red.aneta
30.10.09, 16:50
witam wszystkie mamy. 24.10 odbyla sie operacja mojej 10-miesiecznej
coreczki. operowal prof Prost w kinice ENEL-MED w warszawie. cala
peracja trwala 1,5 godziny co dla mnie bylo wiecznoscia. coreczka
bardzo plakala i nie mogla dlugo dojsc do siebie po narkozie, ale
kiedy juz sie dobudzila, bawila sie z nami, smiala i byla bardzo
spokojna. nie chciala dlugo pic ani jesc. pielegniarki po 3 godzinach
wmosily w nia 3 lyki wody i po paru minutach wypila cala butelke
mleka. profesor powiedzial ze operacja sie powiodla, z tym ze bylo
tego wiecej do wyciecia niz bylo widac na zdjeciach i oczko bardzo
krwawilo podczas operowania. ale kiedy ja przyniesli nie bylo sladu
krwi,za co jestem im wdzieczna bo nie znioslabym widoku krwi u niej.
zostalam na noc w klinice i bylo wszystko ok.poza spaniem, poniewaz
lekarz zabronil spania na brzuszku, a to jej ulubiona pozycja. teraz
na szczescie zaczela sie przyzwyczajac bo spi duzo lepiej. przesypia
tez duzo w ciagu dnia. na drugi dzien w nocy, kiedy wrocilismy juz do
domumala dostaa goraczki 38,3. ojechalismy do szpitala i dostala
czopki na goraczke. mocniejsze niz w szpitalu. po poludniu
pojechalismy do profesora zeby sie upewnic ze wszystko w porzadku. na
szczescie byl to tylko wynik narkozy po ktorej ciezko bylo jej dojsc
do siebie. teraz mamy wizyte na 6.11. zona profesora ma nam dobrac
soczewki a nastepnie prof sprawdzi oczko. nie wiem tylko czy zamawiac
u jego zony soczewki, poniewaz slyszalam od wielu z mam, ze nie jest
ona dobra w tym co robi. jesli mozecie drogie mamy to poradzcie cos
na temat soczewek, ewentualnie dobrego fachowca terapeute. narazie
koncze bo i tak sie rozpisalam, jesli macie jakies pytanie to
ytajcie. pozdrawiam