jak to jest,lub jak było?

16.03.08, 17:04
MAJA MA SKOńCZONE 10 MIESIECY.SIEDZI PODPARTA RąCZKAMI.ALE NIE POTRAFI USIąść
SAMODZIELNIE.I NIE SIEDZI BEZ PODPARCIA.PROSZę NAPISZCIE JAK TO JEST Z WASZYMI
POCIECHAMI,LUB JAK TO BYłO.DZIęKUJę ZA WSZYSTKIE OPPOWIEDZI-KasiaMaja
    • mamano Re: jak to jest,lub jak było? 16.03.08, 21:23
      Witaj, mój Norbercik w wieku Maji był w podobnej formie, sam zaczął regularnie
      siadać majac około półtora roku, wczesniej sporadycznie mu się udawało, a teraz
      trzeba uwazać bo siada a jak sie znudzi to.. różnie albo amortyzuje się i spada
      albo bęc:)teraz ma 19 mc i chodzi troche za rączki,nie raczkuje, stoi pewnie,
      ale jak mu sie znudzi to sie puszcza i leci. A jeszcze jedno, nie siadał przy
      pomocy szczebelków, tylko od razu z podłogi albo z leżenia na plecach.
      Najwieksze postepy robi paradoksalnie-jak ma przerwę w ćwiczeniach. Teraz sama
      wiem, ze nasze checi usprawnienia były zbyt duze do jego możliwości. Przeszedł 4
      operacje w ciagu roku,przez co tez był osłabiony i niehętny do ćwiczeń. Jesli
      coś Ciebie interesuje, to chetnie odpowiem. Pozdrawiam gosia
      • kasica19791 Re: jak to jest,lub jak było? 16.03.08, 21:44
        droga gosiu.maja jest bardzo pogodnym i ruchliwym szkrabem.dzięki tobie mam
        nadzieję na lepsze jutro.porównóję ją do dwójki starszych dzieci ,które w wieku
        9 miesięcy już chodziły.ale niewidome dzieci kieruja sie innymi
        prawami,podobnymi aczkolwiek innymi.a jak było z mową?
    • nemiki1 Re: jak to jest,lub jak było? 17.03.08, 21:44
      Nie pamiętam dokładnie bo Tomek ma już 4 i pół roku, ale pierwszy raz siedział
      jak miał 7 miesięcy (oczywiście nie usiadł sam tylko podciągnął się trzymając
      się za moje ręce). To było pierwszy raz jak udało mu się posiedzieć jakieś 2
      minuty bez podparcia. Wydaje mi się, że w wieku 10 miesięcy mógł już próbować
      siadać samodzielnie - ale na pewno nie było to jeszcze normą. Pamiętam, że
      bardzo szybko zaczął sprężynować (czyli stojąc na nóżkach podskakiwać do góry).
      To była jego ulubiona forma rozrywki (aż do 3 roku życia). Wiem, że nie miał
      wtedy jeszcze roku. Chodzić samodzielnie (czyli bez podtrzymywania się) zaczął
      dopiero jak skończył 2 lata.
      Tomek nie był wcześniakiem - bo to też ma duże znaczenie.

      Pozdrawiam
      Aneta
    • mamano Re: jak to jest,lub jak było? 18.03.08, 09:45
      Rzeczywiscie bardzo ważnym determinantem w rozwoju fizycznym
      maluchów jest to czy sa wcześniakami, wówczas naturalnie potrzebują
      troche wiecej czasu na poznanie swiata. Norbercik nie jest. A
      wracajac do Twojego pytania o mowę,to u Nobusia mozna było zauważyc
      zależnosć w momencie kiedy zaczynał badziej sie ruszać to przestawał
      gugać, jak gugał to mniej był ruchliwy :). Około 10 mc mówił mama
      przez dwa dni, oczywiście nie utożsamiając tego słowa ze mna,
      później przestał teraz znowu mówi. A od 2tygodni nie możemy wyjść z
      podziwu, gdyż zaczął nucić piosenki, które mu śpiewalismy!
      Niesamowite uczucie, jak widać trzeba poprostu dać czas a i tak całe
      zycie przed nami, wiec nic nas nie ominie,po prostu trzeba kochać! A
      jeszcze jedndo, nie ma sensu porównywanie dziecka niewidomego
      zwłaszcza w tym wieku z dziećmi zdrowymi, gdyż rozwój dziecka do 3
      lat opiera sie na wzroku... pozdrawiam gosia
Pełna wersja