Martwie się o Tomka

02.11.08, 13:55
Jak już napisałam w temacie ostatnio zaczęłam bardzo martwic się o Tomka, a
dokładniej o jego rozwój intelektualny. Wiem, że ma opóźnienia rozwojowe ale
ciągle jednak idzie do przodu, ciągle zdobywa jakieś nowe umiejętności.
Ostatnio jednak zaczęłam się znowu niepokoić. Na wszystkich opiniach jakie
dostawałam od specjalistów piszą, że Tomek jest bardzo bierny - i z tym się
zupełnie zgadzam.

Gdy coś się robi jego rękoma on się temu poddaje, ale gdy zaprzestaje się tej
czynności prosząc by zrobił to sam - Tomek momentalnie zastyga w bezruchu.
Bardzo rzadko sam weźmie coś sam do ręki, albo zaproponuje jakąś zabawę -
jeśli już to ""Pobawmy się w pociąg", "Włącz mi piosenki", "Pobawmy się w
kółko graniaste" . Lubi zabawy, w których jest dużo ruchu albo dużo śpiewania
- pozostałe, w których trzeba się skupić na zmyśle dotyku już go nie
interesują. Nudzi się kiedy próbujemy lepić coś z plasteliny, ciasta, kiedy
dotykamy zabawek (tak dotykamy bo to ja muszę prowadzić jego ręce, jeśli sam
weźmie zabawkę to trzyma ją tylko w ręku nic z nią nie robiąc.

Kolejny problem to komunikacja: Reaguje oczywiście na podstawowe zwroty typu:
"siądź", "wstań", "podciągnij spodnie", "napij się", "spróbuj", "chodź" itd.
ale nic ponad to. Nie mogę z nim porozmawiać na temat tego co robił w
przedszkolu, w co się bawił na placu zabaw z tatem (mimo, że tata nazywa każdą
zabawę). Dużo i wyraźnie mówi, ale jest to raczej powtarzanie zwrotów, których
usłyszał i czasami mam wrażenie, że zupełnie nie rozumie z tego co mówi. Jest
kreatywny tylko wtedy gdy na przykład chce ciasteczko - wtedy jest w stanie
powiedzieć" "Kochana Mamusi poproszę ciasteczko" = jeśli nie zareaguje na
zwrot "Daj ciasteczko".
Wiem, że ma opóźnienie rozwojowe nie tylko w mówieniu ale i w samoobsłudze,
ale to powoli nadrabiamy. Najbardziej martwie się jego "rozumieniem".


Jeśli pamiętacie i możecie to napiszcie co wiedziały i co potrafiły Wasze
dzieci w wieku pięciu lat. Wiem, że trochę inaczej będzie przebiegał rozwój
dziecka szczątkowo widzącego i zupełnie niewidomego (tak jak Tomek) ale
interesują mnie wszystkie opinie.

Dziękuje i pozdrawiam
    • kasica19791 Re: Martwie się o Tomka 07.11.08, 09:50
      czy chodzicie z Tomkiem do psychologa?
    • renita1 Re: Martwie się o Tomka 10.11.08, 10:53
      ja niestety nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, z tego co
      piszesz, że Tomek gdyby widział, byłby bardzo aktywnie ruchowo
      dzieckiem. A z reguły dzieci ruchliwe nie lubią zbytnio jeszcze w
      tym wieku rzeczy wymagających skupienia i uwagi - ich to po prostu
      nudzi, a Tomek dodatkowo nie widzi, więc jest to dla niego
      nieinteresujące. A gdyby robił te zajęcia np. z jakimś kolegą?
      Piszesz, że Tomek chodzi do przedszkola. Do jakiego przedszkola
      chodzi? zwykłego czy integracyjnego? Jak się w nim zachowuje?
      pozdrawiam i trzymam kciuki za Tomeczka.
    • nemiki1 Re: Martwie się o Tomka 13.11.08, 13:31
      Tomek chodzi do przedszkola w Laskach. Jeśli chodzi o kontakt z psychologiem to
      ma go w Laskach (wcześniej w Tęczy).

      Jeśli chodzi o powtarzanie słów, to powtarza bardzo dużo (echolalia), ale
      praktycznie nie mówi "nic od siebie".
      • magracka Re: Martwie się o Tomka 13.11.08, 21:34
        Witam, rozumię Twój niepokój, Gracjanek zachowywał się podobnie do Tomka jeszcze
        rok temu, np na pytanie odpowiadał pytaniem, zamiast zadawać pytań wołał jeden
        wyraz , np Dominika, Dominika i bądż mądrym o co mu chodziło, więc my zamiast
        uczyć go aby precyzował swoje pytanie sami domyślaliśmy się o co mu chodzi.
        Dopiero po spotkaniu z p. psycholog, która uświadomiła nam co Gracek robi źle a
        czego nie robi co my robimy źle, wzięliśmy się do pracy z nim. I udało nam się,
        po echolalii nie ma śladu, gada jak najęty, czasami trochę nie wyraźnie, ale
        zadaje pytania, buduje zdania złożone, opowiada. Przed nami teraz spore górki
        aby mówił wyraźnie, ale to mam nadzieję, że też się uda. pozdrawiam serdecznie
        • kasica19791 Re: Martwie się o Tomka 14.11.08, 01:10
          118 listopada będę z Mają w Laskach i z ogromna przyjemnośicą poznam Twojego
          Tomeczka.pozdrawiam
    • nemiki1 Re: Martwie się o Tomka 17.11.08, 15:42
      Magracka - nawet nie wiesz jak mi się buzia uśmiechnęła jak przeczytałam Twoją
      wiadomość. Tak bardzo bym chciała, żeby i u Tomka było to tylko przejściowe,
      tylko, że nawet w Laskach niepokoją sie zachowaniem Tomka ;-(

      Kasica19791 Tomka nie będzie w tym tygodniu w przedszkolu pojechał na tydzień do
      dziadków, bo Hania (młodsza córka) mi się rozchorowała. A kiedy będziecie
      kolejny raz?
      • kasica19791 Re: Martwie się o Tomka 17.11.08, 17:23
        dopiero na drugi rok,ale pozostawię, coś dla Tomeczka-a jak macie na nazwisko?
      • magracka Re: Martwie się o Tomka 17.11.08, 21:44
        Nemiki, witam Cię serdecznie!!!
        nasze dzieci nie rozwijają się harmonijnie, dlatego trudno ocenić ich postępy.
        Do tego każde dziecko ma inny charakter a to też jest istotne w rozwoju. Musicie
        u Tomka rozwinąć ciekawość otoczenia i zalać go słowami. Wyjaśniać mu wszystko,
        opowiadać, jeżeli tak robicie, to nie zrażajcie się , że nie ma efektów. Grunt
        to konsekwencja i cel. Wierzę że Wam się uda. Bardzo ważny jest dotyk dla
        Tomeczka. Macie świetnych specjalistów, jeżeli mówią Wam , że co jest nie tak,
        to pytajcie jak to zmienić. A co z konikami, próbowaliście, może dogoterapia,
        muzyka instrumenty? Nie możecie pozwolić mu na wycofanie się, trzymam kciuki i
        gorąco wierzę , że znajdziecie drogę do Tomeczka. pozdrawiam gorąco
        • nemiki1 Re: Martwie się o Tomka 18.11.08, 23:13
          Kasica19721 dziękuje i mam nadzieje, że za rok uda nam się spotkać. Nazwisko
          Mikitiuk ;-)

          Magracka: Jeśli chodzi o mowę to Tomek mówi bardzo dużo i to pełnymi zdaniami -
          ale nadal są to echolalia. On powtarza i lubi mówić tylko martwi mnie, że tylko
          odtwarza a nie mówi nic od siebie. Potrafi cytować reklamy z telewizji,
          wierszyki, słowa piosenek itd. Ma bardzo dobra pamięć, bo zapamiętuje dużo, ale
          nie potrafi mi powiedzieć co robił w przedszkolu, z tatusiem na placu zabaw, czy
          np. tego że aktualnie myje rączki mimo, że nazywamy wszystkie czynności.
          Zauważam, że on chyba chciałby się włączyć w naszą rozmowę, bo mówi dużo, ale
          jak chcemy go o coś zapytać ona automatycznie zaczyna coś śpiewać, recytować
          wierszyk - nie wiem może wycofuje się w ten sposób? Na szczęście potrafi
          poprosić o jedzenie, picie, poinformować o potrzebach fizjologicznych - chociaż
          jeszcze nie zawsze, potrafi powiedzieć "Włącz mi komputer, włącz płytę z
          piosenkami", "Pochlapać w wannie chciałbym" itp. Ale to i tak jest ciągle niewiele.

          No i ten brak zainteresowania otoczeniem. Woli ślinić swoje paluszki i pstrykać
          śliną na odległość niż wyciągnąć rączki po zabawkę. Nie znaczy to, że nic nie
          dotyka, że nie lubi... po prostu jeśli nie jest przez nas poprowadzony - sam
          tego nie dotknie. Co innego jesli wie, że na stole znajdzie ciasteczko - wtedy
          jego rączki szukają i dotykają wszystkiego :-)
          Jeśli chodzi o terapie to hipoterapię ma w Laskach, na dogoterapię jeździliśmy
          do Fundacji Przyjaciel, muzykę uwielbia - ale jeśli słucha lub śpiewa -
          instrumenty trochę mniej, ale próbuje go do tego przekonać.

          Ja również pozdrawiam
          Aneta
          • magracka Re: Martwie się o Tomka 20.11.08, 21:48
            Witam, miejmy nadzieję, że Tomek potrzebuje czasu. Jestem bardzo ciekawa czy
            kiedy je ciastko a Wy zapytacie się co robi? Tomek też milczy. Jeżeli nazwie tę
            czynność to nauczy się nazywać inne. Inne rzeczy są dla niego małe atrakcyjne. I
            sądzę podobnie do Ciebie, że taka a nie inna reakcja Tomka na włączanie go do
            rozmowy, to pewnego rodzaju ucieczka. Jeżeli o pytania co robił w przedszkolu
            czy w innym czasie, wbrew pozoru są to bardzo trudne pytanie, ponieważ wiążą się
            z czasem. Dzieci, zdrowe, w normie intelektualnej mają często z tym problemy,
            więc może Tomek nie umie sobie wytłumaczyć tego pojęcia? A z orientacją
            przestrzenną, rozumie pojęcia na, pod obok? W pracy z dzieckiem zasada jest taka
            , że wychodzimy od tego co dziecku jest najbliższe, do tego co dalsze. Więc
            skoro on tak kocha ciasteczka, może pracujcie wokół tego tematu. Trochę się
            wymądrzam, ale bardzo chciałabym Wam pomóc, wierzę w niego, że przyjdzie i jego
            czas. Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam serdecznie. Przepraszam, jeżeli
            napisałam coś nie tak.
            • nemiki1 Re: Martwie się o Tomka 22.11.08, 23:49
              Na początek - dziękuje za rady :-)
              Tak przyznaje Tomek jest Łakomczuchem (jeśli chodzi o słodycze). Dzień zaczyna
              się do "daj lizaczka", którego tak naprawdę nigdy nie daje - bo wydaje mi się,
              że najbardziej psują się do niego ząbki (jakby od czekolady czy ciastka się nie
              psuły ;-) )
              Jeśli go zapytać w czasie jedzenia ciastka co robi to raczej nie odpowie,
              czasami jednak mu się to zdarza... więc albo rozumie... albo nadal powtarza (bo
              np. wcześniej mu o tym mówiłam). A ja nadal nie wiem czy rozumie.
              Z orientacją nie jest tak źle. Rozumie wyżej, niżej, wysoko, nisko, w prawą
              stronę i w lewą (strony oczywiście mu się mylą, ale wie, że trzeba przesunąć
              się w któryś bok), do przodu i do tyłu.

              Ostatnio mnie do syć mocno zaskoczył bo sam się rozebrał do kąpieli, więc jakieś
              postępy są, ale to nadal związane jest z samoobsługą, o która tak się nie
              martwię, jak o ten brak komunikacji między nami.
    • paulina_83 Re: Martwie się o Tomka 11.01.09, 14:31
      Witam
      Dawno się nie odzywałam na forum, mamy dzieci w tym samym wieku. Nikolka nie ma
      opóżnień rozwojowych ma bardzo duży zasób słów jest też rozwinięta
      intelektualnie, uwielbia zabawki które mówią, lubi dotykać wszystkiego, jest
      bardzo ciekawska:)i zadaje mi milion pytań, u mnie problemem jest to że boi się
      chodzić, chodzi tak jakby miała sztywne nogi,lekarze mówią że wszystko w
      porządku, że jest ostrożna na dworzu dlatego tak jest.
      • renita1 Re: Martwie się o Tomka 12.01.09, 19:42
        a chodzisz z córeczką na rehabilitację? Mój Kacperek, dziecko
        słabowidzące ale z "definicji" niewidome, też sztywno chodził, ale
        odkąd uczęszcza na SI jego chód i koordynacja znacznie się
        poprawiła... Czy Nikolka chodzi do przedszkola?
        • paulina_83 Re: Martwie się o Tomka 13.01.09, 13:34
          Tak chodziłam i powiedzieli że wszystko w porządku, do przedszkola Nikolka nie
          chodzi bo tu gdzie mieszkam nie przyjęli nas bo przedszkole integracyjne nie ma
          pieniędzy żeby przystosowac przedszkole do dziecka niewidomego bo winda by była
          potrzebna, bo dzieci wchodzą i schodzą ze schodów kilka razy dziennie itd.i że
          dzieckiem niewidomym by się musiała przedszkolanka bardziej by musiała się
          zainteresować a wtedy jej dodatkowo trzeba płacić, takie było tłumaczenie pani
          dyrektor i nas nie przyjęli dlatego sama ją w domu uczę.
    • nemiki1 Re: Martwie się o Tomka 03.02.09, 15:49
      Dawno nie zaglądałam...
      A Tomek odwrotnie - ruchowo rozwija się bardzo dobrze - powiedziałabym nawet, że
      jest nad-aktywny. Potrzebuje bardzo dużo ruchu i nie może do końca tego zrealizować.

      Szkoda, że nie idzie to w parze z rozwojem intelektualnym.

      Ostatnio byliśmy u neurologa i musimy powtórzyć badanie EEG. Neurolog podejrzewa
      padaczkę wczesnodziecięcą. Może to jest przyczyna opóźnionego rozwoju?
      • magracka Re: Martwie się o Tomka 07.02.09, 21:22
        Witam, Jest bardzo fajna metoda stymulacji mózgu - BIOFEEDBACK, można ją
        stosować również dla dzieci niewidomych.
        • nemiki1 magracka 13.02.09, 14:58
          Magracka czy możesz napisać mi coś więcej o tej metodzie stymulacji mózgu?
          • magracka Re: magracka 16.02.09, 21:21
            Cześć, www.biofeedback.pl/main.php ,
            www.relaksacja.pl/biofeedback.html , www.eegsk.com/
            sama prowadzę zajęcia tą terapią z dziećmi upośledzonymi, w mojej szkole, i
            zawsze może czasami mała, ale jest poprawa w funkcjonowaniu dziecka. Można
            pracować również z dziećmi niewidomymi. Firma Elmiko opracowuje specjalna
            przystawkę dla naszych dzieci. Prywatnie terapia jest bardzo kosztowna, ale
            placówki MEN- owskie, które mają ten sprzęt, niektóre regiony NFZ refinansują
            terapię. Ważne jest też, aby trafić do dobrego terapeuty, który prawidłowo
            rozpisze treningi do potrzeb dziecka., pozdrawiam
Pełna wersja