naprawdę i bez polskiej sekcji językowej będziesz w stanie nauczyć dziecko ładnie mówić po polsku. To tylko kwestia konsekwencji.

            k.bazylejska
            • guruburu Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 07.03.08, 22:05
              "MIs uszatek" smile Moja córka ogląda i zaczęła niedawno wturować
              piosenkę tytułową... Tzn. kilka słów smile
              Ja też bym wybierała przedszkole pod kątem poziomu a jeśli chodzi o
              Brukselę to przedewszystkim tego, czy ma trawnik itp. a nie kawał
              betonu na podwórku tongue_out.
              Nasza córka ma zacząć przedszkole za miesiąc i jestem bardzo
              ciekawa, jak jej pójdzie, bo szkoła jest niderlandzkojęzyczna. W tej
              chwili mała mówi po polsku i po francusku (mniej) i rozumie trochę
              angielskiego, czasem jej się jakieś słowo wyrwie, ale zasadniczo jej
              nie zachęcam. Na Twoim miejscu nie uczepiałabym się tak diagnozy o
              opóźnieniu mowy, chyba ze lekarz zalecił też coś konkretnego.
                • guruburu Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 08.03.08, 22:02
                  To nie jest 4 jezyk, tylko de facto trzeci, z angielskim w naszym
                  wykonaniu, corka jest jedynie osłuchana, będzie się go uczyć, jak
                  czas na to przyjdzie w szkole, jak będzie miała taka przewagę, ze
                  będzie jakieś słowa znała to ewentualny plus dla niej.
                  Mąż jest frankofonem, ale mówi po niderlandzku, część podstawówki
                  spędził w szkole niderlandzkojęzycznej. Ja się niderlandzkiego uczę
                  i mnie będzie na pewno w przyszłości łatwiej pomagac dziecku w
                  szkole po niderlandzku niż po francusku wink (gramatyka i pisowania są
                  znacznie prostsze).
                  Jesli poszlaby do szkoly francuskojezycznej, mialaby znacznie
                  mniejsze szanse, zeby sie w ogole nauczyc niderlandzkiego, a jak na
                  razie nie wygląda, zebyśmy się mieli dokądś stąd ruszać -
                  niderlandzki jest potrzebny. Poza tym w teorii szkoły
                  niderlandzkojęzyczne mają lepszy poziom. To tak w skrócie.
        • tomsmom Re: 4 jezyki i klopoty malzenskie :(( 11.03.08, 15:51
          Wiesz co, Dyzurna? Przepraszam, ze tu glos zabiore, bom rzadki gosc
          w dyskusjach, ale bardzo zaciekawil mnie ten watek. I po Twojej
          ostatniej wypowiedzi na temat ultimatum postawionego Ci przez meza w
          sprawie jezykow i religii to wydaje mi sie... ze powinniscie sobie
          na spokojnie usiasc i porozmawiac szczerze o przyszlosci Waszych
          dzieci. Bo to co napisalas brzmi troche jak takie zaspokajanie
          wlasnych jakichs ambicji: "jak "Twoj jezyk" w przedszkolu to "moja
          religia"", wybacz, ale to brzmi jak taka troche dziecinada! Zamiast
          patrzec na dobro dzieci patrzymy na to kto postawi "na swoim"???...
          Zycze powodzenia w podejmowaniu decyzji.
        • dyzurna witajcie po roku 04.02.09, 06:46
          witam ponownie.

          postanowilam odswiezyc watek poniewaz problem jak istnial tak
          istnieje sad

          Na dzien dzisiejszy corka ma prawie 3 latka. Ja mowie do niej tylko
          po Polsku, maz po Wegiersku. Poslalismy ja do komunalnego
          przedskzola w ktorym jest tylko francuski (mieszkamy w Brukseli).
          W domu jeszcze od czasu do czasu slyszalny jest angielski.
          Nasz Problem ostatnio sie zaostrzyl. Moj maz sie ockna i zrozumial
          ze corce o wiele lepiej wychodzi Polski. Sklada zdania, spiewa
          piosenki,jest dialog. (po przedszkolu siedzi w domu z Polska niania)
          Jej Polski zadziwiajaco bardzo poszedl do przodu.
          Wegierski nie stanal ale zdan tak smao dlugich nie potrafi jeszcze
          budowac, raczej stworzy zdanie mieszane.
          Jesli chodzi o francuski to jest jeszcze slaby bo od niedawna chodzi
          do przedszkola a ze czesto choruje to poznala parenascie slowek.

          Do tej pory nie mozemy uzgodnic do jakiej sekcji szkolnej od 4 roku
          zycia pojdzie nasza corka. Mamy wybor polsko-francuska, lub
          wegiersko -francuska.
          Po konsultacji z neuropediatra stwierdzila ze pol-fr bedzie
          odpowiedniejsza ale moj maz nie chce o tym slyszec!!
          Jest smutny ze ten Wegierski jest slaby i wierzy ze wraz z sekcja
          jego jezyk bedzie na bardzo dobrym poziomie.
          Jak go przekonac, co robic. naprawde sie bardzo martwie, a jego
          upartosc sie spotegowala sad(
          • jan.kran Re: witajcie po roku 04.02.09, 08:24
            Jakie kontakty poza domem ma córka z polskim i węgierskim ?
            Jak często jeździcie do swoich krajów , macie wizyty Rodziny ?

            Ja chyba bym się zdecydowała na węgierski jeżeli mężowi tak bardzo zależy.

            A gdzie chcecie docelowo mieszkać ?
            • dyzurna Re: witajcie po roku 04.02.09, 12:01
              witaj

              kontakt z babciami nie jest zly. 3 razy w roku corka jezdzi do
              Polski na dlugie wakacje min 2 tygodniowe. na Wegry jezdzi 2 razy w
              roku tez na 2 tygodnie. jest jeszcze kontakt przez skypa praktycznie
              codzinnie.
              juz mi maz zakomunikowal ze w te wakacje w lipcu zabiera ja na Wegry
              na miesiac. z czego sie ciesze, chce niech bierze.
              z Brukseli sie nie ruszamy, zostajemy na dlugoooo.
              A czemu bys sie zdecydowala na wegierski? wyglada na to ze wtedy
              zaden z tych jezykow nie bedzie doskonaly. pewnie wszystkie 3 beda
              sredniej jakosci...
              • jan.kran Re: witajcie po roku 04.02.09, 13:49
                W wypadku wielojęzyczności zawsze jakiś język będzie słabszy a inny dominował i
                zmienia się to jak w kalejdoskopie.
                U moich czterojęzycznych dzieci językiem pierwszym jest niemiecki.
                Nie wiem czemu bo rodzice Polacy , młodzież opuściła DE w wieku ośmiu i
                dwunastu lat.

                Myślę że w tej chwili polski Twojej córki jest dość silny a węgierski trzeba
                poprzeć.
                Poza tym jakoś tak mnie wzrusza to że Twój mąż taki nacisk kładzie na węgierski
                , nie zawsze ojcowie są tak zaangażowani.
                Moim osobistym zdaniem macie czas . Sądzę że powinniście obserwować córkę i
                kłaść nacisk na Wasze języki nativ bo tych nauczycie najlepiej.
                Wakacje i kontaty dobre z rodziną czynią cudasmile

                A co to znaczy poziom jezyka średniej jakości ?

                Mój Junior ma bardzo silny akcent niemiecki zarówno po polsku jak i po norwesku.
                Polski mogę ocenić sama . Ma słownictwo spokojnie powyżej przęcietnej polskich
                rówieśników , zna polską kulturę , literaturę , historię , muzykę tak że moge
                być dumna.
                Po norwesku miał test w związku ze swoim zaburzeniem autystycznym i ma
                słownictwo powyżej norweskich rówieśników choć nie jest nativ.

                Myślę że powinniście się skupić na OPOL , to jest bardzo trudne ,
                i kultywować polski i węgierski .
                Język otoczenia to akurat mały problem ...
                Kran
                • jofin Re: witajcie po roku 05.02.09, 23:01
                  Wiesz, gdy tak czytam ten watek, to wydaje mi sie, ze Waszym
                  problemem nie sa wcale jezyki. Gdzies w podtekscie czuje brak
                  zrozumienia siebie nawzajem. Z jednej stroy kazdy z Was ciagnie w
                  swoja strone jezykowa, z drugiej religijna.
                  Jezeli zdecydowaliscie sie na zwiazek taki a nie inny i zycie w
                  obcej dla Was kulturze i jezyku , to mysle, ze dobrze by bylo,
                  abyscie wspolnie zastanowili sie jak razem te problemy i jezykowe
                  Waszej corki i kulturowe, rozwiazac. I dobrze abyscie wspolnie
                  popatrzyli w przyszlosc, co dla Waszzego dziecka bedzie w
                  przyszlosci najkorzystniejsze. Tak aby mogla ona zakorzenic sie w
                  kulturze ,w ktorej mieszkacie nie porzucajac rowneiz korzeni
                  kazdego z Was.
                  Ja w Twoim przypadku chyba nawet poszlabym na ustepstwo,aby maz
                  widzial chec zrozumienia i zgodzila sie na przedszkole francuskie z
                  sekcja wegierska. W koncu mala jeszcze do tej grupy nie idzie.
                  Rowniez dobrze, abyscie pogadali o tym, jak i kto i w ktorym
                  kierunku religijnym chcecie swoje dziecko wychowac. Na tym punkcie
                  jest naprawde bardzo duzo dosyc silnych konfiktow malzenskich. I
                  tylko dobra komunikacja i zrozumienie siebie i wspolne obgadanie
                  tych spraw, a nie unikanie i oskarzanie wzajemne, moga przyniesc
                  dobre owoce.
                  Musisz zdawac sobie sprawe z tego, ze sama sytuacja pomieszania tylu
                  kultur i jezykow w Waszej rodzinie jest juz dosyc problematyczna,
                  jak sama zauwazylas w swoim pierwszym poscie. I tylko jezeli oboje
                  wyjdziecie tym problemom naprzeciw, a nie ciagnac kazdy w swoja
                  strone, mozecie stopniowo te problemy rozwiazywac.
          • k.bazylejska Re: witajcie po roku 06.02.09, 00:06
            Rok temu pisałaś :

            >>Córka ma juz stwierdzone opoznienie mowy, mowi pare slow po polsku
            >> ze 2 po wegiersku a reszta po swojemu.

            Teraz piszesz:

            > Nasz Problem ostatnio sie zaostrzyl. Moj maz sie ockna i zrozumial
            > ze corce o wiele lepiej wychodzi Polski. Sklada zdania, spiewa
            > piosenki,jest dialog. (po przedszkolu siedzi w domu z Polska niania)
            > Jej Polski zadziwiajaco bardzo poszedl do przodu.
            > Wegierski nie stanal ale zdan tak smao dlugich nie potrafi jeszcze
            > budowac, raczej stworzy zdanie mieszane.
            > Jesli chodzi o francuski to jest jeszcze slaby bo od niedawna chodziladnie choć,
            > do przedszkola a ze czesto choruje to poznala parenascie slowek.

            Więc widzisz jaki duży postęp zaszedł w ciągu roku. Nie ma co panikować. Dziecko nauczyło się polskiego więc nauczy się też węgierskiego i francuskiego i nawet angielskiego. Nie należy się za bardzo przejmować. Na wszystko potrzeba czasu. Mój syn w wieku lat czterech mówił do mnie jeszcze dziwną mieszanką niemiecko polską, teraz mówi po polsku dosyć składlnie, choć tworzy bardzo dużo neologizmów np. "trudnizna" i ma trochę problemów z nieregularnościami odmiany czasowników.

            Dla dobra zgody w domu, posłałabym dziecko do sekcji węgierskiej, a nie używała opinii "specjalistów" by forsować własne stanowisko. Sama widzisz, że polski dziecka się rozwija najlepiej ze wszystkich języków. Rok temu według specjalistów, to było dziecko z opóznieniem mowy. Teraz dziecko mówi ładnie po polsku. W domu macie polską nianie, naprawdę krzywda się dziecku nie stanie jak pójdzie do sekcji węgierskiej. A ty po prostu rób swoje i dbaj o polski dziecka tak jak dbałaś dotąd.

            Mój ojciec mówi mi często: "Kasiu, bądź tylko miła dla swojego męża". Ja też pozwolę sobie udzielić Ci tej rady: "Bądź miła dla swojego męża"

            k.bazylejska

            Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
            • dyzurna Re: witajcie po roku 06.02.09, 13:27
              Bardzo Wam dziekuje wszystkim 3 odoba ktore odpowiedzialy na moj
              post. Gdy rok temu wiekszosc przekonywala mnie bym wyslala corke do
              sekcji z wegierskim bardzo sie ku temu sklanialam. szybko sie jednek
              z tego wycofalam bo ogolnie w naszym malzenstwie bylo "srednio"
              Ostatnio znow jest lepiej i (tak jakby w nagrode, ze maz jest dla
              mnie dobry) pozwole najprawdopodobniej zeby corka poszla do tej
              sekcji wegierskiej. Chcialabym jedynie zeby maz to docenil i
              wiedzial jak duze poswiecenie jest to z mojej strony...
              W brukseli sa tez polskie szkoly takie jakby weekendowe od 7 lub 10
              latek, nie jestem pewna.
              Czy dobrym pomyslem byloby wyslanie jej do polskiej szkoly? zajecia
              sa w srody popoludniami i w soboty?
              a kiedy czas bedzie na odpocznynek, sport i rozwijanie hobby.
              Wiem ze mam na to czas ladne kilka lat...
              • gosiash Re: witajcie po roku 12.02.09, 14:27
                Wg mnie to z malzenstwem jest tak, ze raz jest super raz jest
                srednio, a czasami tragicznie. I ta przysiega, ktora sie sklada i
                utrudnienia zwiazane z rozwodem, moze tak troszke sa po to, zeby
                wlasnie jakos tam ludzie probowali wybrnac z tych paskudnych
                momentow i powrocic na te super. Ciesze sie, ze u Was jest lepiej
                niz bylo, ale jest to tez przyklad, ze jak sie cos nie uklada to nie
                nalezy od razu myslec, ze to koniec, tylko ze to taki paskudny etap
                i ze minie smile
                A w nawiazaniu do powyzszego, to tez warto pamietac, ze bez wzgledu
                na to co sie pomiedzy Toba, a Twoim mezem dzieje, to on zawsze, ale
                to zawsze bedzie ojcem Waszej corki. I decyzja o tym, czy Ona ma sie
                uczyc wegierskiego, czy nie nie powinna zalezec od tego czy Wy
                bedziecie malzenstwem czy nie. Wasza corka powinna umiec
                porozumiewac sie z obojgiem rodzicow. Mysle, ze gdyby sie tak
                zdarzylo, ze odeszlabym od meza, to dbalabym o to, zeby dzieci
                mowily w jego jezyku, zeby mogly sie z nim porozumiewac. Bo co
                dzieci winne, ze rodzicom sie nie uklada?
                Zycze Ci, zeby w Waszym zwiazku bylo jeszcze lepiej i zebyscie
                decyzje podejmowali wspolnie bez przetargow cos za cos. Serdecznie
                pozdrawiam.
                • alessia27 Re: witajcie po roku 25.03.09, 21:54

                  przeczytalam twoj post i sie zalamalam
                  a moze poslac dziecko do calkiem normalnego
                  przedszkola i dac dziecku pobyc dzieckiem
                  a nie zawalac mu glowe 4 jezykami.
                  Rozumiem dwujezycznosc ale zeby zmuszac male
                  dziecko co ma zabawe w glowie 4 jezykami ???
                  Moze go zapisz jeszcze na chinski.
                  Moje dziecko jest tylko dwujezyczne ale za to
                  dobrze mowi w obu jezykach ma 7 lat i nie zmuszalam
                  go nauczenie sie czytac po polsku ostatnio sam sie tym
                  zainteresowal i pyta o polskie literki wiec mu je pokazuje
                  i mowie jak sie nazywaja ale jak moj syn mi powie ze nie ma
                  ochoty sie wiecej tego uczyc to nie bede go do tego zmuszac.
                  ♥ Macius 10.05.2002
                  • zillka Re: witajcie po roku 27.03.09, 05:57
                    alessia27 napisała:

                    >
                    > przeczytalam twoj post i sie zalamalam
                    > a moze poslac dziecko do calkiem normalnego
                    > przedszkola i dac dziecku pobyc dzieckiem
                    > a nie zawalac mu glowe 4 jezykami.
                    > Rozumiem dwujezycznosc ale zeby zmuszac male
                    > dziecko co ma zabawe w glowie 4 jezykami ???
                    > Moze go zapisz jeszcze na chinski.
                    > Moje dziecko jest tylko dwujezyczne ale za to
                    > dobrze mowi w obu jezykach ma 7 lat i nie zmuszalam
                    > go nauczenie sie czytac po polsku ostatnio sam sie tym
                    > zainteresowal i pyta o polskie literki wiec mu je pokazuje
                    > i mowie jak sie nazywaja ale jak moj syn mi powie ze nie ma
                    > ochoty sie wiecej tego uczyc to nie bede go do tego zmuszac.
                    > ♥ Macius 10.05.2002

                    Nie odniosła wrażenia, że dyżurna tłucze swoje dziecko po to aby
                    uczyło się 4 języków, tak im wyszło i sobie radzą jak potrafią. Nie
                    widzę powodu do odcinania któregokolwiek języka bo to dziecko, to
                    jest raczej argument w drugą stronę. Zapewniam Cię, że w jedno, dwu,
                    czy pięciojęzycznych wink przedszkolach dzieci się głównie... bawią a
                    nie studiują opasłe tomy słowników wink A w jakim języku się i bawią
                    i ćwiczą rękę w 99% przypadków jest im naprawdę wszystko jedno.
              • zillka Re: witajcie po roku 27.03.09, 05:55
                dyzurna napisała:

                > Ostatnio znow jest lepiej i (tak jakby w nagrode, ze maz jest dla
                > mnie dobry) pozwole najprawdopodobniej zeby corka poszla do tej
                > sekcji wegierskiej. Chcialabym jedynie zeby maz to docenil i
                > wiedzial jak duze poswiecenie jest to z mojej strony...

                Poczytaj post Jofin może kilka razy... Jakoś powyższe do mnie nie
                przemawia, ja również uważam, że problem leży zupełnie gdzie indziej
                jeśli mogę się pobawić w domorosłego psychologa... W NAGRODĘ, ŻE MĄŻ
                JEST DOBRY ZGODZĘ SIĘ NA INNĄ SZKOŁĘ? No nie czaję klimatu w ogólesad
                • fogito Re: witajcie po roku 28.03.09, 07:35
                  Pomijając języki wydawało mi się, że sprawa wyznania dziecka zostaje
                  ustalona przed ślubem. Mój mąz jest protestantem i zgodził się na
                  wychowywanie dziecka w wierze katolickiej. Chyba w powyższym
                  przypadku też powinny takie ustalenia paść przed wstąpieniem w
                  związek małżeński. Bo jakoś dziwnie brzmi ta licytacja - jakie
                  przedszkole i jakie wyznanie...
                  W każdym razie żyzę powodzenia w układaniu spraw małżeńskich.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka