Szukam kontaktu z rodz.dzieci z odwarstw.siatkówki

13.04.08, 00:12
Proszę o kontakt z rodzicami dzieci,które mają problemy z
odwarstwianiem siatkówki oraz otworami siatkówki.Przechodzimy
koszmar związany z niekończącą się hospitalizacją,ciągłymi powrotami
na oddział co kilka dni,laserami,kropexią, a ostatnio z opasaniem
oka.Walczymy o indywidualne nauczanie naszego dziecka, ale wszystko
zmierza ku temu, by nie zaliczono mu roku szkolnego (ciągłe
nieobecności, pobyty w szpitalu). Brakuje nam sił... Dziecko po
zabiegu widzi o wiele gorzej, boję się też o drugie oko.Będziemy
wdzięczni za każdy kontakt, informację, poradę. Jak pomóc własnemu
dziecku znaleźć się w tym koszmarze, skoro My - rodzice czujemy się
totalnie bezradni i zrozpaczeni?
    • tabaluga0 Re: Szukam kontaktu z rodz.dzieci z odwarstw.siat 13.04.08, 20:22
      ja mam dopiero 3 latka, wiec szkola przed nami, chociaz juz sie boję
      jak go potraktuja, tez mial 3 lasery.
      Moja kolezanka ma teraz 30 lat, w podstwowce nagle sie okazalo ze ma
      odklejona siatkowke, dlugo byla w szpitalu, ale jakos nadrobila, nie
      powtarzala klasy(to chyba bylo w drugiej klasie), nie widzi
      praktycznie na to jedno ok, byla zwolniona z wf, nikt nie robil
      zadnych problemow, ale kiedys to mzoe bylo inaczej. Walczcie o
      indywidalne nauczanie, w kuratorium, pokazcie jakies zaswiadczenia
      od lakarzy, moze od komisji, macie mzoe orzeczenie o
      niepelnosprawnosci?Moze to by pomoglo.
Pełna wersja