Jak się zabrać za zaklejanie - proszę o pomoc :)

31.01.09, 17:42
Witajcie,

Jestem nowa na forum, mieszkam w Warszawie, mam 3,5 roczną córeczkę
Zuzię. Około 4 miesięcy temu u Zuzi stwierdzono mały astygmatyzm i
wadę wzroku + 7 na OL i powyżej 7 na OP innych chorób nie
stwierdzono. Oko prawe właściwie od małego "leciało" i zezowało.
Przez kilka miesięcy chodziliśmy z małą do dr Zamłyńskiej, ale Zuzia
kompletnie z nią nie współpracowała i nie dawała się badać. Od około
6 miesięcy chodzimy do dr Seroczyńskiej jest super :) Zuzka już nosi
okularki + 5. Po dzisiejszej wizycie pani dr stwierdziła, że
niestety oko prawe nie ruszy samo i potrzeba będzie zaklejania. Mam
zaklejać na maksa od rana do wieczora oko lewe przez 6 dni. Siódmego
dnia mam robić przerwę.
Mam do Was pytanie... jak się za to zabrać, jakie plastry kupić? Czy
jest jakiś sposób żeby przekonać do tego dziecko? Co w takim wypadku
z przedszkolem? Czy powinnam zapewnic małej jednak opiekę w domu i
pilnować żeby nie ściągała zasłonki? Obawiam się w przedszkolu może
nie być respektowane zasłanianie, zwłaszcza że w grupie jest prawie
30 dzieci i paniom nie będzie się chciało pilnować tylko mojego
dziecka. Co z tym zdrowym okiem? Czy tak długie zasłanianie nie
spowoduje uszczerbku dla tego oka?
I w końcu czy powinnam to jeszcze skonsultować z kimś innym? Dodam
tylko, że mała ma niestety ogromy uraz do lekarzy mężczyzn po
pobycie w szpitalu.
Proszę Was bardzo o rady bo narazie zgłupiałam i nie wiem jak się za
to zabrać a czas nieubłaganie leci.
    • najlepszyviolik Re: Jak się zabrać za zaklejanie - proszę o pomoc 01.02.09, 00:36
      Ja używam plastrów OPTI-PLAST junior koszt ok 11 zł (10szt)to nie jedyne na rynku.
    • illusia Re: Jak się zabrać za zaklejanie - proszę o pomoc 02.02.09, 23:05
      Moja córcia (w marcu skończy 2 latka) ma wadę OP +7 OL +8 i tez niestety parę miesięcy temu okazało się, ze mimo tego iż nosi okulary od 10 m-ca życia lewe oko zezuje i trzeba je zasłaniać na 2 godz. dziennie. Z okularami poszło nam super bo już na drugi dzień prawie nie ściągała a teraz nosi je non stop więc pomyślałam dam radę i z zaklejaniem. Niestety jak jej zasłoniłam dostała szału, krzyki, wyrywanie się, płacze - okropność :(
      Więc odczekałam chwile i pozasłaniałam oko lalom, misiom itd, ale nawet lala nie mogła mieć zasłoniętego oka bo zaraz był płacz, potem była próba z książkami o piratach i kupiłam kolorowe plastry ale zaklejała tylko na 3 sek bo kolorki jej się podobały i na tym koniec. Niestety motywacje i próby przekupstwa również nie działały.
      Aż 3 dni temu spróbował po raz 100 i fakt płakała ale zastosowałam tzw "motywację" ;) będzie mogła pobawić się komputerem tj postukać w klawiaturę, poklikać myszką ale musi mieć zasłonięte oko i ... zadziałało !!!
      I teraz codziennie zaklejamy na 2 godz. czasem z przerwą ale to dopiero początki, Marysia sama wybiera kolor plasterka i sama go sobie przykleja, ja tylko "trochę" pomagam ;) jestem prze szczęśliwa. Oprócz zabawy z kompem, wyklejamy, malujemy itd, w każdym razie bardzo intensywnie spędzamy te 2 godz :)
      Mamy w plecy 4 miesiące, w marcu idziemy do kontroli i zobaczymy co i jak. Radzić jest trudno bo każdy maluch jest inny ale trzeba próbować cały czas w końcu kiedyś zaskoczy, musi zaskoczyć
      • madzia116 Re: Jak się zabrać za zaklejanie - proszę o pomoc 12.02.09, 15:23
        my zaklejamy już drugi rok, osobiście plastrów nie używałam nigdy,
        kupiłam razem z obturatorem gumowym ale zostaliśmy przy nim i tak
        jest do tej pory, na szczęście nie było problemów, zrozumiał, że
        musi nosić i już, choć zdarzają się bunty. Minusem obturatora jest
        to, że oczko się poci pod nim jak jest goraco, z ciekawości spróbuję
        plastra:), obturator kosztuje około 10 zł i używam aż nie wygląda
        nieestetycznie, 2-3 miesiące spokojnie, myje się go wodą z mydłem
        więc jest ok, powodzenia
Pełna wersja