Komisja z odwołania-kto był?

21.01.10, 23:11
Drogie mamy czy któraś odwoływała się od decyzji o niepełnosprawnosci a konkretnie od pkt 6 i 7 ?

Jak było na tej drugiej komisji? Miałyście więcej papierów, więcej Was pytali dzieci badali?

Jak obronić się żeby komisja uznała, że dziecko z ogromną wadą wzroku wymaga stałej opieki zwłaszcza, że jest mały.

Dzięki
    • tolka11 Re: Komisja z odwołania-kto był? 22.01.10, 15:58
      Odwoływałam się, ale nie od punktów tylko od decyzji odmownej. Mój
      6latek nie dostał orzeczenia, a wczesniej mial je 6 lat. I
      zaprzyjaźniony pediatra pogonił mnie, że mam skłądać. Mój młody miał
      utratę wzroku w jednym oku. teraz to oko zanika i twarz się
      deformuje. Orzeczenie na komisji odwoławczej dostaliśmy od ręki, z
      komentarzem ustnym o niekompetencji lekarki z orzecznictwa
      rejonowego. Swoją drogą u nas orzeczenia wydaje lekarka pediatra.
      • onunka Re: Komisja z odwołania-kto był? 22.01.10, 19:28
        A ja z moim małym byłam 2 razy na komisji odwoławczej i w sumie nic
        wielkiego tam nie robiłam,pozadawali pytania,bylo spotkanie z
        psychologiem,potem 3 osobowa komisja która pooglądala wyniki badań i
        tyle.Potem dostaliśmy odpowiedz,za pierwszym razem sie nie udało i
        nie walczylam dalej,za drugim odwołanie od orzeczenia napisałam
        swoimi słowami,praktycznie ze wszystkim co mi lezy na sercu
        (oczywiście bez uwzgledniania tego że chodzi nam o pkt.7 czy 8)
        dokładnie opisalam stan faktyczny wzroku mojego małego i udało sie!
        Komisja wojewódzka w decyzji zmieniającej lekko skrytykowała ocene
        wyników przez lekarza orzecznika z rejonu:)
        Teraz już nie musialam sie odwoływać,"cudowna"Pani dr u której maly
        stawał na komisji już 3 raz(specjalista chorób dzieci-nie okulista
        (!)) usiłowała wymusić na moim małym czytanie obrazków w lustrze!
        postawiła go na krześle przed lustrem i kazała czytać obrazki w
        odbiciu!!!nie udało jej sie nic wyciągnać od Kamila,w dodatku mały
        był zalepiony ale widać na dobre nam to wyszło bo powielila
        orzecznie z odwołania z zeszłego roku.Niestety nadal dostajemy
        orzeczenie tylko na rok-ale dobre i tyle.
Pełna wersja