klopoty z zasypianiem przez zaklejanie oczka?

16.12.09, 22:29
drogie mamy
Nie wiem czy takie pytania sa na miejscu ale spytam. Odkad zaczela
sie terapia, moja corka nie chce zasnac. Przypomne ze mala miala
operacje 2 m-ce temu a teraz ma roczek. Martwi mnie to, poniewaz
oczko mamy zaklejac na wiekszosc dnia, a ze nie zasypia w miare
szybko, wychodzi na to ze zaklejone ma pol na pol. Usypianie trwa
nawet 2,5 godziny! Czy u was tez wystapily te problemy? Mala bardzo
dobrze reaguje na terapie, poza wieczorami. Rozumie juz wiele rzeczy
i wie ze po kapieli czeka ja przykra rzecz - wyjmowanie soczewki. No
a pozniej, jak juz najgorsze za nia, wyluzowuje sie. No i zaczynam
sie martwic co robic z tym zaklejaniem. Moze powinnam zaklejac na
dluzej w dzien? Doradzcie cos bo nie wiem co robic...
    • rena_ta_s Re: klopoty z zasypianiem przez zaklejanie oczka? 17.12.09, 08:23
      Myślę że po pierwsze to dla małej najbardziej stresujący okres w
      życiu a po drugie wieczorami, jak wszystko widać lepiej jest
      atrakcyjniej. My to przechodziliśmy jak mały mniej rozumiał bo miał
      ze 4 miesiące ale pamiętam że zaklejajac na cały dzień bałam się że
      odwróci sobie zupełnie dziań z nocą. Dużo spał mi w dzień bo było
      mało ciekawie. Z czasem jak zaczynał coraz lepiej widzieć na oczko
      chore problem się zacierał.

      Ciężko radzić, każde dziecko inne ale może zaklejaj zaraz jak
      wstanie i kończ rehabilitację tak koło 18tej żeby miała czas sie
      wyciszyć. Możesz też wówczas spróbować nie zdejmować soczewki tylko
      zaczekać aż mała zaśnie i na śpiocha zdejmować to jej odejdzie cały
      wieczorny stres.
      Powodzenia
    • aamns Re: klopoty z zasypianiem przez zaklejanie oczka? 17.12.09, 16:12
      ja zauwazylam ze moje dziecko , ma rok i dwa miesiace, po odklejeniu
      plastra bardzo ożywa dlatego nauczylam sie zeby odklejac plasterek
      wczesniej wiec ma czas sie wyszalec a potem spac
      • red.aneta Re: klopoty z zasypianiem przez zaklejanie oczka? 17.12.09, 21:36
        witam
        wlasnie w tym problem ze nie za bardzo mam mozliwosc jeszcze
        wczesniej odklejac plasterek. Ma zaklejony mniej wiecej od 10 rano
        do 18. A klade ja spac o 21.30. ma wiec 3.5 godziny na wyciszenie i
        zmeczenie sie. Ale to dla niej za malo. Dzisiaj polozylam ja raz w
        dzien, bo zawsze miala 2 drzemki, i od godziny 15.30 nie spala.
        Byla juz zmeczona ale i tak zasnela dopiero teraz, czyli o 22.15.
        Plasterek sciagnelam o 18 jak zwykle. Nie moge zbyt wczesnie
        odklejac plasterka jesli rehabilitacja ma byc odpowiednio
        prowadzona. Mam tylko nadzieje ze to jej przejdzie z czasem i
        przyzwyczai sie ze tak musi byc. Moze jutro sprubuje tak jak
        radzicie, odkleic jej wczesniej o godzine zeby sprawdzic czy to
        pomoze. Dziekuje bardzo za rady. Pozdrawiam.
Pełna wersja