Dodaj do ulubionych

niedowidzenie

28.04.08, 19:20
mój syn ma zdiagnozowane niedowidzenie i dużą nadwzroczność od przeszło 2,5
roku, obecnie ma 6 lat,wada ostatnio była na poziomie OP+8,5 OL+6,5, okularki
ma poniżej wady,a sama wada cały czas trochę się powiększa,zapewne wynika to z
tego ,że na OP ma cały czas niedowidzenie i to jest dla mnie największym problemem

Na początku po 1 diagnozie OP było w fatalnym stanie bo miał na nim tylko 10%
widzenia + ta duża nadwzroczność, po wielokrotnych naświetlaniach plamki
żółtej tego oka, ćwiczenia ortoptycznych , 1,5 rocznym bardzo intensywnym
zasłanianiu oka, a potem przez ostatni rok już rzadszych(przypominającym) oko
stopniowo(choć bardzo póżno, oko długo nie chciało zareagować) udało sie
wyprowadzić do widzenia 80-nawet 90%, niestety od tego roku sytuacja znów
zaczyna się pogarszać , na kontroli pod koniec lutego znów miał już widzenia
na poziomie 60 max70%, znów został skierowany na 2 serie naświetlań , widzenie
wciąż spada w szybkim tempie na badaniu w tym miesiącu miał juz tylko
40-50%...boję się ,że za chwilę będziemy w punkcie wyjścia,że 2,5 roku
intensywnej ,żmudnej pracy będą stracone:(((
obawiam się ,że sama wada wzroku też mogła ulec pogłębieniu w tej sytuacji:(

czy Wasze dzieci z niedowidzeniem też tak miały(mają) że to niedowidzenie raz
wyprowadzone wraca co jakiś czas i sie pogłębia?
boję się ,że jednak nie uda się tego oka uratować ,że skończy sie całkowitym
niedowidzeniem na nim
Obserwuj wątek
    • meg_75 Re: niedowidzenie 15.05.08, 23:01
      Moja córka raczej wychodzi pomału z niedowidzenia, nic się nie uwstecznia, ale
      też nie ma tak dużej wady. Czy dziecko jest dobrze prowadzone? Polecam
      konsultację u dr Krawczyk w Tęczy na Kopińskiej.
      • urszulka28 Re: niedowidzenie 16.05.08, 20:57
        U mojej córki też było ogromne niedowidzenie . Widziała tylko największą dłoń na
        tablicy okulistycznej. Pół roku zaklejaliśmy intensywnie oko lepiej widzące i
        też zlikwidowalismy niedowidzenie .Myślałam ,że całkowicie ,ale z tego co mówi
        dr słabszym okiem widzi już 80 %.Widzenie poprawiło sie dziesięciokrotnie
        dlatego jestem bardzo zadowolona .Cały czas zaklejamy słabsze oko teraz już na 2
        godz dziennie. U małej jest duża rozbieżność między wadą jednego oka a drugiego
        i ciężko zlikwidowac całkowicie niedowidzenie . Ale z tego co zauważyłam nic
        nie cofa sie tak jak w przypadku twojego małego . Być może meg -75 sugeruje
        dobrze może dziecko jest źle prowadzone?Pozdrawiam
            • zmyj70 Re: niedowidzenie 27.01.09, 09:21
              Jeśli możesz to napisz ile wynosiła wada i jeśli nie będzie to dla
              Ciebie problemem jaki mieliście etapy leczenia rozłożone w czasie.
              Byłbym bardzo wdzięczny za informację!!! Proszę.
              • urszulka28 Re: niedowidzenie 27.01.09, 21:26
                Wada od czasu wykrycia jest taka sama(2 lata),ale chodzi o to że gdyby nie było
                zlikwidowane niedowidzenie wada byłaby taka jak jest a dziecko nie widziałoby
                tym okiem wcale.Nasz Szok trwał ponad pół roku. Okulistka nie wierzyła że oczko
                ruszy bo mała była już zbyt duża jeżeli chodzi o likwidowanie niedowidzenia o
                tym naczytałam się w internecie.(często niezauważone w czas niedowidzenie jest
                defektem na całe życie bo prawidłowe widzenie kształtuje się do do 6 w porywach
                7 roku życia)Gdy o tym piszę to powracają wspomnienia i wiem ,że każdy organizm
                rozwija się inaczej i dlatego może nam się udało ,widziałam też starsze dzieci z
                zaklejonym oczkiem także próbować zawsze trzeba;)po zlikwidowaniu jeździmy na
                ćwiczenia pleoptyczne ;)
                • zmyj70 Re: niedowidzenie 28.01.09, 09:37
                  powiedz co powiedział lekarz jak się waszej córce cofnełą w tak
                  dużym stopniu niedowidzenie a wcześniej nie dawał szans. Ja jestem
                  na granicy załamania nerwowego i brak mi siły do walki. Strach że to
                  się nic nie cofnie, strach o drugie zdrowe oko mnie paraliżuje !!!!
                  :( :( :( :(
                  • urszulka28 Re: niedowidzenie 28.01.09, 15:35
                    Lekarz dosłownie nie powiedział ,że nie daje szans,ale pamiętam jak usiedliśmy i
                    powiedziała - głębokie niedowidzenie nie obiecuję ale postaramy się to oko
                    uratować ,przykro mi. Jak tak powiedziała zaczęłam szukać informacji i
                    zrozumiałam ,że nie chciała mi powiedzieć o tym że może być za późno w
                    medycynie wszystko jest możliwe . Jestem bardzo wrażliwa i tez przeżyłam to
                    bardzo mocno zresztą chyba nie ma matki ,która tego nie przeżywa.Nie wiem czy
                    teraz zmyj 70 pytasz mnie czy madzię:)?ale odpowiadam
    • madzia116 Re: niedowidzenie 27.01.09, 15:21
      też jestem ciekawa jak długo leczy się takie wady, u nas raz jest
      dobrze, raz źle, niedowidzenie wraca nie wiem dlaczego, wczoraj
      byliśmy na kontroli, znów jest ok, czyta 10 rzędów (miesiąc temu
      tylko 4), ale zaklejamy oko dalej, tyle że nie 7 a 6 dni w tygodniu.
              • urszulka28 Re: niedowidzenie 29.01.09, 17:17
                Bo u nas gabinet ma około 5 metrów .Przy fotelu na którym siada dziecko
                umieszczone jest lustro .Dziecko czyta literki przez odbicie lustrzane - dr
                powiedziała że jest to podwójna odległość. Zainteresowało mnie to bo każdy
                pisze o ilości przeczytanych rzędów a nie wspomina o odległości od
                tablicy.Zależy przecież w jakiej odległości wisi tablica od czytającego nie
                wiem jakie są prawidłowe odległości od tablicy ,żeby określić procentowo jak
                dziecko lub dorosły czyta. Może ktoś wie jak to właściwie powinno wyglądać ?.
                • madzia116 Re: niedowidzenie 29.01.09, 20:02
                  nie wiem jak powinno być, ale wiem jedno, zawsze czyta z tej samej
                  odległości więc jeśli raz czyta 4 rzędy a raz 10 to jest chyba
                  różnica, prawda? i to sie dla nas liczy, że są rezultaty
                  naszej "męki". Nie będę się wymądrzać na ten temat, bo się na tym
                  nie znam, nie jestem lekarzem, ostatnio nawet dowiedziałam się, że
                  badanie komputerowe bez zakraplania oczu nie jest wiarygodne,
                  pozdrawiamy:)
                  • urszulka28 Re: niedowidzenie do madzi116 29.01.09, 20:57
                    Madziu 116 nie wiem dlaczego spotykam ostatnio na forum samych nerwusów ;Nie
                    pytam o różnicę w czytaniu u Twojego dziecka ani o jego wadę ,nie podważam też
                    pracy i rezultatów waszej męki ,tylko o odległość od tablicy;jeżeli tak Ciebie
                    to zdenerwowało nie powinnaś odpowiadać na to pytanie , może doczekałoby się
                    innego odbiorcy ; moje dziecko czyta o wiele mniej rzędów od Twojego stąd moje
                    pytanie ;czy to takie dziwne ?Zapytałam czy ktoś wie jaka jest prawidłowa
                    odległość od tablicy;jeżeli nie wiesz to nie odpowiadaj /i nikt tu nie robi z
                    siebie mądrzejszego od innych;nikt też Ciebie nie zmusza do odpowiedzi;Forum
                    jest dla ludzi którzy mają pytania i dla tych którzy chcą się dzielić
                    doświadczeniem;takie jest moje zdanie ;na forum każdy ma prawo pisać nie
                    obrażając innych ;ja nie obrażam ;pozdrawiam;))
                    • madzia116 Re: niedowidzenie do madzi116 30.01.09, 07:37
                      nie mam pojęcia dlaczego posądzasz mnie o zdenerwowanie:) ja
                      naprawdę nie mam poczucia odległości i się do tego przyznaję,
                      przepraszam jeśli to odebrałaś jako złośliwość ale nie miałam tego
                      na celu. Dla mnie metr, pięć czy dziesięć to abstrakcja, poprostu
                      nie wiem ile to jest. Natomiast ważne dla nas jest to że są
                      rezultaty i też to napisałam a metody leczenia są dla mnie czarną
                      magią więc napisałam, że nie będę się w tej kwestii wymądrzać, nie
                      wiem gdze tu jest jakaś złośliwość czy oznaka zdenerwowania z mojej
                      strony. Jeśli Cię ueraziłam to przepraszam, ale ja taka jestem,
                      pisze co myśle, bez owijania w piękne słówka bo to nie w moim stylu,
                      pozdrawiam.
                      • urszulka28 Re: niedowidzenie do madzi116 30.01.09, 15:08
                        Świetnie ,że się rozumiemy ;odebrałam to jako Twoje zdenerwowanie ,ale pismo
                        można różnie interpretować;))Też należę do osób ,które lubią jasne sytuacje;mnie
                        nie uraziłaś miałam wrażenie ,że Ty czujesz się urażona ,stąd moje tłumaczenie
                        ;)))))))
                        Mała chodzi już do szkoły ;siedzi w drugiej ławce ;doskonale sobie radzi i nie
                        ma problemów jeżeli chodzi o czytanie ,pisanie ;ostatnio tak pięknie zaczęła
                        pisać ,że aż mnie zaskoczyła;z wadą trzeba się pogodzić, chociaż to trudne ,ale
                        pomyśl tylko inni mają większe problemy; nasze dzieci widzą a my pomagamy im
                        widzieć lepiej;tak sobie tłumaczę ,za każdym razem gdy sprawdzamy czytanie u
                        okulisty towarzyszy mi ogromny strach i lęk ale chyba to jest nieuniknione
                        ,każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej;wada ujawniła się w wieku 6
                        i pół roku -zaczęło uciekać oczko przy oglądaniu dobranocki;Pozdrawiam
                        • madzia116 Re: niedowidzenie do madzi116 30.01.09, 15:19
                          no właśnie u nas też zaczęło się od uciekania oczka tyle, że przy
                          jedzeniu, martwie się właśnie jak sobie poradzi w szkole, przez
                          pewien okres w przedszkolu mieliśmy problem(moczenie nocne), okazało
                          się, że boi się cokolwiek robić, żeby mu źle nie wyszło (pisanie,
                          wycinanie itp.) bo "Pani się będzie złościć, że coś zniszczyłem", po
                          rozmowie z Panią się uspokoiło ale co to będzie w szkole? Dlatego
                          właśnie pytam jak sobie można z tym poradzić.
                          • urszulka28 Re: niedowidzenie do madzi116 30.01.09, 20:46
                            U nas w zerówce pani twierdziła ,że jesteśmy z mężem nadopiekuńczy;córeczka nie
                            chciała się rozstawać sama nie chciała wchodzić sama do sali;musiałam też
                            nagimnastykować się przy rozmowach z panią ;mała wcześniej chodziła do
                            przedszkola ale zawsze była dzieckiem nieśmiałym i to pozostało ;wszyscy mówili
                            zawsze ośmielać ośmielać ,weź ośmielaj jak nie wiedzieliśmy co jest/myślałam ,że
                            taka jest spokojniutka ,przecież wiele jest dzieci ułożonych aż do przesady/ a
                            po wykryciu wady i korygowaniu okularkami stała sie zupełnie innym dzieckiem
                            ;tak było u nas
                            • madzia116 Re: niedowidzenie do madzi116 31.01.09, 11:07
                              u nas z odwagą akurat nigdy nie było problemu, kiedyś po przedszkolu
                              się rozpłakał i powiedział, że się boi Pani, bo ona zadaje trudne
                              zadania do wycinania a on nie widzi za dobrze(zaklejamy zdrowsze
                              oko) i się boi żeby nie zniszczyć, bo kolega coś tam źle wyciął i
                              Pani krzyczała "coś Ty narobił!", więc on się boi cokolwiek robić,
                              bardzo się stara, aż mu łezki z oczu lecą z wysiłku;), no i
                              znaleźliśmy wtedy powód moczenia, pytałam czemu wcześniej nie
                              powiedział, to mówił, że myślał, że się będziemy z niego śmiać.
                              • urszulka28 Re: niedowidzenie do madzi116 31.01.09, 14:37
                                Widocznie obawia się Pani ,ale czy ona nie widzi ,że dziecko słabiej widzi przy
                                zaklejonym zdrowym oczku?Ja naświetliłam nauczycielce mojej małej jak sprawa
                                wygląda i powiem ,że była nawet wyrozumiała.Mówiła tylko ,że pogorszyło się
                                pisanie ,wycinanie itp.Ale teraz jest ok tak jak ci pisałam jest wręcz wzorowa
                                jeżeli chodzi o pisanie a z wycinaniem też dobrze radzi.Pamiętam incydent jak
                                starszy syn moczył się w przedszkolu też przez emocje (po nitce do kłębka
                                okazało się ,że pani nie pozwalała wyjść do toalety ).Także nie ma dymu bez
                                ognia zawsze jest jakaś przyczyna jak nie stres to fizjologia dziecka albo inne
                                osoby są przyczyną takiego zachowania. Ale będzie ok przedszkole to wstęp do
                                szkoły ;jesteś czułą mama także wszystko co Ciebie zaniepokoi zauważysz i
                                zlikwidujesz:))Powodzenia
                    • madzia116 Re: niedowidzenie do madzi116 30.01.09, 08:19
                      a tak wogóle to jeśli możesz to napisz w jakim wieku jest teraz
                      twoja córka i w jakich okolicznościach wykryto u niej wadę wzroku,
                      chodzi mi o to czy w szkole moą być problemy w związku ze słabym
                      wzrokiem, z czytaniem, pisaniem. Nam lekarka powiedziała, że tej
                      wady nie można wyleczyć, żejest za duża ale ciekawi mnie czy
                      można "normalnie" funkcjonować.
    • www.magdaskar.wp.pl Re: niedowidzenie 23.04.09, 09:55
      jestem w bardzo podobnej sytuacji mój synek ma 6 lat.Od 2 mieś nosi okulary op
      +8,0 ol +6,5 niedowidzenie postępuje.Jutro odbieramy kolejne okulary mocniejsze
      w op o +1. niewiem jak to będzie dalej.Okulistka prowadząca synka mówiła coś o
      naświetlaniach i o konieczności operacji zanim mały pójdzie do 1 klasy czyli
      jeszcze w tym roku.prosze napiszcie co jeszcze możemy zrobić by mu pomóc.dodam
      że oko lewe jest zasłaniane.Jeżeli wiecie co oznaczają te naświetlania oraz na
      czym polega ta operacja ijakie są szanse na lepsze widzenie u mojego dziecka
      prosze o pomoc i rady
    • super-mikunia Re: niedowidzenie 07.10.09, 14:43
      po wielokrotnych naświetlaniach plamki
      > żółtej tego oka, ćwiczenia ortoptycznych

      dokładnie co oznaczają te naświetlania plamki żołtej - szukam,
      szukam w necie i nie mogę niczego znaleźć ??
      • aureolle Re: niedowidzenie 11.12.09, 20:05
        naświetlania są bardzo przyjemne dla dziecka, nie są na pewno
        bolesne. Trwają jednorazowo codziennie przez 3 tygodnie. Córka jest
        w ciemnym pomieszczeniu i mówi że ogląda jakąś wielką kropkę i
        patrzy na świecącą gwiazdkę. nic się nie bój!!! Nie zaszkodzi na
        pewno a może pomóc.

        Moja córa obecnie 4 lata 10 m-cy temu zaczęła zezować. Po wizytach u
        różnych okulistów okazało się że ma prawe oczko +4,5, lewe +6. Nosi
        okulary prawe +3, lewe +5. Od września zmieniłam jej przedszkole,
        teraz chodzi do przedszkola dla dzieci z zezem i niedowidzeniem,
        gdzie w ramach przedszkola ma ćwiczenia ortoptyczno-pleoptyczne, i
        teraz obecnie przez 3 tygodnie naświetlanie, od początku ma
        zasłaniane prawe oczko. Oboje z mężem nie mamy wad wzroku. W
        styczniu idziemy na kolejną kontrolę do okulisty, ciekawe czy będzie
        jakaś poprawa, bardzo bym chciała :(. Najażniejsze żeby leczyć wadę
        póki dziecko jest małe i oczka są elastyzne, po 7 rok życia jest to
        juz raczej niemozliwe.
        Jeśli ktoś ma ochotę napisać na meila to bardzo chętnie odpowiem:
        emea@o2.pl Rzadko tu wpadam i to dlatego :)
        Pozdrawiam serdecznie.
    • mamastrazaka Re: niedowidzenie 09.01.15, 14:27
      itam,
      jak ja się cieszę ,że odnalazłam was na forum:)
      Błagam pomóżcie bo nie wiem co robiC!!!
      z moim 4-latkiem było podobnie, żadnych sygnałów, aby można było wywnioskować, że ma problem z oczami. Na bilansie 4 latka nie mógł odczytać z tablicy więc poszłam z nim na badanie okulistyczne. A u okulisty przeżyłam szok, dosłownie. Kuba ma na lewe ok +3,5 D a na prawe +5,5 i do tego niedowidzenie oka prawego. Okularki ma przepisane na OL +2,5 OP +4,5, a do tego zaklejanie oka mocniejszego na 2 godz. dziennie. Po wizycie nie mogłam uwieżyć w tyo co uslyszałam od lekarza. Postanowiłam udać się do drugiego i nie mówiąc mu o tym, że Kuba był diagnozowany lekarz potwierdził taką samą wadę:(
      NIe wiem co mam robić, jesteśmy z Kielc i podobno u nas w mieście nie ma dobrych specjalistów w leczeniu niedowidzenia.
      Chcę walczyć o Oczy mojego dziecka, powiedzcie mi drodzy Rodzice jakie macie doświadczenie z podobnymi wadami. My jesteśmy w szoku, gdyz ani ja ani mąż żadnej wady nie mam

      Pozdrawiam
      Magda
      • ujutno Re: niedowidzenie 10.01.15, 19:30
        Cześć,

        Nie martw się tylko działaj. Okularki i plasterek to droga do sukcesu. Zapraszam Cię na blog Oculino gdzie znajdziesz wiele potrzebnych informacji oculino.com/blog/
        Niedowidzenie można poddać terapii widzenia (VT) przez optometrystę oraz ćwiczeniom ortoptycznym prowadzonym przez ortoptystę. Wygoogluj na pewno znajdziesz specjalistę w okolicy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka