perlai
09.10.07, 10:00
moja córka ma już rok i jest opóźniona w rozwoju psychomotorycznym.
cały czas szukamy przyczyny. najgorsze jest, że nie nawiązuje z nami
kontaktu wzrokowego. owszem, przygląda się, śledzi wzrokiem, ale o
jakimś świadomym uśmiechu i patrzeniu się można pomarzyć. dwa
miesiące temu okazało się, że aga ma zeza rozbieżnego i
nadwzroczność +5 (badanie po atropinie) i bardzo słaby oczopląs.
dostała okularki, które bardzo chętnie nosi i dzięki którym zrobiła
nagle znaczne postępy w rehabilitacji (zaczyna sama siedzieć).
zastanawiam się, czy taka wada wzroku jest na tyle duża, by
usprawiedliwić jej zachowanie, opóźnienie w rozwoju??