nadwzroczność i zaklejacie oczka - poradźcie

23.01.07, 14:14
Witam!
jestem to nowa, troche poczytałam o nadwzroczności ale mam dylematy. Synek ma
skończone 2,5 roku i nosi okularki od roku, miał wtedy stwierdzona wadę +7 na
obu oczkach i astygmatyzm, zezował dośc mocno lewym oczkiem teraz w
okularkach nie widze zeby zezował troche jak sie je zdejmnie, czyli jest
jakaś poprawa. Lekarka dopiero teraz stwierdziła że koniecznie trzeba
zaklejać oczko bo on naeno którymś oczkiem gorzej widzi skoro zezuje, ale
teraz pytanie którym.
Jk to było u was na jakiej podstawie stwierdzono które oko gorzej widzi czy
to które zezuje? U nas jest rozbieżnośc między tym co ja zaobserwowałam a tym
co okulistka, wgo mnie zezuje lewym okiem a wg okulistki prawym, zakleiła mu
w gabinecie prawe oczko żeby czytał obrazki była okropna histeria wypłakał
się ale w końcu rozpoznawał dośc ładnie potem zakleiła lewe oczko a on nie
chciał nic powiedziec w końcu z bardzo bliska rozpoznał wielka kaczka i ona
stwierdziła że na prawe oko bardzo słabo widzi i zeby zaklejać lewe.
W domu dał sobie już ładnie zakleić i zrobiłam podobny test na spokojnie z
obrazkami od największych do miniaturkowych i wyszło mi odwrotnie, wg mnie
prawym oczkiem widzi b.ładnie bez problemu mini obrazki pokazywał a lewym też
nie tak źle ale juz się donerwuje, wpatruje, nie chce wspólpracować, więc
musi być jakaś różnica więc zaczełam zaklejać prawe oczko.
To tak nie może być chciałabym chyba sie wybrac do innego okulisty, może mi
polecicie z wrozławia, jestm z legnicy ale jeździmy do wrocławia do dr
Korendowicz. Poradźcie proszę.
Pozdrawiam Asia
    • martka-o Re: nadwzroczność i zaklejacie oczka - poradźcie 23.01.07, 18:55
      hmmm, dziwna sytuacja i dziwna lekarka. jak to, kazala Ci zaslaniac oko bez
      dokladnego zbadania? ja od strony technicznej sie nie znam, ale maly mial pare
      badan i to na ich podstawie lekarka zalecila zaslanie. u nas zez mial male
      znaczenie, bo wykryla niedowidzenie oka lewego ( to cos innego niz wada taka
      okularkowa),ale faktem jest, ze to oczko takze bardziej zezuje. ja bym Ci
      radzila szybko szukac innego lekarza, bo sama tez nie powinnas decydowac o tym,
      ktore oko zaslaniac.na przykladzie wlasnie naszego niedowidzenia moge Ci
      powiedziec, ze jezeli ja bym sie pomylila i zaslaniala to chore oczko, i ono by
      nie pracowalo , to moj syn moglby stracic wzrok
      • habeby Re: nadwzroczność i zaklejacie oczka - poradźcie 08.11.07, 07:59
        Witam!!
        Bardzo dziwna sytuacja. Mój synek ma 2,5 roku od roku nosi
        okularki8, ma wadę +7 na obu oczkach, nosi +4, zaklejamy prawe
        oczko, ponieważ lewe lekko zezuje, nikt oprócz mnie i lekarki tego
        zeza nie zauważył. Na początku ja nie byłam pewna ale wydawało mi
        się że od czasu do czasu oczko ucieka na ułamek sekundy i natychmist
        się prostuje, dlatego poszłam do okulisty. Niestety pierwszy lekarz
        i jego metody nie przypadły nam do gustu, następnego dnia, a mały
        był po atropinie, poszliśmy do pani doktor, która moim zdaniem
        lepiej zbadała synka, diagnoza była taka sama, ale liczy się
        podejście do dziecka i wytłumaczenie nam wszystkiego. Na każdej
        wizycie pani doktor pyta przede wszystkim mnie jakie mam obserwacje
        i dopiero bada dziecko, problem w tym że mój Paweł jeszcze nie mówi
        i tak naprawdę nie da się go odpowiednio zdiagnozować. Zaklejamy to
        mocniejsze oczko, przynajmniej na spacery, bo i tak ćwiczy to które
        słabiej widzi. Niestety mały uparciuszek w domu natychmiast zrywa
        plaster. Pani doktor stwierdziła że nie ma rady i nic na siłę a
        skoro on jest tak mały to może te 2-3, a czasem i 5 godzin dziennie
        zaklejania zdrowszego oczka wystarczy. Może u nas jest łatwiej
        przypuszczać że Paweł z tej wady wyrośnie jak będzie miał 14-15 lat,
        bo moim zdaniem jest to u synka wada genetyczna - dokładnie powiela
        moje kłopoty z oczami.

        Doradzam szybką zmianę okulisty bo w tym wieku liczy się w zasadzie
        każdy dzień.
Pełna wersja