bucia34
07.01.08, 13:43
Witam wszystkich forumowiczów!
Jestem mamą siedmio i pół miesięcznego Mateusza. Oprócz innych
problemów jakie mam z synkiem (urodzony ze stopą końsko-szpotawą a w
tej chwili rehabilitowany ze względu na obniżone napięcie mięśniowe
centralne i wzmożone napięcie mięśniowe obwodowe) zauważam bardzo
słaby kontakt z otoczeniem. Po kontroli u kilku okulistów wiem, że
widzi ale cały czas mam wątpliwości czy jest to widzenie
wystarczające. Na widok naszych twarzy, dodam z bliska (moją, taty i
siostry), uśmiecha się ale za przedmiotami wodzi średnio - taki brak
zainteresowania. Zauważyliśmy też słabo rozszerzające się źrenice. U
innych dzieci źrenice w normalnych warunkach potrafią się rozszerzyć
nawet do wielkości całej tęczówki a u niego jest tak maksymalnie do
połowy. Przez to wszystko mam wrażenie, że pomimo rehabilitacji on
ma mało motywacji do wykonywania pewnych ćwiczeń, bo słabo widzi i
dlatego postępy też nie są zadowalające. Czy dzieci mogą mieć taki
brak zainteresowania same z siebie tzn z lenistwa??? Wszyscy wokoło
mówią mi że jestem przewrażliwiona i że szukam dziury w całym. A ja
po prostu widzę inne dzieci, które patrzą szeroko otwartymi oczami i
są ogólnie wszystkim zainteresowane. Proszę napiszcie coś na temat
moich obaw. Chcę się jeszcze umówić do innego specjalisty. Nie
chodzi mi wcale o to w tych moich poszukiwaniach żeby ktoś mi
powiedział "Ma Pani super dziecko i wszystko będzie dobrze". Ja
widzę że coś jest nie tak!!!! Czy ktoś ma może podobne problemy???
Pozdrawiam