ol2
13.11.07, 18:57
Witajcie! Moja córeczka Oliwka w grudniu kończy 4 latka. Oliwka jest w normie
intelektualnej.
Od prawie 4 lat jest pod opieką Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym z
Chorzowa. Przyjeżdża do nas z Fundacji 3,4 razy w miesiącu tyflologopeda i
rehabilitant ruchowy. I ćwiczą z nią - nie zawsze Oliwka sobie oczywiście
pozwoli na zajęcia. Jest dość uparta, wie czego chce, a czego nie chce to nie
robi!. Jesteśmy też pod opieką Lasek - ale obecnie jestem w ciąży i nie
daliśmy rady do nich pojechać.
Zmierzam do tego w jaki sposób Wy (mamy dzieci niewidomych) zajmujecie się,
bawicie z Waszymi pociechami?
Bo ja nie umiem!
Oliwka ma swoje zabawki lub zabawki przywożone przez rehabilitantów - ale
wiadomo - swoje już zna i się jej znudziły. A od rehabilitantów pobawi się
przez jakiś czas i w kąt.
W ciągu dnia Oliwka słucha piosenek, telewizora. Ja nie umiem i nie wiem w
jaki sposób się nią zajmować, czasem wręcz mnie irytuje jak łazi za mną i marudzi!
Oliwki tyflo oczywiście daje rady, ale bardziej jak ją usamodzielniać aniżeli
zabawiać. Z Oliwką też jest problem o tyle, że ona nam manualnie za bardzo nie
chce pracować, chowa rączki - a wiadomo - nic na siłę.
W ogóle nie jest samodzielna: kubka nie chce trzymać (albo przytrzyma chwilkę
z herbatką i wyrzuca), dalej w pampersie (ale jak się ją wysadzi to sika, nie
woła w ogóle "siku"), naprawdę zero samodzielności. W marcu rodzę drugie
dziecko i mam wrażenie, że będę miała dwójkę niemowląt w domu. Już się boję co
to będzie!
Poradźcie mi jak Wy zajmujecie się dzieciaczkami, co Wasze dzieci robią w
domu, w jaki sposób się bawią?
Bedę wdzięczna za wszelkie rady
Pozdrawiam Dorota