zabawa w światełka

10.06.08, 23:17
mam taki problem: babcia mojego małego wymyśliła świetną zabawę, zapala
światło i maluch patrząc na to pieje z zachwytu. I wszystko dobrze, tylko
zastanawiam się czy jemu to nie zaszakodzi wgapianie się w żarówki, mnie to
męczy od razu a mały patrzy, czy mozecie mi napisać co o tym sądzicie. Maluch
ma 11 miesięcy, lekkiego zeza, +3,5 i +2,5.
    • tabaluga0 Re: zabawa w światełka 11.06.08, 19:40
      moj synek od urodzenia ciagle gapil sie w lampy, pierwsze jego slowo
      to" apa"-lampa, to widzial najwyrazniej przy swojej wadzie. Na
      pewno nie jest to dobre gaszenie i zapalanie swiatla, szczegolnie
      jak jest ciemno, oczy sie mecza. natomiast nam zalecali cwiczenia z
      latarka, np przesuwac na boki zeby dziecko patrzylo za swiatlem,
      potem gora-dół. są tez pileczki swiecące po dobiciu i to tez było
      frajda na ciemnym przedpokoju.

      A co do gaszenia i zapalania to w ten sposob czasami odwracalam
      uwage dziecka przy karmieniu czy po kapieli przy ubieraniu:)
Pełna wersja