Dodaj do ulubionych

soczewki obturacyjne zamiast plastra

10.03.08, 21:55
Czy ktoś z was stosował soczewkę obturacyjną zamiast plastra w leczeniu niedowidzenia w jednym oku? Interesuje mnie wszystko co z tym związane. Córcia zrywa plastry jeden za drugim bo bardzo słabo widzi tym drugim oczkiem :( .... wiec pomyślałam że może to byłoby rozwiązaniem
Obserwuj wątek
    • kayja Re: soczewki obturacyjne zamiast plastra 07.01.09, 11:42
      witam, ja mam podobny problem z moim synkiem wieczne rwanie
      plastrow, bo tak samo na to drugie chore oczko nie widzi dobrze, no
      i od sierpnia mielismy soczewke protetyczna- obturacyjna- sprawdza
      sie dopóty dopoki nie nauczy sie jej wyciagac z oka :) ale sa tez
      szanse ze sie za to nie zabieze, moje dizecko jest zdolne pod tym
      wzgledem- potrafi sobie wyciagnac soczewke a nosi tez stale na
      chorym oku jedna- takze my hurtowo juz zamawiamy. Wracajac do tych
      soczewek - dla mojego synka to jedyna mozliwosc obturacji bo
      plastry u nas ida jak woda z soczewka jest trudniej trzeba pilnowac
      no i co dla mnie bylo trudne nauczyc sie zakladac ale to zalezy ile
      lat ma Twoja corka. tak czy inaczej u nas soczewka sie sprawdza jak
      na razie,problem jest z czekaniem 3 miesiace jest realizowane
      zamowienie. teraz juz zamowilismy 2 na raz duzy koszt ale szansa ze
      Mały sie bedzie rehablitowal.
      • katacha Re: soczewki obturacyjne zamiast plastra 29.06.09, 21:40
        Bardzo się ostatnio zastanawiam nad soczewką obturacyjną bo mi się syn na maxa
        zbuntował na plastry. Mój zapał ostudza fakt że on sobie twardej nie daje
        założyć po dobroci, więc mu ją po prostu wpycham do oka ale z miękką raczej by
        to nie przeszło. Ciekawa jestem jak jest u was czy dziecko daje sobie włożyc
        soczewki po dobroci?? u kogo się leczycie? u jaworskiego?
        • kayja Re: soczewki obturacyjne zamiast plastra 14.09.09, 10:15
          Dlugo mnie tu nie bylo i troche tez u nas sie zmienia akcja
          plasterek i soczewki: Wiec tak: leczymy sie u Jawskiego - wczesniej
          Pani Prost ( komentarz mysle niepotrzebny).
          Moj synek ma teraz juz 2,5 roku i od kilku miesiecy raczej dzielnie
          znosi wszystko co robimy przy oczkach tzn twarda jest jakby norma
          tzn on sam przychodzi i mowi ze trzeba zalozyc "gałe" jak on to
          mowi, raz nawet przylapalam go jak sobie sam chcial zakladac juz
          otwieral pudeleczko z soczewkami, czasami ma gorszy humor to chwile
          sie buntuje-ale generalnie zero problemu. A przyslanianie : z tym
          jest problem : w tygodniu Mały chodzi do przedszkola i tam jest
          raczej pilnowany tzn Panie dzielnie zakladaja plasterki, zajmuja go
          zabawami, daja nagrody za ladne noszenie ( staraja sie bardzo)takze
          jestem zadowolona - odbieram go z przedszkola juz w aucie
          najczesciej plasterka nie ma, w domu po przedszkolu naklejam
          kolejne staram sie nie odpuszczac ale z roznym efektem, w domu jak
          jest caly dzien tzn np w weekend zakladam mu soczewke miekka
          obturacyjna no i wtedy nosi ja caly dzien, chyba ze ja sobie
          wyciagnie sam co tez czesto sie zdaza, albo czasami prosi mnie ze
          tylko jedna soczewke zakladamy i bedize nosil plaster i wtedy
          czesto nosi go bez zrywania ale wie ze jak zerwie zakladam
          soczewke. A zakladanie soczewki miekkiej : dopiero ostatnio daje
          sobie ja zalozyc, bardzo dlugo byl problem z nia, oczywiscie ze
          dwie juz zgubilismy , ale my mamy wszystko w zapasie tzn twrde
          soczewki: dwie, obturacyjne: dwie i jeszcze okulary ma gdyby dostal
          np zapalenia spojowek albo soczewki pogubil, w gabinecie
          Jaworskiego juz nas dobrze znaja bo mamy chyba najwieksza ilosc
          kupowanych soczewek ale co zrobic male dziecko to jak wytlumaczyc
          mu i tak ostatnio jest poprawa bo jak sobie wyciagnie to przynosi
          ja i mowi ze wypadla. Niestety trzeba pilnowac , meczyc dzieci ale
          to jedyna szansa zeby lepiej widzialy w przedszkolu to jak maly nie
          nosi plasterka to podobno i dzieci i wszystkie panie zwracaja uwage
          na to ( dzieci podobno tak przyzwyczaily sie do Michalka z
          plasterkiem na oku a on mowi ze jest piratem)pozdrawiam wszystkie
          dzielne, walczace mamy i ich jeszcze bardziej dzielne i walczace
          pociechy. trzymajcie sie cieplutko

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka