rafi.kadafi
21.03.10, 22:54
No już jesteśmy po operacji!!! Trwała 1godz 15 min, z czego 25 min
anestezjolog próbował się wkłuć, aby założyć wenflon. Powiedział, że
Zoja nadaje się na odchudzanie;-)))
Po operacji prof. powiedział, że poza główną tętnicą było jeszcze
sporo drobnego unaczynienia, ale dał sobie z tym radę. Dodał, że
siatkówka jest OK i się nie odwarstwia!
Zoja, wybudziła się dobrze. Potem ściągnęła mleko z dwóch cycków i
pojechaliśmy do domu. Do wieczora spała zmęczona. W nocy za to
nadrabiała dietę przed operacją. Rano obudziła się w dobrym humorze.
Po 10 dzisiaj mieliśmy zdjęcie opatrunku. Prof. zauważył, że mimo
skomplikowanego zabiegu oczko wygląda ładnie nie krwawi i widzimy
się za 3 tygodnie.
O szansach widzenia w tym oku na razie szczególnie się nie
wypowiadał. Z resztą mu się nie dziwię. W końcu jak zabieg wyjdzie i
się dobrze zagoi to cała reszta jest w zaparciu i konsekwencji
rodziców, za którą on ręczyć nie może.
Teraz czeka nas pierwsze 3 tyg, małej męczarni, bo Zoja zasypia i
śpi na brzuchu a zgodnie z zaleceniami nie może tego robić. Jakoś
damy radę!!! Potem wizyta u prof. i początek rehabilitacji. Już nie
mogę się doczekać spotkania z Panią Prost. Tyle dobrego o niej
słyszałem;-))
No i jeszcze słówko o Zoi. Jest BARDZO dzielna!!!! Dziś troszkę
więcej marudzi na wieczór, ale na pewno jest bardzo zmęczona.
Strasznie się cieszymy, że już po operacji. Widząc ją w sumie dobrym
stanie trochę się uspokoiliśmy i złapaliśmy nową dozę nadziei.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie. Będę pisał jak poszła
kontrola za 3 tygodnie. Tymczasem trzymajcie się wszyscy!
Rafi
P.S. Tego samego dnia była operowana dziewczynka, której prof.
uratował pewnie wzrok a którą w CZD odesłali z kwitkiem podobnie jak
nas... Nie rozumiem podejścia CZD. Na szczęśćie jest prof. Prost i
dzielnie walczy o każde oczko!!