zaklejanie oczka

25.11.08, 20:55
czy możliwe jest bez okularów?? Czy w ogóle jest realne u 15-
miesięcznego dziecka?? Moja pierwsza dzisiejsza próba to totalna
porażka - nim nakleiłam tego opti-plasta to już zaraz Franio trzymał
go w rączce. Potem próbowałam przepaskę, ale nim zawiążę to już jej
nie ma na głowie, o oku nie wspominając...
Jakie pomysły na zasłanianie macie i stosujecie?? Czy ktoś zasłania
takiemu niemowlakowi jak mój Franuś??
    • onunka Re: zaklejanie oczka 25.11.08, 21:54
      Ja zaslaniam synkowi oko.Mały na dzień dzisiejszy ma prawie rok i 11
      mcy:)a zaczynalismy jak mial 10.Od niedawna(jakieś 3mce)nie mam
      wiekszego problemu z "zaklejeniem"małego,aczkolwiek plastry nadal
      zrywa:)Nie mamy okularków bo maly nosi soczewke.Moim sposobem na
      początku było obklejanie dodatkowo lepcem viscoplst polopor nad
      okiem i z boku od strony skroni(robiłam taka ramke)-to pomagało bo
      plaster sie lepiej trzymał no i oczywiście odwracanie dziecku uwagi
      w momencie gdy widziałam ze zaczyna cos kombinowac kolo oka.Póżniej
      przez pomyłke Pani w aptece dostałam plastry na oko viscoplast ale
      nie junior tylko te duże wiec z braku laku-wkurzona ze są złe a do
      apteki po nowe jechac mi sie nie chciało -przykleilam mu ten wiekszy
      plaster i młody nie mógł go oderwac!Maja jakby mocniejszy ten
      klej,teraz to w sumie nie ma różnicy ale latem jest kiepsko-plasty
      odparzaja,łatwo je oderwac jak sie dziecko spoci,wtedy to jest
      dopiero jazda:)Te wieksze sporo miejsca zajmuja wokół oczka ale w/g
      mnie zdecydowanie lepiej jest je dokładnie przykleić nie robiac przy
      tym "podglądu" z zadnej strony ani koło noska(mój potrafił znależć
      szczelinke własnie koło nosa zeby wpakowac tam paluszek i zerwac
      plaster jak juz zwykle łapanienie za centralna jego czesc nie
      pomagało-tu sie sprzydało obklejanie:).To moja rada,pewne jest ze
      choć nie jet to dla naszych szkrabów nic przyjemnego to jednak jest
      dla ich dobra.Zycze wytrwałosci w zalepianiu i nie zniechecaj sie
      chocbys zaklejała małego po raz 10-ty jednego dnia:)Twój upór i
      konsekwencja sa tu najwazniejsze.Pozdrawiam.
      • franelka dzięki, Onunka 26.11.08, 12:46
        mimo, że, sama zaczęłam być zaklejana w wieku 2 lat, i teraz piszę
        bez okularów to przeraza mnie to;
        Skąd jesteś, Onunka??
        • onunka :) 26.11.08, 12:55
          małopolska-kraków-wieliczka(okolice):)Tak sobie mieszkamy miedzy
          wieliczka a bochnia:)
          A Ty skad jesteś?
          • franelka Re: :) 26.11.08, 20:43
            z Poznania; pozdrawiam:-)
            • onunka Re: :) 26.11.08, 21:16
              Mam rodzinke w poznaniu:)a raczej mój maż.W kazdym razie Koziołki
              widziałam ost.w czerwcu i byc może zobacze w nadchodzące swieta:)))
    • herbi984 Re: zaklejanie oczka 27.11.08, 12:27
      Witaj,
      ja mojemu synkowi również zaczęłam zaklejać oczko jak miał 10 miesięcy. Na
      początku była to tragedia, ale z czasem tak się przyzwyczaił że nie protestował
      wcale, a dziś sam wybiera sobie kolor plastra na dany dzień, sam odkleja a ja mu
      tylko naklejam na oczko.
      Ale jak zaczynaliśmy, to na samym początku musiałam wymyślać wszystko co by
      tylko odwróciło jego uwagę. Sprawdzało się u mnie wychodzenie na dwór i
      oglądanie samochodów- bo to uwielbiał jak był taki malutki i całą uwagę
      poświęcał na to.
      Nie możesz się poddawać i systematycznie zaklejać, bo jak raz odpuścisz to
      będzie tylko gorzej, bo wtedy mały będzie kombinował:)Postaraj się zająć czymś
      jego rączki- może jakieś malowanie albo lepienie z plastoliny? Chociaż w tym
      wieku to raczej gniecenie a nie lepienie;)
      Powodzenia!!!
Pełna wersja