Dodaj do ulubionych

Patrzenie bokiem przy zaklejonym oku

10.10.09, 12:25
Witam,

Mam pytanie. Czy Wasze dzieci też ustawiają sobie przedmioty trochę
z boku, jak się patrzą tylko jednym okiem? Krzychu, jak ma oko
odklejone, to ustawia sobie wszystko, na co się patrzy równo przed
sobą. A jak ma prawe oko zaklejone, to ustawia sobie rzeczy
bardziej do lewej strony. Nie przekrzywia głowy, tylko ustawia
sobie rzeczy z boku. Zwróciliśmy na to uwagę przedwczoraj ale chyba
już dłużej tak robi. W sumie chyba ustawia tę rzecz właśnie w
centrum jednoocznego widzenia. Jak zamknę jedno oko, to mi też tak
jest wygodniej, więc wydaje mi się, że jest OK ale zastanawiam się
czy aby na pewno? Może ktoś konsultował to zagadnienie z lekarzem?
Planowo wybieramy się na kontrolę dopiero w grudniu i tak się
zastanawiam czy katować go dodatkową wizytą, czy sobie darować?

Pozdrawiam,

mama Krzysia
Obserwuj wątek
    • mirshann Re: Patrzenie bokiem przy zaklejonym oku 12.10.09, 14:09
      Witaj,
      ja tak trochę z innego punktu widzenia. W zasadzie to tylko
      refleksja.
      Przy widzeniu obuocznym, generalnie przedmioty widzi się centralnie,
      przy patrzyniu jednym okiem i drugim naprzemiennie, przedmioty
      wędrują, może to jest przyczyną. Dziecko chce widzieć coś
      centralnie, więc przestawia zamiast ruszać głową lub fiksować oczami.
      Drugą sprawą, jest to, że może mieć co coś współnego z lateralizacją
      (i dorośli i dzieci zwykle patrzą silniejszym okiem. Raz
      przekrzywiamy głowę, raz zeszyt, a raz cali siadamy wręcz bokiem np.
      przy pisaniu).
      Pozdrawiam
      • rena_ta_s Re: Patrzenie bokiem przy zaklejonym oku 12.10.09, 15:20
        Też mi się wydaje że to norma. Witek przez pierwsze 4 miesiace zycia
        patrzył stale tylko jednym okiem i choć główka w tym okresie życia
        ma niewielkie pole manewru to mały miał z tego powodu napięcie
        mięśniowe i jak leżał na plecach to mu się ciało w C układało.
        rehabilitowaliśmy ruchowo z tego powodu a lekarz powiedział że
        powodem jest jednostronne patrzenie bo widzące oko ustawiał sobie
        centralnie do przedmiotów czy osób. Teraz pewnie łatwiej niż
        ustawiać bokiem głowę jest ustawić przedmiot;)
        • mamakrzysia08 Re: Patrzenie bokiem przy zaklejonym oku 12.10.09, 20:50
          No to mnie uspokoiłyście, dzięki. Nie będę się umawiać na dodatkową
          wizytę i tak wyzwaniem będzie echo serca, które musimy niedługo
          zaliczyć, a pół roku temu nie dał sobie w ogóle tego badania zrobić,
          więc i tym razem pewnie nie będzie lekko.

          Krzychu już chwilami sam się upomina o okularki mówiąc oo. Jeszcze
          żeby zaczął już mówić o co mu chodzi, to życie stałoby się o wiele
          łatwiejsze... Cóż, na to jeszcze będę musiała chwilę poczekać.

          Pozdrawiam,

          mama Krzysia
            • mamakrzysia08 Re: Patrzenie bokiem przy zaklejonym oku 19.10.09, 11:03
              Witam,

              U nas było/jest podobnie.

              Jak zaczęliśmy zaklejać, to zaraz po odklejeniu było widać, że oko
              się wyłącza, zjeżdżało do nosa i tyle.

              Po kilku miesiącach zaklejania było tak, że wyłączało się dopiero po
              jakiejś pół godzinie z tej godziny bez plasterka, a jak był bardzo
              zmęczony, to od razu.

              Teraz (13 miesięcy zaklejania, prawie rok po operacji, 10 miesięcy z
              soczewką) jest tak, że czasami przez tę godzinę się nie wyłącza w
              ogóle, czasami się wyłącza dość szybko (jak jest zmęczony), a
              czasami się wyłącza i włacza. Jak rano zaklejamy po jakiś 15 - 25
              minutach od założenia soczewki, to ewidentnie pracuje przed
              zaklejeniem.

              Czyli, moim zdaniem, oczko jest jeszcze słabsze i jak Krzyś jest
              zmęczony, to mózg się nie chce męczyć i je wyłącza. Wydaje mi się,
              że ten moment, kiedy przestanie się wyłączać, to będzie właśnie
              przełom rehabilitacji - pewnie wtedy będzie można na krócej zaklejać
              i wreszcie mózg pewnie podejmie próbę stworzenia widzenia
              obuocznego. Tak na mój babski rozum to wygląda.

              Co ciekawe, czasem mam wrażenie, że po wyjęciu wieczorem soczewy,
              przez te kilka minut od zdjęcia do zgaszenia światła, to chore oczko
              też pracuje, mimo że soczewki nie ma i jest olbrzymia różnica w
              widzeniu między lewym a prawym okiem. Ale może to takie moje
              pobożne życzenia. Po raz nty napiszę, że nie mogę się doczekać aż
              zacznie gadać, wtedy będę wiedziała ile widzi, czy używa oka, czy
              mus się może dwoi jak patrzy obydwoma oczkami itd. Kiedyś się
              doczekam...

              Pozdrawiam,

              mama Krzysia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka