Operacja czy botulina na zez?

06.06.09, 20:46
Dziewczyny, w innym wątku pisałam że mój synek ma nadwzroczność w granicy
fizjologii wieku i zeza zbieżnego, prawdopodobnie o uwarunkowaniu w mózgu. Tzn
albo mózg jeszcze niedojrzały, albo dojrzały, ale niestety już przyzwyczaił
się do nieprawidłowego ustawienia mięśni oczu.

Prof. Prost kazał nam się pokazać we wrześniu, jeśli do tej pory nic nie
będzie się nam polepszało to albo botulina albo operacja. Synek ma obecnie 9
miesięcy.

Mam pytanie czy czyjeś dziecko miało leczone zeza botuliną lub operacyjnie?
Jeśli tak to w jakim wieku i z jakim efektem? Zastanawiam się czy wiek ok 13
miesięcy to nie za wcześnie na operację, ale chyba lekarz wie co robi. nie
wiem może ten zez jest za duży? Okularków nie zalecił, bo +1,5-2 to fizjologia
dla tego wieku, a zaklejania oczka też nie bo oba zezują praktycznie tak samo.
    • katacha Re: Operacja czy botulina na zez? 06.06.09, 22:54
      osobiście jestem przeciw botoxowi. przynajmniej w przypadku podobnym do mojego
      syna (czyli brak widzenia obuocznego). Botox jest dobry ale dla dorosłych. u
      dzieci najczęściej rozlewa się na inne nerwy i powoduje wiele innych
      nieprzyjemności (np. opadająca powieka). Czy operację u waszego synka miałby
      robić Prost czy jego żona. Bo botuliną to chyba tylko ona się zajmuje. Jeśli nie
      jesteś szczególnie przywiązana do Prostów to może udaj się do innego lekarza od
      zeza dziecięcego. Wejdź na forum "zezisko". znajdziesz tam wątek o botoksie w
      wykonaniu dr Prost - raczej mocno nieprzychylny. No i botoks to głównie kwestie
      zysku (iniekcje powtarza się kilka razy i dają efekt czasowy z założeniem że
      oczy mają się naprostować i) ambicje naukowo-badawcze dr Prostowe.
      Polecam jeszcze raz Zezisko.
      pozdrawiam
Pełna wersja