Szkla progresywne u niespelna 3-latka

18.11.08, 13:47
witam po trzymiesięcznej przerwie. Po wszczepie soczewek w obydwu
oczach u mojego synka w wieku 20 m-cy i 24-m-cy przez dr. Hautza,
krotkotrwalym zaslanianiu oka, które bylo operowane jako pierwsze,
zeby pozbyć sie zeza na drugim, przechodzimy przez dosc
eksperymentalny etap szkiel progresywnych. to rownież pod
partonatem dr Hautza. Darzę duzym zaufaniem tego lekarza -
czlowieka, ale chętnie pokazalabym dzieciaka innemu dobremu
specjaliscie i nie prof. Prosotowi. Ten etap, na szczescie
krótkotrwaly też mamy za sobą. Widziala go tez dr Karczmarewicz z
CZDz (cenię sobie te konsultacje). Chodzi mi glównie o te progresy:
mam wrażenie, ze one niczego nie wnosza, a czasem wręcz
przeszkadzają. Dzieciak nosi je od sierpnia. Sa to slabe +. Dr
Hautz w odpowiedzi na moje wątpliwosci przekonywal mnie, ze sa
potrzebne. Zauwazylam, że synek czasami mruzy, a nawet zaciska oczy
na moment, trze je i patrzy spoza oprawek. Czy mozecie mi polecic
innego dobrego lekarza? Niekoniecznie z W-wy.

Mam też inny problem, niedawno mąz zauważyl małe pozbawione wlosow
kólko na glowie synka. mysleliśmy, ze to na skutek wenflonu, ale
pediatra podejrzewa, ze to poczatek lysienia na skutek stresow,
które dzieciak przeżyl. Zalecil konsultacje z dermatologiem, Wiem ,
ze niewiele ma to wspolnego z okulistyka, ale jesli mozecie polecić
dobrego specjaliste, tym razem najchetniej w W-wie, to bede
wdzięczna.

    • urson77o2.pl Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 18.11.08, 22:44
      Cześć,spróbujcie może u dr Jaworskiego w Katowicach,namiary znajdziesz we
      wcześniejszych postach,pozdrawiam.
      • monaed Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 19.11.08, 12:27
        Rzeczywiscie nazwisko to przewija sie w innych postach. Tylko
        wynika z nich, ze on bardziej zajmuje sie doborem soczewek, czyli
        dziećmi bez wszczepu. Zadzwonie do gabinetu i zapytam.
    • roccan Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 18.11.08, 23:10
      Jeśli chodzi o dobór okularów, to polecam dr Seroczyńską (też z CZD). Ja chodzę
      do Niej z moją córeczką. Cenię to, że ma zawsze rzeczowe argumenty, można z Nią
      porozmawiać. Słyszałam, że małe dzieci miewają problemy z nauczeniem się
      patrzenia przez okulary progresywne. Może Twój synek jeszcze nie wie jak ma
      przez nie patrzeć, może jest jeszcze za mały. Podobno łatwiej jest z
      dwuogniskowymi. Ale to są tylko zasłyszane opinie, ja jeszcze nie mam
      doświadczenia w tym zakresie.
      Mam jeszcze do Ciebie prośbę o informacje o wszczepie, czy mogłabym do Ciebie
      napisać na gazetowy adres?
      • ziutka23 Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 19.11.08, 11:41
        Tylko nie dr Seroczyńska! Jeśli chodzisz do dr prywatnie, to nie
        dziwi mnie twierdzenie o Jej rzeczowych argumentach i
        komunikatywności... Ja natomiast miałam okazję poznać Panią dr na
        oddziale w CZD i odniosłam wręcz przeciwne wrażenie: zero
        komunikacji, a nawet celowe wprowadznie w błąd (bym jako matka się
        nie denerwowała - co za tłumaczenie! Dlaczego zadecydowała o tym, że
        nie mam prawa dowiedzieć się o tym, co czeka moje dziecko na
        oddziale? nie wiem), o fachowości się nie wypowiadam, bo nie było mi
        dane od tej strony Panią dr poznać. Jako człowiek i lekarz w moich
        oczach zdyskwalifikowana. Nie mam zaufania! Wiem jednak, że mamy
        płacące za wizyty prywatne są zadowolone na ogół. Dr Seroczyńska -
        wyczytałam w którymś wątku - swoich prywatnych pacjentów jest w
        stanie wepchnąć na oddział w CZD jak jest taka potrzeba. Dla mnie
        osobiście jest to nagannne, ponieważ w ten sposób odsuwane są na bok
        dzieci, które trafiły tam przez zwykłą poradnię, takie, których
        rodziców nie stać na wizyty prywatne, albo takich rodziców, którzy
        nie pochwalają tego typu praktyk! Ja jako matka dziecka
        przebywającego juz na oddziale, szykowanego do operacji na kolejnych
        obchodach informowana byłam przez Panią dr, że jest inny pilny
        przypadek i że mam tego pecha, że moje dziecko musi poczekać może
        dzień, może więcej... TO był koszmar. Teraz jednak rozumiem, że
        część tych pilnych przypadków to byli pacjenci prywatni.... Nie do
        pomyślenia!
        • mamamartus Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 14.12.08, 17:53
          Tu tez napisalas... Co za bzdura... Pani Doktor konsultuje wcześniaczki w chyba
          wszystkich warszawskich szpitalach i zdarza Jej się jeździć do dziecka o
          jedenastej w nocy, jeśli jest taka potrzeba - dlatego, że nie ma lepszego
          specjalisty. A w przypadku wcześniaczków (takich, jak moja Madzia) liczy się
          każda minuta. Być może to takie dzieciaczki zajęły miejsce Twojego dziecka?
          Zastanów się, na kogo głosowałeś (-aś) w wyborach prezydenckich, bo być może na
          tego Pana, który na zlecenie swojego braciszka kultywuje komunizm w opiece
          zdrowotnej - "wszyscy maja po równo, czyli nic". I na sensowną, specjalistyczną
          opiekę okulistyczną dzieciaczki mogą liczyć tylko w jednym miejscu! W takiej
          sytuacji zawsze jest tak, że ktoś ma gorzej.
      • monaed Re: Szkla progresywne u niespelna 3-latka 19.11.08, 12:29
        napisz na eserek@wp.pl.

Pełna wersja