Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald

29.08.08, 15:57
Wróciliśmy z Greifswaldu (25-27.08).
Oliwia miała 3 operację (witrektomia) na prawe oko. Prof. Clemens
zrobił swoje i za pół roku kontrola , żeby zobaczyć jak oko będzie
pracowało czy siatkówka się przyłoży.
To nasza ostatnia szansa bo narazie w okulistyce cisza. Komórki
macierzyste jak wprowadzą to ponoć przy problemach rogówki a nie
siatkowki a przy chorobach siatkówki trzeba byłoby opracować chipy
do mózgu żeby tym zastąpić odbiór czyli odległa wizja.

Z lewym okiem raczej musimy się pożegnać. Siatkówka jest w środku
przerwana więc poza poczuciem światła nic już nie zyskamy. POdobno
czasem tak się dzieje przy tej chorobie i nie mamy na to wpływu.
Jakoś nam smutno bo 2 operacje (ostatnia 30.04) tyle narkoz,
cierpienia i gówno pomogło. Ja się liczyłam że wszystko jest możliwe
nawet zanik oka itp ale mój RAdek ma żal.
Ostatnia nadzieja w prawym oku albo przyszłości medycyny.

Oliwia im starsza tym cięzej znosi operację - wystraszona ( boi się
do dziś jeść łyżeczką) machała rękami nogami jakby się
broniłą ,nawet przed butelką z jedzeniem, kręci się, napina - ona
prawie nie płacze więc cięzko ocenić czy ją coś boli:oko, zęby które
wychodzą, głowa .
Jak zeszłam do niej do sali wybudzen tętno 190, rzucała głową na
boki, potrzymałam ją za rękę, pogadałam - uspokoiła się , tętno 130,
zasnęła.

Poza tym obsługa super od profesora po pielęgniarki do pań salowych -
chętnie pomagają, są dla pacjenta - czego u nas tak nie ma - to
kwestia pieniądzy czy mentalności żeby pomóc drugiej osobie ?

Dobra wiadomość dla osób nie znających języka :
JAk byliśmy teraz byli rodzice dzieckiem z zaćmą wrodzoną z WArszawy
i wynajęli sobie prywatnie tłumacza. POlkę która mieszka i normalnie
tłumaczy medyczny w klinice w Rostock (niewidome dzieci, przeszczepy
gałki ocznej)
Prof. Clemens jak sie dowiedział, stwierdził, że taka pomoc tłumacza
przyda się też w Greifswald i klinika za to zapłąci.
Wiec i Ci z Warszawy i my mieliśmy za darmo tłumacza.

pewnie trzeba sie wcześniej umówić z tą PAnią żeby podjechała do
Greifswald w czasie kiedy się jest :


Dr Danuta Krause
tel. 0381 201 67 88
fax. 01 21 25 15 08 25 10
mobil (ma przy sobie więc może najlepiej tu dzwonić) :
0170-143 14 84
mail: dr.danuta.krause@web.de
danakrause@web.de

albo najpierw wysłac maila z zapytaniem


pozdr

Jola i Oliwia

fotoforum.gazeta.pl/5,2,jola23061978.html

    • ada16 Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 31.08.08, 20:18
      o tłumazu - swietna wiadomosc
    • mamano Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 01.09.08, 23:02
      Trzymam kciuki, żeby operacje przyniosly oczekiwany efekt! Fajnie,
      dałaś znać o tym tłumaczu :) Pozdrawiam
      www.norbercik.eu
    • iwo.w Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 07.03.09, 09:28
      Witam, pod koniec marca mamy wizytę u prof. Clemensa. Doktor Mojsa
      stwierdził, że najlepiej byłoby, żebyśmy mieli swojego tłumacza.
      Skontaktowałam się więc z tą Panią doktor w sprawie tłumaczenia i
      stawka jaką mi podała, to 20 euro za godzinę, plus koszty dojazdu z
      Rostocku. Jak to się stało, że za Wasze tłumaczenie płaciła klinika?
      Pozdrawiam
      • jola23061978 Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 16.03.09, 15:27
        w/w tłumaczka przyjechała na koszt i prośbę rodziców chłopca z
        Warszawy . My byliśmy konsultowani w tym samym dniu co oni ,
        chcieliśmy zapłącić za te pól godziny tłumaczenia konsultacji bo
        tyle to trwało ale prof. zadecydował że klinika płaci. Z tego co
        wiem tłumaczka wystawiłą potem strasznie duży rachunek na kilkaset
        euro za wiele godzin tłumaczeń i prof. sie zdenerwował że nawet on
        tyle za godzine nie zarabia bo to była jakaś wygórowana kwota . Nie
        wiem dlaczego - może tamtym rodzicom tłumaczyła dłużej bo oni byli
        kilka dni albo policzyła za czas oczekiwania. Nie mam pojęcia. Ale
        podejrzewam , że klinika wycofałą się z tego pomysłu a szkoda
        • ew_a_melka Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 02.04.09, 23:04
          Witam. My byliśmy w Greifswald w lutym operować Amelkę. Prof. Clemens zatrudnił okulistkę - młodą Polkę dr. Michalak, która z tego co nam mówił prof. ma w zakresie czynności uczestniczenie w badaniach pacjentów z Polski w roli tłumacza. My mieliśmy ze sobą tłumaczkę ale Pani dr faktycznie pojawiała się za każdym razem i tłumaczyła.
          • iwo.w Re: Po witrektomii. Tłumacz w Greifswald 25.04.09, 11:54
            Witam, kilka dni temu byliśmy w Greifswald. Sytuacja wyglądała tak,
            że akurat dr Mojsa skończył dyżur i poszedł do domu, dr Michalak
            przyszła na chwilę ale potem już jej nie było. Na szczęście byliśmy
            umówieni z Panią Krause (tłumacz), więc nie stresowaliśmy się
            dodatkowo tym, że możemy czegoś nie zrozumieć. Ze swojego punktu
            widzenia zdecydowanie polecam obecność tłumacza, nawet gdy mamy
            pewność że lekarz z Polski ma akurat dyżur, to zdarzają się przecież
            wypadki losowe. Tłumacz wziął od nas 15 euro za godzinę.
Pełna wersja