wac_pl
11.06.09, 11:42
Witam Państwa bardzo serdecznie.
Choć nie ma dziecka niewidomego to chciałby zadać pytanie na forum
dotyczące właśnie dzieci niewidomych. Kilka słów wstępu: jakiś czas
temu zebrała się grupa osób (w tym kilku byłych ratowników GOPR)
chętnych do zorganizowania zajęć wspinaczkowych dla dzieci
niewidomych. Zajęcia mogłyby się odybywć na obiektach zamkniętych
(sztuczne ściany) lub otwartych (skały). Po skontaktowaniu się z
pewnymi organizacjami (pomińmy jakimi) usłyszeliśmy iż: "a jest Pan
instruktorem", " a ma Pan skończoną rehabilitację", "a ma Pan...", "
a ma Pan..." etc etc. Sterta problemów, a ilość kursów i szkoleń
które sobie zażyczono powoduje, iż miałbym wtedy 78 lat i konto
uszczuplone o 70 000 zł. Chcę nadmienić, iż nie chodzi to u to by
byle kto z ulicy zabrał się za zajęcia. Natomiast sa to ludzie z
wieloletnim doświadczeniem wspinaczkowym w różnych górach świata i z
kilkunastoletnimi uprawnieniami do wspinania w tatrach. To, że żyją
jest najlepszym dowodem, że robią to bezpiecznie. Bo góry niestety
różnych błędów nie wybaczają... Zajęcia na ściankach są baardzo
bezpieczne (wbrew obiegowej opini) i są prowadzone z zachowanie
wszelkich środków ostrożności (kask, dobra lina, pełna uprząż (dolna
+ górna), wspinający się tuż obok opiekun). Całość zajęć odbywa się
bez jakichkolwiek opłat dla prowadzących a jedyny kosztem jest wstęp
na ściankę. (to tak dla jasności).
W związku z tym mam pytania do rodziców dzieci niewidomych:
1. Czy uważasz, że tego rodzaju forma zajęć jest przydatna?
2. Czy chciałbyś by Twoje dziecko brało udział w takich zajęciach?
3. Uważasz, że tego typu zajęcia są bezpieczne?
4. Jeśli odp. na pyt 1 brzmi TAK to jakie korzyści miało by dziecko
z tego typu zajęć?
Proszę o poważne potraktowanie tego postu i nie patrzenie na nie
jako na reklamę. Podkreślam z całą mocą - NIKT NA TYM NIE ZARABIA!