plmosmo 08.02.09, 19:28 Bardzo mnie interesuje, czy pracujecie opiekujac sie dzieckiem po operacji zaćmy i mając te wszystkie problemy z maluszkami. Napiszcie proszę czy i jesli wogóle to kiedy wróciłyście do pracy. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
katacha Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 08.02.09, 19:43 ja nie pracuje. też jestem ciekawa jak sobie radzą mamy pracujące. może e_w_amelka coś nam napisze bo chyba ona wróciła do pracy. przy okazji pozdrowienia dla was:) Odpowiedz Link
roccan Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 08.02.09, 22:18 Ja też nie pracuję dlatego właśnie, że córeczka nosi soczewki po operacji zaćmy. Nie wiem, czy znalazłabym nianię, która podjęłaby się opieki, zresztą nie mogłabym chyba nikomu na tyle zaufać, żeby pozwolić małej grzebać w oczkach. Miałam nadzieję, że wszczep będzie po 2 r.ż., więc byłabym te 2 lata na wychowawczym, a teraz, kiedy lekarze mówią o 6 r.ż., to nie wiem, kiedy wrócę do pracy. Odpowiedz Link
onunka Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 08.02.09, 22:49 Ja pracuje.Na pół etatu-ale pracuje:)Mały siedzi 4 dni po 5 godz.z tesciowa(w miedzyczasie ma kontrol tatusia),jakos sobie daja rade,a ja mam chwilowa "odskocznie"od zmartwień.Dłużej bym w domu nie wytrzymała,ja musiałam poszukac pracy bo z poprzedniej mnie zwolnili po 2 mcach wychowawczego-likwidacja zakładu(w domu spedziłam cała ciąża na zwolnieniu a potem 20mcy z Małym).Jak dla mnie sama perspektywa "siedzenia" w domu do 6 r.z.dziecka jest troszke dołująca.Zastanawiałam sie długo czy isc do pracy czy tez nie jednak teraz nie załuje,przynajmniej wiem ze żyje.Teraz zyje w lekkim biegu tak gdzieś do 14 ale ogólnie jest ok.przedtem mi sie strasznie dłużylo,każdy dzień był taki sam,teraz ledwo wyrabiam na zakrętach ale już 6 mc(!łoo!jak to zleciało!)a my dajemy sobie rade. Odpowiedz Link
plmosmo Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 00:21 czyli ciezko bedzie z tym powrotem do pracy, masz szczescie, za masz tesciowa pod reka. ja mam we wtorek wizyte u Jaworskiego i sie pewnie zacznie taka jazda ,jak wy macie. Ja malenu juz przed operacja zaklejalam oko na 3 godz dziennie i tez mialam ciezko na poczatku , robilam to 6 miesiecy ponad. a propos jaka macie opinie na temat Jaworskiego i Markuszewskiej do kogo lepiej jechac ? we wtorek mama katowice a za 2 tygodnie wroclaw nie wiem dokad. do wroclawia mam blizej. Odpowiedz Link
puszek12345 Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 07:56 a wlasnie,to podkleje sie z pytaniem..czy z orzeczona niepeln.na dziecko mozna wrocic do pracy?konkretnie nie wiem jak to jest z tym punktem 7,koniecznosc sprawowania pelnej opieki nad dzieckiem,to chyba wyklucza powrot do pracy..? bo juz powoli zaczynam swirowac w domu,a mojej malej bardzo by sie przydal kontakt(zlobek)z innymi dziecmi bo robi sie okropnie"jedynaczkowa:.. tyle ze jak wroce do pracy i oplace zlobek/przedszkole,dojazdy do pracy itp to mnie gorzej wyjdzie niz przechodzac na sw.pielegnacyjne;) Odpowiedz Link
renatusienka powrót do pracy 09.02.09, 13:41 Jasne, że możesz pracować. Punkt ten ma znaczenie, gdybyś chciała i mogła pobierać świadczenia rodzinne i pielęgnacyjne na dziecko. Ja pracowałam już w trakcie diagnozy mojej Karoliny. Mała była pod opieką babci. Karola teraz ma 2,5 roku i od tygodnia chodzi do przedszkola. Oczywiście nosi soczewkę. Ale tam jest na stałe oroopta i dziecko ma rehabilitację. Myślę, że będzie dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
onunka Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 14:14 plmosmo-stawaj po operacji z małym na komisje,jak Ci sie uda i bedziesz spełniac wymogi MOPS to możesz dostawac prawie 700zł (swiadczenie pielegnacyjne dla małego za orzeczenie o niepełnospr.które mu sie należy-można pracowac i je otrzymywać- a Ty jako opiekun możesz otrzymywac świadczenie pielęgnacyjne,oplacana składka chorob. i emeryt.-jak to dostaniesz to pracowac nie wolno- niestety składka jest odprowadzana od 420zł. U mnie maż jest"rolnikiem" i ja idac do pracy wpisałam go jako przedstawiciela dziecka,tak wiec ja pracuje a on staje na komisje itp.itd.no i jemu sie udało wywalczyc to swiadczenie pielegnacyjne (jednak sam woli sobie opłacać składki bo te odprowadzane przez MOPS sa maciupkie).Ja siedziałam w domu z małym ponad rok bez zadnych swiadczeń.Jednak jakby maż chciał isc do pracy to mu te pieniądze ze świdaczenia pilegnacyjnego zabiora i tylko dostawalibysmy kase za orzeczenie dla małego(niestety warunkiem otrzymania świadczenia pielgnacyjnego sa:dochod na os.w rodzinie nie przekraczający 583? albo 586 zł,rezygnacja z zatrudnienia na rzecz sprawowania opieki nad dzieckiem niepełn.,no i na orzeczeniu musisz miec zaznaczony pkt 7 i 8.)pozdrawiam i zycze powodzenia w "zasoczewkowywaniu":)Myśle dziewczyny ze co nieco Wam wyjaśniłam a co do "jedynaczków" mojemu małemu tez już odbija,robi sie taki cycus-nie rusz nie tykaj no i poważnie sie zastanawiam nad rodzeństwem dla niego:)Jednak ja(a chyba bardziej maż) to sie troszke obawiam zeby nasz drugi szkrab nie miał takiego pokichanego dzieciństwa jak Kamil,zacma znikad wiec jakieś obawy sa...niby Prost powiedział ze sa niewielkie szanse zeby drugie nasze dziecko mialo to samo.Ze mamy jakieś 5% na "pecha", niestety o 5%za dużo jak dla mnie:( Odpowiedz Link
mastaszka Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 17:58 Onunka, ja mam drugie dziecko z zaćmą. Córka ma 8 lat, operowana była jak miała 3,5, co prawda od razu jej wszczepiali, więc jakiś etap nas ominął. Teraz z małym "normalnie", rzeźbimy jak wszyscy tutaj, ale drugiego takiego szatana niełatwo znaleźć i chyba nie jest nieszczęśliwy. No i przy drugim jest łatwiej, ścieżki przetarte:). Pozdrawiam. Odpowiedz Link
onunka do mastaszka 09.02.09, 18:17 Dzięki Mastaszka za pocieszenie:)Kamil raczej też nie jest nieszczęśliwy jednak troche mi go żal,teraz w sumie jest oki bo "zaklejam" go tylko na 6 godz dziennie ale jak sobie przypomne poprzednie wakacje to mi sie ryczeć chce...wszyscy sie gapia a ja walcze z młodym o to czy bedzie plaster na oku-choć odparza i denerwuje- czy też nie...no i te wszystkie maltretujące go wizyty u lekarzy...Młody nasz to też niezłe ziółko,na to co przechodzi to jest naprawde super dzieciak usmiechnięty zawsze od ucha do ucha:) tez skończył 2 latka:)A napisz mi skąd u Twoich dzieciaczków ta zaćma? sorki kobietki za zmiane tematu:) Odpowiedz Link
mastaszka Re: do mastaszka 10.02.09, 11:33 Moje mają po tatusiu, on był pierwszy w rodzinie. Z Weroniką nie wiedzieliśmy, że też może mieć, z małym ryzykowaliśmy, ale nie chcieliśmy jedynaczki, różnica jest ponad 6 lat i córa już zaczynała zgrywać królewnę. A mąż żyje z zaćmą i żaden lakarz nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego właściwie jeszcze widzi. No i u nas nie było zaklejania, za to Staś chodzi w tych grubych okularach i wzbudza sensację. A w kwestii rodzeństwa-to chcieliśmy jeszcze jedno, ale jednak się rozmyśliliśmy:) Odpowiedz Link
onunka Re: do mastaszka 10.02.09, 21:38 Dzieki za odpowiedz:)No to sie zanosi ze Kamilek "zapoczątkował"zacme w naszej rodzince i pewnie gdzieś tam kiedyś sie pojawi,mam tylko nadzieje ze rodzeństwo(jeżeli sie na nie doczeka-oczywisćie) nie dostanie tego pieroństwa w "prezencie genetycznym" bo my(ja i mąż)ponoc zdrowi jak rydze a to że Kamil mial zaćme to "czysty przypadek statystyczny". Odpowiedz Link
katacha Re: do mastaszka 10.02.09, 21:59 z tego co wiem w przypadku zaćmy jednoocznej to rzadko się dziedziczy (jak zresztą wiesz od prosta). Dzieci i mąż mastaszki mają obuoczną a w takim przypadku szansa na dziedziczenie to ponoć 50%. pozdro Odpowiedz Link
onunka Re: do katacha 10.02.09, 22:36 A widzisz Kasiu-tego nie wiedziałam:)Raz tylko zapytalam Prosta o to co z przyszłym rodzeństwem małego-powiedział ze szansa na to samo jest ale wynosi tylko 5 %,nie wnikałam w szczegóły bo mnie ten temat wtedy nie interesował ale po prawie roku od naszej wizyty w wawie zaczynam nabierac ochoty na 2 dziecko i zaczynam drażyć temat,gdzieś tam coś kiedys czytałam o tych dziedziczeniach ale tak pobieznie no i ogólnie jestem "zielona" w tym temacie:) Odpowiedz Link
katacha Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 20:55 też się onunka zastanawiam nad rodzenstwem dla jonasza. Widzę że nasze dzieciaczki są wszystkie w wieku "chodziaczkowym" - bunt 2 latka. Jonasz ostatnio pokazuje charakterek. bardzo się obawiam jak będzie wyglądał powrót do zaklejania po tej przerwie bez soczewki. Odpowiedz Link
katacha Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 20:49 my jeździmy do jaworskiego, bo ma opinię świetnego "dobieracza" soczewek, obstaje przy teorii wszczepu w okolicach 6 roku życia. a z tego co dziewczyny pisały na forum MArkuszewska nie jest tak restrykcyjna i czasem już 2-latkom wszczepia. Jaworski ma droższe soczewy ok. 750 zł a MArkuszewska chyba 400 zł. Poza tym Jaworski jest spoko bo sie nie przejmuje jak dziecko ryczy, nie udaremnia przez to wizyty, zawsze mimo wrzasków i wyrywania zbada dziecko. na temat MArkuszewskiej to niech renatusieńka pisze bo tam jeździ. renatusienka napisz co z wszczepem, nie zdecydowała się MArkuszewska na wszczep teraz?? Odpowiedz Link
mastaszka Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 09.02.09, 17:52 Ja pracuję na zlecenie, kilka godzin w tygodniu, w swojej "firmie", Stasiem zajmują się moi rodzice, ale na pełen powrót do pracy się nie zdecyduję. Rodzice nie dadzą rady, z resztą chyba nie chciałabym, żeby dziadkowie go chowali, nianię ciężko znaleźć do takiego ślepatego żywiołaka, a i zjadłaby mi całą nauczycielską pensję. Stasiek nie nosi soczewek, więc rodzicom jest łatwiej. Teraz ma dwa lata, na wiosnę powoli zaczniemy myśleć o wszczepach. Mam nadzieję, że jako trzylatek normalnie pójdzie do przedszkola Odpowiedz Link
renatusienka do Katacha 10.02.09, 09:22 Witaj. Ostatnio byliśmy u Markuszewskiej w październiku i stwierdziła, że jeszcze za wczesnie na wszczep. Mieliśmy jechać w styczniu ale przełożyłam wizytę na marzec, bo u starszego dziecka wykryto mi toksokaroze i teraz muszę wykluczyć to schorzenie u Karoliny, a to wymaga wykonania sporo badań i wizyty w poradniach zakaźnych. Jeżeli jej wykluczą toksokarozę to spoko, a jeżeli też ma to wymaga przebadania dna oka (bardzo dokładnego) i chciałabym to ewentualnie załatwić podczas jednej wizyty okulistycznej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
kitka09 Re: do Katacha 12.02.09, 22:00 Mam pytanie do mastaszki. Dlaczego Twoja córka była operowana dopiero w wieku 3,5 lat? Czy prędzej nie dało się zauważyć, że np gorzej widzi? Wiem, że są różne rodzaje zaćmy. Mój syn miał całkowitą, obuoczną, na pierwszy rzut oka było widać, że z jego oczami jest coś nie tak. Zaćmę odziedziczył po mnie. Mam też drugie dziecko-5-miesięczną Mają. Byłam już z nią u okulisty 2 razy i córeczka na szczęście jest zdrowa, oczy czyste, widać, że patrzy i widzi. Rozumiem, więc bardzo dylematy dotyczące drugiego dziecka przy choćby minimalnym zagrożeniu zaćmą. Odpowiedz Link
plmosmo Re: do Katacha 13.02.09, 23:52 moj maly mial tylnotorebkowa i jej nie bylo widac ale oko mu uciekalo i poszlam z nim do lekarza w efekcie finalnym okazalo sie ze to zacma spowodowana najprawdopodobniej przez wirusa CMV, ktorym sie ode mnie zarazil w czasie ciazy. operacja byla dopiero po 5 miesiacach. nie zawsze ta zacme mozna zauwazyc ja mialam "nosa" Odpowiedz Link
rena_ta_s Re: czy pracujecie mając dziecko po op. zaćmy? 01.06.09, 10:30 Witam, ja pracuję zwyczajnie, na pełen etat, choć po urodzeniu Witka wiedziałam już że do starej pracy nie wróce bo tam godziny pracy były szalone i częste wyjazdy. Teraz pracuję od 8 do 16. Zdejmuję na śpiocha i zakładam tez jak się uda wstać przed młodym. Jak nie to na siłę. W naszej okolicy nie ma przedszkola ani złobka typowo "okulistycznego" więc mały chodzi do babci. Od września idzie do przedszkola i też zdecydowałam się na zwykłe a nie integracyjne. Wróciłam do pracy jak mały miał rok, operowany był w 2 miesiącu zycia więc miałam troche czasu aby się oswoić z rehabilitacją. Zaklejam mu w samochodzie jak jest przypięty pasami (nie ma szans na ucieczkę;)) w łapki daję mu jakąś zabawkę lub inną atrakcję choćby w dniach kryzysowych poświęcam własny telefon komórkowy) i odrazu zasiadam za kierownicą tak aby nie miał szans mnie prosić o odklejenie. Zdejmuje plaster po pracy czyli koło 17 tej. O dziwo w związku z tym że babcia nigdy "nie obsługiwała soczewki" nie prosi jej o zdjęcie plastra, dopiero jak mnie w drzwiach zobaczy;) Dodam ze mój mąż jest w domu praktycznie w weekendy;) wiec można sobie z tym jakoś poradzić. Najgorzej jest jak muszę gdzieś wyjechać zawodowo. Teraz będzie 2 noce u babci a w związku z tym nici z rehabilitacji... Ale poza tym nie ma problemów (ostatnio wyjeżdzałam w listopadzie więc nie jest źle). Na początku babcia się stresowała bo wówczas mieliśmy soczewkę od Prostowej i trzeba było cały czas sprawdzać czy jest na oku, pare razy tez babcia robiła poszukiwania. Teraz praktycznie nie ma żadnych problemów dlatego mały pomaszeruje we wrześniu do normalnego przedszkola;) Odpowiedz Link